Komentarze 6
  • Anna Panna
    22.09.2017 18:35
    Strasznie to smutne. Wydawało się, że dziecko urodziło się zdrowe i przy pomocy obecnej zaawansowanej medycyny będzie się rozwijać pomyślnie. Wygląda jednak na to, że sztuczne podtrzymywanie matki przy życiu nie wyszło na dobre dziecku, chociaż zdarzały się i inne przypadki. Tak czy inaczej - jej decyzja była tragiczna, ale słuszna.
    • Gość
      22.09.2017 21:04
      pytanie akademickie o słuszność decyzji - można uznać, że niesłuszna, skoro nie przyniosła skutków zaplanowanych. Gdyby sama przeżyła, byłaby jedna śmierć mniej. Ale to oczywiście czyste teoretyzowanie i nie o to w tej historii chodzi.
      • Mysz
        25.09.2017 17:24
        Osiągnięcie planowanych skutków nie jest ani jedynym, ani najważniejszym kryterium słuszności decyzji, zwłaszcza gdy wynik zależy także od innych nieznanych lub niepewnych czynników.
  • Mysz
    25.09.2017 17:20
    Anno Panno, 24 tydzień ciąży to naprawdę bardzo wcześnie. Dzieciątko nawet idealnie zdrowe jest na tym etapie rozwoju bardzo niedojrzałe. Nie jestem pewna statystyki, ale szanse przeżycia są sporo mniejsze niż 50%. Smutne to bardzo, ale nie zaskakujące.
  • Marcin
    25.09.2017 18:46
    Do: Anna Panna. Czy znasz tak dobrze ten przypadek, że pisze o "sztucznym podtrzymywaniu matki przy życiu", z artykułu wynika, że ta kobieta zrezygnowała z leczenia, aby ratować dziecko, więc gdyby nie to pewnie by żyła. Przy okazji tej historii przypomniała mi się lektura biografii błogosławionego małżeństwa Włochów Luigi i Marii Quattrocchi. Tam też doszło do sytuacji, że przy którejś kolejnej ciąży lekarze stwierdzili komplikacje zagrażające życiu i matki i dziecka i zalecali dokonać aborcji, aby ratować choć matkę. Decyzja podjęta przez matkę, i z tego co pamiętam wsparta była w tym wyborze przez małżonka, była taka, żeby jednak doszło do porodu. Cała historia skończyła się szczęśliwie dziecko urodziło się zdrowe, a matka też wyszła z tego cało, natomiast sama decyzja podjęta w krytycznym momencie została przedstawiona jako jedna z przesłanek wskazujących na heroiczną świętość obojga małżonków. Ale mnie przy okazji tej lektury zastanowiło, co by było gdyby jednak zgodnie z diagnozą lekarską kontynuacja ciąży i poród spowodowały śmierć i matki i dziecka, czy wówczas również należałoby uznać decyzję o powstrzymaniu się od aborcji za słuszną. Ostatecznie zasada jest taka, że w stanie wyższej konieczności, gdy zagrożone są równocześnie różne wartości i dobra, to wówczas podejmujemy taką decyzję, że poświęcamy jedne wartości/dobra dla drugich, żeby ostatecznie strata była jak najmniejsza. Wydaje mi się, że czasem są takie sytuacje, gdzie tragiczna decyzja może polegać właśnie na konieczności przeprowadzenia aborcji, żeby ratować choć życie matki. To już zależy od konkretnego przypadku i postawionej diagnozy lekarskiej.
  • ADA
    05.10.2017 16:25
    Jest 4 marca 1996r./imieniny męża/ a ja leżę w szpitalu z zagrożoną ciążą -moje dzieciątko obniżyło się na tyle, że lekarze nie dawali szans na cofnięcie się płodu mimo, że leżałam na łóżku z podniesionymi tylnymi nogami.lekarz przychodził kilka razy i tłumaczył mi,że nie uratujemy dziecka, tylko muszę myśleć o sobie bo przyjdzie zakażenie i moje życie jest zagrożone -proponował aborcję.Gdy kilka razy odmówiłam zostawili mnie samą sobie.Nie wypuszczałam różańca z ręki.Odmawiałam szlochając Koronkę do Miłosierdzia Bożego.Mimo że miałam dla kogo żyć/miałam wtedy dwie małe córeczki/ wszystko zawierzyłam Bogu. I przyszła pomoc z góry - po około 20 min.nastąpiła akcja porodowa i urodziłam córeczkę w 20-tym tygodniu ,20 dag.Pielęgniarka zapytała czy chcę żeby ją ochrzcić.Oczywiście byłam jej bardzo wdzięczna za to.Moja Marta żyła na tym świecie 1,5 godziny i odeszła do chóru aniołów gdzie na wieczność będzie spoczywać w miłości Bożej.Nie wiem jak by wyglądało moje życie gdybym zdecydowała się na to co niby dla mojego dobra proponował mi lekarz.Wczoraj byłam na jej grobie.Wiem że mam orędownika u Boga.I widzę kolosalną różnicę - pochować swoje dziecko, a zabić swoje dziecko, co niektórzy próbują to zrównać.Sumienie dla mnie jest bardzo ważne. Chwała Panu.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    18°C Czwartek
    dzień
    19°C Czwartek
    wieczór
    15°C Piątek
    noc
    12°C Piątek
    rano
    wiecej »