Komentarze 194
  • JAWA25
    07.12.2017 10:09
    prywatne objawienia nie są źródłem wiary
  • zamieszanie
    07.12.2017 10:10
    „Łaski pełna”, „błogosławiona (...) między niewiastami”
    Anioł Gabriel wyjawił Marii, na czym będzie polegała jej rola w zamierzeniu Bożym. Przemówił do niej: „Witaj, obdarzona łaską, Jehowa jest z tobą” (Łukasza 1:28). W innym przekładzie słowa te brzmią: „Zdrowaś, łaski pełna, Pan z tobą” (Kowalski). Krótko potem jej krewna Elżbieta powiedziała na powitanie: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony owoc twego łona!” (Łukasza 1:42). Czy określenia te wskazują, że Marii należy się szczególny szacunek albo wręcz cześć?
    Bynajmniej. Chociaż słowa te włączono do modlitwy, którą katolicy zanoszą do Marii, Biblia nie daje podstaw, by się do niej modlić. Anioł Gabriel i Elżbieta przyznali, że urodzenie Mesjasza było dla Marii zaszczytnym wyróżnieniem. Ale Pismo Święte nie zawiera nawet najmniejszej wzmianki zachęcającej do tego, byśmy kierowali do niej modlitwy. Gdy uczniowie poprosili Jezusa, by nauczył ich się modlić, polecił im zwracać się do niebiańskiego Ojca. Słynna modlitwa, którą podał jako wzór, zaczyna się przecież od słów: „Ojcze nasz, któryś jest w niebie” (Mateusza 6:9, Biblia poznańska).
  • śwjacenty
    07.12.2017 10:47
    Czas łaski trwa dla każdego do powtórnego przyjścia Pana. Niema szczególnej godziny łaski.
  • Bartosik
    07.12.2017 11:30
    http://www.fronda.pl/a/ks-prof-andrzej-kobylinski-godzina-laski-prawda-czy-falsz,62210.html Tyle w temacie. Można też popatrzeć na włoskie strony (na cioci Wikipedii też kiedyś wrzuciłem link, który wyraźnie mówi o tym, że biskupi miejsca odcinają się od tych "wizji" (a ostatni wyraźnie pisze, że kult Matki Bożej Róży Duchownej, który tam kwitnie, nie może wiązać się z nimi). Więc proszę nie siać fermentu.
  • Piotr
    07.12.2017 11:36
    Zanim się "rzucim" na godzinę łask, warto temat trochę rozeznać... https://gloria.tv/article/k4HR4Nh4efe34k1vzquRV78JS
  • jontek
    07.12.2017 11:51
    Objawienia z Montichiari zostału zatwierdzone przez tamtejszego biskupa w 2000 roku: http://niedziela.pl/artykul/115667/nd/Godzina-Laski-8-grudnia-godz
    • Bartosik
      07.12.2017 12:32
      I dlatego, że są uznane, 13 lat później biskup zakazuje odniesień do tych objawień? :) http://web.archive.org/
      web/20161220180935/http://www.rosamisticafontanelle.it/images/documenti/decreti-statuti/Direttorio_circa_il_Culto_Mariano.pdf
    • Bartosik
      07.12.2017 12:41
      Z całym szacunkiem dla pana senatora, ale jak nie rozróżnia uznania kultu (zresztą starodawnego, bo tytuł Róży Duchownej od dawna istnieje) od uznania objawien, to jego wywody nie mają wielkiej wartości. To trochę tak jakby mówić, że w diecezji warmińskiej 1 września obchodzi się wspomnienie Matki Bożej z Medjugorje (bo jest tam nazwa "Królowej Pokoju").
  • mxrek
    07.12.2017 14:58
    Czy obowiązuje post tego dnia ?
    • Gość
      07.12.2017 16:54
      Nie, ale oczywiście można dobrowolnie pościć. Post dobrowolny, choć niekonieczny, jest najbardziej wartościowy.
      • JAWA25
        07.12.2017 23:49
        "Jeden jest zdania, że można jeść wszystko, drugi, słaby, jada tylko jarzyny. Ten, kto jada [wszystko], niech nie pogardza tym, który nie [wszystko] jada, a ten, który nie jada, niech nie potępia tego, który jada" (Rz 14,2n). "Niechaj więc nikt was nie osądza z powodu jedzenia i picia, bądź w sprawie święta czy nowiu, czy szabatu" (Kol 2,16) "A przecież pokarm nie przybliży nas do Boga. Ani nie będziemy ubożsi, gdy przestaniemy jeść, ani też jedząc nie wzrośniemy w znaczenie" (1 Kor 8,8)
      • Gość
        12.12.2017 16:38
        No i?
      • Gość
        13.12.2017 09:43
        Gościu z 16:38 masz odpowiedź z Pisma Świętego że każdy sam to rozstrzyga
  • Gość
    07.12.2017 15:14
    A ja dam świadectwo, na to iż wierzę, że jest to czas szczegòlnej łaski... Dwa lata temu moja còrka była w 3 kl. gimnazjum i tego dnia pisała pròbny test gimnazjalny z j. polskiego. Ponieważ test miał trwać w czasie tej godziny , còrka miała wybòr, albo zostanie i skończy, albo wyjdzie niemal w połowie trwania testu i zdąży do kościoła... Postawiła na wiarę... Pani namawiała ją, żeby skończyła, była bardzo zdziwiona, że wychodzi nie dokończywszy pracy (części zadań nie tknęła) Còrka nie miała super ocen z tego przedmiotu, raczej 3, 4... Modliła się głòwnie o dobre zdanie testòw na koniec roku. Kiedy przyszedł czas tych właściwych końcowych testòw zdała wszystko pomyślnie, a z j. polskiego na 5+ 😃 Dzięki, Maryjo 😘 Nawet jeśli nie zostało to potwierdzone przez Kościòł, to warto wierzyć i modlić się gorąco i rzeczywiście nie magicznie, ale z głęboką wiarą w tym szczegòlnym dniu w pokorze i ufności zatopić się w modlitwie do Jej niepokalanego serca.
  • ksadea
    07.12.2017 15:24
    Czy wyście wszyscy powariowali?!! Pogaństwo jakieś. Czas łaski i czas zbawienia jest od chwili zmartwychwstania Chrystusa. I trwa po koniec czasu. Żadne"dodatkowe" "godziny" niczego nie wnoszą, a zaciemniają tylko Ewangelię.
  • Gość
    07.12.2017 17:20
    Warto przypomnieć utrzymane (mimo upływu wieków) nadal w mocy stanowisko Papieża Urbana VIII:

    „W podobnych przypadkach lepiej jest wierzyć niż nie wierzyć, gdyż jeżeli wierzymy i zostanie udowodnione jako prawdziwe – będziemy szczęśliwi, że uwierzyliśmy, gdyż o to prosiła Matka Najświętsza. Natomiast jeśli wierzycie i to okaże się fałszywe, otrzymacie wszystkie łaski, jakby to było prawdziwe, gdyż uwierzyliście, że to było prawdziwe”.

    A Papież Benedykt XIV o objawieniach „prywatnych” dodaje: „Kto odrzuca całkowicie objawienia prywatne, ten nie grzeszy przeciw wierze, ale postępuje nierozważnie”.

    Dekret papieża Pawła VI
    Na mocy Dekretu Kongregacji Doktryny Wiary z 15 listopada 1966 r., podpisanego przez papieża Pawła VI, zostały zniesione kanony 1399 i 2318 w obowiązującym dotychczas prawie kanonicznym, tym samym zezwalając na drukowanie i publikację nowych pism i książek dotyczących prywatnych objawień, wizji, proroctw, cudów bez imprimatur władz kościelnych.
    • Bartosik
      07.12.2017 19:18
      Aha, czyli mamy wierzyć w Medjugorje, Garabandal, natankowców, Olawę, Marię z Irlandii, Vassulę, Valtortę i inne fałszywe objawienia naraz (nawet jak się wzajemnie nie zgadzają), żeby przypadkiem się Bogu nie narazić? Chyba dobrze niektórzy mówią o niebezpieczeństwie pentekostalizacji chrześcijaństwa, bo efekty już niestety widać...
      • Hubal
        07.12.2017 22:23
        @Bartosik. Tu się zgadzamy. Niestety jesteśmy o krok od uznania Medjugorie, jednak na szczęście Papież Franciszek kieruje się zdrowym rozsądkiem i jest nadzieja, że kult ten zostanie ogłoszony jako negatywny. Jest silne lobby ze strony części duchowieństwa, w tym Arcybiskup Hoser jest przychylny Medjugorie. O. Rydzyk również w swoim czasie ale ponoć przestał już organizować pielgrzymki do Medjugorie ? W swoim czasie był pionierem tych pielgrzymek.
    • JAWA25
      07.12.2017 23:52
      „Natomiast jeśli wierzycie i to okaże się fałszywe, otrzymacie wszystkie łaski, jakby to było prawdziwe, gdyż uwierzyliście, że to było prawdziwe”. jeżeli to zdanie jest autentyczne to i tak wewnętrznie sprzeczne
  • Żala
    07.12.2017 17:54
    Te słowa Maryja skierowała do nas. Wystarczy uwierzyć przecież to tak niewiele..
  • Hubal
    07.12.2017 18:46
    Łaski od Matki Bożej? Matka Boża chciałaby być czczona? A gdzie Chrześcijańska pokora naszej Matki ?
    • Dorota
      07.12.2017 19:28
      Jesteś przemądrzały i nie znasz Bożych dróg. Od lat obserwuję skutki tej Godziny i znam ich kilka. Co roku jest jakieś ważne wydarzenie w dniu Niepokalanej które można odnieść do działania godziny łaski. Sam zaobserwuj. bo za długo by wyliczać. Naprawdę kim ty jesteś, który próbujesz sądzić Matkę Bożą.
      • Bartosik
        07.12.2017 20:40
        Ja widzę takie skutki (od razu zaznaczam, że z Hubalem się nie zgadzam, bo jego tekst jest mocno nasiąknięty protestantyzmem, tysiąc linków mógłbym tu dać, a i tak nie przekonam) - jawne nieposłuszeństwo Kościołowi i opieranie się na czymś zupełnie niesprawdzonym. A jak jakaś łaska następuje po takiej modlitwie, to tylko dlatego, że się porządnie ktoś modli, a nie dlatego, że się modli o 12.
      • Bartosik
        07.12.2017 20:45
        Uzupełnię, żeby nie być źle zrozumianym - nieposłuszeństwo ze strony promotorów, takich jak choćby GN. Dziennikarze powinni to sprawdzić, a nie wierzyć na słowo. Prości ludzie tu winy nie mają (a jeśli nawet, to na pewno nie jest wielka), bo to od innych, niby mądrzejszych, wiedzą i nie zawsze muszą poznawać wszystkich szczegółów sprawy.
    • Hubal
      07.12.2017 21:05
      @Bartosik. To jest sprawdzone i zgodne z nauka Pana Jezusa. Sprawdź czytając Pismo Święte. Mógłbym przytaczać wersety z Ewangelii ale nie ma jak samemu poczyta się ta objawioną prawdę. I tak, Panu Bogu bardziej miła jest tzw. modlitwa w skrytości, o której mowa w Ewangelii, tj. modlitwa osobista, rozmowa w realu, ty i Bóg, tu i teraz. Poza tym, jako wzór Bóg dał nam modlitwę „Ojcze Nasz” , która ma być dla nas Chrześcijan kierunkowskazem i nieomylną drogą do zbawienia. Bóg chcę przez to powiedzieć, że modlitwą ma być nasze całe życie. W modlitwie Ojcze Nasz jest skoncentrowany wzór Życia. Chrześcijanin raczej winien być człowiekiem czynu i modlitwy, która umacnia i daje nam pewną pewność, że trwamy w Nim, chcemy, pragniemy w Nim trwać. Panu Bogu miła jest modlitwa w formie dialogu, szczerej rozmowy, prośby. Tak więc rozmowa z NIM jest dobra, pewnie i dobra jest ta modlitwa powtarzalna ale bardziej miłe, co chce chcę podkreślić ponad wszystko, są dobre czyny wobec bliźniego i tym samy wobec samego Boga. Wiara bez czynów Miłości jest martwa. Bóg jest Miłością, kto trwa w Miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim. Trwa w Nas. Czyniąc dobro i trwając w nauce objawionej przez Pana Jezusa - nieustannie modlisz się. Nawet posty i umartwienia, o których wspomina Kościół w swoich kanonach nie są tak miłe Panu Bogu, są praktycznie zbędne. Ważna jest codzienność, tj. codzienne życie w Miłości do Bliźniego, trwanie w nauce Objawionej nam przez Boga, w Chrystusie, w Duchu Świętym. Takie trwanie jest nieustanna modlitwą i najlepsza pokutą szczególnie miłą Panu Bogu.
    • Hubal
      07.12.2017 21:18
      @Bartosik. Ja jestem Katolikiem ale przede wszystkim jestem Chrześcijaninem. Co masz do Protestantów, którzy również są Chrześcijanami ? Czy wiesz co to Ekumenizm? Czy uważasz, że zbawienia można dostąpić tylko w wierze katolickiej? Wiem, że Kościół Katolicki w swoich przekazach dla wiernych tak stanowi ale czy posłusznie chcesz tak wierzyć ? Wiedz, że Kanon Nowego Testamentu jest wspólny dla wszystkich Chrześcijan. Ekumenizm jest możliwy ale wybacz, z twoją ideologia raczej nie.
    • Hubal
      07.12.2017 21:30
      Dodam jeszcze, że w Protestantyzmie, jak i w Katolicyzmie mamy do czynienia z fanatyzmem, z formami okultyzmu, z brakiem rozsądku poprostu. W naszym wspólnym interesie jest by Chrześcijan nie nazywać wariatami, fanatykami bo Bóg nie jest Bogiem zamieszania a jest Bogiem Pokoju. Chrześcijaństwo musi być Mądre, Zdroworozsądkowe, Męskie (Odważne), Wiarygodne i Godne Naśladowania. Tymczasem idziemy w przeciwnym kierunku i do Ekumenizmu, zjednoczenia Chrześcijan daleka droga. Popatrz na Mormonów, Baptystów, Ewangelików, Greko-Katolików i najbliższych nam Prawosławnych - co oni nie dostąpią zbawienia? Muzułmanie , Buddyści i inne wierzenia, ludy w dżunglach dostąpią zbawienia jeśli w swoim życiu będą kierować się Miłością ! Pierwiastek Miłości jest w każdym człowieku bo tak się stało, że to Bóg stworzył człowieka i On również kocha Protestantów.
  • Hubal
    07.12.2017 20:12
    Matka została nam dana tuż przed śmiercią naszego zbawiciela Pana Jezusa Chrystusa - to prawda objawiona i nie ma tu miejsca na żadną polemikę ! Amen . Znamy życie naszej Matki z Ewangelii i dlatego mamy brać z Niej przykład, jest dla nas wzorem co nie oznacza, że mamy Ją czcić. Powtarzam - nie mamy Jej czcić a jedynie szanować za to, że przekazała nam zbawczy wzór życia chrześcijańskiego ! Kto za Jej wskazówkami będzie podążał - nie zbłądzi ! Jeśli ktoś nie zna Jej życia, zapraszam do lektury Pisma Świętego ale koniecznie z wydania ks. Jakuba Wujka z tłumaczenia łacińskiego lub ks. Seweryna Kowalskiego z tłumaczenia z języka greckiego. Jeśli będziecie czytać ówczesne wydania Pisma Świętego tam dojdziecie do błędnego zrozumienia, że Kult Maryjny jest właściwy, że mamy Jej oddawać cześć, a tego Bóg sobie nie życzy i wynika to z Objawienia, gdyż Jej Syn w kilku miejscach w Ewangelii o tym przestrzega. Tak więc, Ewangelia uczy, że mamy czerpać z Jej Miłości, Mądrości, dalej Ufności i Pokory, podkreślę Pokory oraz niestety jak trzeba z Cierpienia, gdyż Nasza Matka szczególnie przechodziła przez Cierpienie. Cnót jak każda chrześcijańska matka miała wiele, żyła w łasce dla Boga, przez Syna, w Duchu Świętym, tym samym w zamyśle Boga żyła również dla nas, dla potomnych Chrześcijan. Ona była, jest i będzie pomocna w życiu każdego Chrześcijanina ! Za każdym razem pytaj się w duchu zanim o czymś zdecydujesz, zanim zdobędziesz się na jakiś zamiar - co by na twoim miejscu zrobiła twoja Matka dla swojego Syna ? Nieuchronnie, wzorując się na Jej życiu otrzymasz odpowiedź ! To jest pewne, na 100 %. ! Właśnie poto nam była dana z Boga, przez Jezusa, w Duchu Świętym ! Taka Matka została nam objawiona i z tym nie ma co sie boksować ! Kult Matki Bożej jako taki jest niedopuszczalny lecz wzorowanie sie na niej jak najbardziej pomocne ! Ułatwi nam drogę do Miłości, do Zbawienia. Maryję naszą Matkę mamy kochać jak Matkę ale cześć oddawać wyłącznie Bogu, przez Jezusa Chrystusa, w Duchu Świętym. W rzeczy samej obecnie katolicy w Polsce modlą się bardziej do Matki Bożej, zanoszą błagania na klęczkach, oczekują uzdrowień i łask za Jej pośrednictwem, itp. , itd. - nad wyraz Ją czczą. Jednak mamy naukę objawiona nam Przez Boga,w Jezusie, w Duchu Świętym i dobrze, że jeszcze mamy Mszę Świętą skoncentrowaną na Najświetniejszej Eucharystii. Gdyby nie Msza Święta a w niej Eucharystia, to modlitwy zanoszone byłyby wyłącznie do Maryji – tak dalece posunął się Kult Maryjny a modlitwy do Boga na drugim planie ! I tutaj mamy już do czynienia z bałwochwalstwem. Ten kult z pewnych względów dla hierarchów KK jest wygodny ale jest niezgodny z Wiarą w Prawdzie ! Np. Matka Jasnogórska była patronką dla ówczesnego rycerstwa. Rycerze wzorowali się na Jej życiu i byli wierni swojej przysiędze. I tak ma być, właśnie o to chodzi, nic poza tym. Obecnie my, w naszych czasach i na wieki mamy być wierni cnotom, które Maryja prze syna Jezusa Chrystusa objawiła rycerzom a obecnie nam, swoim przykładnym chrześcijańskim życiem. Matka Boża to nasza Matka i nic tego nie zmieni, jej wzorce są dla nas kierunkowskazem do zbawienia i dlatego została nam dana przez Syna tuż przed jego zbawczą śmiercią dla naszego dobra, dla naszego zbawienia. Mamy żyć jak Ona co ułatwi nam drogę do Miłości a więc Zbawienia. Nasza Matka była uosobieniem Zawierzenia i Miłości bezgranicznej, a wszczególności Pokory, która wszystko zwyciężyła. I my mając w darze od Boga taki wzorzec w osobie Maryji – naszej Matki, która żyła tak samo jak my – mamy Ją naśladować i tyle w temacie. Współpracowała z łaska Bożą, tak jak my mamy to czynić obecnie. Jest nam dana raz śmierć a potem Sąd i dzięki nauce Pana Jezusa i przykładnym życiem chrześcijańskim wzorowanym na Matce Jezusa zwyciężymy śmierć. Ona jest przykładem jak mamy się prowadzić a Wierzyc mamy w Objawienie, które wyraźnie mówi : Ja jestem Alfą i Omegą, Początkiem i Końcem, Jestem Prawdą, Drogą i Życiem, Jedynym Pośrednikiem i nie ma innej drogi do zbawienia jak tylko przez ze Mnie. Amen.


