Komentarze 76
  • moja opinia
    08.04.2013 11:47
    Popieram ten dogmat, ale jednocześnie jestem na 100% pewien, że w ciągu najbliższych 20 lat kapłaństwo kobiet zostanie z powodów praktycznych przyjęte w Kościele, tak jak obecnie częsta jest ministrantura wśród dziewcząt.
    • gosc-i-mira
      08.04.2013 12:40
      Tez sobie nie wyobrazam kaplanki kobiety. i nie chcialabym takich zmian. nawet szukalabym kaplanow bez zon, gdyz nie mogli by juz byc tacy sami majac zone i dzieci.
      Ale nie rozumiem co ma ministrantura dziewczat? Lubie je widziec przy oltarzu i sa powazniejsze od chlopcow.
      • odpowiedź
        08.04.2013 14:57
        No, to za kilka lat "polubisz" kapłanki przy ołtarzu. Cytując Ciebie samego: "Lubię je widziec przy oltarzu i sa powazniejsze od mężczyzn".
    • Ajja
      09.04.2013 13:53
      Ministrant wyręcza kapłana w pewnych czynnościach podczas Mszy, więc podobnie jak kapłan powinien być mężczyzną. Tam, gdzie dopuszczono by służyły ministrantki, chłopcy bardzo często zniechęcają się do służby przy ołtarzu. A bodaj 80% kapłanów było przed seminarium ministrantami, będąc blisko ołtarza mogli łatwiej rozeznać swoje powołanie. W czasach kryzysu powołań narażanie tego źródełka powołań to wielka nieroztropność.
      W mojej rodzinnej parafii ministrantki jeszcze nie widziano, bo proboszcz dopuszcza do tej posługi tylko chłopców i mimo, że parafia jest niewielka, za jego proboszczowania wyświęcono już 7 czy 8 kapłanów pochodzących z naszej parafii(nie liczę kilku chłopaków którzy byli w seminarium, ale zrezygnowali).
      I nie ma czegoś takiego jak kapłaństwo kobiet. Po prostu nie da się wyświęcić kobiety na kapłana (por. "Ordinatio sacerdotalis" Jana Pawła II, w którym autor wyraźnie napisał, że to orzeczenie ma być uznane za ostateczne).
      • Ajja
        09.04.2013 14:06
        Za co minus? Za dane statystyczne? Za powołania w mojej parafii? Czy za powoływanie się na orzeczenie Jana Pawła?
  • Sylwia
    08.04.2013 12:26
    Nie wiem, jak te sprawy mój Kościół będzie w przyszłości rozeznawał, ale jeśli mogę wyrazić swe zdanie, to mam nadzieję,że ani do ordynacji kobiet ani do zniesienia celibatu kapłańskiego nigdy nie dojdzie.
    Nie mnie ważyć co ma ciężar dogmatu, a co nie, natomiast uważam,że wprowadzenie tych zmian miałoby opłakane konsekwencje praktyczne.Komplikacji byłoby mnóstwo,podam tylko klika przykładów:
    1.Gdyby święcono kobiety...
    Jakim obrazem ojcostwa Boga może być kobieta, choćby w konfesjonale?
    Co,jak wikary albo proboszcz zajdzie w ciążę, jakie mogą wtedy być jej duszpasterskie priorytety?
    2.Gdyby zrezygnowano z celibatu księży...
    Kto utrzymywałby kapłańskie rodziny?
    Jaka byłaby dyspozycyjność księży w sytuacji uwiązania w jednym miejscu ze względu na pracę żony lub szkołę dzieci?Lub jaką cenę płaciłyby te rodziny za dyspozycyjność ojca?
    Kto z was, mając problem duchowy, gnałby do kapłana wiedząc, że kradnie ojca dzieciom?

    Ech,dobrze jest,jak jest, nie trza psuć...
    • Misio
      08.04.2013 12:39
      Sylwia, kobieto, zgadzam się z Tobą w całej rozciągłości, a już myślałem, że tylko ja mam takie poglądy :)
    • Adrian
      08.04.2013 14:19
      Zgadzam się. Jestem z Gdańska. Mamy tu takiego Głódzia. Gdyby do tego doszła jeszcze Pani Głódziowa to byłaby jazda bez trzymanki.
    • ludek
      08.04.2013 14:44
      Sylwio,
      Gratuluję! Świetny komentarz. Oby tak dalej. Tak trzymaj. Mądra z Ciebie kobieta. Krótko, rzeczowo i na temat. Pozdrawiam!
    • j.w.
      08.04.2013 15:29
      Mądre
    • Janosik
      08.04.2013 16:11
      @ Sylwia,

      nie podzielam twoich obaw w zakresie celibatu. Kapłani juz dziś otrzymuję normalne pensje, więc utrzymanie rodziny jest możliwe. Równiez dyspozycyjność nie byłaby kulą u nogi, bo wszystko można by rozganizaować. Potrzeba już dziś większego zaangażowania wiernych w życie parafii.

