Komentarze 7
  • robak
    03.01.2020 10:46
    Boże wezwanie do człowieka jest zawsze takie same - tak dziś jak i wczoraj jak i za lat 1000 nic się nie zmienia . problem polega na tym że wezwanie to jest proste nie ma nic z zawiłości i kręcenia i zamieszania - czy to gej czy homoseksualista czy (...) . prostota człowiek współżyjący z człowiekiem tej samej płci popełnia grzech śmierelny - proste . żadne towarzyszenie ani inne jakieś słowne dziwolągi tego nie zmienią . pozdrawiam
    • zapytanie
      03.01.2020 17:06
      przeciw któremu przykazaniu?
      • robak
        03.01.2020 18:16
        ks.kpł 18,22(Nie będziesz obcował z mężczyzną, tak jak się obcuje z kobietą. To jest obrzydliwość! ) dalej (Podobnie też i mężczyźni, porzuciwszy normalne współżycie z kobietą, zapałali nawzajem żądzą ku sobie, mężczyźni z mężczyznami uprawiając bezwstyd i na samych sobie ponosząc zapłatę należną za zboczenie) dalej („Czyż nie wiecie, że niesprawiedliwi nie posiądą królestwa Bożego? Nie łudźcie się! Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwieźli, ani mężczyźni współżyjący z sobą , ani złodzieje, ani chciwi, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy nie odziedziczą królestwa Bożego.” (1 Kor 6, 9).-proste . pozdrawiam
      • chochlik
        04.01.2020 00:27
        szóstemu [ wersja katechizmowa ] szerzej św. Paweł , grzech nieczystości ,
        Częściowo przeciw pierwszemu , grzech odrzucenia dzieł Stwórcy
  • sceptyk
    03.01.2020 14:45
    Duży budynek składa się małych cegieł , duży odwrót składa się małych zaniechań , a jakie to zaniechania ? np. redukcja Biblii i jej słownictwa .
    Jakiś rok temu , redaktorka z jednej dwóch konkurujących ze sobą ideologicznie stacji TV pyta świeckiego działacza katolickiego " czy użyłby pan słowa sodomia " a ten " papież jest bardzo tolerancyjny w stosunku do tych ludzi "....i tak dalej , po pierwsze nie odpowiedział WPROST na pytanie , a miało być "tak i nie" po drugie jeśli jest wierzący to ..powinien słowa sodomia użyć … chyba ,ze się wstydzi Pana i Jego Słów ….
    A tak po prawdzie ryba psuje się od głowy , te tam [ chwała Księdzu } na ambonach nie goszczą ,i to pomimo zagrożenia , za to wynurzeń "jak to Chrystus odmienia nasze serce " jest dużo do oporu albo ...do zaśnięcia .
  • AFU
    04.01.2020 14:34
    AFU
    Po co jest ten Miś? Nikt nie wie, więc nikt nie zapyta... No bo obawia się by nie wyjść na niezorientowanego, autsajdera, buraka, albo zwyczajnie gustuje w dużych maskotkach ze słomy, albo wydaje mu się że wie i wszystko rozumie, albo że jeśli mądrzejsi Misia wymyślili, to znaczy że jest potrzebny, a jak mówią że jest dla naszego ogólnego dobra, to tylko się cieszyć. Mechanizm stary jak świat, w mętnej wodzie zawsze jakieś rybki się złowi, więc mącą ci co nie mają nic smacznego na przynętę. Ale apetyt na smaczną rybę jak najbardziej. Oczywiście można wymyślać niezrozumiałe konflikty wprost z sufitu albo brudnego palca, albo wykorzystywać to co samo pcha się w ręce. Geje to wdzięczny temat, tak naprawdę mało kto wie z własnego doświadczenia co to znaczy być homoseksualistą, a jeśli nawet się z kimś takim zetknie i próbuje zrozumieć, to i tak nie da rady. Ci ludzie nie chcą mówić na ten temat, a jeśli już to mówić jak jest naprawdę, i wcale nie koniecznie świadomie chcą kłamać. Psychologia się kłania, trudno się przyznać że coś jest dla nas problemem, że niekoniecznie czujemy się z tym dobrze, że robimy coś z czego sami nie jesteśmy dumni ani przekonani że to dobra droga. Reakcją jest wyparcie, usprawiedliwianie się przed samym sobą i innymi, w przypadku gejowskich aktywistów próbować uczynić "to" powszechnie akceptowaną normą, modą albo wyrazem postępu... Pomijając osoby najbardziej kolorowe i krzykliwe, które chcą wykorzystać tych ludzi do sobie tylko wiadomych, a całkiem konkretnych i przynoszących profity celów politycznych i merkantylnych. To ci co wodę mącą, swoich tylko korzyści patrząc. I jest ich tak naprawdę garstka, a razem ze zmanipulowaną przez się klientelą mieszczą się w jakimś objazdowym, bynajmniej nie wesołym autobusie. Nie dajmy się zwieść setkami decybeli i feerią kolorowych fatałaszków ani nawet ich brakiem - to nie głos większości, a ta swój rozum i logikę ciągle ma na swoim miejscu. Oczywiście wciąż trzeba nad nimi pracować, pielęgnować i rozwijać, jak zawsze.
