Komentarze 26
  • meme
    30.10.2015 17:42
    Urodziłem się ponad 35 lat temu i wychowałem bez ojca. Nikomu nie przyszło wówczas do głowy, żeby robić z tego jakikolwiek problem albo twierdzić, że się z tego powodu prawidłowo nie rozwinę. Anty-gender też czasem wchodzi na intelektualne mielizny...
    • Aga
      30.10.2015 23:37
      A stało się tak, ponieważ w Pana rodzinie a jeśli nawet nie tam, to w społeczeństwie, w kulturze, w której Pan żył, żywy był (i na szczęście jeszcze jest) OBRAZ OJCA (oczywiście nie Pańskiego ojca, tylko "ojca w ogóle"). Dzięki temu miał się Pan z kim w pewien sposób zidentyfikować i prawidłowo rozwinąć.
    • ble
      31.10.2015 02:20
      Chłopie miałeś ojca, a wychowałeś się bez niego, ale nie z dwoma tatusiami, czy mamusiami. Mylisz pojęcia i chyba nie masz zbyt dużego rozeznania w tym.
  • agnostos
    30.10.2015 18:47
    agnostos
    No to dzieci pomordowanych w Katyniu, to sama patologia? Wychowani bez ojca, czasem go na oczy nie widzieli... Gender to nauka opisowa, stwierdza fakty dotyczace wypełniania ról społecznych z perspektywy płci. Poważna naukę chca obalać włoscy "uczeni"? Czekam na wyniki. Jeśli nie zmądrzeję, to przynajmniej się uśmieję.
    • Serena
      30.10.2015 22:34

      Gender to perfidna ideologia i nie ma nic wspolnego z nauka. Poczytaj i posluchaj troche o jej absurdach (np. dr Gabriele Kuby w Niemczech czy ks. Dariusza Oko w Polsce) A na poczatek polecam program popularnego norweskiego komika Haralda Eia "Pranie mozgu" https://vimeo.com/19707588 Bardziej lopatologicznie i zdroworozsadkowo nie mozna chyba tych genderowskich bzdetow wyjasnic.

      I nie ublizaj dzieciom pomordowanych w Katyniu, bo dobrze wiesz, ze mialy one matki-kobiety i ojcow-mezczyzn (i bohaterow) i kazde z nich dokladnie wie, kim byli ich rodzice, co przy idei homorodzicielstwa, ktora promuje gender czesto nie jest jasne. Wychowywanie dziecka przez samotna matke (gdy ono wie, ze ojciec zginal lub odszedl) to zupelnie co innego niz jego wzrastanie wsrod dwoch "tatusiow" czy "mamusiek" albo tez tzw. pachwork family. Podaje linka do wynikow amerykanskich naukowych badan nad tego rodzaju patologicznymi ukladami. To jest dopiero patologia! I to jeszcze u-d-o-w-o-d-n-i-o-n-a!

      http://www.frc.org/issuebrief/homosexual-parent-study-summary-of-findings

      • agnostos
        31.10.2015 20:44
        agnostos
        Powoływanie się na ks. Oko to chyba jakiś żart? Ks. Charamsa precyzyjnie go wypunktował w TP. Proszę więcej czytać, sięgać do różnych źródeł. To dobrze robi na szerokość horyzontów i pozwala uniknąć manipulacji ideologicznych.
      • gama
        01.11.2015 22:41
        Chyba żartujesz powołując się na ks. (?) Charasmę. Czytałeś lub słuchałeś wypowiedzi ks. Oko? Ale całych, nie wyrwanych z kontekstu urywków?
    • Aga
      30.10.2015 23:49
      Szanowny Panie, przecież doskonale Pan wie, że pojęcie "gender" jest bardzo wieloznaczne i że jest to nie tylko nauka ale także (a może przede wszystkim) ideologia zaangażowana w przemianę normy kulturowej. Właśnie o wykazanie mielizn tej ideologii chodzi.