    • Monika
      08.12.2017 07:35
      Hubal, jestes swiadkiem Jehowy? Ja jestem chrzescijanka i dla mnie wzorem jest papiez Jan Pawel II, a dla niego wzorem byla Maryja. I ona mi czesto pomagala jak prosilam o pomoc i niespodziewanie zanim poprosilam. Wiara, zaufanie ...
      • Gość
        08.12.2017 12:02
        Hubal nie jest Świadkiem Jehowy - może hamuj ze swoimi pomówieniami - Hubal jest świadomym katolikiem. A Tobie radzę poczytać o herezji fideizmu oraz papolatrii oraz o kulcie maryjnym ale nie w wersji ludowych przekazów tylko w pismach teologicznych.
  • Hubal
    07.12.2017 20:23
    Reasumując, Matka jest pomocnym wzorcem - jej człowiecze życie było i jest wzorem życia chrześcijańskiego. Cześć i Chwała należna wyłącznie Bogu, przez Chrystusa, w Duchu Świętym. Nam ludziom łaski rozdaje Bóg, a my ludzie z Łaska Bożą mamy współpracować na objawionej nauki Chrystusowej - Prawdy Objawionej., a co nadto od złego pochodzi.
    • Czytelnik
      07.12.2017 21:50
      Chrystus sam prowadzi nas do Maryi. Na krzyżu powiedział: "Oto Matka Twoja". Maryja wyprasza nam łaski u Boga.
      • śwjacenty
        08.12.2017 08:29
        To chyba Maryja wskazuje na Chrystusa. Nie została też dana "nam" tylko św. Janowi i to on zaopiekował się Nią a nie Ona nim.
      • JAWA25
        08.12.2017 10:53
        dokładnie "uczniowi umiłowanemu" tradycyjnie z Janem Ewangelistą utożsamianym
      • śwjacenty
        08.12.2017 13:22
        "dokładnie "uczniowi umiłowanemu" tradycyjnie z Janem Ewangelistą utożsamianym" Oczywiście tradycyjnie wierzymy, że chodziło o św. Jana. Jednak bibliści i historycy maja różne koncepcje nawet tak niezwykłe i szalone jak np. ta, że "umiłowanym uczniem" była Magdalena.
  • Megi
    07.12.2017 21:11
    Cóż to za syn,albo córka która nie czci Matki swojej...IV PB....czcij ojca swego i matkę swoją....Nie wiem w czym problem, heretycy ciągle mają, ze nam katolikom czcić Niepokalanie Poczętą zabraniają....,bo to ,tamto i owanto...ciągle w kółko Macieju to samo powtarzają....a my tylko jednego się domagamy Nie podważajcie czci naszej Kochanej Niebiańskiej Mamy,... nawet diabeł kłania się Jej i przed Nią klęka...jest posłuszny Maryi i bardzo się Jej boi,bo wie, że Matka Boża jest Potężną niebios i ziemi Królową.Panią nieba i ziemi,jest Tą,która otrzymała posłannictwo i władzę,aby zetrzeć głowę szatana...Głoszącym herezje heretykom bardzo Mateńka nasza pragnie POMAGAĆ w NAWRÓCENIU i powrocie do KK, ale od 500 lat świerzbią ich uszy na Jej prośby,i Mamuni Przenajświętszej nie słuchają.... bo sola fide Ludera -padliny vel Lutra cześć oddają...przez to wielki problem z oddawaniem należnej czci Matce Bożej mają...My katolicy bardzo dobrze wiemy ,ze jak umrzemy,to Matka nasza wyjdzie nam na spotkanie,...a kto antykatolikom wyjdzie na spotkanie ???
    • Monika
      08.12.2017 07:39
      Swietny Post!!! Swietnie, bravo!
    • śwjacenty
      08.12.2017 09:20
      Szanowna pani Megi: Maryja nie jest "Panią Nieba i Ziemi" i nie otrzymała żadnej władzy. To nie Ona zetrze głowę węża. To Jezus Chrystus jest jedynym Panem i Królem. To On starł głowę węza i panuje. To On ma wszelką władzę i moc na Niebie i Ziemi. To przed Nim zegnie się wszelkie kolano. Niech pani nie wypisuje jawnych herezji. Protestanci tez nie zabraniają pani czcić kogo pani zechce. Proszę jednak nie zmuszać biblijnie wierzących chrześcijan do swoich kultów.
      • Megi
        08.12.2017 13:03
        My katolicy nie uprawiamy kultu...swojej sola fide....my oddajemy cześć Matce Bożej....w Prawdzie i Miłości..WIELBIMY BOGA W NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE .... więc imputowanie mi swoich kultów Panie Jacenty jest z Pańskiej strony niedrzeczną impertynencją
      • śwjacenty
        08.12.2017 13:48
        Szanowna pani Megi przepraszam, nie chciałem być impertynencki. Pani oddaje cześć Bogu w Najświętszym Sakramencie ja w Duchu i w Prawdzie, bo jak jest napisane, takich Ojciec szuka. Ja szanuje pani poglądy i nic mi do nich (choć się z nimi fundamentalnie nie zgadzam). Proszę jednak nie pisać na forum tego czemu przeczy Słowo Boże. Proszę też nie negować mojego chrześcijaństwa dlatego, że nie praktykuje i nie wierzę tak jak pani. Pozdrawiam.
      • Inny moderator
        08.12.2017 16:19
        Odpowiem za Megi, bo jej post wyrzuciłem. Z powodu obraźliwych sformułowań.

        Jestem oczywiście katolikiem i zarzut, ze wierze niebiblijnie cokolwiek mnie irytuje. Bo to nieprawda. Oczywiście w wersji hebrajskiej i greckiej Starego Testamentu głowę węża depcze potomstwo Ewy. Czy potomek. Chodzi wiec o człowieka, jak chyba i jedni i drudzy wierzymy, Jezusa Chrystusa. Jednak upatrywanie w Maryi tej, która depcze głowę węża jest tradycją bardzo starą. Jak łacińska Wulgata. I nie do końca nieuzasadnioną.

        Fakty są takie, ze to Maryja urodziła Jezusa. Bez niej - tak to Pan Bóg ułożył - ten jeden jedyny Potomek Ewy by się nie zjawił. Co więcej, ona też jest potomstwem Ewy, prawda? Ona więc też, swoim "tak", co najmniej przyczyniła się do podeptania głowy węża.

        Nie chcę wikłać się w interpretacjie tekstów apokaliptycznych, ale przecież Nowy Testament ma więcej takich chwil, gdy ukazuje Maryję jako postać niezwykłą. Choćby w scenie zwiastowania, gdzie mowa o jej szczególnym błogosławieństwie od Boga, choćby w scenie spotkania z Elżbietą, gdzie Maryja sama mówi o tym, ze błogosławić ja będą wszystkie pokolenia.

        Jest Maryja pod krzyżem, jest potem w wieczerniku modląc się z pierwszymi uczniami.... Proszę wybaczyć, może kult Maryi czasem kryje jakąś przesadę, ale przecież gniew na Maryję, odmawianie jej czci są niezgodne z tym, czego uczy nas o Niej Biblia, prawda? Każdy uczciwy protestant będzie miał Maryję w wielkim poważaniu. Bo jest ona worem wiary dla każdego chrześcijanina.... Że my, katolicy przesadzamy? No nie wiem. Ale na pewno nie jest to powód do gwałtownych wystąpień przeciwko Maryi...

        Odpisałem za Megi, bo nie lubię pewnych sformułowań których użyła. Ale co do sensu miała rację. Proszę wybaczyć, że nie podejmę dalszej dyskusji, chciałem tylko, żeby Pana post nie pozostał bez odpowiedzi.

        Zdaję sobie sprawę, ze w tym wątku więcej postów nadaje się do wyrzucenia w kosmos, ale skoro moi koledzy zdecydowali inaczej, to nie będę już im mieszał. W kazdym razie uznałem, ze postu Megi puścić nie mogę, ale i Pana zarzutów bez odpowiedzi zostawic też nie....

        Miłego dnia wszystkim

      • JAWA25
        08.12.2017 17:01
        "jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: «Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś» Lecz On rzekł: «Raczej błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je».(Łk 11,27n) http://didaskalos.pl/avenarius/1495/
      • Gość Marek
        08.12.2017 18:40
        To nie pani Megi tylko św. Hieronim tak tłumaczył Pismo św. i podobnie twierdził np. św. Ambroży.
      • Gość
        08.12.2017 22:23
        Do Innego Moderatora - zadziwia że tylko te posty niejakiej Megi kasujecie. Wg mnie właściwie w każdym kogoś obraża albo zniekształca na swoją modlę cytaty z Biblii. Natomiast nijak nie widzę w wypowiedziach śwjacentego tego rzekomego "gniewu na Maryję", "odmawiania jej czci" czy też "gwałtownych wystąpień przeciw niej". Śwjacenty to jeden z kulturalniejszych i bardziej merytorycznych dyskutantów tutaj. Mnie jako katolika natomiast irytuje już irracjonalność i ludowo-odpustowa wersja kultu maryjnego zwłaszcza w Polsce. Chwały Maryi to nie dodaje tylko ośmiesza jej kult. W dodatku kult ten jest obarczony bardzo często herezją fideizmu etc. Najwyższy już czas żeby KK przestał kultywować ludową tylko religijność (dominującą wśród tutejszych dyskutantów) i zaczął stawiać także na tę opartą także na rozumie, a nie tylko dość prostych a czasem prostackich emocjach. Kasujecie często posty z linkami do katolickich portali czy do teologicznych pism tylko dlatego że Wam się wyraźnie teza nie podoba. Bez dialogu w wierze i teologii nic zdrowego "nie urośnie" - będzie tylko wykwitem umysłowego niewolnictwa. Czy napisanie tego co myślę także skaże mój post na cenzurę?
      • Gość Marek
        10.12.2017 14:09
        Czyli wszyscy papieże od Piusa XI byli fideistami ze względu na Fatimę???
  • Najmrol
    08.12.2017 11:43
    Heretycy szaleją gdy słyszą o Maryji.
  • Najmrol
    08.12.2017 11:51
    To takie zabawne. Protestanci szczególnie neofici. Z jedynym prawdziwym i oryginalnym tekstem przekładu Pisma Świętego w ręku walczą z matką Pana Jezusa. Maryjo cudowna kobieto wybrana u zarania dziejów na matkę samego Boga
  • Najmrol
    08.12.2017 11:52
    Módl się za nami i za naszymi braćmi z kościołów protestanckich.
  • Najmrol
    08.12.2017 11:54
    Szczególnie dzisiaj proszę Cię Maryjo moja Mateczko coś pod krzyżem została mi nadana na duchową Matkę
  • Najmrol
    08.12.2017 11:57
    Módl się za mnie o nawrócenie do życia świętego abym mógł dawać dobry owoc objawiający królestwo i panowanie tu na ziemi Twojego syna Jezusa Chrystusa.
    • JAWA25
      08.12.2017 15:03
      tu na ziemi ?
      • Gość Marek
        08.12.2017 21:00
        Oczywiście, że na ziemi. To Kościół święty przede wszystkim. Nikt nie może mieć Boga za Ojca, kto nie ma Kościoła za Matkę (św. Cyprian). A więc bez tego Bożego Królestwa niemożliwe byłoby dla nas zbawienie. Ponadto (encyklika "Quas Primas") dobrą dla nas rzeczą jest państwo katolickie. Przykładem może być Portugalia od lat 30-tych do 60-tych.
      • Gość
        09.12.2017 11:42
        Wszyscy ludzie są dziećmi Boga - ci niewierzący też. Rozumiem że najfajniej byłoby w kraju ala Hiszpania za Franco....Ale bzdury wypisujesz. W sumie to szkoda czasu na dyskutowanie z takim absurdami.
      • Gość Marek
        09.12.2017 22:19
        Nie Hiszpania tylko Portugalia
      • Gość Marek
        09.12.2017 22:22
        Tak, wiem że chodzi o Kościół. Odpowiadałem na pytanie dotyczące Królestwa Bożego. Uczono mnie na religii, że tym Królestwem jest Kościół.
      • JAWA25
        10.12.2017 16:33
        Modlitwa Pańska mówi "przyjdź Królestwo Twoje" a Credo "Królestwu Jego nie będzie końca" Łk 17,21 mówi "Królestwo nie jest tu ani tam" skąd pomysł że Kościół ma być Królestwem? Katolicki biblista Joachim Gnilka twierdzi, iż Królestwo jest pojęciem eschatologicznym
    • Hubal
      09.12.2017 11:18
      @ Gość Marek , twój cytat :" Nikt nie może mieć Boga za Ojca, kto nie ma Kościoła za Matkę (św. Cyprian)". Ten cytat nie dotyczy jako tako osoby Matki Bożej. Św. Cyprian stosując wyraz "Matka" ubrał to zdanie w taką chronologie ( Ojca i Matki) by szczególnie, wyraziście zaakcentować, że Chrześcijanin to członek jednej wielkiej Rodziny (Kościoła). Rodzina jest fundamentem Chrześcijaństwa. Ten fundament Rodziny został zaakcentowany w pierwszym cudzie Pana Jezusa w Kanie Galilejskiej - zwieńczony został Ostatnią Wieczerzą - Eucharystią, zbawczą śmiercią , zmartwychwstaniem i udzieleniem nam Ojca, a więc Ducha Świętego. W takiej korelacji mamy funkcjonować tutaj na ziemii. Duch Święty i Matka Rodzina (Kościół to Rodzina) to Objawienie, które nas Chrześcijan ma łączyć, ma być naszym duchowym chlebem i tak w Eucharystii Bóg skoncentrował to wszystko o czym tutaj napisałem. Pisałem o Bogu i Rodzinie. Bóg i Rodzina to Chrześcijaństwo. Matka Boża ma być dla nas pomocnym wzorem do naśladowania w jaki sposób mamy się prowadzić w Rodzinie by ponad wszystko, bezgranicznie kochać swojego Brata i Siostrę – w domyśle Boga. Amen.

