Komentarze 20
  • 1
    11.02.2018 18:41
    Kanada godzi sie na aborcje ale i w Polska podobno katolicka rowniez nie zabronila aborcji.Kanada przyjmuje uchodzcow nie przyjmuje ich katolicka Polska...czy moze nie chodzi o belke w oku?
  • gość
    11.02.2018 18:59
    Kilka lat temu, rozmawiałem z Panem. Byłem zaniepokojony szybkimi zmianami w Kościele i otaczającej nas rzeczywistości. Pan był pełen nadziei na nowe - rozwój, kreatywność, przemiany. Na koniec rozmowy, przypomniałem Panu, że rewolucje zjadają swoje dzieci. I napomknąłem, że pojawi się czas, kiedy to pana dopadną frustracje. To dopiero początek przemian. Niech się wiec Pan trzyma mocno, bo to będzie jazda bez trzymanki. Powodzenia, w zaakceptowaniu tego co nadchodzi i otwartości na świat.
    • Andrzej_Macura
      11.02.2018 20:15
      Dalej jestem pełen nadziei. Wszak ciągle jesteśmy w ręku Boga. A o pozytywnych zmianach w naszej mentalności pisałem choćby w ostatnim komentarzu. Złudzeń co do tego, dokąd zmierza Europa i Ameryka też jednak od dawna nie miałem. I nie wiem czy kiedykolwiek. Tyle że teraz dyktatura "lepiej wiedzących" jest bardziej widoczna. Wcześniej objawiała się w "new age", politycznej poprawności, a teraz już niespecjalnie swoją wrogość wobec chrześcijaństwa ukrywa. Więc i złudzeń może być mniej.

      A że złudzeń nie mam to też nie dziwię się, czemu ta nowoczesna Europa tak chętnie otwiera się na świat muzułmański, a ma alergię na chrześcijan.
    • antybeton
      12.02.2018 19:28
      Po prostu na dłuższą metę jest wzajemnie szkodliwa symbioza państwa i Kościoła. Dlaczego w PRL Kościół był w o wiele lepszej kondycji niż teraz - w czasach wolnej Polski ? W PRL Kościół był po stronie człowieka, a dzisiaj państwo i Kościół są partnerami w stosunku do obywateli RP.
  • antybeton
    12.02.2018 14:02
    Szanowny Redaktorze ! Pytanie, czy Kościół ma prawo narzucać każdemu człowiekowi określone postępowanie ? Czy ma prawo wpływać na ustawodawstwo państw ? Moim zdaniem, Kościół powinien iść swoja drogą, a państwa swoją drogą. Kościół ma prawo zakazywać eutanazji, aborcji, in vitro, związków homoseksualnych, tabletek "po", itp., ale nie ma prawa żądać, aby poprzez ustawodawstwo poszczególne kraje też tego zakazały. Niech każdy człowiek ma do tego prawo (w końcu ma wolą wolę daną od Boga). a czy z takich praw skorzysta, to już tu pole dla Kościoła. Niech Kościół przekonuje do swoich racji, ale wybór, wolny i świadomy, niech pozostawi człowiekowi. Same prawa nie zgorszą tych, którzy mają w sercach dobrą wiarę.
    • Andrzej_Macura
      12.02.2018 15:44
      Kościół nikomu nie narzuca postępowania. Kościół głosi co jest dobre, a co złe. A jeśli próbuje narzucać to tylko wtedy, gdy w grę wchodzi krzywda innych osób. Tak jest w sytuacji aborcji, in vitro, środków wczesnoporonnych i eutanazji. Gdy chodzi o związki homoseksualne, to Kościół po prpstu mówi, ze praktykowanie homoseksualizmu jest grzechem. Ale nie każe ścigać homoseksualistów albo zamykać ich w więzieniach, ale nie chce się godzić na to, by ich związki nazywano małżeństwami. Bo nimi nie są i nigdy nie będą.

      Mam nadzieję, że wolnej woli, którą każdy ma się kierować nie bedzie Pan tak wychwalał, jak jakiś bandzior przyłoży Panu kiedyś nóż do gardła. Kierując się wolną wolą oczywiście, Albo inny oszuka Pana przy kupnie samochodu. To że człowiek posiada wolę nie oznacza, ze kierując się nią nie czynni zła.
      • antybeton
        12.02.2018 19:19
        Ale zadaniem Kościoła nie może być dbałość o to, aby prawo państwowe było zgodne z jego nauczaniem. Nie może być tak, że względy religijne mają obowiązywać wszystkich Polaków. Człowiek wierzący nie skorzystałby np. z zagwarantowanego przez państwo prawa do eutanazji (chyba, że Kościół nie wierzy swoim wiernym i stąd ten upór, aby nie godzić się na państwowe prawo do eutanazji), ale inni ludzie mogliby chcieć skorzystać z takiego prawa, bo mają inne poglądy. O to chodzi. Kościół ma prawo mówić, co jest dobre, a co złe (tak być powinno), ale nie powinien wpływać na prawo państwowe, bo to jest już nadużywaniem swego Magisterium.