      Twoje końcowe westchnięcie jest moim zdaniem nie na miejscu, bo może tobie dobrze jest, ale czy innym ?
      • Sylwia
        08.04.2013 16:44
        @Janosik
        Rozumiem, że tymi innymi,którym jest gorzej, to są księża? To dyskusyjne. Z pewnością jakiś procent z nich marzy w skrytości ducha o rodzinie, podobnie jak niejeden mąż westchnie czasem do myśli o posiadaniu innej żony.
        Co do tego, że dałoby się zorganizować pracę duszpasterską w połączeniu z posiadaniem rodziny , to zgoda.Tyle,że jakość tej posługi musiałaby spaść( a raczej nie o to nam chodzi). Chyba, że będziemy mieć do czynienia z kapłanami tak świętymi,że będą posiadali dar bilokacji.
        Janosiku,wybacz, ale kapłaństwo to powołanie, a nie zawód. Nie za pensję i "od-do". To bycie pasterzem, oddawanie życia za owce. Jestem sobie w stanie wyobrazić pasterza, który zostawia 99 owiec i idzie szukać tej jednej,ale nie wyobrażam sobie pasterza, który idzie szukać jednej owcy zostawiając w domu swoje dzieci.
        A dyspozycyjność to nie kula u nogi, ale wolność na natchnienia Ducha świętego.
        Pozdrawiam.
      • JacekNowak
        08.04.2013 19:48
        JacekNowak
        Są w naszym katolickim Kościele księża, którzy mają żony i jakoś dają sobie radę. Celibat nie tylko, że nie jest dogmatem, to jeszcze nie jest powszechnie obowiązującym przepisem, a dotyczy właściwie tylko Kościoła zachodniego. A przecież w skład Kościoła katolickiego wchodzą także wspólnoty unickie, oraz katolickie Kościoły wschodnie, trwające w pełnej jedności z Rzymem. Tam wielu księży z powodzeniem łączy powołanie do kapłaństwa z powołaniem do małżeństwa.
      • Sylwia
        08.04.2013 20:16
        @JacekNowak
        "Są w naszym katolickim Kościele księża, którzy mają żony i jakoś dają sobie radę."
        Właśnie:jakoś.Mamy chyba inne oczekiwania:(
        Znam kapłanów,którzy sprawują duchowe kierownictwo,jeżdżą do chorych,służą zagubionej młodzieży,często do późnej nocy wykonując swą posługę.Można do nich zadzwonić niemal o każdej porze wiedząc,że dostanie się duchowe wsparcie, umówi się na rozmowę lub spowiedź.Sorry,ale księża z żonami i dziećmi nie wejdą w tę rolę.Bo nawet jak się trafi megawyrozumiała żona, to raczej normalni ludzie nie będą zawracać głowy komuś, kto potencjalnie koło godz.20, kąpie swe dzieci i kładzie je spać, a po południu być może odbiera je akurat z przedszkola.

      • Janosik
        08.04.2013 20:20
        @ Sylwia,

        wybacz, ale kłopoty Kościoła biorą się z faktu, że większość duchownych uważa się za powołanych i lepszych katolików ode mnie i innych, juz z faktu swego wyboru, bo sądzą, że złapali Boga za nogi. Jeszcze nadal wielu wiernych uważa, że kapłan to jakiś nadczłowiek, któremu należy sie większy szacunek niż mojej żonie, czy sąsiadce. A ja uważam, że kapłaństwo, to z jednej strony wybór drogi życiowej śladami Stwórcy, a z drugiej normalny zawód dobrego pasterza, tak samo ważny i społecznie użyteczny, jak dobry celnik, kowal, urzędnik, czy lekarz.