  • DorotaLachowska
    08.12.2017 15:04
    Nie bardzo rozumiem słowo "rzekomo"? Co to znaczy, że do obietnic należy podchodzić z ostrożnością? Czy modlić się należy jedynie o te Łaski, gdzie mamy gwarancje ich otrzymania? Nie rozumiem przesłania tego artykułu.
    Według słownika "rzekomy" «nieistniejący w rzeczywistości, niebędący tym (takim), za kogo (za jakiego) go niektórzy uważają» , Czy autor chce nam przekazać informację, że objawienie o Godzinie Łaski to bujda na resorach?
    • Gość
      08.12.2017 16:06
      rzekomo, bo dogmatem wiary chrześcijańskiej to nie jest
      • DorotaLachowska
        08.12.2017 17:28
        A które Objawienia są dogmatem wiary? Słowo "rzekomo" ma bardzo konkretny przekaz pejoratywny i konkretne znaczenie, które zacytowałam z SJP.
        W kontekście tego, że w wielu Kościołach w dniu dzisiejszym zorganizowano modlitwę o godzinie 12.00, w której uczestniczyli duszpasterze, głoszenie takich informacji obniża szacunek i zaufanie wiernych dla kapłanów. Jeśli autor uznał za konieczne podkreślenie swoich wątpliwości, to trzeba jasno napisać, że objawienia nie są dogmatem wiary. I konsekwentnie napisać to o Fatimie, o Lourdes itd.
        Natomiast ostrzegając ludzi przed modlitwą, która RZEKOMO może nie przynieść efektów warto zastanowić sie jakie dobro ma z tego wypłynąć, zwłaszcza pamietając Mt. 9. 27-30 "Gdy Jezus odchodził stamtąd, szli za Nim dwaj niewidomi którzy wołali głośno: "Ulituj się nad nami, Synu Dawida!" Gdy wszedł do domu niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: "Wierzycie, że mogę to uczynić?" Oni odpowiedzieli Mu: "Tak, Panie!" Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: "Według wiary waszej niech wam się stanie!" I otworzyły się ich oczy"
      • gość
        08.12.2017 17:35
        a owo objawienie o Godzinie Łaski jest opisane w Ewangelii?
      • DorotaLachowska
        08.12.2017 18:40
        Rozmowa z osobą, która nie czyta ze zrozumieniem nie ma sensu. I pewnie dałabym sobie spokój, gdyby nie obawa, że ktoś przeczyta tę "obronę" artykułu i pomyśli, że się poddałam, a przecież nie o mnie chodzi, tylko wiarę w moc modlitwy, wielu ludzi i wiarygodność kapłanów modlących się z nimi.
        Odpowiedź na pytanie brzmi: nie, w Ewangelii nie ma nic o Godzinie Łaski. W Ewangelii jest natomiast bardzo dużo o skuteczności modlitwy z wiarą, nawet naiwną i nieuzasadnioną, a przede wszystkim wytrwałą (stąd cytat) i o smutnym przeznaczeniu tych, którzy tę wiarę podważają. Miałam nadzieję, że tego nie trzeba będzie pisać. Ale skoro trzeba tak łopatologicznie, to voila.
      • Gość
        09.12.2017 14:30
        "nawet naiwną i nieuzasadnioną" w którym miejscu tak jest? "na modlitwie nie bądźcie gadatliwi jak poganie" Mt 6,7
    • Megi
      08.12.2017 22:26
      Ewangelia jest przede wszystkim pełna ŁASK Boga , Jego nadprzyrodzonych działań, nawet jeśli NIE MA WIARY,jak u paralityka przyniesionego do Pana Jezusa, niewidomego uzdrowionego w szabat, kobiety cudzołożącej....sola fide bez ŁASKI BOŻEJ która jest do zbawienia koniecznie potrzebna .... nic NIE ZNACZY, jest martwa, bo nie ma łączności ze źródłem życia wiecznego Bogiem DZIAŁAJĄCYM-UZDRAWIAJĄCYM i UMACNIAJĄCYM wiarę w SAKRAMENTACH ŚWIĘTYCH....450 kapłanów baala wzywało go z wiarą i co z tego wyniknęło? ....kompromitacja....natomiast Eliasz działając w łasce Boga .....ZWYCIĘŻA i POKONUJE....herezję bałwochwalstwa i bezbożność Izraela....Jeżeli taki Eliasz dokonuje cudów....to co dopiero.....Matka Boża,która jest pełna łaski, tzn nieskazitelnie czysta i jako doskonałe ,"naczynie" łaski Bożej, daje nam ją, bo otrzymuje ją od Syna Jezusa Chrystusa, ....który w KK, jak w Kanie Galilejskiej za wstawiennictem Matki i na jej prośbę CZYNI CUDA...nie przez sola fide, TYLKO w i przez SAKRAMENTY ŚWIĘTE ....ZBAWIA człowieka
      • Gość
        09.12.2017 11:54
        Pomyśl o pójściu na trapię osób współuzależnionych. Czytam od dłuższego czasu te wpisy twoje i to mnie przekonuje niemal na 100 % że jesteś żoną alkoholika albo po jakichś przemocowych historiach.
      • Megi
        09.12.2017 18:26
        Gościu.... rozumiem,ze twoja 100%pewność wynika, z twojego doświadczenia krzywdy czy współuzależnienia???....współczuję z powodu twoich traumatycznych doświadczeń,które jak widać wycisnęły piętno na twojej psychice i duchowości....nie chcąc zniżać się do twojego poziomu.....pozostawię bez komentarza twoją irracjonalną obsesję i manię prześladowczą mojej osoby....
  • Megi
    08.12.2017 17:06
    A czyż nam katolikom,potrzebne jest objawienie o godzinie łaski?...Nie wystarczy cud w Kanie Galilejskiej?...przecież tam doszło do PIERWSZEGO CUDU PANA JEZUSA, za wstawiennictwem Niepokalanie Poczętej Najświętszej Maryi Panny....A skoro Matka Boża wyprasza nam tak , jak w Kanie wszelakie ŁASKI,więc jesteśmy WIELKIMI szczęściarzami , bo nasza Mamusia w Niebie oręduje i wstawia się nieustannie za nami.....Nic innego nie pozostaje KK jak prosić i wołać.....Pod Twoją obronę uciekamy się święta Boża Rodzicielko....módl się Mateńko za nami ....ratuj antykatolików głoszących herezję.... i masonów wrogów KOŚCIOŁA SYNA TWOJEGO
  • Gość Marek
    08.12.2017 18:47
    Pan jacenty przypisuje sobie najwyraźniej nieomylność, która nawet papieżowi nie jest dana. Radzę Panu na poważnie błagać Matkę Najświętszą o wstawiennictwo u Jej Syna przynajmniej na łożu śmierci. Dla siebie też modlę się przez Jej wstawiennictwo o łaski szczególnie potrzebne w tej szczególnej godzinie. Św. Alfons Liguori przytacza wiele nawróceń za Jej przyczyną, a także dobrą śmierć.
    • Gość
      08.12.2017 22:25
      Lepiej się modlić do Boga tak jak Chrystus nakazał: "Ojcze nasz..." Dobrze Ci radzę o tym pamiętać przynajmniej na łożu śmierci.
      • Hubal
        09.12.2017 11:44
        A jeszcze lepiej powiedzieć za Panem Jezusem i za Apostołami, męczennikami, wszystkimi, którzy obcowali z Duchem Bożym i umierali w NIM. Taki Boży człowiek na łożu śmierci winien pełen Wiary, Nadzieji i Miłości poprosić słowami : „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego” . Bóg jest Ojcem oczekujących nas. Pan Jezus zapewnił, że w domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Jest jednak jeden warunek : Życie w Miłości, w Rodzinie a więc w Chrześcijaństwie. Tutaj pomocna jest nam modlitwa objawiona przez Pana Jezusa "Ojcze Nasz", w której to modlitwie skoncentrowany jest nasz wzór Życia. Nasze Życie w Miłości, w Rodzinie a więc w Bogu jest tajemnicą Nieba jak najbardziej dla nas osiągalną. A, że jesteśmy w temacie Matki Bożej, przypomnę, że nasza Matka pokazuje nam najwybitniej jak Żyć w Miłości w Rodzinie, czasem jak trzeba w Cierpieniu dla Boga, przez Syna, w Duchu Świętym. Amen.
  • Gość Marek
    08.12.2017 19:08
    Objawienia Maryi w Fatimie mają, z wielu powodów rangę proroctwa przeznaczonego dla całego Kościoła, a nawet dla całej ludzkości. Potwierdzeniem ich prawdziwości był zapowiedziany kilka miesięcy wcześniej trójce dzieci Cud Słońca, który widziało ponad 70 000 osób na miejscu i wiele innych w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Dlatego tyle osób przybyło, gdyż było to ogłoszone wcześniej przez dzieci. Przybyli także wrogo nastawieni do Kościoła ludzie, aby ośmieszyć naszą wiarę, bo byli przekonani, że żadnego cudu nie będzie. Wielu z nich nawróciło się. Trzeba dodać jeszcze jeden aspekt cudu, który jest kolejnym dowodem jego prawdziwości. Przed cudem prawie wszyscy byli przemoknięci do suchej nitki, gdyż padło noc i dzień. Po kilkuminutowym zjawisku ze Słońcem zauważyli, że ich ubrania są suche. Każdy świadek o tym wspominał. To fizycznie niewytłumaczalne zjawisko. Obliczono, że energia do tego potrzebna była równoważna energii wybuchu niewielkiej bomby jądrowej.

    A jakie jest główne przesłanie Matki Bożej z tego proroctwa? Otóż sam Pan Jezus pragnie, by Niepokalane Serce Maryi było czczone obok Jego Najświętszego Serca. Sam Bóg pragnie, aby w tych właśnie czasach, które trwają, Kościół obdarzał szczególną czcią Matkę Bożą. Tym, którzy to będą robić, Maryja obiecuje zbawienie - bo tak Jej przekazał Jej Syn.

    Pan Bóg chce jeszcze więcej - o czym również jest w tym proroctwie. Chce, by cała ludzkość poznała wielkość Matki Bożej. Stanie się to za sprawą cudownego nawrócenia Rosji na wiarę katolicką, które będzie widocznym dla wszystkich skutkiem uroczystego poświęcenia tego kraju Niepokalanemu Sercu Maryi przez Papieża wraz ze wszystkimi biskupami ordynariuszami całego świata. Będzie to dla wszystkich oczywisty znak Bożego działania, jak również prawdziwości wiary katolickiej i jedyności Kościoła Katolickiego jako Kościoła Chrystusowego. Będzie to szansa do nawrócenia dla wszystkich niewierzących i wątpiących, również tych drogich naszym sercom. O to poświęcenie my, katolicy, musimy wytrwale się modlić, gdyż miało być ono dokonane już w roku 1929.
    • Gość
      09.12.2017 11:51
      Jaka siła bomby atomowej obliczona?? Ale wymysły. Zjawiska pogodowe nie są dowodem prawdziwości objawienia. O czym ty pleciesz? A skąd ty wiesz co Bóg che i ma na myśli? telefonował do ciebie? Jak czytam takie rozhisteryzowane fideizmy to dochodzę do wniosku że słusznie KK zabraniał kiedyś rozpowszechniania tzw. "objawień". Ludzie zamiast skupiać się nad czynieniem dobra w codziennym życiu, mozolnie pracować nad zbawieniem swoim myślą że wyklepanie odpowiedniej liczby zdrowasiek załatwi sprawę + zjawiska atmosferyczne itp. rzeczy ich wielce absorbują....
      • Gość Marek
        09.12.2017 14:36
        1. Obliczono to później. To energia potrzebna do momentalnego wysuszenia 70 000 osób i gruntu. To właśnie nie było zjawisko pogodowe.

        2. Proszę sobie poczytać o Cudzie Słońca. To też nie było zjawisko pogodowe.

        3. To, czego Pan Bóg pragnie, przekazał siostrze Łucji, a wcześniej całej trójce dzieci. Jest to spójny przekaz. Żeby tacy, jak my uwierzyli, nastąpił cud. Pan Jezus też mówił, że jeśli cudów i znaków nie zobaczycie, nie uwierzycie.

        4. Objawienie fatimskie uznali wszyscy papieże od tamtych czasów. Nie ma w nim więc nic, co nie jest zgodne z depozytem wiary.

        5. Słowa z Apokalipsy "niewiasta obleczona w słońce..." bardzo dobrze stosują się do objawień Matki Bożej, np. z Guadalupe, gdzie właśnie dzięki Jej cudownie powstałemu wizerunkowi nawróciło się ponad 8 milionów Indian. To mało, by zaufać Maryi? Zaufanie Maryi nie wyklucza zaufania Bogu, tylko je uzupełnia.

        6. Różaniec jest szczególnie polecaną przez Kościół modlitwą. Odpowiada Psałterzowi (150 Zdrowaś Maryjo), który odmawiają kapłani. Modlitwa ta nie polega na klepaniu, a na medytacji.

        7. Nie zbawimy się samymi uczynkami i pracą. Aby uczynki były dobre, potrzebujemy łaski, a otrzymujemy ją, gdy jesteśmy przygotowani właśnie przez modlitwę. Pan Jezus też modlił się.
      • JAWA25
        09.12.2017 16:26
        "Żaden katolik nie ma obowiązku wierzyć, że w Fatimie objawiła się Maryja, Matka Jezusa" http://www.rozmawiamy.jezuici.pl/forum/47/n/6133
      • Gość Marek
        09.12.2017 19:43
        Nie mamy obowiązku, ale nieroztropnie jest lekceważyć te objawienia. Być może ktoś ich nie potrzebuje, bo jest dobrym katolikiem, ale one są właśnie dla zbłąkanych owieczek, o które nasza Matka troszczy się. Jednak nie chodzi tylko o to, że ktoś będzie zbawiony, nie uwierzywszy nie. Jest tam taka prośba Maryi o modlitwę i ofiarę za grzeszników. "Wiele dusz idzie na wieczne potępienie, gdyż nie maja nikogo, kto by się za nich ofiarował i modlił". To ważne przypomnienie może zapomnianej prawdy. Chodzi więc o miłość bliźniego w najgłębszym sensie tego słowa. Dzieci fatimskie odpowiedziały na to wezwanie heroicznie. Czy my chociaż trochę to robimy?
      • Hubal
        10.12.2017 22:29
        Nie ma obowiązku i koniec. Dlaczego nie ma obowiązku bo Pan Jezus zabronił w to wierzyć. Mówił coś takiego : choćby anioł z nieba głosiłby ewangelie odmienną od tej, którą ja wam przekazałem, niech będzie przeklęty.
    • Hubal
      09.12.2017 12:37
      @ Gość. Tak... - to Pan Bóg wystawił Cie na próbę. Wystawił na próbę tych zwiedzonych w Fatimie. Wystawił na próbę swój lud ale przede wszystkim wystawił na próbę pasterzy Kościoła (duchownych), którzy kierować mają się bezwzględnie Prawdą Objawioną. Mają strzec Depozytu Wiary Chrześcijańskiej jak oka w głowie, jak pasterz strzeże swoje stado owiec, bezwzględnie by nie spuścić żadnej z oczu. Dla ludzi Ewangelii, dla Apostolstwa , Prawda Objawiona musi być strzeżona jak przysłowiowy GRAL. To dziedzictwo Pana Jezusa, to dziedzictwo BOGA, nie może być w żaden sposób zmienione, naruszone nawet o tysięczną milimetra !!! Nasza Wiara ma być skoncentrowana wyłącznie na Prawdzie Objawionej i nic poza tym, choćby się góry waliły, morza i oceany cię zalewały ! Zawsze Ufaj Prawdzie Objawionej ponad wszystko z czym się spotkasz tu na ziemii. Pan Jezus uczy, że to co nadto to od złego pochodzi, dlatego tu na ziemii jeśli spotkasz kogoś kto głosi co innego niż zostało nam objawione, niech będzie przeklęty i to są słowa z Ewangelii o fałszywych prorokach- nie moje. Dlaczego nie mamy dać się zwodzić? Dlatego, gdyż panem tego świata jest książę ciemności (szatan, zły duch). My Chrześcijanie nie jesteśmy z tego świata i nie dajmy się nabrać na jakieś cuda, cudeńka, nadprzyrodzone zjawiska ! Nasza duchowość jest wrażliwa na takie necenie i zły duch to wykorzystuje !!! Bądźmy silni w Wierze !!! Mądrzy, Odważni i Zdroworozsądkowi - takim był Pan Jezus bop Bóg nie jest Bogiem zamieszania a jest Bogiem Pokoju ! ! Cuda najlepiej całkowicie odrzucić i skoncentrować się na jednym najważniejszym obecnym, tu i teraz Cudzie jakim jest Duch Święty, powtarzam DUCH ŚWIĘTY oraz namacalna EUCHARYSTIA a w Niej skoncentrowana treść Chrześcijaństwa - tj. wszystko co nam potrzeba ! Zwiedziony pasterz, gdyby patrzył w to słońce, pogubił by swoje owce. Jak by je potem odzyskał? To rozłam, to rozpad. To nie odpowiedzialne z jego strony, że skupił się na słońcu a owce puścił samopas a Pan jest Jeden. Jednak zamierzone stało się, gdyż pasterz dał się zwieść ! Pan Jezus św. Piotra również poddawał próbie nie raz, np. podczas sztormu, gdzie Piotr topił się bo nie zaufał. Tak więc ufajmy Prawdzie Objawionej, nigdy, przenigdy nie próbujmy zmieniać Chrześcijaństwa. Chrześcijaństwo jest tylko jedno takie jakie objawił na Bóg, przez Jezusa Chrystusa, w Duchu Świętym !!! Jest jeden Bóg !!!
      • Gość Marek
        09.12.2017 14:41
        W depozycie wiary są też dogmaty, dotyczące Matki Bożej:

        1. Niepokalane Poczęcie.

        2. Wniebowzięcie.

        3. Boże Macierzyństwo.

        4. Dziewictwo Maryi.

        Czy Hubal jest protestantem? Z Twoich wypowiedzi to wynika.
      • JAWA25
        09.12.2017 16:27
        co niepokalanym poczęciu mówi Skład Apostolski?
      • Megi
        09.12.2017 19:20
        My chrześcijanie.... jesteśmy ochrzczeni w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego....czyli w SAKRAMENCIE ŚWIĘTYM z woli i postanowienia Jezusa Chrystusa ustanowionym i pozostawionym w Jego Jedynym Świętym Powszechnym i Apostolskim Kościele...po za którym nie ma zbawienia....zbory antykatolickie, sekty antychrześcijańskie NIE POCHODZĄ OD BOGA, tylko od synów diabła ojca kłamstwa
      • Megi
        09.12.2017 19:37
        Hubal znasz św.Jana Światłość wobec ciemności...tam też faryzeusze mieli problem z wiarą w CUD...oni też wiedzieli TO co chcieli widzieć i wierzyli w to co chcieli wierzyć....Więc twoja argumentacja cuda,cudeńka świadczy o jednym, że masz problem jak faryzeusze,....którzy zelżyli CUDOWNIE uzdrowionego niewidomego od urodzenia człowieka....Cud w Fatimie NIE BYŁ DZIEŁEM DIABŁA, wiesz dlaczego?.... on nie ma mocy PORUSZENIA SŁOŃCA....on jest tylko upadłym przeklętym stworzeniem,który NEGUJE CUDA BOGA...jak myślisz dlaczego?....faryzeusze i uczeni w Piśmie NIE UWIERZYLI w CUDA PANA JEZUSA?
    • Hubal
      09.12.2017 12:39
      Łk 21,5-19