  • teofanes
    04.01.2020 20:55
    Tak, świat się zmienia, zmienia się w zastraszającym tempie... rośnie np. liczba aborcji na świecie. To jeden z "wielkich" osiągów współczesnego morderczego świata. Różne lobby wojskowe państw-mocarstw aż się palą do wojny, przemysł zbrojeniowy pracuje pełną parą, rośnie coraz większy wyzysk i eksploatacja ubogich, biednych ludzi przez bezwzględną grupkę bogaczy tego świata. Aktualnie wdrażają nowe ideologie, aby tych biednych i słabych jeszcze bardziej zniewalać i wyzyskiwać - w zastraszającym tempie rośnie inwigilacja ludzi w przestrzeni publicznej ale także i prywatnej. Człowiek jako osoba coraz mniej się w tym wszystkim liczy. Co na to współczesny Kościół? Ludzie w Kościele niewiele mogą zdziałać poza modlitwą do Boga, aby raczyć utrącić złych, siejących niepokoje i wojny, aby sam doprowadził do trwałego pokoju. Kiedy to nastąpi? Wtedy gdy Boskie Prawo będzie w całości realizowane w prawie ludzkim, bo człowiek NIE MOŻE tworzyć takiego prawa, które jest niezgodne z Prawem czyli Wolą Boga. Nie może w żadnym świadomym działaniu stawać przeciw Bogu!! Co sensownego mogą zrobić przywódcy Kościoła: modlić się o łaskę Boga, aby On (nie my! my nic nie jesteśmy w stanie zrobić bez Boga ) zechciał zatrzymać obecny świat w drodze do samozagłady oraz głosić z CAŁĄ STANOWCZOŚCIĄ i W PEŁNI, czy się to komuś podoba czy nie (biskupi powinni umieć przyjmować ciosy tego świata wtedy, gdy ta nauka głoszona światu bardzo, ale to bardzo się nie podoba - pozytywną próbkę takiego zachowania daje dziś Arcybiskup Jędraszewski chwała mu za to) głosić Bożą naukę, niczego nie pomijając, nie cenzurując i nie przypochlebiając się światu. W Kościele ma cały czas istnieć pełnowartościowa sól a nie jakieś zwietrzałe białe kryształki, którymi wszyscy jako bezużytecznymi pogardzają. Droga przypochlebiania się światu i tworzenie z nim jakichś zgniłych kompromisów np. kosztem świętości sakramentów, jak to czyni obecnie Watykan, jest drogą błędną, która powoduje, że ludzie do takiego Kościoła nie przychodzą ale właśnie z niego odchodzą.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    9 10 11 12 13 14 15
    16 17 18 19 20 21 22
    23 24 25 26 27 28 29
    1 2 3 4 5 6 7
    8°C Środa
    noc
    7°C Środa
    rano
    8°C Środa
    dzień
    8°C Środa
    wieczór
    wiecej »