      • antybeton
        12.02.2018 21:14
        Co milsze jest panu Bogu - sytuacja, gdy człowiek z zagwarantowanym przez państwo prawem do eutanazji, aborcji, in vitro, etc. zupełnie dobrowolnie rezygnuje z tych wszystkich praw (zwłaszcza w okresie tzw. próby), czy sytuacja, w której człowiek chciałby skorzystać z jednego z kontrowersyjnych praw, ale nie może, bo prawo państwowe mu zabrania, które zostało uchwalone na życzenie Kościoła ?
  • antybeton
    12.02.2018 14:18
    Z betonowym myśleniem katolickim chrześcijaństwo nie wygra z islamem. Islam trzyma ludzi pod batem. Jeżeli i przywódcy katoliccy będą nadal trzymać ludzi pod batem, np. nie zgadzając się na ustawodawstwo sprzeczne nauką Kościoła, to spowodują pogrzebanie chrześcijaństwa w Europie (w Polsce też).
    • Andrzej_Macura
      12.02.2018 15:45
      Proszę podać mi choć jeden współczesny przykład, w którym Kościół katolicki trzyma ludzi pod batem. To, ze grzech nazywa grzechem na pewno trzymaniem pod batem nie jest.
      • antybeton
        12.02.2018 18:28
        Duchowni wpływają na polityków, na rządzących, a w kwestiach spornych (eutanazja, aborcja, in vitro, związki homoseksualne, itp.) stosują prośby i groźby, gdy rozstrzygane są one w parlamencie poprzez ustawy i to jest owy bat dla wspólnoty państwowej. Czy w Polsce jest prawo np. do eutanazji ? Nie ma, bo Kościół tego sobie nie życzy i tę wolę narzuca wszystkim Polakom - wierzącym, niewierzącym lub wierzącym inaczej. To jest normalne w sytuacji, gdy Kościół często potwierdza, że nie miesza się do polityki i do prawa państwowego ?
  • antybeton
    12.02.2018 21:31
    Obawiam się, że w Polsce upadek KK może być podobny do tego, jaki jest w Belgii. Belgia jeszcze 20 lat temu była jednym z czołowych społeczeństw katolickich w Europie, dziś praktykujących katolików jest tam ok. 1 procenta.
  • tomak
    13.02.2018 21:39
    @antybeton Pan nie rozumie, że zło moralne jest złem, niezależnie od tego, czy Kościół je za takie uważa czy nie. Aborcja, eutanazja, eugenika są obiektywnie złe, są po prostu zbrodnią i każdy człowiek niezależnie od swej wiary lub niewiary, lecz kierujący się sumieniem powinien potępiać zbrodnie na niewinnych ludziach. Ktoś, kto zachwala aborcję i eutanazję, niezależnie od tego czy chodzi do Kościoła czy nie, jest po prostu złym człowiekiem. Dlaczego Pan broni złych ludzi? Ja osobiście popieram nauczanie Kościoła w sprawie aborcji czy eutanazji, bo opowiada się za rzeczami moralnie dobrymi. Dlatego Kościół jest moim przyjacielem, boję się natomiast złych ludzi, którzy pragną zbrodni na niewinnych.
    • antybeton
      14.02.2018 14:08
      Nigdzie nie napisałem, że popieram aborcję czy eutanazję, itp., ale uważam, że wolny wybór należy pozostawić człowiekowi. Kościół nie może oczekiwać, że w prawie państwowym znajdą się stosowne zakazy dotyczące tych rzeczy. Kościół ma nauczać, ale nie może wpychać swojego nauczania do prawa państwa. A wpycha ! I proszę mi wierzyć, że większości Polaków razi to w oczy i przez to w gruncie rzeczy Kościół nie zyskuje, ale traci. Druga sprawa, w jakiej iluzji żyją duchowni ! Kobieta, która chce aborcji może pojechać np. do Niemiec i tam jej dokonać. Nie trzeba mieć nawet dużych pieniędzy. 300-400 euro - tyle, co założenie dwóch plomb w zębach w Niemczech. Sam zabieg obecnie jest krótki i praktycznie bezkrwawy, biorąc pod uwagę nowoczesne techniki aborcyjne. W samych Niemczech Polki dokonują rocznie 400 000 aborcji. Wniosek: Kościół więcej by zyskał w tej sprawie (w innych też), gdyby odrzucił taką jurysdykcję, to przymuszanie do antyaborcji na terenie naszego kraju i zamiast tego zajął się jedynie spokojnym i roztropnym nauczaniem, przekonywaniem, wpływaniem na sumienia, itp.