        Każdy zawód to powołanie na służbę drugiemu człowiekowi, to powołanie do pomnożenia tych talentów, którymi zostaliśmy obdarowani. Będę bezczelny i powiem, że Bóg będzie nas rozliczał z czynów miłosierdzia, a nie z faktu kim jesteśmy, co mamy i do czego zostaliśmy powołani.
      • Sylwia
        08.04.2013 20:57
        @Janosik
        Jestem ostatnią osobą, która mogłaby uważać,że "że kapłan to jakiś nadczłowiek, któremu należy sie większy szacunek niż mojej żonie, czy sąsiadce." To ludzie, jak każdy z nas, naznaczeni słabością i licznymi ograniczeniami.Znaleźć wśród nich można "wyświęconych buców", którzy sądzą,że nałożenie biskupich rąk daje im certyfikat na posiadanie racji i pozycję wszechwiedzącego lidera, ale są też tacy, którzy są prawdziwymi sługami Boga i człowieka.Zniesienie celibatu nie sprawi,że ci z pierwszej kategorii staną się pokorni i życzliwi.
      • ludek
        11.04.2013 16:10
        A Tys się z choinki urwał? Czy wszyscy mają pensje? Czy ci księża, którzy nie ucza w szkołach, nie są kapelanami szpitalnymi, itd. też mają pensje? Co za bzdury piszesz. To zwykłe kłamstwa.
    • gość
      08.04.2013 18:27
      Sylwia to moher całą gębą.Ciekawe kto jej rodzinę utrzymuje?
    • agnostos
      09.04.2013 00:36
      Sylwia naiwna. Trzymajcie poziom dyskusji, bo zrezygnuję z udziału ...
  • Tom
    08.04.2013 12:28
    Jeśli w ciągu 20-tu lat czy kiedykolwiek w Kościele "z powodów praktycznych" pojawi się kapłaństwo kobiet, tzn., że to już nie będzie Kościół, w który wierzę. Porównywanie kapłaństwa kobiet i ministrantury wśród dziewcząt jest kompletnym nieporozumieniem.
    • odpowiedź
      08.04.2013 15:00
      A z odrzuceniem mszy trydenckiej? Nikomu do głowy nie przyszło odrzucenie tego przez sobór oraz odrzucenie z Credo dogmatu o jednym prawdziwym kościele (tzw. ekumenizm).
      zapamiętaj słowa, które wyśmiałeś i za kilka lat zastanów się nad tym szyderczym śmiechem. Podkreślam, że osobiście jestem przeciwnikiem kapłaństwa kobiet...
      • JacekNowak
        08.04.2013 19:56
        JacekNowak
        Msza trydencka nie jest i nigdy nie była w Kościele dogmatem. Zresztą- wrócę znowu do Kościołów wschodnich- w niektórych wspólnotach nigdy takiej Mszy nie odprawiano, i nie mieli nic przeciwko temu nie Jan XXIII czy Paweł VI, ale również papieże sprzed II Soboru Watykańskiego. Msza trydencka nigdy nie była jedyną możliwą Mszą, odprawianą w Katolickim kościele. A poza tym, Mszy trydenckiej nikt nigdy nie odrzucił, nadal możliwe jest godne odprawianie Mszy świętej w tym rycie. Powstał jedynie nowy ryt, starego nikt nie odrzucił.
      • pytanie
        08.04.2013 20:28
        Jacku: nie zrozumiałeś, czy tylko udajesz?
      • JacekNowak
        08.04.2013 21:21
        JacekNowak
        Zrozumiałem, że nigdy w Kościele nie będzie kapłaństwa kobiet, bo to jest coś, czego nie można porównać do ministrantek, czy wprowadzania nowych rytów, które zresztą zawsze i tak ewoluowały, trydent też zmieniał się nieco, były wprowadzane różne korekty. Zrozumiałem również, że Kościół nigdy nie odrzucił z Credo dogmatu o jednym, świętym, powszechnym i apostolskim Kościele.

        Zrozumiałem również, że kapłaństwa kobiet nigdy nie będzie nie dlatego, że Ty, ja, albo papież jesteśmy tego przeciwnikami, ale dlatego, że jest to sprzeczne z wolą Jezusa Chrystusa.
    • agnostos
      09.04.2013 00:39
      Zboczeniec?
  • Tom
    08.04.2013 12:53
    Dwa słowa dla Sylwii: świetny komentarz, gratuluję. :)
  • Jan
    08.04.2013 13:30
    Trzeba powiedzieć, że kapłaństwo kobiet i celibat to są problemy, którymi żyją media w krajach takich jak Niemcy. W mniejszym stopniu żyją tym wierni, choć oni oczywiście są pod ich wpływem. Jeśli jest to tam czyjś problem, to różnego rodzaju aktywistów i aktywistek.