      A co do wychowania bez ojca (zwłaszcza dzieci pomordowanych w Katyniu)... w ich rodzinach przetrwał żywy obraz ojca, a jeśli nawet tak nie było, to był on (i na szczęście jeszcze jest) żywy w kulturze, w której dorastały. Nie mam na myśli oczywiście obrazu ojca pana X czy Y, ale "obrazu ojca w ogóle". A obraz ojca jest niezwykle istotny w kształtowaniu tożsamości dziecka, oczywiście inaczej istotny dla tożsamości chłopca, inaczej dla tożsamości dziewczynki. Oczywiście to samo dotyczy obrazu matki. Dziecko nie rozwija się prawidłowo bez wewnętrznego dialogu z obrazem rodziców. Mówiąc po prostu - dziecko potrzebuje ojca i matki.
    • ble
      31.10.2015 02:25
      Ups. Zawsze myślałam, że jest różnica miedzy brakiem ojca z przyczyn losowych, a wychowywaniem przez matkę i matkoojca w spódnicy. Już sam fakt takiej mentalności, takiego podejścia wypacza postrzeganie świata. A co z tymi którzy wychowywali się bez matki? Jakoś tak czepiacie się tych ojców, a matki dyskryminujecie. I gdzie tu wasza równość???
    • Serena
      01.11.2015 13:38

      @agnostos, Widze, ze nie zadales sobie trudu, by siegnac chocby do tych paru zrodel, ktore podalam, bo inaczej wiedzialbys, ze nie mieszcza sie one w tym samym kacie "ideologicznego" spectrum. A mimo to kazde z nich na swoj sposob potwierdza to, co mowi ks. Oko. Jesli nie sklania Cie to do wlaczenia zdroworozsadkowego myslenia, to wspolczuje... Niestety nie uniknales "ideologicznych manipulacji", przed ktorymi przestrzegasz i jestes ich ofiara.

      • agnostos
        02.11.2015 06:25
        agnostos
        Obejrzałem film. Potwierdza on podstawową tezę gender studies, że kobiety i mężczyźni różnią się od siebie. Jednak płeć nie wyznacza w sposób jednoznaczny ról społecznych, część ról wyznaczana kulturowo. A już na pewno wysokość zarobków. Może nie miałabyś nic przeciwko temu, żeby na podobnym stanowisku w firmie zarabiać mniej niż mężczyzna, bo twój dochód jest tylko dodatkiem do dochodu męża? Wiedz, że nie wszystkie kobiety z takiej sytuacji sa zadowolone. Gender pozwala podawżać takie "oczywistości".
      • Stanisław_Miłosz
        02.11.2015 08:11
        Jak w żydowskim dowcipie: nie agnostyk, a agnorant.
      • Cudzoziemka
        02.11.2015 15:17

        Tez obejrzalam ten film i moze ja zle rozumiem angielski, ale w ktorym miejscu jest w nim mowa o wysokosci zarobkow? Poza tym @agnostos rozrozniaj laskawie miedzy bzdurami ideologii gender a haslami feminizmu i emancypacji kobiet. Rowna placa za taka sama prace dla kobiet i mezczyzn to akurat (zupelnie sluszny) postulat emancypacji kobiet i rozsadnych feministek a nie gender. Gender oczywiscie chetnie uzywa ich plaszczyka, by przy okazji saczyc wlasne bzdury na zasadzie pomalutku, powolutku, po cichutku az do skutku.

      • elle
        02.11.2015 18:58
        Do stwierdzenia ze kobiety i mezczyzni sa rozni nie potrzeba studiow gender, biologia wystarczy. Poza tym gender wlasnie te roznice neguje, albo uwaza za nieistotne. Do stwierdzenia, ze sa role plci tez studiow nie trzeba. Studia gender poza tym wbrew temu co Pan pisze nie ograniczaja sie do opisu rzeczywistosci, ale przede wszystkim ja diagnozuja na swoj specyficzny sposob i to juz jest ideologia, bo badania tych diagnoz nie potwierdzaja a zdrowy rozsadek sie z nimi kloci. Niesprawiedliwosc spoleczna polega na tym, ze role kobiece sa nisko (albo wogule) oplacane, a gender przyjmuje za aksjomat, ze to dlatego, iz sa one podrzedne i mniej wartosciowe tym samym utrwalajac uprzedzenia wobec kobiet.
        Proponuje genderystom zrobic nastepujace badanie. Zaproponujcie kobietom na managerskich stanowiskach analogiczna pensje za wychowaywanie dzieci i zobaczcie ile z nich na tych stolkach zostanie. Zaproponujcie podobna pensje w zawodzie nauczyciela i zobaczcie ile kobiet (i ba mezczyzn) ten zawod wybierze.
    • adas
      02.11.2015 19:33
      @agnostos
      myślę, że tą wzmianką o nieobecnych ojcach, których pomordowano w Katyniu walnąłeś piramidalne głupstwo. Nie wiem na pewno (nie badałem, nie znam badań cudzych, o ile były), ale jestem przekonany, że dla ich dzieci ci martwi ojcowie byli obecni w życiu wielokroć intensywniej, niż w niejednym życiu dziecka z ojcem żyjącym.
      chociaż są to sprawy dyynamicznie zmienne w ciągu życia indywidualnego: pamiętam jak terapeuta W.Eichelberger mówił, że miał w swoim życiu okres, gdy do ojca, który zginął podczas wojny, żywił pretensję (jako nastolatek), "że dał się zabić".
      Ale i ten przykład pokazuje, że ojciec tragicznie zmarły może być intensywnie obecny w życiu dziecka.