      5 A kiedy niektórzy mówili o świątyni, że tak pięknymi kamieniami i darami wotywnymi jest ozdobiona, powiedział: 6 "Co do tego, na co z podziwem patrzycie, to przyjdą takie dni, kiedy kamień na kamieniu tu nie zostanie, który by nie uległ ruinie". 7 Zapytali Go potem, mówiąc: "Nauczycielu, a kiedy to będzie i co będzie znakiem, że to już się stanie?" 8 On odpowiedział: "Uważajcie, byście nie dali się zwieść. Bo wielu przyjdzie pod moim imieniem i mówić będzie: "To JA JESTEM", oraz: "Ta chwila już blisko!" Nie idźcie za nimi. 9 Gdy usłyszycie o wojnach i przewrotach, nie przeraźcie się, bo trzeba, aby to najpierw przyszło, ale nie tak szybko koniec". 10 Wtedy też mówił im: "Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. 11 Będą wielkie trzęsienia ziemi, a w różnych miejscach głód i zaraza, straszne zjawiska wystąpią i wielkie znaki na niebie. 12 A najpierw, przed tym wszystkim, użyją przeciw wam swojej siły i prześladować będą. Wydawać was będą zgromadzeniom i strażom, doprowadzać przed królów i namiestników z powodu mojego imienia. 13 Stanie się to dla was okazją, aby dać świadectwo. 14 Połóżcie to sobie dobrze w swoich sercach, żeby się zawczasu nie przygotowywać do obrony. 15 Ja bowiem dam wam takie słowo i mądrość, jakim wszyscy wasi przeciwnicy nie będą zdolni się przeciwstawić ani im zaprzeczyć. 16 Wydawani będziecie nawet przez [swoich] rodziców, i braci, i krewnych, i przyjaciół i do śmierci doprowadzą niektórych z was. 17 Będziecie znienawidzeni przez wszystkich z powodu mojego imienia. 18 Lecz nawet włos wam z głowy nie spadnie. 19 Przez swoje wytrwanie zapewnijcie sobie życie.
      • Megi
        10.12.2017 09:24
        Hubal czy wiesz, że Pan Jezus w tych słowach mówi również o zborach niekatolickich...przyjdą pod moim Imieniem....mówić będą, to ja jestem.....sola fide Ludera vel Lutra jest antynauką Chrystusa, jak sam herezjarcha naucza.....Nie godzę się,aby nauka moja mogła podlegać czyjemukolwiek osądowi,nawet anielskiemu,kto nie przyjmuje mojej nauki,nie może dojść do ZBAWIENIA .... negacja nauki Chrystusa i stawianie swojej na piedestale zboru antykatolickiego jest realizacją i urzeczywistnieniem PRAWDY Łk21,5-19....
  • Gość Marek
    09.12.2017 15:01
    Nasuwa się smutna obserwacja. Po artykułem o Matce Bożej większość osób wypisuje zaangażowane komentarze, w których oburzają się miłością katolików do Maryi, która ma wyraz w oddawaniu Jej czci. Komentarze te chcą przeciwstawić cześć wobec Maryi kultowi należnemu Panu Bogu. Dla nas katolików tu nie ma sprzeczności. Stąd moja propozycja do Redakcji, by ktoś napisał artykuł zajmujący się tym problemem, skierowany nie tylko do katolików ale tez do naszych braci (choć nie wierze) protestantów, gdyż wpisy na forum to trochę za mało w obronie czci naszej Matki.
    • JAWA25
      09.12.2017 16:27
      kto ubliża czci?
      • Gość Marek
        09.12.2017 17:20
        Dużo osób tutaj, pisząc, że mamy się modlić tylko do Boga, a więc że nie do Matki Bożej. Na ten temat wypowiedział się już Sobór Trydencki, dając odpowiedź na błędy protestantów.
      • Gość Marek
        09.12.2017 17:24
        Co do wcześniejszego pytania, depozyt wiary nie zamyka się w Składzie Apostolskim. Bardzo mocno wypowiedział się na ten temat Pius XI w Mortalium Animos, pisząc o integralności wiary. A o papieżu też nie ma w Składzie Apostolskim. A o Kościele jest, że jest Apostolski m.in. O dziewictwie Matki Bożej też jest.
  • Manipulacje
    09.12.2017 22:22
    Drodzy czytelnicy prześledźcie oto takie teksty uważnie:
    "Słowo Kościoła
    Objawienia z Montichiari przez wiele lat nie były zatwierdzone przez Kościół, mimo że potwierdziły je cuda uzdrowień, zjawiska świetlne i słoneczne oglądane wielokrotnie w Montichiari, a nawet to, że papież Paweł VI miał na swoim biurku statuę pielgrzymującej Madonny Róży Duchownej.

    Biskup Brescii Giacinto Tredici, który ostatecznie musiał wydać werdykt o prawdziwości objawień, nie będąc im przeciwny, sugerował Pierinie Gilli życie w ukryciu. Ta pokornie zastosowała się do zaleceń i przez wiele lat mieszkała w skromnym domku przy franciszkańskim klasztorze w Fontanelle, gdzie spotykała się z pielgrzymami w swojej niedużej kaplicy. Aż do śmierci prowadziła pustelnicze życie. Poświęciła się modlitwie i pokucie, jednak nigdy nie przywdziała habitu zakonnego. Zmarła w opinii świętości 12 stycznia 1991 r., nie doczekawszy się zatwierdzenia objawień. Jej grób i miejsca objawień odwiedza rocznie ponad 100 tys. pielgrzymów.

    Kolejny biskup Brescii, Giulio Sanguinetti, widząc, jak statuy Maryi z trzema różami na piersiach lub też z trzema mieczami zdobywają świat, 15 sierpnia 2000 r. uznał kult Matki Bożej Róży Duchownej z objawień w Montichiari. Przesłał także list do dwóch stowarzyszeń, które spontanicznie zajmowały się miejscami kultu w Fontanelle. Poinformował je o mianowaniu „kapłana, który ma zająć się sprawą kultu, w osobie Pierino Bosellego, dyrektora diecezjalnego wydziału do spraw liturgii”. Wkrótce w Montichiari powstało nowe stowarzyszenie, utworzone z dwóch dotychczasowych, zatwierdzone przez biskupa i przez proboszcza Montichiari ks. Franco Bertoniego. Jego celem jest szerzenie pobożności do Matki Bożej w Fontanelle. To nowe stowarzyszenie nazywa się Róża Duchowna - Fontanelle."
    http://niedziela.pl/artykul/115667/nd/Godzina-Laski-8-grudnia-godz

    ten tekst z Niedzieli został napisany w 2014 r.Niedziela Ogólnopolska 49/2014 , str. 16-17 !!!!!!!!!

    a teraz poczytajcie tutaj:

    "W dokumencie z 2013 roku bp Luciano Monari zakazał promowania w sanktuarium maryjnym w Fontanelle di Montichiari rzekomych objawień Pieriny Gilli. Obecnie nie wolno w tej świątyni nawiązywać w żaden sposób do jakichkolwiek objawień, orędzi i innych zjawisk o charakterze rzekomo nadprzyrodzonym. W konsekwencji z sanktuarium usunięto zdjęcia Pieriny Gilli, foldery i książki promujące jej rzekome objawienia. Biskup Brescii wydał swój dokument na polecenie Kongregacji Nauki Wiary z 13 listopada 2012 roku. Wcześniej w tej sprawie interweniowała także Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów."
    http://www.fronda.pl/a/ks-prof-andrzej-kobylinski-godzina-laski-prawda-czy-falsz,62210.html

    A więc w 2013 r. i 2012 r. zakazano promowania tych bzdur.

    Niedziela jest pismem podlegającym KK. W ich tekście z 2014 r. nie ma słowa o stanowisku KK z 2012 i 2013 roku a cały tekst jest napisany jako potwierdzający te "objawienia".
    • Megi
      10.12.2017 08:26
      Dziękuję @Manipulacje...informacja cenna...i mam nadzieję że nikt z katolików kochających i czczących Matkę Bożą, nie ma żadnych wątpliwości co do objawień Matki naszego Pana że one nie są po to, aby pomniejszczyć kult Boga w Trójcy Jedynego...ale wręcz przeciwnie UMOCNIĆ naszą wiarę i POSŁUSZEŃSTWO BOGU...przez bezgraniczne ZAUFANIE i wierną MIŁOŚĆ do SYNA BOŻEGO na wzór Jego Matki, która przy krzyżu uczy nas co znaczy PRAWDA .....Syn Boży stał się człowiekiem, dla naszego zbawienia.....Matka Boża uczy nas trwać przy NAJŚWIĘTSZEJ OFIERZE....wielbić ..CIAŁO i KREW PAŃSKĄ ....uczestniczyć.....we MSZY ŚWIĘTEJ .....przyjmować.....SAKRAMENTY ŚWIĘTE....,których ŁASKI są bezcennym SKARBEM koniecznym dla naszego ZBAWIENIA , bo bez Łaski spowiedzi świętej-NAWRÓCENIA ---ZBAWIENIE ----dla heretyka,cudzołożnika, homoseksualisty -- ---katolika jest NIEMOŻLIWE...Jeden Święty Powszechny i Apostolski Kościół Chrystusowy jest depozytariuszem i szafarzem łaski Bożej, a Matka Boża w KK zajmuje szczególne miejsce....nie dlatego,ze katolicy sobie tak ubzdurali, .....ale dlatego,że z woli i postanowienia Syna Bożego , który w Testamencie Krzyża oddał Swojej Matce nas, a nas Jej Macierzyńskiej opiece.....NMP jest KK MATKĄ i jako nasza Kochająca nas Mamusia oręduje za nami i wspiera nas swoją MATCZYNĄ OPIEKĄ pragnie jedynie byśmy byli ZBAWIENI przez jej Syna...byśmy Go bluźnierstwami herezji nie ranili i JEGO OŁTARZA świętokractwem indyferentnej moralności, subiektywistycznej "sola fide" negującej konieczność Łaski Bożej do zbawienia nie ZNIEWAŻALI....
  • Hubal
    10.12.2017 15:07
    Jest jeden Bóg! Tak Bóg sam powiedział o sobie, że Jego imię, to JESTEM, który JESTEM !!! Jesteśmy świadkami cudu kluczowego dla naszej duchowości i zbawienia - tym cudem jest Duch Święty dany nam w Dniu Pięćdziesiątnicy, zapowiedziany przez Pana Jezusa Chrystusa. Mamy Go po to byśmy nie zostali sami i byśmy sie nie pogubili na tym nie naszym świecie. Jestem, który Jestem jest ciągle aktualne, powtarzam ciągle aktualne - nic się nie przedawniło ! Wychodzi na to, że niektórym ten cud z powszechniał i się znudził ! Pan Bóg stał się mało atrakcyjny, stąd też zły duch by podtrzymać taki kiepski stan naszej wiary nęci nas cudami słońca i innymi cudeńkami byśmy skierowali swoje uszy i oczy w innym kierunku, a robi dzięki naszej wątpliwej wierze by oddalić jak tylko się da Lud Boży od Wiary w Prawdzie. Wiara w Prawdzie to wiara w prawdy objawione nam za życia Jezusa Chrystusa. On nam wszystko wyłożył i zastrzegł byśmy nie ważyli się niczego zmieniać nawet gdyby 10 słońc wirowało na niebie.
    • Gość Marek
      10.12.2017 17:45
      No ale Cud Słońca nie zmienia wiary tylko ją utwierdza
      • Gość
        11.12.2017 05:05
        Bzdura. Chyba za dużo Faraona Prusa się naczytałeś.
      • JAWA25
        11.12.2017 16:17
        "Serię sześciu objawień fatimskich w 1917 roku zwieńczył tzw. cud słońca. Zapowiedziane wcześniej przez Maryję trojgu dzieciom: Łucji, Hiacyncie i Franciszkowi, niezwykłe zjawisko zgromadziło w Fatimie kilkadziesiąt tysięcy widzów. Na ich oczach – jak donoszą świadectwa – słońce najpierw zaczęło wirować wokół własnej osi, rzucając we wszystkie strony kolorowe wiązki światła, potem zdawało się, że zygzakiem spada na ziemię. Wywołało to powszechny strach. Świadkowie padali na kolana, będąc przekonani, że zbliża się koniec świata. Cud ten miał potwierdzić prawdziwość objawień. Tymczasem rodzi wątpliwość: czy Bóg rzeczywiście mógłby być autorem spektakularnego widowiska, wprowadzającego ludzi w przerażenie? Wątpliwość tym większą, jeśli uświadomimy sobie, że cuda Jezusa – jak pokazuje ks. Józef Kudasiewicz („Znak”, nr 6/99) – miały zupełnie inny charakter i sens. Przede wszystkim zapowiadały nadejście Królestwa Bożego, zwycięstwo nad śmiercią, chorobą oraz ludzką biedą, świadczyły o Bożej miłości. Jezus unikał cudów widowiskowych. Uczeni w Piśmie i faryzeusze na próżno żądali od Niego znaku z nieba, który jednoznacznie potwierdziłby Boże pełnomocnictwo." http://www.tygodnik.com.pl/temat/objawienia/paradoksy.html
      • Hubal
        11.12.2017 21:58
        JAWA25 Wspomniałeś o strachu. Ja dodam, tam, gdzie odczuwalny jest strach, tam mamy do czynienia ze złym duchem. Bóg nigdy nie wywołuje strachu, wywołuje ciszę, spokój, Miłość. Tak samo jak nie było Go w burzy, w nawałnicy, w powodzi a przyszedł w lekkim przyjemnym powiewie wiatru.
      • Gość
        12.12.2017 11:52
        Astronomowie jasno stwierdzili że była to zwykła zorza polarna widzialna także pod ta szerokością geograficzną. Słońce zachowywało się normalnie - nie stwierdzona ŻADNYCH anomalii.
  • Hubal
    10.12.2017 16:23
    http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=353
  • Hubal
    10.12.2017 21:23
    Tutaj coś na temat cudu w Kanie Galilejskiej, który przywołałaś jako ten, iż rzekomo nasza Matka miała siłę sprawczą, wydawała polecenia, w twoim rozumieniu rozkazy:

    Matka w Kanie Galilejskiej była na weselu dwóch młodych ludzi połączonych węzłem Miłości. Bóg jest Miłością, a więc On zapewne ich połączył (na marginesie, nie duchowny i nie sakrament dziś ustanowiony) . I tak - Jezus z Matką z weselnikami świętowali zalążek Rodziny złączonych ściśle ze sobą Miłością – Bogiem. Pierwszy cud w Kanie Galilejskiej podkreśla fundamentalne znaczenie Rodziny żyjącej w Miłości – w Bogu ! Co zatroskana Matka Jezusa uczyniła dla tej przyszłej Rodziny ? Jak to zatroskana niewiasta, zasygnalizowała synowi, że nie ma wina. Syn jednak zdaje się, iż skarcił matkę słowami : niewiasto czy to nasza sprawa, że nie ma wina, czy nadeszła moja godzina ? Jezus jednak wywyższył tą parę związaną wezłem Miłości – Bogiem i uczynił wyjątek, tym samy sugestia przyszłej Matki Chrześcijan została spełniona – dlaczego, gdyż było to w zamyśle Boga ! Tak więc, cud miał miejsce nie dlatego, że „mama tak kazała” , tylko dlatego, że Bóg miał taki plan wobec Maryji oraz zostało podkreślone wyjątkowe znaczenie dla Chrześcijaństwa – Rodziny. W ten sposób za przyczynkiem Maryji i za pośrednictwem Syna Bożego, Bóg podkreślił arcy fundamentalne znaczenie Rodziny. To ręce Boże, Jego zamysł i ostatecznie Cud Syna Jezusa sprawił, że Matka w Chrześcijaństwie odgrywa taką a nie inną rolę, a mianowicie podczas tego cudu rola Maryji nabrała znaczenia, a przy Krzyżu tuż przed zbawczą śmiercią Syna, Bóg dał nam ostatecznie Matkę co nabrało spełnienia. Od pierwszego cudu do krzyża poprzez Maryje – jej Syn chcę nam powiedzieć jak ważna jest RODZINA. Ta mała rodzina w naszych domowych ogniskach, aż po wielka Rodzinę Chrześcijańska na całej ziemi bo np. protestanci to też nasza rodzina . Twoim bratem i siostrą ma być każdy człowiek na tym ziemskim padole. Bóg użył do tego Objawienia Jana Apostoła ale defakto Jan Apostoł to Ty i ja. Ty, ja i Matka mamy tworzyć jedną wielką Chrześcijańską Rodzinę. Bóg dał nam siebie – Ojca, w Duchu Świętym Pocieszycielu. W takiej Rodzinie mamy funkcjonować tu na ziemi dla budowania Chrześcijaństwa i naszego ostatecznie zbawienia. Z Matki mamy brać wzorce, tj. troskę, wrażliwość tutaj przytoczoną i wiele innych cnót, którymi dysponowała w swoim świętym, na końcu cierpiącym życiu. Mamy żyć jak Ona w łączności z naszymi braćmi, siostrami dla Bóga. Dała nam przykład jak Miłować swojego Syna, ile musiała poświęcenia, wyrzeczeń, cierpienia, całą siebie poświeciła, straciła Syna ale musiała wiedzieć, że go odzyska, gdyż była prowadzona przez Ducha Świetego – Pocieszyciela. My żyjmy w Rodzinie i dajmy się kierować w Duchu Bożym. Współpracujmy z łaską Bożą jak to czyniła nasza Matka i Apostołowie.
  • Hubal
    10.12.2017 21:41
    Droga Megi - duch protestantyzmu - nie jest złym duchem. Ci Chrześcijanie oddają życie za Pana Jezusa. Oni się nie rozpadają to Kościół Katolicki się rozpada. Podałbym powody tego rozpadu ale komentarz byłby usunięty dlatego zostawię tą wypowiedz w tym stanie, by uzmysłowić Tobie, że protestanci ci zdroworozsądkowi są bardziej uduchowieni niż Katolicy a ponoć zbawienia można dostąpić tylko w Kościele Katolickim. Przykre ale prawdziwe. Zaakcentuje dodatkowo, że jestem Chrześcijaninem funkcjonującym w Katolicyzmie i czerpie z Katolicyzmu tylko dobre rzeczy - ze złymi się nie utożsamiam, gdyż mimo , że Boga miłuje to jest we mnie i bojaźń Boża i świadomość, że Chrześcijaństwo jako takie nigdy nie zaginie. Katolicyzm jednak ma kłopoty i jeśli nie stanie w Prawdzie zniknie z mapy.
  • Hubal
    10.12.2017 21:47
    Papież Franciszek uzdrawia Katolicyzm, tylko ma kłopoty ze swoim otoczeniem, takie same jak ja mam na tym forum np. z Tobą Megi. Potrzebujemy czasu do tego by w końcu, już ostatecznie stanąć w Prawdzie. Kiedy to nastąpi nie wiem. Postępuje narazie małymi kroczkami za pośrednictwem mądrego, zdroworozsądkowego, potrafiącego właściwie w duchu Bożym rozeznawać Papieża Franciszka.
    • Hubal dzięki za odwagę!
      10.12.2017 23:58
      Zgadza się. Po Franciszku widać, że dobrze wie czym jest toczony katolicyzm. Bezmyślnością, histerią, zakłamaniem (także a może nawet przede wszystkim kleru co wierni dobrze widzą...), brakiem szacunku dla rozumu w gruncie rzeczy, posługiwaniem się manipulacjami żeby utrzymać "pogłowie wiernych" takimi jak milcząca zgoda na fideizmy wszelkiej maści, a czasem nawet wręcz aktywna działalność w tym, skupieniem nad władzą swoją przez posługiwanie się bezmyślnym posłuszeństwem ludzi, brakiem refleksji nad swoimi błędami byle tylko utrzymać fasadę tzw. Tradycji. Przez dziesięciolecia KK ignorował pe-do-fi-lię w KK a osoby mówiące o tym stygmatyzowano jako wrogów KK - Franciszek szybko zaczął sobie z tym radzić po objęciu pontyfikatu (pewnie byłoby szybciej i lepiej gdyby nie betonowe otoczenie...), JP II docenił jedynie umiejętność rodzenia dzieci, matkowanie przez kobiety - to stanowczo za mało niestety - kobiety nie są służącymi mężczyzn ani nie służą jedynie udanemu rozpłodowi gatunku ludzkiego - Franciszek zaczął głośno mówić o innych aspektach kobiet, o bezprawiu mniejszego wynagradzania ich pracy, dyskryminowania ich w życiu społecznym, a także w życiu samego KK. Przed nim długa droga ale życzę mu wielu sił i równie dynamicznego następcy w jego optyce i po zmianie kolejnego Papieża. Nic się nie zmieniło tak naprawdę od wieków.....
      "Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi."
  • Hubal
    11.12.2017 11:07
    Zapomniałaś dorzucić, że zbawienia można dostąpić tylko w wierze Katolickiej.
  • Hubal
    11.12.2017 11:39
    Bardziej właściwym powiedzeniem jest - "poza Kościołem nie ma zbawienia" . Kościół to wielka Chrześcijańska Rodzina. W Katolicyzmie mamy tak uprawiać Chrześcijaństwo by żyć w zgodzie z każdym, który ma Boga za Ojca. Modlitwę Ojcze Nasz również odmawiają Protestanci. Pastorstwo jak powiadasz jest złe. Mylisz się jest jak najbardziej właściwe - jest zgodne i linią Pisma Świętego. Tutaj cytat : " 1 Nauka ta zasługuje na wiarę. Jeśli ktoś dąży do biskupstwa, pożąda dobrego zadania. 2 Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, 3 nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, 4 dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. 5 Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży? 6 Nie [może być] świeżo ochrzczony, ażeby wbiwszy się w pychę nie wpadł w diabelskie potępienie. 7 Powinien też mieć dobre świadectwo ze strony tych, którzy są z zewnątrz, żeby się nie naraził na wzgardę i sidła diabelskie.
    8 Diakonami tak samo winni być ludzie godni, w mowie nieobłudni, nie nadużywający wina, niechciwi brudnego zysku, 9 [lecz] utrzymujący tajemnicę wiary w czystym sumieniu. 10 I oni niech będą najpierw poddawani próbie, i dopiero wtedy niech spełniają posługę, jeśli są bez zarzutu. 11 Kobiety również - czyste, nieskłonne do oczerniania, trzeźwe, wierne we wszystkim. 12 Diakoni niech będą mężami jednej żony, rządzący dobrze dziećmi i własnymi domami. 13 Ci bowiem, skoro dobrze spełnili czynności diakońskie, zdobywają sobie zaszczytny stopień i ufną śmiałość w wierze, która jest w Chrystusie Jezusie.
    Tak więc droga Megi, celibat, a bardziej życie w bezżenności jest dla ludzi ale nie koniecznie dla apostolstwa. Człowiek, który posiada dar apostołowania (dar proroctwa, dar głoszenia Ewangelii) nie musi żyć w celibacie, tj. jak najbardziej winien być Pastorem, gdzie żyjąc w Rodzinie ma największe predyspozycje do głoszenia Słowa Bożego. Ten, który nie żyje w Rodzinie - jest ubogi w doświadczenia życiowe i głosi słowo ze swojej perspektywy, stąd mamy tyle błędów. Taki prorok może być tylko półśrodkiem. Biblijne apostolstwo jest dla ludzi żyjących i trwających w Rodzinie a głosicielem Słowa Bożego może być każdy, również płeć piękna. I nie sa to moje słowa, tylko słowa Ewangelii. Wszystko o czym piszę wzoruje się na Ewangelii. Chcę się wzorować na Prawdzie Objawionej. Poto się narodziłem by mieć Wiarę w Prawdzie w sercu. To zadanie każdego Chrześcijanina.
  • Hubal
    11.12.2017 21:51
    Znowuż Cię poprawie, wybacz, ale zapomniałaś dodać, że zbawienia można dostąpić tylko w Wierze Katolickiej.
  • śwjacenty
    12.12.2017 08:26
    Gość Marek@: "No ale Cud Słońca nie zmienia wiary tylko ją utwierdza". Jaki "cud słońca" ? Raczej złudzenia optyczne. Cuda polegały zawsze na nadprzyrodzonych ale autentycznych zmianach rzeczywistości. Np. przemiana wody w wino nie była iluzją tylko autentycznie pojawiło się wino.Gdyby rzeczywiście słońce poruszyło się w ten "pamiętny" dzień to byłoby to obiektywnie zaobserwowane na całej Ziemi. Bóg nigdy nie potwierdzał swoich Objawień takimi sztuczkami.
  • Megi
    12.12.2017 10:11
    13 pażdźiernka 2017 r w Fatimie 70000 ludzi widzących wieujące słońce .....uległo optycznemu złudzeniu...sic!!!.....myślę,ze gdy by to był ekumeniczny pentekostalny spęd, wówczas wszystko było ok....
    • Gość
      12.12.2017 11:04
      Tak - to była zbiorowa histeria - astronomowie nie zaobserwowali żadnych anomalii w tym dniu.
    • śwjacenty
      12.12.2017 11:08
      W Polsce 13.10.1917 r. słońce zachowywało się normalnie jak każdego innego dnia. Pani argument "z liczby" o niczym nie świadczy.
      • Gość
        12.12.2017 11:32
        Liczba też jest wątpliwa. Nie wiadomo jak niby i kto zliczał tych ludzi. W dzisiejszych czasach obliczenia takie są tylko w przybliżeniu (zbiorowiska ludzkie) a mamy już dostęp do kamer, TV, satelit itp. Legendy, legendy, legendy...
    • śwjacenty
      12.12.2017 11:33
      "Objawienia fatimskie" są pełne paradoksów i stoją w sprzecznościach i z Ewangelią i z nauczaniem Kościoła katolickiego.. Dla przykładu: jedna z dziewczynek ma pozostawać w czyśćcu do końca świata. Czyżby uzyskanie i ofiarowanie jej głoszonego przez Kościół katolicki odpustu zupełnego było niemożliwe ? Czym zgrzeszyło to dziecko ? Albo jak pogodzić warunek ratunku dla świata, którym ma ją być nabożeństwa ku czci Niepokalanego serca Maryji z ewangelią o Synu Bożym, który już zatryumfował i pojednał nas z Ojcem. Bóg zaś okazuje nam swoją miłość właśnie przez to, że Chrystus umarł za nas, gdyśmy byli jeszcze grzesznikami” (Rz 5, 6-8).
      • Gość
        12.12.2017 11:49
        "A przecież – przypomina Maryja – wiele spośród dusz w czyśćcu czekać będzie aż do końca świata. Według badań księdza Sebastiano dos Reis wspomniana Amelia zmarła w okolicznościach wskazujących na hańbę w sprawach czystości! Szokujące dla niektórych może się wydawać, że siostra Łucja mówiła o wiecznym cierpieniu w piekle licznych dusz, które zmarły mając na sumieniu tylko jeden grzech śmiertelny!" - żródło: http://www.m.pch24.pl/10-faktow-na-temat-fatimy--o-ktorych-zbyt-czesto-zapominasz,35593,i.html W treści szereg innych absurdów takich jak: "Oferuje wręcz różaniec jako gwarancję na bezpieczne przejście z ziemi do Nieba, jak właśnie w przypadku Franciszka." - to nie zmawianie różańca zbawia na litość Boską!!! "Po spotkaniu z Aniołem Portugalii pastuszkowie czuli się wyczerpani, chodziło stworzenie o wyższej naturze. Jako że dzieci były tej samej natury co Najświętsza Panna, przy spotkaniu z Nią czuły się bardziej swobodnie. Potwierdza to dogmat wiary o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny do nieba wraz z ziemskim ciałem." - kompletne bzdury! Samopoczucie dzieci jako potwierdzenie dogmatu - który nota bene jest wątpliwy teologicznie bo jedni wielcy teologowie mówili o wniebowzięciu z ciałem inni o zasnięciu itp. itd. " Lekarzom brak światła i wiedzy, by leczyć chorych, bo brak im miłości Boga." - brednia do ntej potęgi! 10 letnia Hiacynta twierdząca że lekarzom brak wiedzy żeby leczyć ludzi.... PS. astronomowie jednoznacznie stwierdzili że zjawisko atmosferyczne jakie niektórzy widzieli było zwykłą zorzą polarną. Tak właśnie rozhisteryzowany tłum "wyprodukował" legendę.
      • Hubal
        12.12.2017 17:00
        Czym zgrzeszyło to 6, czy 7 letnie dziecko z Fatimy, które ma pozostać wg. objawienia w czyśćcu do końca świata. Jakiego końca świata ? My nie jesteśmy z tego świata przecież. O jakim świecie mowa ? Tutaj zły duch się zdradził, gdyż Pan Jezus w Ewangelii nie wspomniał o czyśćcu. Czyżby zapomniał i jego objawioną naukę ma uzupełnić objawienie z Fatimy, a nie daj Boże z Medjugorie ?
    • JAWA25
      12.12.2017 12:29
      "13 pażdźiernka 2017 r w Fatimie 70000 ludzi widzących wieujące słońce .....uległo optycznemu złudzeniu...sic!!!" nastąpiła powtórka?
  • śwjacenty
    12.12.2017 11:01
    "gdy by to był ekumeniczny pentekostalny spęd, wówczas wszystko było ok.... " Nie byłoby ok.
  • śwjacenty
    12.12.2017 13:44
    Rozumiem i poważam dogmaty maryjne, które są chrystologiczne. Każdy pobożny chrześcijanin wierzy w dziewicze narodzenie Jezusa Chrystusa i w Boże macierzyństwo. Pierwszy wskazuje na Boże synostwo Jezusa, drugi na boską naturę, złączona z naturą człowieczą w unii hipostatycznej. Nestorianie nie uznawali Bożego Narodzenia, bo wierzyli, że natura boska była oddzielona od ludzkiej i została jakby przydana Chrystusowi dopiero w czasie chrztu w Jordanie. Tak więc odrzucając te dogmaty trudno pozostawać chrześcijaninem w ortodoksyjnym rozumieniu. Jednak niech mi wyjaśni ktoś mądrzejszy ode mnie, dlaczego nieprzyjęcie pozostałych dogmatów, które nie są chrystocentryczne, określa się jako straszny grzech wymagający zadośćuczynienia ? Tym bardziej, że te dogmaty (choć bardzo piękne) mają słabe (jeżeli w ogóle) teologiczne i biblijne podstawy. Dogmat o niepokalanym poczęciu jest nawet kłopotliwy, bo trudno wysławiać zasługi Maryji i chwalić ja za powiedzenie "tak" jeżeli jako niepokalanie poczęta i wolna od grzesznej natury nie była wstanie powiedzieć "nie".
  • Megi
    12.12.2017 15:30
    @ jacenty...uważasz, że Niepokalane poczęcie Maryi ubezwłasnowolniło Matkę Bożą???....skoro diabeł na pustyni kusił trzykrotnie Pana Jezusa....to sądzisz,że Maryję nie próbował przyciągnąć na swoją stronę?..... Cóż byłaby warta wiara Matki Syna Bożego, gdyby była pozbawiona WOLNOŚCI.... otóż Matka Boża była poddawana wielokrotnie próbie....Zwiastowanie, Odrzucenie w Betlejem, Ucieczka do Egiptu, ......no i oczywiście KRZYŻ, pod którym przeszła największą próbę WIERNOŚCI i MIŁOŚCI do Boga i do człowieka.
  • Megi
    12.12.2017 16:30
    @Jacenty.....Nie uciekaj od odpowiedzi....my nie rozmawiamy,czy szatan miał szanse, by uwieść NMP,.....TYLKO czy Maryja mogła powiedzieć Bogu NIE???
  • NJ
    13.12.2017 14:48
    Z tą rzekomą "Godziną Łaski" to ja mam problem logiczny - wg którego czasu ją mierzyć? Czasu z miejsca rzekomego objawienia? Czasu lokalnego? I jeszcze czy letniego czy zimowego? I czemu akurat jakieś sześciesiąt minut ma być wyjątkowe? To wszystko zakrawa na jakieś gusła i jest sprzeczne z tym, co nauczał Jezus o modlitwie. Nie mówiąc już o tym, że czas Boga nie jest naszym czasem. Jak ktoś powyżej zauważył - Godzina Łaski trwa do ponownego przyjścia Jezusa.
  • Hubal
    13.12.2017 23:22