    Trzeba jednak pamiętać, że zanikający Kościół w Europie zachodniej to nie jest całe chrześcijaństwo. Wręcz przeciwnie. Dowodem tego jest wybór kard. Bergoglio na papieża.

    Kościół ma zupełnie inne problemy: sekularyzacja i apostazja na zachodzie, rewolucja obyczajowa, genderyzm, próba eliminacji rodziny, prześladowania chrześcijan, ...

    • Tomek
      08.04.2013 14:43
      Janie, trzeba sobie jeszcze uzmysłowić jednen wniosek wynikający z Twojej wypowiedzi. Skoro "problemy", o których piszesz są problemami mediów a nie wiernych, a więc są to problemy sztuczne, to znaczy, że zostały one sztucznie wykreowane i to poza Kościołem albo na jego "obrzeżach". A to z kolei oznacza, że nie mają one na celu dobra Kościoła.
      • moja refleksja
        08.04.2013 15:04
        Czy naprawdę nie słyszałeś o protestantyzacji kościoła katolickiego?
        My przyjęliśmy deklarację o usprawiedliwieniu przez wiarę (Hitler wierzył głęboko i zapewne jest teraz w niebie), ale protestanci nie uznali katolickiej wykładni (jakieś niepotrzebne dobre uczynki...).
        To działa w jedną stronę. Kobiety-pastorzy to norma, więc z przykrością obserwuję, jak krok po kroku kościół katolicki grzecznie adaptuje to do naszego ceremoniału. Tyle fakty...
  • owrolka
    08.04.2013 15:32
    Celibat księży i kapłaństwo kobiet to chwytliwe tematy dla mediów. Rzekomo są receptą na wszystkie bolączki Kościoła. Tyle, że jakoś żaden dziennikarz nie zająknął się nigdy o problemach, o których pisze Sylwia. Ciekawe, czy ci, którzy są za zniesieniem celibatu, a którzy często narzekają, że muszą finansować księży i kościoły, byliby skłonni płacić na rodzinę księdza. I już widzę te komentarze, typu "syn biskupa X nosi tylko markowe jeansy", albo "żona proboszcza Y znowu poszła do fryzjera". A gdy kobieta-ksiądz(brr, jak to brzmi) chce mieć kilkoro dzieci, np. co 2-3 lata, to może brać urlop wychowawczy i siedzieć z nimi w domu? A może w imię służby wiernym powinna zrezygnować z macierzyństwa? Ale to by była dyskryminacja, nie?
    Mam nadzieję, że nikt z hierarchów nie da się omamić tym "prostym i skutecznym" rozwiązaniom i nie wprowadzi tych pomysłów w życie. Ale czym ja się martwię, wszak Duch działa :)
  • Janosik
    08.04.2013 16:01
    A ja jestem przekonany, że dyskusja na temat celibatu w Kościele katolickim jest potrzebna i konieczna. O tym mówią coraz częściej sami duchowni i hierarchowie. Chociaż daleki jestem od stwierdzenia, że celibat duchownych ma bezpośrednie przełożenie na kwestię pedofilii w Kościele, to jednak problem jest niezwykle poważny.
    Zniesienie celibatu nie jest załamaniem żadnego dogmatu, dlatego coraz częściej jest o tym mowa. Chociaż to była by decyzja fundamentalna dla Kościoła katolickiego i skutkująca bardzo poważnie. Ale obecny kryzys kościoła, kryzys wiary i wartości chrześcijańskich może wymusić ten ruch.