      A w ogóle, to zawsze warto odróżniać "gender studies" od tego, co określa się "ideologią gender" - żeby dziecka z kąpielą nie wylać i nie upierać się przy generalizującej głupocie.
  • operator
    30.10.2015 19:36
    Do obalenia ideologii gender nie potrzeba lekarzy ani filozofów, wystarczy zdrowy rozsądek. Jednak wielu ludziom potrzebne jest potwierdzenie naukowców że ta obłędna ideologia jest kłamliwa i groźna więc dobrze sie stało że taki komitet powstał.
    • Anonim (konto usunięte)
      30.10.2015 23:21

      Operator: Tak jest , Genderyzm już jest Naukowo załatwiony…
      podaję tAKą MINI PróBKę TEGO . CO POWYżEJ Napisałem.Nie będę przecież wszystkich elaboratów tu cytował… mąDREJ GŁOWIE dość 2 SŁOWIE.
      „Mehr Denken - Weniger Glauben“ = więcej
      myśleć,a mniej wierzyć,to pisze: Prof. Dr. Ulric
      h Kutschera,z Uni Kassel,dalej, że to
      'Unfug, Religion, feministische Sekte.=
      bzdury, religia, feministycznej sekty.. eine universitäre Pseudowissenschaft = uniwerzytecka-pseudowiedza… wpierw
      uczciwie analizować i rzeczowo obalić, jak to w usa z kreacjonizmem się załatwiono.
      (nota: Genderyzm rodem z usa Prof. Kutschera brał też udziaŁ w dyskusji na ten temat w usa. Pod włos bierze tych coś
      ponad 200 genderowskich profesorków w
      NIEMCZECH
      zadaje pytanie, co oni tam robią w tych uczelnianych budynkach ??? hermetycznie
      zamknięci Kanonicznymi dogmatami ???
      opłcani podatnika pieniądzami….
      Oprócz propagandy na erzecz genderyzmu : NIX
      Die Zeit :poważna gazeta donosi
      Die akademischen Gender Studies werden polemisch als Ideologie beschimpft – mit breitenwirksamem Erfolg, co po naszemu można tak oddać: Akademickie studia gender w polemice są wyzywane jako Ideologia i to skutecznie. Są nawet liczne
      Marsze uliczne przeciw tej ideologii, jak to było przeciw budoqwie nowego dworca kolejowego w Stuttgart.
      Przyjrzałem sie też uniqwersytowi w PoznNIU I Warazawie; bo też rekrutowALI na studiA Gender:...ale o tym psytt...





      in Stuttgart wird mittlerweile mit einer Leidenschaft gegen "Gender-Ideologie" auf die Straße gegangen, die vormals großen Bahnhöfen vorbehalten war.
      Feststellung:Gender ist Ideologie.Und was hat das mit Wissenschaft zu tun?(Bereits 200 Gendertr'ten als Prof. an den deutschen Unis. Und was tun die? Außer propaganda für ihre Ideologie? Nix)
      Hermetisches Lehrgebäude aus kanonisierten Dogmen