    Poruszyliśmy CZAS. Abstrahując od tego co było i kto był na niebie w Fatimie i w pozostałych objawieniach. Co się stało np. z Śp. Amelią z Fatimy, która wg. objawienia ma cierpieć czyściec do końca świata. My, Chrześcijanie nie jesteśmy z tego świata, o jaki świat, więc chodzi? . O ten ziemski świat, biega, czy wieczny? ! Generalnie, tu i teraz to nie jest nasz świat ! Bóg w Fatimie powiedział do nas: „SPRAWDZAM”, a diabeł nas znęcił obrazem tego świata, jak nęcił Pana Jezusa. Na tym forum nie muszę mówić jak nęcił. Kontynuując, ten świat nie ma dla nas większego znaczenia i nie powinniśmy się tym ziemskim światem zbytnio przejmować patrząc z perspektywy naszego zbawienia. Tu na ziemi nie możemy poddawać się żadnemu nęceniu ! Świat ziemski, fizyczny kiedyś się skończy, wiemy o tym wszyscy. Jesteśmy na to przygotowani, bynajmniej mamy być gotowi bo jak wiemy śmierć przychodzi jak złodziej, jest nam raz dana a potem Sąd. Objawienia fatimskie mówią o wydarzeniach na ziemi: piekle, o czyśćcu, o wojnach, klęskach, itp. , itd. – ok, ale zarazem mówi o końcu świata i tutaj zdradza się nam książę ciemności bo mówi coś co jest dla nas jasnea rozchodzi się o ten ziemski padól. Będzie pomocny, kluczowy cytat z Ewangelii: „Na to Jezus im odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was kto nie zwiódł. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: Ja jestem Mesjaszem. I wielu w błąd wprowadzą. Będziecie słyszeć o wojnach i o pogłoskach wojennych; uważajcie, nie trwóżcie się tym. To musi się stać, ale to jeszcze nie koniec! Powstanie bowiem naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będzie głód i zaraza, a miejscami trzęsienia ziemi. Lecz to wszystko jest dopiero początkiem boleści” .
    Pan Jezus na końcu Słowa (cytatu) zaakcentował : „... to wszystko jest początkiem boleści „ i nie dokończył co faktycznie z nami się stanie mimo tych wszystkich strasznych rzeczy. Nie chodzi o czas, w którym przyjdą jakieś kataklizmy bo ten czas jest pewny. Pan Jezus czas ten sygnalizuje ale nie nadaje tym czasom – tym kataklizmom, większego znaczenia, tak więc o co chodzi ? Na początku Słowa (przytoczonego cytatu) Pan Jezus przestrzega nas, że nie mamy dać się zwieść nikomu, choćby to był anioł z nieba i zdaje się, chciałby tym zakończyć, lecz przestrzega dalej i nie dopowiada do końca. Mógłby chociaż dopowiedzieć w swoim stylu: „ ...kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha...” lecz tym razem tak, nie powiedział. Tym samym nakazał nam zwrócić szczególną uwagę na to co powiedział na początku tego przytoczonego cytatu. Mianowicie, byśmy i na końcu tego cytatu w tym samy tonie pozostali. Byśmy pozostali w temacie nęcenia, w zwodzenia! Chodzi o to, byśmy wypowiedzi Pana Jezusa, tak po prostu nie zawiesili w próżni, a pojęli tą wypowiedź w kontekście całej Jego nauki. O co biega? Sprawa wręcz arcy ważna, gdyż rozbija się o nasze zbawienie. Bóg chce nam powiedzieć, że nie dajmy się zwieść !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie ma odstępstwa od Wiary w Prawdzie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jeśli to uczynimy, wówczas dopiero wpadniemy w tarapaty - „… początki boleści …” , gdzie wojny i kataklizmy to małe piwo. Te tarapaty, to wiara w inne postacie, ustanowione święta, ceremoniały, ofiary, modlitwy, inne niezgodne z nauką Pana Jezusa praktyki,, a jest ich wiele w KK (charyzmatyczne i okultystyczne tematy, zero ekumenizmu bo zbawienie tylko w KK, itp., itd. ) Wszystkie te dziwactwa maja miejsce tu na tym świecie, w naszym czasie ! Pan Jezus poprzez te objawienia maryjne przestrzega przed wiarą, która ignoruje Jedynego Boga !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ta wiara jest wypaczona, nie skoncentrowana na Wierze w Prawdzie, ale nikt nie tego nie dostrzega !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Tym czasem jest jedna Prawda Objawiona, a co nadto od złego pochodzi ! Nie może być innych objawień bo Bóg jest Bogiem Pokoju a nie Bogiem zamieszania ! Ukierunkuj swoje wszystkie zmysły na ten właściwy Świat -Dom Ojca a nie daj się nęcić tu na ziemi, Twoje zmysły są podatne i wartościowe tylko wtedy, gdy będziesz silny w Wierze !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odrzucaj wszystko co ma choćby pozór zła. Choćby pozorek zła. Choćby pozoruniek zła, pozo, pozoruniek zła. Przepraszam, że tak bardzo się rozpisuje, ale – to sprawa, życia i śmierci.
  • Hubal
    13.12.2017 23:24
    Dalej, objawienia fatimskie mówią - co zresztą jest naturalne i oczywiste, że mamy bać się wojen, kataklizmów, w tym celu mamy czynić pokutę, posty i modlić się odmawiając różaniec by ustrzec się gniewu Bożego. Bóg się złości i niewątpliwie zgładzi nas jeśli Nie zaczniemy codziennie odmawiać różańca, nie ustanowimy Święta, nie będziemy czynić różnych ofiar ( mam na myśli pewne ofiary, o których nie powinienem mówić i powstrzymuje się w nadziei ). Tymczasem w Chrześcijaństwie chodzi byśmy po prostu ofiarowali samych siebie i wcale nie mamy bać się śmierci. Straszenie śmiercią jest obłudne. Śmierć jest wpisana w nasze życie i jest oczywista. Raz śmierć i potem Sąd. Tymczasem – straszy nas się śmiercią i kataklizmami ! Czyśmy zapomnieli jak mamy się modlić ? Jak mamy Ufać ? Kim jest Duch Święty Pocieszyciel ? Czym jest modlitwa „Ojcze Nasz” z tzw. modlitwą w skrytości ? Czym było życie Pana Jezusa, Matki i Uczniów Jezusa mające być dla nas wzorem do naśladowania ? Czyż nie pamiętacie, że Bóg przychodzi w delikatnym powiewie wiatru ? Jego obecność jest Miłością a nie druzgocącą człowieka perspektywa kataklizmów, śmierci i piekła. Objawienia Maryjne zmieniają duchowość wiernego w STRACH a defa kto, ostatecznie zmieniają jego religie w Boga, w Kult Maryjny, o którym tu mowa . Chrześcijaństwo ma być ogromnym ładunkiem Matczynej Miłości do Syna, ma być naładowane, tak - MATCZYNĄ MIŁOŚCIĄ DO SYNA i tyle w temacie. Matka nie straszy, nie żąda, nie wywyższa się, nie zdradza pychy co jest kluczowe dla objawień fatimskich i nie tylko . Ktoś by powiedział – a bojaźń Boża? Bojaźń to nie to samo co strach. Bojaźń to nie lęk przed Bogiem. Nasza bojaźń wynika z ojcowskiej Miłości, w końcu jesteśmy z Niego zrodzeni, chcemy Go słuchać, dla Niego żyć, naśladować Go, nie dla tego, że On nas zmusza, tylko dlatego, że My sami chcemy, pragniemy w rozumieniu wolnej woli, która jest nam dana do rozróżniania dobra od zła. W życiu My Chrześcijanie mamy być pełni Nadziei, pewni, że nas Miłuje i nie ominie nas nagroda, którą jest Wieczna Ojcowska Miłość. Kiedy otrzymamy tą nagrodę na 100% ? Wtedy, kiedy będziemy tak silni w Wierze, że nie damy się zwieść nikomu i niczemu, choćby to coś, czy ktoś miał nadzwyczajne zdolności nadprzyrodzone, czy paranormalne, przypominało Anioła, czy Matke Bożą. Dalej w kontekście Fatimy - Bóg uczy, że najlepszym postem, najlepszą pokutą i modlitwą zarazem, jest poprostu życie codzienne w Duchu Bożym. W dniu codziennym czerpmy z Objawionej Miłości a w Dniu Pańskim z Objawionej Eucharystii !!! Bóg jest Miłością, kto trwa w Miłości trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim. W objawieniu fatimskim chodziło o ten ziemski aspekt świata, o którym w Ewangelii mówi Pan Jezus. Dla księcia ciemności, szatana, zwodziciela, kłamcy i manipulanta ten świat jest polem do zwodzenia dusz, to jego zadanie, cholerny przywilej, lecz MY nie dajmy się zwodzić – to nasze zadanie ! Tak więc „Bądźcie trzeźwi! Czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając kogo pożreć”. Nie dajcie się zwodzić. Bóg chcę zweryfikować po 100 latach od objawień fatimskich swój lud. Wtedy powiedział „Sprawdzam” i obecnie, wydaję się, że ciągle to robi. Widocznie ma w tym jakiś cel. My „czekamy”, gdyż nie chcemy wyłożyć naszych kart bo są słabe, zmanipulowane, podrobione i zakurzone.
  • Hubal
    13.12.2017 23:28
    Ewangelia wg. Św. Jana 14. Przeczytajcie na zasadzie modlitwy, nauki objawionej z Boga, przez Chrystusa, w Duchu Świętym całą 14-stkę - naprawdę warto w kontekście objawień z Fatimy oraz wszystkich "objawień". Podaje link :http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=353. Ta Prawda Objawiona pozwoli Wam zrozumieć to o czym tutaj na forum chcę powiedzieć.

