Nie da się zmienić płci

Przemysław Kucharczak

GN 43/2011 |

publikacja 27.10.2011 00:15

Mało kto wie, że transseksualizm nie jest grzechem. Grzechem jest dopiero, gdy osoba z problemem transseksualnym poddaje się operacji tzw. zmiany płci.

Nie da się zmienić płci esat news

Wielu z nas zetknęło się z takimi ludźmi. Z dziewczyną, która ubiera się po męsku, ukrywa piersi, trzyma się przy kolegach, a gardzi towarzystwem koleżanek. Albo z chłopakiem, któremu wydaje się, że znalazł się w męskim ciele przez jakąś tragiczną pomyłkę Pana Boga. Czasem cierpienie prowadzi ich do stymulacji hormonami przeciwnej płci, a potem na stół operacyjny. Tam lekarze formują kobietom penisy z innych tkanek lub stymulują do wzrostu łechtaczki. Mężczyznom formują pochwy. Prawdziwe organy płciowe wycinają.

To samo radzi ks. Dziewiecki, choć sam jest psychologiem. – To nie jest praca dla seksuologa ani nawet dla psychologa, bo przyczyny tkwią głębiej. Oczywiście psycholog powinien się włączyć, jeśli problemowi towarzyszą np. myśli samobójcze. Jednak transseksualistom jest potrzebny przede wszystkim świadek Bożej miłości. Ktoś, kto pomoże im zbudować w sobie radość życia na sposób tej płci, jaką rzeczywiście mają. Ktoś, kto dobrze zna Ewangelię i realistyczną antropologię – podkreśla. Sam pomagał takim ludziom.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.