    • Greg
      05.11.2015 12:42
      Zdrowy rozsądek wspiera dżender. Nauka go wspiera. Ideologia walczy z dżenderem. I przegrywa. To przegrywająca ideologia. Kościół porzuci to co przegrywa i przyłączy się do dżenderu. Jak zawsze się przyłączał do wygrywających, chociaż wcześniej z nimi zajadle walczył.
  • Prosiak
    31.10.2015 21:23
    Prosiak
    @Agnostos - za to powoływanie się na Krzysztofa Charamsę, który wypunktował i owszem, a potem ogłosił, że ma chłopaka i tak sobie szczęśliwie razem punktują... Też mi szeroki horyzont. Jak wrota od stodoły.
    • agnostos
      02.11.2015 06:28
      agnostos
      Nie mieszaj Prosiaku fachowości ks. Charamsy z jego życiem prywatnym. Ja nie włażę mu w butach do życia rodzinnego, powołuję się tylko na jego argumentację. A ty mieszasz te sprawy! Nieładnie...
    • agnostos
      02.11.2015 06:29
      agnostos
      A operator to ma chyba charyzmat mówienia wszystkimi językami na raz. Niech się nie wtrąca do merytorycznej dyskusji, bo tylko miesza.
  • Eugeniusz_Pomorze_
    01.11.2015 23:03
    Każdy, kto choć odrobinę orientuje się w jakiejś nauce, a zwłaszcza w geografii, w fizyce, albo w matematyce ten wie, że żeby określić swoje położenie w przestrzeni, środowisku, społeczeństwie potrzebne są co najmniej dwa punkty odniesienia.

    Sama oś "X" nie wystarczy, nie wystarczy też sama oś "Y".

    Genderyści w swej "mądrości" twierdzą, że w zupełności wystarczą dwie osie "X", albo "Y"...
    - Dla nich dziecko prawidłowo odnajdzie się w świecie mając za rodziców dwóch "ojców", albo dwie "matki".

    Genderyzm to jest rzeczywiście "PO-WA-ŻNA NA-U-KA". ... Żenada!
  • agnostos
    02.11.2015 06:18
    agnostos
    Eugeniuszu, pozwól, że ja, fizyk po UMK, sprostuję twoją argumentację. Do określenia położenia w przestrzeni potrzebne są co najmniej trzy punkty odniesienia. Jeżeli chodzi o wychowanie dzieci, to myśę, że sam przyznasz, jako człowiek starający się myśleć logicznie, że dwie matki wychowujace dziecko to lepiej niż jedna porzucona przez faceta, który swoją rolę ograniczył do działań prokreacyjnych.
    • Cudzoziemka
      02.11.2015 15:33

      "Dwie matki wychowujace dziecko to lepiej niż jedna porzucona przez faceta" Obawiam sie, ze zaden uczciwy i wlasnie logicznie myslacy psycholog, psychiatra czy pedagog nie podpisze sie pod tym. I slusznie, bo bylaby to traumatyczna sytuacja dla prawidlowego rozwoju psychicznego zwlaszcza chlopcow, ale dziewczynek rowniez. Zachecam do lektury wynikow badan Marka Regnerusa, do ktorych linka podala @Serena.

    • Eugeniusz_Pomorze_
      02.11.2015 17:15
      Agnostosie, jako fizyk zapewne wiesz, że w teoriach nauk ścisłych istnieje nie tylko przestrzeń trójwymiarowa, ale dwu-, czwór-, pięcio- i więcej wymiarowa. Ja na potrzeby mojej wczorajszej wypowiedzi użyłem przestrzeni dwuwymiarowej spiętych osiami "X" i "Y".

      Co do wychowania dziecka przez dwie matki żyjące w układzie lesbijskim, to jestem temu zdecydowanie przeciwny, bo takie kobiety odrzucają czynnik męski w procesie wychowania dziecka, ponieważ same go nie uznają za w ich pojęciu dobry...

      Homoseksualiści z kolei nie uznają pierwiastka żeńskiego w wychowaniu dzieci.

      Ale wróćmy do przykładu kobiet. Kobiety zorientowane na naturę, czyli heteroseksualne nawet, gdy się im przydarzyła samotnie wychowywać dzieci, bo np. mąż je zdradził, raczej nie mówią swym dzieciom, że wszyscy mężczyźni "to świnie", lecz tylko, że ten konkretny mężczyzna okazał się łajdakiem.

      Kobiety heteroseksualne, jak tylko potrafią same próbują znaleźć kontakt dla swych dzieci w męskim świecie. Odwiedzają więc swego ojca, wujków, stryjów, braci, przyjaciół, czy sąsiadów. Kierują na dodatkowe zajęcia szkolne prowadzone przez mężczyzn - nauczycieli, katechetów, trenerów itd.