  • Hubal
    14.12.2017 08:54
    W kontekście wszystkich objawień i praktyk przytoczę naukę - kluczową dla objawień, sztuczek złego ducha. Są to cytaty nie z Ewangelii lecz z doktorów chrześcijaństwa natchnionych Duchem Bożym. Objawienia oraz pewne praktyki stosowane w KK są niepoprawne i uczą fałszywej pobożności o czym przestrzega Św. Jan od Krzyża w dziele pt. Droga na Górę Karmel :
    „ Gorszą jest rzeczą, której nie można tolerować, jest to, że niektóre osoby pragną odczuć w sobie jakiś skutek i objaw spełnienia swej prośby. Pragną otrzymać jakiś znak, że modlitwa ich i towarzyszące jej ceremonie zostały przyjęte. Jest to niczym innym jak tylko kuszeniem i obrażaniem Pana Boga. Zabobony te takie wywołują gniew Boga, iż pozwala szatanowi, ażeby im dawał odczuć i usłyszeć pewne rzeczy, zupełnie zresztą tym duszom niepożyteczne, a tym samym wprowadzał je w błąd. Dusze bowiem, powodujące się takimi zabobonami, na taka zasługują karę. Usiłują bowiem otrzymać przez swoje modlitwy to, czego pragną, chociażby to było nawet sprzeczne z wolą Bożą. Nie mając zaś pełnej ufności w Bogu, nie odnoszą z tego wszystkiego prawdziwej, duchowej korzyści.”.
    oraz
    Maksyma św. Tomasza z Akwinu:
    " Czym innym jest to, co diabeł wydaje się nam ofiarowywać, i czym innym jest ukryty cel, do którego dąży! Co jest tym przedmiotem zaofiarowanym? Działalność gorączkowa, lawina modlitw, postawa pokory, obowiązek społeczny, uczuciowa pobożność A co jest wyznaczonym celem?: Zmęczenie, ruina życia duchowego; formalizm, gangrena pobożności; pozór skromności, pokarm ukryty pychy; miłość bliźniego odłączona od miłości Boga; pobożność bez podstawy dogmatycznej, upodlenie dręczące i obezwładniające".
  • Megi
    14.12.2017 12:01
    Aleś Hubalu się napisał....i to wszystko z powodu Objawień NMP ..... bardzo wam protestantom widać przeszkadza TROSKA MATKI BOŻEJ o nasze Zbawienie....Obawy wasze są próżne i oskarżenia bezpodstawne....Niepokalanie Poczęta jest MATKĄ WIERNEJ i PIĘKNEJ MIŁOŚĆ do Boga i człowieka.....jest Pogromczynią szatana i jego herezjii....antykatolicyzm -MLudera vel Lutra jest pobożnością bez dogmatów, przed czym ostrzega św.Akwinata
  • Hubal
    14.12.2017 13:51
    Jestem Chrześcijaninem - zapamiętaj Megi - jestem Chrześcijaninem. Tak mnie od tąd nazywaj. Nie interesują mnie podziały na katolików, czy protestantów, czy innych, a jest tego trochę na tym ziemskim świecie. My Chrześcijanie, nie jesteśmy z tego świata – to Prawda Objawiona. Przez podziały tylko są kłótnie i rozłam Chrześcijaństwa. Jak powstał podział - poczytaj historie Chrześcijaństwa. Jak funkcjonowało pierwotne Chrześcijaństwo, jak się formowało Biskupstwo. A wiesz, że między innymi Katolicyzm jest okupiony krwią niewinnych ludzi ? Tam, gdzie jest podział, rozłam, fanatyzm, radykalizm, tam czaji się nienawiść. W dawnych czasach skutkowało to kamieniowaniem, ukrzyżowaniem, potem paleniem na stosach, wojnami a teraz obecnie wytykaniem palcami, osądzanie, oczernianie, wykluczanie. W tym wszystkim nie ma mowy o Chrześcijaństwie ! Tu na ziemii działa zły duch i te podziały to jego sprawka. Trzeba prosić Boga o dar rozeznawania duchowego. Proście a otrzymacie ! Chrześcijanin winien skoncentrować się na Miłości do Bliźniego, a więc na dobrym duchu - Bóg jest duchem. Jego duchowość JEST wśród nas . Masz żyć na tym świecie, ale masz żyć tak jak byś na nim nie żyła. Mianowicie twoje zmysły, twoje uczynki i duchowość masz bezwzględnie zawsze, ale to zawsze kierować ku Bogu, który JEST w Duchu Świętym. Trzymajmy się Jego, dajmy się Mu prowadzić. Zachowujmy Jego przykazania, w tym kluczowe przykazania Miłości. Wiara w Prawdzie zaprowadzi nas do Domu Ojca. Nigdy nie schodź z tej drogi bo możesz pobłądzić i na nią nie wrócić a szeroka droga nie prowadzi do zbawienia. Trzymaj się Ewangelii i Matczynej Miłości do Boga, przez Syna, w Duchu Świętym. Amen.
    • Megi
      14.12.2017 17:33
      Hubalu dziękuję za radę , ale z całym szacunkiem wszystko Ci się pomieszało....od kiedy chrześcijaństwo krzyżuje i kamienuje???....owszem grzech jest przyczyną rozłamów i wojen....dowodem czego jest nienawiść antykatolików Lutra, Kalwina, króla Anglii Henryka VIII do KK, to oni zapoczątkowali prześladowanie i mord katolików, bezczeszczenie sacrum Ołtarza Pańskiego....bezprawne grabienie dóbr KK i katolików stawiających opór herezjom reformacji z XVI w....Hubalu co do Drogi Życia w Prawdzie to jest to droga , którą JEST Pan Jezus w Swoim Jednym Świętym Powszechnym i Apostolskim Kościele....poza którym nie ma zbawienia....bo w Nim i Tylko przez Niego Jezus Chrystus mocą Ducha Świętego OCZYSZCZA, POUCZA , UŚWIĘCA w sakramentach świętych, a na Mszy Świętej ---- Najświętszej Ofierze.....ZBAWIA człowieka....Ewangelia naucza zgodnie z tym co Pan Jezus nakazał....IDZCIE na cały świat i głoście Ewangelię, kto UWIERZY i PRZYJMIE CHRZEST będzie zbawiony....czyli wprowadzony na Drogę Życia w Prawdzie , którą ZAWDZIĘCZAMY CIAŁU I KRWI PAŃSKIEJ ...kto spożywa Moje Ciało i pije Moją Krew ma życie wieczne...więc my Katolicy karmimy się i Słowem i Ciałem Pańskim w Najświętszym Sakramencie na Mszy Świętej, bo tylko wówczas UŚWIĘCENI łaską Bożą możemy urzeczywistniać DOSKONAŁĄ MIŁOŚĆ do Boga, bliźniego i siebie samego....a propo Hubalu Twojego oburzenia co do mojego nazewnictwa....sam podkreślasz, ze nie interesują Ciebie podziały na katolików, protestantów czy innych....i słusznie....Ja również nie lubię tej terminologii więc używam antykatolik---czyli będący w opozycji do KK, nie uznający dogmatów wiary, sakramentów świętych, odrzucający UNK i świętą Tradycję, antykatolik to krytykant Matki Bożej, jej Niepokalane Poczęcie, Dziewictwo, Wniebowzięcie, Ukoronowanie na Królową Nieba i Ziemi....
  • Hubal
    14.12.2017 20:28
    Droga Megi. To co opowiadasz o Matce Bożej to jest twoja prywatna wiara. Podobnie z objawieniami Maryjnymi - one są poprostu prywatne. Jako Katolik nie jestem obowiązany wierzyć w żadne, ale to żadne objawienia prywatne. Dla mnie Objawienie jest jedno, tj. nauka Pana Jezusa, a co nadto od złego pochodzi. W tym stanie ducha Bóg nakazuje mi żyć, tu na ziemii. Poza tym jest sporo goryczy w Tobie co do protestantów a to już nie jest zgodne z nauką Pana Jezusa. Luter 500 lat temu miał sporo racji, lecz w swoich racjach pomieszało mu się w głowie, prawdopodobnie od przyrostu wiedzy, władzy, pozycji jaką sprawował i sfiksował do reszty, stąd protestantyzm w niektórych punktach fiksuje po dziś dzień. Jednak Kościół Katolicki nie jest święty i ma sporo za uszami. Poczytaj o wyprawach krzyżowych, inkwizycji, majątkach ziemskich i kto musiał na tych majątkach pracować . Obecnie również jest sporo grzechów lecz nie chcę ich wymieniać, wole zamilczeć i zapłakać. Tak więc Katolicy, możemy podać sobie ręce z protestantami, z prawosławnymi ( im również do świętości daleko). Jako przede wszystkich Chrześcijanin, modle się o zdroworozsądkowy katolicyzm, jak i o zdroworozsądkowy protestantyzm. Mamy Mądrego Papieża Franciszka i żyje w nadzieją na poprawę obrazu Chrześcijaństwa. Trzeba się modlić o Mądrość dla jednych i drugich, dla wszystkich Chrześcijan, którzy wyznają jednego Boga. Trzeba modlić się o jedność, o pojednanie, o Chrześcijaństwo jedno, bez podziałów i uprzedzeń. Będąc przy temacie Matki Bożej to ja Matkę szanuje, jestem wdzięczny Bogu, że została nam dana, mógłbym pisać o Matce Pana Jezusa wspaniałe rzeczy bo takie w rzeczy samej było Jej święte życie, lecz w objawienia, cuda, cudeńka nie wierzę. Raczej w tym wszystkim doszukuje się manipulacji i kłamstwa a ojcem tych anty cnót jest zły duch. Odrzucam tę nęcenia dla czystości wiary to robię. Wole Chrześcijaństwo Zdroworozsądkowe, Mądre, Odważne, Stanowcze, poprostu - godne naśladowania. Uzasadniłem to powyżej. Jesteś zmuszona to uszanować . Ty Megi masz swoją drogę, a ja swoją. Życzę Ci Wiary w Prawdzie. Bóg jest Prawdą, Drogą i Życiem. Szczęść Boże.
  • Megi
    15.12.2017 06:48
    Hubalu czytam ze smutkiem Twoje słowa, nie ma w nich TROSKI o NAWRÓCENIE heretyków....Jako katolik zdroworozsądkowy wiesz, ze trwanie uporczywe w zuchwałej negacji prawd wiary KK jest grzechem śmiertelnym przeciwko Duchowi Świętemu.....milczenie na grzech i usprawiedliwianie go jest natomiast współudziałem w cudzych grzechach....piszę o tym, bo impitujesz mi "gorycz" do heretyków....pragnę na forum wiary.pl. jasno wyrazić NIE jestem uprzedzona do antykatolików, jako katoliczka pragnę ich NAWRÓCENIA w duchu Mortalium Animos...podawanie rąk i ściskanie w duchu wolności,braterstwa i równości rodzi RELATYWIZM, a ten wynaturza naukę ZDROWEJ EWANGELII....wg której mamy odważnie mówić Tak,tak.....Nie,Nie....Hubalu czy widziałeś aby lekarz podawał rękę i obściskiwał się z samobójcą???.... ja widziałam, jak Lekarz RATUJE życie, a samobójca wdzięczny za URATOWANIE mu życia ściskał lakarza i bardzo mu dziękował...dlaczego podałam ten przykład....bo każdy z nas wybierając życie w grzechu jest samobójcą życia Bożego....i jeżeli będziemy w grzechach śmiertelnych TRWAĆ.... herezji, cudzołóstwie , w zuchwałej wierze w miłosierdzie Boże ....możemy skończyć jak bogaty Łazasz, on nic złego nie robił, ale i dobrego również....i po śmierci znalazł się w piekle, nie dlatego ze Bóg go na nie skazał,ale dlatego,ze on to piekło wybrał żyjąc wg EGOizmie na ziemi .....Matka Boża Hubalu przychodzi do nas nie dlatego,zeby nas otumanić, ogłupić i ODCIĄGNĄĆ od Boga, wręcz przeciwnie....Objawia się nam by nam UKAZAĆ prawdę jaką wielką krzywdę sobie,Bogu i bliźnim czynimy żyjąc bez Łaski Uświęcającej ,która do zbawienia jest koniecznie potrzebna....Maryja przychodzi do nas, Nie po to, by nas straszyć,ale przede wszystkim po to, by nas ratować przed piekłem....bo dzisiaj we współczesnym świecie również katolik żyje jak bogaty ewangeliczny Łazasz , i nie chce być" straszony piekłem"....Pan Jezus wypełnił misję Zbawienia....ZBAWIŁ nas...a dzisiaj pozwala Swojej Ukochanej Matce na spotkania z nami, by nam przypominała, ze mamy żyć według Świętej Nauki Jej Syna, mamy uświęcać się łaską sakramentów świętych, nb depozytariuszem których jest Kościół Katolicki....mamy żyć w PRAWDZIE bo tylko ona wyzwala nas do Życia w Wolności ..... sojusze z herezją, cudzołóstwem, z miłosierdziem tylko co do ciała z ignorancją miłosierdzia co do duszy prowadzą do miejsca wiecznego potępienia i Objawiająca się nam NMP ostrzega i prosi o NAWRÓCENIE... uważasz, że to jest manipulacja i kłamstwa diabła?....czy diabłu zależy na naszym Zbawieniu?....natomiast wiem na pewno , ze Matce Bożej bardzo zależy i to bardzo na moim i Twoim Hubalu Zbawieniu....pozdrawiam Hubalu życząc błogosławionych świąt,które również zawdzięczamy Matce Bożej
    • JAWA25
      15.12.2017 11:24
      "jak bogaty Łazasz, on nic złego nie robił, ale i dobrego również....i po śmierci znalazł się w piekle, nie dlatego ze Bóg go na nie skazał,ale dlatego,ze on to piekło wybrał żyjąc wg EGOizmie na ziemi" no proszę, zawsze mi sie zdawało, że Łazarz był nędzarzem ... "Żył pewien bogacz, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie." etc (Łk 16,19 - 31)
      • Megi
        15.12.2017 22:26
        Łazasz oznacza nędzarz......bogacz z Ewangelii nie ma imienia,ale po śmierci ląduje w piekle na wieki bo był .....moralnym "łazarzem" nędznikiem-ubóstwiającym bisiory,purpurę i zabawę potępiony staje się w sensie duchowym łazarzem ....posłużyłam się symboliką imienia mając nadzieję, że na forum katolickim jest ona znana....
      • Gość
        16.12.2017 10:28
        imię Łazarz po hebrajsku Eleazar znaczy "Bóg pomaga", bez urazy, ale plączesz coś, Megi ...
      • Megi
        16.12.2017 13:16
        Nic nie plączę....w tej paraboli zawarta jest prawda ,która dotyczy znaczenia Imienia "Bóg pomaga", ale również nędzy bezimiennych nędzarzy i bezimiennego bogacza, który został potępiony nie dlatego,że miał bogactwo, ale dlatego, że żył jak sadyceusze , faryzeusze, którzy w Egocentrycznej pysze i w pogardzie do Łazarza.... " Bóg pomaga" ......żyli według swojej sola fide....musisz wiedzieć, że bezimienny bogacz dopiero po śmierci , gdy znalazł się w piekle zauważa Łazarza-"Bóg pomaga" i zwraca się do ojca Abrahama o pomoc.stricte Abraham był bardzo materialnie zamożnym człowiekiem , ale to nie bogactwo uczyniło go wielkim, TYLKO zawierzenie Bogu, który BŁOGOSŁAWI ABRAHAMOWI i jak wiemy dzięki temu Abram z Ur stał się Abrahamem ojcem mnóstwa narodów ,bo przyjął propozycję błogosławieństwa Boga, czyli życie w Jego Łasce...Abraham jest zaprzeczeniem bogacza, a Łazarz oznacza prawdę ze" Bóg pomaga" tylko tym,którzy tutaj na ziemi tak jak Abraham ROZUMNIE ŻYJĄ ,PODEJMUJĄ MĄDRE DECYZJE współpracują z Bogiem, poświęcają swoje życie Bogu....nic nie wiemy o życiu żebraka jego choroby i liżące go psy mówią o bardzo trudnej egzystencji, ale to nie bieda materialna i cierpienie decydują o jego ZBAWIENIU, tylko godne życie, pełne ufności że" TYLKO BÓG POMAGA"....bogacza i Łazarza spotyka sprawiedliwość Boża---śmierć i sąd.....Pan Jezus UKAZUJE PRAWDĘ , że ZBAWIENI są tylko Ci, którym "BÓG POMAGA"....a Bóg pomaga w Swoim Jedynym Świętym Katolickim i Apostolskim Kościele, przez i w SAKRAMENTACH ŚWIĘTYCH....bogacz nie otrzymał imienia,ale jego potępione życie ukazuje cierpienie i nędzę moralną "łazarza",który odrzucił ŻYCIE w Łasce Bożej....odrzucił pomoc Boga....Jest to bardzo ważna PRAWDA WIARY, we współczenym zlaicyzowanym świecie, gdzie relatywizm doktrynalny i moralny niszczy sakramentalne życie, gdzie nie tylko antykatolicy, ale katolicy w KK żyją jak bogacz , który był przesiąknięty moralnym indyfertyzmem i materializmem, Bóg istnieje w ich świadomości, ale nie w ich życiu...oby po śmierci NIE zauważyli Łazarza-"Bóg pomaga", bo to będzie za późno i przez swoje życie BEZ BOGA staną się cierpiącymi na wieki tak jak Łazarz za życia , to oni biedni bogacze przez swoją moralną nędzę będą dzielić los z potępionym bogaczem,który zauważa,ze to on jest CIERPIĄCYM żebrakiem-łazarzem, któremu Bóg już nie jest w stanie pomóc, bo odrzucił MIŁOSIERDZIE BOŻE....Matka Boża przychodzi do nas,by nas ostrzec przed losem bogacza, który po śmierci stał się jak cierpiącym łazarzem....
      • Gość
        16.12.2017 14:54
        Kochana Megi, wprowadzasz bez potrzeby błędny wątek o "potępionym Łazarzu" i brniesz w zaparte ...
  • śwjacenty
    15.12.2017 12:35
    "trwanie uporczywe w zuchwałej negacji prawd wiary KK jest grzechem śmiertelnym przeciwko Duchowi Świętemu" A ja ci powiadam szanowna Megi, że: Jeżeli się nie narodzisz na nowo, nie ujrzysz Królestwa Bożego" (Jan 3,3)
    • Hubal
      17.12.2017 09:45
      Cytat z Megi : "trwanie uporczywe w zuchwałej negacji prawd wiary KK jest grzechem śmiertelnym przeciwko Duchowi Świętemu". Koniec cytatu. Prowadzony przez Ducha Świętego zmienił bym to zdanie , na właściwe : " trwanie uporczywe w zuchwałej negacji i odejście od praw wiary nam objawionej przez Pana Jezusa Chrystusa jest grzechem śmiertelnym przeciwko Duchowi Świętemu" , tak więc trwając w prawdach KK, które w wielu punktach jest niezgodne z Jedynym aż do końca Objawieniem, trzeba mówić o konieczności nowonarodzenia całego Kościoła Katolickiego. Trzeba powrócić do korzeni, do Chrześcijaństwa !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • śwjacenty
    15.12.2017 13:45
    "Pan Jezus wypełnił misję Zbawienia....ZBAWIŁ nas..." i to się zgadza pani Megi. Nie zbawiają nas żadne sakramenty, nie zbawia Kościół. Usprawiedliwieni jesteśmy z łaski, przez wiarę.
    • Gość
      15.12.2017 16:01
      "Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił." Ef 2, 8-9
  • Megi
    15.12.2017 21:31
    Skoro jacenty sama wiara wystarczy i sakramenty NIE zbawiają,to po co ?...i dlaczego heretycy przyjmują chrzest?...
    • śwjacenty
      16.12.2017 10:56
      W Chrystusa zostałem zanurzony, gdy uwierzyłem. Zanurzenie w wodzie było przyjęciem postawy posłuszeństwa wobec Bożego ustanowienia. To jak z obrzeską serca, która stawała się z wiarą. Fizyczna obrzeska nic nie pomagała bez wiary, bo bez wiary niemożność podobać się Bogu.
      • Gość
        16.12.2017 11:09
        Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony Mk 16,16
      • Megi
        16.12.2017 13:21
        Gościu dziękuję za cytat.... wyraźnie widać, ze wiara NIE ZBAWIA , tylko SAKRAMENT Chrztu świętego....
      • Gość
        16.12.2017 14:08
        Sakrament Chrztu przyjęty z wiarą w której nikogo nie można wyręczyć
      • śwjacenty
        16.12.2017 14:52
        Dalej czytamy: "a kto nie uwierzy będzie potępiony". Wyraźnie widać w kontekście innych wersetów (np. "Uwierz w Jezusa a będziesz zbawiony ty i twój dom"), że wiara dla tego, kto usłyszy Słowo Boże jest koniecznie potrzebna i nie można się bez niej obejść. Natomiast pisanie,że: "wyraźnie widać, ze wiara NIE ZBAWIA , tylko SAKRAMENT Chrztu świętego...." to głoszenie innej ewangelii czyli w tym wypadku herezja uczynkowości. Żadne sakramenty rozumiane jako uczynkowe zasługi nie zbawiają. Tymczasem proszę zwrócić uwagę, że Mk16, 16 dosłownie pokazuje sakrament chrztu jako oczywiste następstwo wiary, co stawia pod znakiem zapytania sensowność udzielania sakramentu nieświadomym niemowlakom.
  • śwjacenty
    16.12.2017 10:40
    Za przeproszeniem kiedy jemy zupę, to nie łyżka nas syci. Mieszanie w pustym tyleżu to tylko teatralne gesty.
    • Hubal
      17.12.2017 10:09
      Przyjęcie Chrztu to inaczej zanurzenie się - nie we wodzie a w Duchu Bożym, inaczej bardzo świadome oddanie całego siebie. Jest to przekonanie tak głębokie, tak słuszne, że każdemu ochrzczonemu w wieku niemowlęcym, życzę nowonarodzenia w wieku dojrzałym. Tą dojrzałość osiąga się w rożnym czasie w zależności od łaski, wówczas stajesz się Chrześcijaninem i dajesz się prowadzić przez Ducha Świętego dla ludzi tu na ziemii, dla Boga Ojca, na Chwałę Bożą.
      Jan Chrzciciel tak głosił: Idzie za mną mocniejszy ode mnie,
      a ja nie jestem godzien, aby się
      schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was
      wodą, On zaś chrzcić was będzie
      Duchem Świętym. W owym czasie przyszedł Jezus z Nazaretu w Ga
      lilei i przyjął od Jana chrzest
      w Jordanie. W chwili gdy wychodził z wody, ujrzał rozwierają
      ce się niebo i Ducha jak gołębicę
      zstępującego na siebie. A z nieba odezwał się głos: Tyś jest m
      ój Syn umiłowany, w Tobie mam
      upodobanie.
      Pan Jezus chrzest woda zaakcentował jako, że mamy ten obrzęd w ten sposób praktykować. Podobnie uczynił z ustanowieniem Eucharystii - ostatnia wieczerza. Chciałoby sie powiedzieć w jednym i drugim przypadku - " czyńcie to na moja pamiątkę" . Mimo to istotą chrztu nie jest woda a Duch Święty i nie chodzi o chrzest wodą a o nowonarodzenie, świadome nowonarodzenie. To jest prawdziwe Chrześcijaństwo i módlmy się by nowonarodzeń przybywało - by ludzie nie odchodzili od Chrześcijaństwa !