  • tomak
    14.02.2018 19:28
    Prawo państwowe winno być wspierane przez każdego człowieka, który ma sumienie. Każdy powinien wspierać (również Kościół) takie prawo, które zabrania dokonywać zbrodni. To nic, że tyle kobiet jeździ za granicę, by zabić swoje dziecko. One popełniają zbrodnie niezależnie od tego w jakiej liczbie wyjeżdżają. To zło trzeba nazywać po imieniu i każdy (również Kościół) dobrze robi, gdy głośno o tym mówi, gdy wspiera taką legislację, która tego zabrania. Proszę sobie uzmysłowić, że jeśli wolno zabijać jednych ludzi (tu: nienarodzonych), to tym samym daje się przyzwolenie do zabijania staruszków, ciężko chorych, a potem różnych niewygodnych dla kogoś ludzi. Dlatego prawo stanowione MUSI bronić życia WSZYSTKICH bez wyjątku ludzi. Tu nie może być żadnego wyłomu, ani żadnego wyjątku. Dziś wiele się mówi o zbrodniach popełnianych na Żydach, a przecież ktoś kiedyś (Hitler i spora część narodu niemieckiego) zadecydował, że ta nacja ma nie żyć i już. Dziś ktoś inny (współcześni zbrodniarze, czasem są to elegancko ubrani panie i panowie z telewizji) decyduje, że większość nienarodzonych ma się nie urodzić. Czy to jest dobrze? Czy tak ma być? Proszę w skupieniu pomyśleć o tym.
    • antybeton
      15.02.2018 13:42
      Za jakiś czas Kościół w Polsce przegra z państwem wszystkie batalie o aborcję, eutanazję, in vitro, itp. Nie życzę mu tego, ale tak będzie - jestem realistą. Przegra jako podmiot, który wpychał zakazy do prawa państwowego. W sytuacji, gdy w obecnych czasach i świecie te rzeczy są nieuniknione (jedynie kwestą czasu jest ich wprowadzenie w Polsce), Kościół powinien zmienić strategię. Powinien przestać walczyć o prawo państwowe (bo ta walka i tak jest skazana na przegraną, a w przegrany Kościół mogą zwątpić nawet niektórzy wierni - ci słabszej wiary), a zacząć zło dobrem zwyciężać, tzn. mądrzej EDUKOWAĆ społeczeństwo, zakazywać, ale nie narzucać. Przez zmianę strategii Kościół uchroniłby przed aborcją więcej ludzi. Przed innymi rzeczami też.
  • tomak
    16.02.2018 11:36
    Gdyby w tych sprawach Kościół milczał, byłoby znacznie gorzej. To jest jego naczelny obowiązek. Kościół, który w tak ważnych sprawach moralnych milczałby, sprzeniewierzyłby się swojej misji. Czemu Pan tego nie rozumie tylko z uporem powtarza slogany o wtrącaniu się Kościoła do państwowego ustawodawstwa? Tu akurat powinien się wtrącać!!!
    • antybeton
      16.02.2018 14:23
      Nie chodzi o milczenie. Milczeć mu nie wolno. Chodzi o to, aby nie uprawiał polityki, przestał sobie życzyć, jakie zakazy mają znaleźć się w prawie państwowym. Państwo nie wpływa na prawo kanoniczne i pora, aby Kościół przestał wpływać na prawo państwowe. To leży w interesie Kościoła. Inaczej Kościół przegra walkę z aborcją, eutanazją, itp. Powiem tak: Polak przymuszony do zakazu aborcji będzie chciał pokazać, że i tak dokona aborcji (postawi na swoim). I to się dzieje. Co z tego, że Polacy nie dokonują aborcji w Polsce. Dokonują jej poza granicami Polski. De facto aborcja dla Polaków jest dozwolona. Kto z Polaków chce, ten jej dokona bez najmniejszego problemu, a grożący palec polskich biskupów, że w Polsce aborcji nie będzie, tylko w Polakach wzmaga chęć jej dokonania. Polskim biskupom można powiedzieć: chcieliście dobrze, wyszło źle - najgorzej ! Po rządach prawicowych nastaną w Polsce rządy liberałów, laików, którzy zakazy zniosą, a Kościół jako przegrany będzie jeszcze mniej słuchany.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 31 1
    2 3 4 5 6 7 8
    19°C Środa
    rano
    23°C Środa
    dzień
    24°C Środa
    wieczór
    21°C Czwartek
    noc
    wiecej »