      Osoby zaś homoseksualne, głównie zorientowane są na seks, czemu wyraz dają w swych publicznych manifestacjach. Osoby takie z reguły nie uczą dzieci afirmacji wobec płci przeciwnej, a raczej wobec tej samej, jako wg nich rzekomo "równouprawnionej"...
  • agnostos
    03.11.2015 05:58
    agnostos
    Twoim zdaniem nie jest więc możliwy homoseksualista mający dobre relacje społeczne, towarzyskie z członkami płci przeciwnej. Lesbijka zabroni synowi bawić się żołnierzykami? Zabroni mu z kumplami grać w piłkę, bo wtedy będzie miał kontakt z męskimi wzorcami? Jesteś tego tak pewny? Z jakich źródeł zaczerpnąłeś te teorie?
    • Eugeniusz_Pomorze_
      03.11.2015 21:57
      Agnostosie wszystko jest możliwe, także i to, że homoseksualista będzie zachęcał swego syna do kontaktów z dziewczynami, ale...

      No właśnie, a Ty, jako jak rozumiem niewierzący, jeśliby Twój syn chciał pójść na lekcje religii, albo do kościoła na msze święte, zabroniłbyś mu? - Pewnie nie, ale...

      Ale... nie zachęcałbyś go do tego kroku, a od maleńkości pewnie tak byś go wychowywał, by podzielał Twój punkt widzenia na świat, prawda?

      Czy moja teza wymaga naukowego uzasadnienia? Myślę, że chyba nie jest to potrzebne, bo to samo życie ją potwierdza. Ale mimo to podam Ci jeden przykład. Otóż na 1000 przypadków pedofilii, aż 400 tych przestępstw dokonują homoseksualiści.

      Wynika z tego, że na heteroseksualistów przypada 600 przestępstw. Ok. Tylko, że generalnie homoseksualistów, w odróżnieniu od hetero- jest nieporównanie mniej!

      Agnostosie nie chodzi o to, by homoseksualistów prześladować, a jedynie, by ich nie promować. Chodzi też o to, by nie dać sobie wmówić, że ich orientacja jest czymś dobrym i zdrowym.

      Zwłaszcza należy tu chronić dzieci, bo dziecko ma podstawowe prawo być wychowywane w duchu akceptacji dla świata zarówno męskiego, jak i żeńskiego. Dziecko musi mieć punkt odniesienia nie tylko męski, ale i żeński, i na odwrót!

      Umyślne zabranie dziecku któregoś z tych światów, czyni mu niepowetowaną krzywdę. Nie wolno nam dzieciom oferować planu minimum, tylko winniśmy im jesteśmy to co najlepsze.

      Można sobie wyobrazić, że dziecko do podstawówki pójdzie dwa razy, a do gimnazjum wcale. Można też sobie wyobrazić, że dziecko zamiast do "głupiej" podstawówki poślemy dwa razy do liceum, ale czy dziecko na takiej inżynierii społecznej będzie obiektywnie szczęśliwe...?

  • Greg
    05.11.2015 12:18
    Włoscy naukowcy będą obalać bzdury gender. Ale nie obalą. W obalaniu kryj się oszustwo założycielskie. Istotą gender jest poznawanie człowieka, istotą "obalania przez włoskich naukowców" jest sprzeciwianie się poznaniu.

    Będzie to kolejna w serii przegrana Kościoła.
    Przegrana zostanie przez Kościół zepchnięta w otchłań niepamięci. Jak z poprzednimi przegranymi. Kościół nie będzie miał w końcu wyjścia: najpierw przylgnie do dżenderu, a później powie, że sam go wymyślił.
    Jest to stała technika działania Kościoła. Jak przy pozostałych przegranych.
    • Eugeniusz_Pomorze_
      05.11.2015 17:17
      Bardzo ciekawe, co też odkryją i dadzą światu genderowcy? Jakiego doświadczymy dzięki nim "poznania"?

      Patrząc na ich dotychczasowe zainteresowania i dokonania, można śmiało założyć, że zapewne dowiemy się od nich, iż: ..."Kopernik była kobietą...".
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    17°C Poniedziałek
    noc
    14°C Poniedziałek
    rano
    21°C Poniedziałek
    dzień
    22°C Poniedziałek
    wieczór
    wiecej »