  • Megi
    16.12.2017 11:47
    Zgadzam się grzebanie w pustym talerzu, to mie tylko teatralne gesty,ale GŁÓD i ŚMIERĆ...co widać w protestanckich denominacjach, które od 500 lat ROZKŁADAJĄ się na Bóg raczy jakie części...luterańskie,anglikańskie, kalwińskie, babtystyczne, scjentystyczne, pentekostalne reformujące samą reformację.....@jacenty bez łaski Bożej, czyli ŹRÓDŁA ŻYCIA WIECZNEGO nie ma ZBAWIENIA.... i dlatego Pan Jezus ustanowił sakramenty święte, byśmy w pustym talerzu NIE GRZEBALI...tylko ŚWIĘTYMI 7 naczyniami czerpali WODĘ, ze ŹRÓDŁA ŻYCIA WIECZNEGO, którym JEST BÓG w TRÓJCY JEDYNY....
    • Gość
      16.12.2017 12:34
      jeśli Ktoś coś ustanawia to urbi et orbi to ogłasza
    • śwjacenty
      16.12.2017 14:59
      "@jacenty bez łaski Bożej, czyli ŹRÓDŁA ŻYCIA WIECZNEGO nie ma ZBAWIENIA...." tu pełna zgoda ;) "i dlatego Pan Jezus ustanowił sakramenty święte, byśmy w pustym talerzu NIE GRZEBALI...tylko ŚWIĘTYMI 7 naczyniami czerpali WODĘ, ze ŹRÓDŁA ŻYCIA WIECZNEGO, którym JEST BÓG w TRÓJCY JEDYNY...." Pusty talerz rozumiem jako brak wiary w Bożą łaskę. Wtedy sakramenty są tylko teatralnym mieszaniem. Wody życia zaczerpujemy darmo słuchając Słowa Bożego.
      • Megi
        17.12.2017 02:41
        Szanowny Jacenty.....Słuchanie Słowa Bożego rozumiesz jako czerpanie ze źródła życia wiecznego...więc zapytuję Czy [sama] wiara zdoła Cię zbawić?....
      • śwjacenty
        17.12.2017 13:23
        Szanowna Megi jest napisane, że jesteśmy usprawiedliwieni z łaski, która jest skuteczna przez wiarę. Tylko przez wiarę, ale taką, która jak pisał Lutre "nie jest jedynaczką", przez wiarę żywą czyli czynną w miłości, w uczynkach miłosierdzia,w dobrych wyborach,w życiu w uświęceniu. Wiara w biblijnym rozumieniu to nie tylko teologiczne przekonania ale działanie. To tak jak z miłością, która nie jest tylko emocjonalnym przeżyciem ale jest postawą i działaniem.
      • śwjacenty
        17.12.2017 13:37
        Jest jeszcze napisane, że nie jesteśmy zbawieni z uczynków, "żeby się nikt nie chlubił". Oznacza to, że nawet najlepsze uczynki same w sobie nie stanowią wystarczającej zasługi do zbawienia. Dlatego nauczanie, że dobrymi uczynkami zasłużymy na zbawienie jest fałszywe. Ewangelia nie zaczyna się od tego co człowiek ma zrobić, żeby zadowolić Boga i zasłużyć na zbawienie. Ewangelia, w której jest moc ku zbawieniu zaczyna się od tego kim jest dla nas Jezus Chrystus i co On zrobił dla nas. Kto słucha i przyjmuje takie Słowo, doświadcza Bożego działania i ma udział w zbawieniu i jako zbawiony jest powołany i usposobiony do wszelkiego dobrego uczynku.
    • śwjacenty
      16.12.2017 15:30
      " i dlatego Pan Jezus ustanowił sakramenty święte, byśmy w pustym talerzu NIE GRZEBALI...tylko ŚWIĘTYMI 7 naczyniami czerpali WODĘ" Pan ustanowił chrzest i eucharystię. Pozostałe sakramenty są wynikiem ustaleń soborów z Trydentem na czele. Po długich debatach ostatecznie zgodzono się na siedem sakramentów ale był czas, że wyliczano ich więcej (np. koronację królewską). Gdyby wszystkie były ustanowione przez Chrystusa nie byłoby debaty nad nimi, jak nie debatowano nad chrztem i eucharystią.
      • Megi
        17.12.2017 03:32
        Nad chrztem i Eucharystią, nie debatowano i nad pozostałymi nie było potrzeby debatować ,bo KK jako Mistyczne Ciało Chrystusa miał je od początku....«Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał,tak i Ja was posyłam».Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy,są im odpuszczone, a którym zatrzymacie są im zatrzymane»....tekst ustanowienia sakramentu pokuty i pojednania.....Choruje ktoś wśród was?Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby miał grzechy, będą mu odpuszczone....obrzęd sakramentu namaszczenia chorych .....Nierozerwalność małżeństwa,które Chrystus uczynił sakramentem ...Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela.....Mk10,1-12....Mt19,1-19....Łk 16,18....
  • Megi
    16.12.2017 13:27
    Urbi et orbi....CHRYSTUSOWĄ EWANGELIĘ nieustannie i niezmiennie od czasów APOSTOLSKICH ogłasza....
    • Megi
      18.12.2017 07:17
      Rozumiem Jacenty, że.Luder vel Lutre , który pisał,że wiara nie jest jedynaczką jest dla ciebie autorutetem wiary....nic innego nie pozostaje, jak ze smutkiem pogratulować wyboru autorytetu człowieka, który jak wiemy po zdradzie KK, porzuceniu kapłaństwa żył amoralnie jego cudzołóstwo i opilstwo jest Ci znane, to, że pałał jak sam do końca życia mówił i pisał .....nienawiścią do świętych, kapłanów i laikatu KK nie ma dla ciebie znaczenia ?
      • śwjacenty
        18.12.2017 08:00
        O głębokiej chrystocentrycznej wierze Lutra i jego teologii krzyża z uznaniem wyrażał się Benedykt XVI w czasie wizyty w klasztorze, w którym Luter był przeorem.
      • śwjacenty
        18.12.2017 09:01
        Autorytetem jedynym i pewnym jest Słowo Boże. Co do ludzi to jak jest napisane "niema sprawiedliwego ani jednego" i "wszyscy zgrzeszyli i brak im chwały Bożej" oraz "słuchajcie ich ale nie naśladujcie, bowiem uczynki ich są złe". Zacytowałem Lutra, żeby pokazać, że nie jest postacią jednowymiarową. Najgorsze są stereotypy. Luder rzeczywiście może oznaczać "ścierwo", ale Luter to raczej bardziej z greckim wyzwolicielem ma coś wspólnego.
      • Megi
        18.12.2017 09:54
        A propo ....słuchania ich, ale nie naśladowania....to znaczy,ze nie ważne jest jak żyję i jakie świadectwo daję innym? .....Jacenty jak ta nauka Ludera ma się do Pana Jezusa i Jego Ewangelii?,gdzie jak wiemy potępiona jest obłuda i zgorszenia Mt18,6-10...jak w ogóle to jego nauczanie ma się do naprawiania KK, który rzekomo opuścił z powodu zgorszeń wynikających z faryzeizmu......Czy zmiana nazwiska Luder na Luter dodała chwały herezjarsze?...Jak sądzisz dlaczego MLuder zmienił nazwisko?
      • śwjacenty
        18.12.2017 10:15
        'A propo ....słuchania ich, ale nie naśladowania....to znaczy,ze nie ważne jest jak żyję i jakie świadectwo daję innym? " Nie to nie znaczy, że nie ważne jak się żyje. Pan Jezus pokazuje, że słowa prawdy wypowiadane nawet przez obłudnika dalej są słowami prawdy. Dlatego np. jeżeli któryś z osławionych renesansowych papieży cytował Pismo to jego słowa były w tym momencie ważne nawet jeżeli jego życie było podłe. Masz coś przeciwko stwierdzeniu, że "żywa wiara nigdy nie jest jedynaczką" ?
      • śwjacenty
        18.12.2017 10:22
        "który rzekomo opuścił z powodu zgorszeń wynikających z faryzeizmu....." Luter nie był "luteraninem" ;) i do końca uważał się za katolika. Poza tym nie o "faryzeizm" poszło tylko o powrót do Słowa i naukę o usprawiedliwieniu z łaski przez wiarę.
      • śwjacenty
        18.12.2017 10:30
        "A propo ....słuchania ich, ale nie naśladowania....to znaczy,ze nie ważne jest jak żyję i jakie świadectwo daję innym? .....Jacenty jak ta nauka Ludera ma się do Pana Jezusa i Jego Ewangelii?" Megi czy ty sobie czegoś nie mylisz ? Postawiłaś pytanie tak jakby to Luter twierdził a nie Pan Jezus ? Mam nadzieję, że to tylko twoja niezręczność a nie nieznajomość ewangelii.
      • Megi
        18.12.2017 10:41
        Tak mam do dodania Jacenty bardzo ważne słowa....WIARA BEZ UCZYNKÓW JEST MARTWA Jk 2,14-26.....
      • śwjacenty
        18.12.2017 11:09
        "WIARA BEZ UCZYNKÓW JEST MARTWA Jk 2,14-26..... " szanowna Megi nie musiałaś tego dodawać, bo już o tym pisałem. To właśnie miał na myśli twój "ulubieniec" pisząc, że "żywa wiara nie jest nigdy jedynaczką" ;) Podejrzewam, że różnica między nami polega na tym, że Ty widzisz uczynki jako ożywiające wiarę, ja zaś ożywienie wiary widzę w Bożej mocy, o której jest napisane, że nią jesteśmy zbawieni i usposobieni do wszelkiego dobrego uczynku.
      • śwjacenty
        18.12.2017 11:33
        "Jak sądzisz dlaczego MLuder zmienił nazwisko? " Jakbyś się nazywała "ścierwo" albo trochę ładniej "padlińska" to nie chciałabyś czegoś zmienić ? W przypadku Ludera wystarczyło "d" zamienić na "th" i już brzmiało jak greckie słowo oznaczające "wyzwoliciel". Myślę, że był w tym "palec Boży". To nie przypadek... Swoją drogą przechodząc do kontekstu historycznego to stan Kościoła katolickiego pod koniec średniowiecza wymagał radykalnego odświeżenia...jak nazwisko "Luder"...
      • Gość
        18.12.2017 13:15
        wyzwoliciel po grecku to "eleutherios"
  • Hubal
    17.12.2017 10:29
    Megi. Jeśli w dżungli Piętaszek i Piętaszka pokochają się i zdecydują, że chcą być razem, że chcą założyć Rodzinę, to twoim zdaniem co robią? Grzeszą ? Nie maja Sakramentu ? I co teraz? Spieszę Ci z odpowiedzią. Bóg ich połączył Miłością a co Bóg złączy, niech człowiek nie waży się rozdzielać. Sakrament to tylko obrzęd, tak samo jak obrzędem jest chrzest wodą. Małżeństwo, Chrzest zawiera się w Duchu a czyni się to z Miłości dla człowieka i dla Boga. Czyni się to z pełna świadomością, z nad wyraz głębokim przekonaniem, że od teraz aż do końca naszych dni chcemy tak żyć, tak więc małżeństwo, a bardziej Rodzina jest fundamentem i przyczynkiem do najlepszej drogi w Chrześcijaństwie. Na koniec jeszcze istotna sprawa. Wskaż mi Megi w Ewangeli, w którym miejscu Pan Jezus ustanowił nierozerwalność małżeńską jako sakrament .
    • Megi
      17.12.2017 13:55
      Hubalu słyszałeś o Prawie Naturalnym?....wyrytym w sercu każdego człowieka?....Piętaszek również je posiada, ...adres nierozerwalności małżeństwa przez Jezusa Chrystusa,to sigla w powyższym poście 3:32....Pan Jezus uświęcił małżeństwo na samym początku głoszenia Ewangelii czyniąc cud na weselu w Kanie Galilejskiej.....Hubalu deklarujesz, ze jesteś katolikiem,więc powinieneś to wiedzieć z KKK...ciągle piszesz jesteśmy ochrzczeni w Duchu Świętym....a przecież nawet dziecko w Ikl.SP wie, ze w Imię, Ojca i Syna i Ducha Świętego zostało ochrzczone i stało się dzieckiem Boga....jako katolik powinieneś wiedzieć, że sakrament bierzmowania jest dopełnieniem chrztu świętego....Dz8,14-17.....Bierzmowanie jest sakramentem wzmocnienia i udoskonalenia zapoczątkowanego na chrzcie świętym życia z Bogiem w Trójcy Jedynym...J14,26....J16,13-15.....Dz1,8......Duch Święty w sakramencie bierzmowania udziela nam 7 darów, dzięki którym stajemy się DOJRZAŁYMI świadkami Chrystusa, mężnie wyznajemy wiarę, szerzymy Ewangelię , bronimy wiary słowem i czynem, dzięki mocy Ducha Świętego udoskonala się nasza więź z KK , nasze życie w Łasce Uświęcającej wynika z dojrzałej osobowości psychiczno-duchowej z prawidłowo ukształtowanego sumienia , dzięki któremu wolna wola wybiera życie w WOLNOŚCI z Bogiem i dla Boga .....Życie to jest możliwe dzięki ŁASCE BOŻE, to dzięki Niej możemy czerpać ze skarbca Kościoła Katolickego wiarę, nadzieję i miłość, .....KK z woli i postanowienia Chrystusa jest ŹRÓDŁEM ŻYCIA WIECZNEGO , w Którym Słowo Boże ST i NT ,SAKRAMENTY ŚWIĘTE i od czasów Apostolskich ustanowiony przez Pana Jezusa UNK otrzmawszy w Dniu Pięćdziesiątnicy MOC DUCHA ŚWIĘTEGO zakorzenia nas w Krzewie Winnym , buduje Świątynię czyni Mistycznym Ciałe Chrystusa, dzięki Któremu możemy mówić«Abba,Ojcze!»...Rz8,15....dzięki Duchowi Świętemu wyznajemy wiarę i dzięki jego Mocy nie wstydzimy się Krzyża, ...bez szafarzy sakramentów świętych NIE byłoby to MOŻLIWE , dlatego Pan Jezus powołał Apostołów czyniąc ich swoimi uczniami ustanowił Piotra papieżem, by "pasł owce Jego"by troszczył się o NAWRÓCENIE I ZBAWIENIE Hubalu Twoje , moje całego świata....dziękując za dyskusję życzę błogosławionych świąt Bożego Narodzenia....wielu Łask w nowym 2018 r, ....:-)
  • Hubal
    17.12.2017 10:42
    Będziesz miała pewnie kłopoty by odnaleźć to w Ewangelii. Podpowiem Ci szybciutko, że Bóg namaścił swoją obecnością w Kanie Galilejskiej dwie osoby, które stały się jednym ciałem na skutek świadomej decyzji. Ich decyzja przerodziła się z Miłości w Rodzinę. Ten związek połączony Miłością a więc żywym Bogiem ( wówczas nie było jeszcze ślubu w Kościele) jest tak ważny w kontekście całego Chrześcijaństwa , że Jezus Chrystus swój pierwszy cud zobrazował na tle Małżeństwa i Rodziny, ku zbudowaniu Chrześcijaństwa.
    • Hubal
      17.12.2017 10:49
      Tak się potoczyły sprawy, że 500 lat po Chrystusie zawiązał się Sakrament Małżeństwa by namaścić związanych Bogiem dwojga ludzi przed całym Kościołem Chrześcijańskim. I bardzo dobrze, że tak sie stało. A stało się to po to, gdyż to niezwykle ważne by akcentować na łonie Kościoła Małżeństwo, jako zrodzone z Boga, które jest zalążkiem Rodziny a Rodzina fundamentem Chrześcijaństwa. Tak więc Bóg łączy dwie osoby Miłością, a w Kościele w obrzędzie Sakramentalnym my jesteśmy świadkami tej Miłości, byśmy z Niej czerpali ku zbudowaniu Chrześcijaństwa.
  • Hubal
    17.12.2017 15:48
    Megi, Prawo Naturalne powiadasz ... Ma miejsce wówczas , gdy Bóg łączy dwie osoby w jedno ciało poprzez Miłość i świadomą Decyzję dwojga ludzi, którzy chcą założyć Rodzinę i żyć tym samym w Duchu Chrześcijańskim. Kluczowa jest Miłość i Decyzja a Sakrament w Kościele jest tylko przypieczętowaniem tej Miłości i Decyzji a my świadkami by wszem i wobec ogłoszono, że zaślubiny i decyzja o założeniu Rodziny jest arcy ważna w życiu Chrześcijanina i dla ogółu Chrześcijaństwa. Ten Sakrament został wprowadzony 500 lat po Chrystusie, gdyż nie wynika bezpośrednio z Ewangelii. Słowa Pana Jezusa " Co Bóg złączył, niech człowiek nie waży się rozdzielać " już nabrały znaczenia wcześniej dla tej pary przed Sakramentem w kościele. W kościele ta prawda zostaje nam tylko przypominana bo jest niezwykle ważna. Posłuchaj dalej co głosi Kościół Katolicki ? Głosi i jest to uregulowane kanonami, że taki Sakrament Małżeństwa by się zawiązał i był ważny i nierozerwalny to musi się jeszcze dopełnić aktem seksualnym. To jest poprostu żenujące i pozostawię to bez komentarza. Sakrament Małżeństwa dopełnia się w Prawie Naturalnym poprzez Miłość od początku aż do końca - co Bóg złączy, niech człowiek nie waży się rozdzielać. Akt seksualny nie ma tu żadnego znaczenia - to jest obraza Miłości, to jest uprzedmiotowienie Miłości a więc samego Boga. Bóg jest Miłością. Kościół powinien zweryfikować ten punkt z aktem seksualnym. Związek jest ważny i nierozerwalny poprzez Miłość i Decyzje dwojga ludzi, chcących żyć w Duchu Chrześcijańskim, stąd w Kościele Katolickim Sakrament Małżeństwa, który jest dobry i służy i służyć ma. Kwestia kanonów związanych z Małżeństwem w KK to inna historia, która nie służy nam dobrze do końca.
    • śwjacenty
      18.12.2017 10:39
      "Akt seksualny nie ma tu żadnego znaczenia - to jest obraza Miłości..." Przyjacielu Bóg nakazał się rozmnażać. Akt seksualny może być wyrazem miłości. Poza tym są małżeństwa zawierane z tzw. rozsądku bez romantycznej miłości i też są ważne. Małżeństwa nie czyni miłość choć jest w nim bardzo pożądana. Małżeństwo to jedność "stołu" i jedność "łoża".
      • Hubal
        18.12.2017 21:57
        Bóg nakazał się rozmnażać - tak zgadza się. Akt seksualny jest wyrazem miłości dwojga ludzi - tak zgadza się. Jednak akt seksualny ma być dopełnieniem małżeństwa poto by stwierdzić, jego ważność ??? To się przeczy samo w sobie. To jest retoryka kanoniczna. Ktoś to wymyślił pewnie po to, że seks jest niedozwolony przed ślubem. Tak samo jak ktoś sobie wymyślił tak zwane białe małżeństwa, bądź życie bez partnera, w celibacie, bez Eucharystii. śwjacenty - z całym szacunkiem do Ciebie ale to sie wszystko kłóci ze zdrowym rozsądkiem a Bóg przyznasz jest zdroworozsądkowy. Jest bo gdyby nie był to byśmy Mu nie zaufali.
    • śwjacenty
      18.12.2017 11:01
      "Związek jest ważny i nierozerwalny poprzez Miłość i Decyzje dwojga ludzi, chcących żyć w Duchu Chrześcijańskim" Jeżeli chodzi tylko o miłość i decyzję życia w duchu chrześcijańskim to dlaczego ograniczać związki do jednego mężczyzny i jednej kobiety ? Przecież miłość nie jest zazdrosna i nie pragnie mieć kogoś "na wyłączność". Dlaczego też Pan Jezus pozwala oddalić códzołożnego współmałżonka ?
      • Gość
        18.12.2017 13:23
        tekst Mateusza „chyba że w wypadku nierządu" nie ma odpowiednika u Marka i Łukasza, wyjątek ten wygląda na dodatek wtórny pod wpływem dysput rabinackich
  • Hubal
    18.12.2017 23:28
    Małżeństwo staje się nierozerwalne wyłącznie poprzez Miłość !!! Miłość stanowi o nierozerwalności. Gdy tej Miłości w związku nie ma, a mówię tutaj o parach kojarzonych z tzw. rozsądku, dla bogatego wygodnego życia, z nadania bo mama z tatą tak chcieli co się działo nagminnie nie tak dawno, w tym za aprobatą KK, dalej, bo ksiądz tak chciał, z przymusu, bo nieślubne dziecko, bo tak wypada, taka kolej rzeczy, taka tradycja, itp, itd i nie ma w tym wszystkim Miłości, to tutaj nie możemy mówić o małżeństwie, tym samym nie możemy mówić o nierozerwalności małżeństwa. Taki Sakrament jest nieważny. Tymczasem Kościół Katolicki nagminnie kojarzy takie pary w Sakramencie Małżeństwa. Te w oczach Boga są nieważne ale w Kościele Katolickim ważne, tak bardzo, że nieliczni otrzymują unieważnienie mimo, że są już nieważne z Boga, gdyż nie zrodziły się z Miłości, nie zostały zawiązane dla Miłości - wszystko z pominięciem Miłości. Bóg jest Miłością a Miłość dwojga ludzi to nierozerwalność, jedno ciało ! Co Bóg złączy, niech nikt nie waży się rozdzielać. Rozdzielanie prawdziwej Miłości jest wystąpieniem przeciwko Duchowi Świętemu, jest wystąpieniem przeciwko Bogu. Tak więc kluczem jest prawdziwa Miłość a nie spotkanie w Kościele bo orkiestrze pasowało np. w grudniu dopiero. Akt seksualny, tj. jego dopełnienie mający stanowić o ważności Sakramentu zakrawa poprostu na śmieszność i nie powagę tego sakramentu, na obrazę majestatu Miłości, majestatu Boga. Jeśli mówimy o skojarzonej parze dwojga ludzi w Sakramencie Małżeństwa, wówczas nie możemy mówić o nierozerwalności - bo co tu jest do rozerwania - poprostu nic, bo nie ma Miłości, jest kontrakt, jakaś decyzja, w wyniku, której po powiedzeniu sobie sztucznego TAK, dopełnieniu aktem seksualnym i wypowiedzeniu utartej formułki : " Jeśli ktoś zna powód, dla którego ci dwoje nie mogą się pobrać, niech przemówi teraz albo zamilknie na wieki" Sakrament Małżeństwa staje się „ważny”. Poco ta formułka - dla własnego usprawiedliwienia ? W razie co, no przecież nikt nic nie mówił, nikt się nie odezwał nawet słowem, my nic nie wiedzieliśmy, umywamy ręcę. Poza tym Pan Jezus uczył " ... a ja Wam mówię wogóle nie przysięgajcie... " tymczasem zaślubiny są swoistą przysięgą. Sakrament Małżeństwa jest dobry sam w sobie bo służy Kościołowi Chrześcijańskiego lecz jego znaczenie jest przerysowane, nie rozumie się nierozerwalności wynikającej wyłącznie z Miłości, nie Sakramentu ! Miłość poprzez sakrament a z Niej Rodzina - w tym wszystkim Bóg, ku zbudowaniu Chrześcijaństwa !
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    25°C Sobota
    noc
    21°C Sobota
    rano
    29°C Sobota
    dzień
    30°C Sobota
    wieczór
    wiecej »