    I jestem za tym , aby tak sie stało, głównie dla dobra Kościoła do którego należę. Duchowni innych wyznań, czy Kościołów, którzy moga zakładać rodziny nie są w niczym gorsi, a i ewangelizacja na tym wcale nie ucierpiała.
    • Sylwia
      08.04.2013 16:51
      @Janosik
      Duchowni innych wyznań pewnie i nie są gorsi przez brak celibatu, ale czy ewangelizacja na tym nie ucierpiała? Ilu z nich podejmuje wezwania misyjne? Prawosławni batiuszkowie i protestanccy pastorzy na ogół są mało mobilni, nawet w obrębie własnych diecezji, a cóż dopiero w skali świata.
      Celibat jest skarbem Kościoła, a nie kłodą rzuconą na czyjekolwiek nogi.
  • Michał
    08.04.2013 16:28
    Mam wątpliwości odnośnie zniesienia celibatu. Pomimo faktu, że to nie jest dogmat. Człowiek jest bowiem tylko człowiekiem i ma ograniczone siły. Tak więc ksiądz mający żonę i dzieci mógłby zaniedbywać albo parafian albo swoją rodzinę. Jakoś nie widzę możliwości bycia jednoczenie wybitnym (czyli głębokiej wiary ewangelizatorem i inicjatorem wielu akcji) kapłanem i dobrym mężem i ojcem. Ile wtedy by było komentarzy klerofobów! "Taki z niego niby dobry ksiądz, a jak o najbliższych zapomina". Itd. Ksiądz wstępując w kapłaństwo zawiera jakby ślub z samym Bogiem. A jego dziećmi mają być parafianie, ludzie - dla nich zawsze musi mieć czas, więc odbije się to na jego ojcostwie i małżeństwie.

    Ach, no i jest jeszcze bełkot, że jeśli ksiądz będzie miał żonę to spadnie ilość przypadków pedofilii w Kościele. A niby na jakiej podstawie taki wniosek? Przecież to nie jest kwestia życia w związku, czy nie ale tego KTO nas pociąga - dorosły czy (choć to przerażające) nieletni! Zatem należy taki pseudo-argument włożyć między bajki.

    Zabawne swoją drogą, że najbardziej reformować Kościół chcą ludzie spoza Kościoła - Bartosie, Lisy i inne...
  • KRM
    08.04.2013 16:55
    Aż przykro się robi czytając jakim brakiem wiedzy teologicznej może popisywać się arcybiskup. No cóż, na szczęście urząd nuncjusza apostolskiego w Niemczech nie został obdarowany łaską nieomylności.

    Zakaz kapłaństwa kobiet NIE JEST DOGMATEM wiary katolickiej, nigdy nim nie był i trudno się spodziewać, że kiedykolwiek nim będzie.

    Dziwię się tylko dlaczego Szanowna Redakcja cytuje takie nieodpowiedzialne wypowiedzi jakiegoś dyplomaty, który z natury rzeczy powinien zajmować się dyplomacją a dogmatykę powinien pozostawić tym, którzy się na niej znają.
  • Stanisław_Miłosz
    08.04.2013 17:18
    Ooo! :o Było tyle komentarzy, a wszystko poznikało! :(

    Coś ostatnio z portalem Wiara są same kłopoty: CK Editor do formatowania komentarzy się nie ładuje, co się zaloguję na Moja Wiara, to za chwilę jestem wylogowany, ikonki awatarów, plusików i minusików się nie ładują (albo jak się jedne załadują to inne nie).
    To tak jakby sie zaczęło z chwilą tych nowych eurounijnych ostrzeżeń dla ciasteczek. Ale przedtem też nie było słodko.

    Teraz na dodatek komentarze-widma. Co o tym myśleć?...

    O, po "odświerzeniu" już są komentarze. Jakaś Siła Wyższa jednak nad Wiarą czuwa. :)

    Przepraszam, że nie na temat, ale tak wyszło.
  • Robert
    08.04.2013 18:42
    Bycie kapłanem to:
    - raz w tygodniu kontakt z wiernymi /niedzielna msza święta/
    - obsługa ślubów,chrztów,pogrzebów itp /płatna/
    - nasiadówki w konfesjonale /na razie gratis/
    - kolędowanie /sama radość/
    - płatne lekcje religii
    - i mnóstwo wolnego czasu
    Kapłani nie martwią się tym czy ich parafianie mają się za co utrzymać?Sobie każą słono płacić i nie ma zmiłuj się.
    • JacekNowak
      08.04.2013 20:23
      JacekNowak
      baju baju będziem w raju.

      Kolędowanie- sama radość? mnóstwo wolnego czasu? raz w tygodniu kontakt z wiernymi?

      Niektórzy mają ładne wyobrażenie o życiu kapłana. Przysłowie mówi: wszędzie dobrze gdzie nas nie ma. To, co nie jest moim obowiązkiem wydaje się takie lekkie, łatwe i przyjemne, prawda?
    • Tomek
      09.04.2013 10:59
      Robercie, z oddali słabo widać. Jeśli chcesz coś zobaczyć musisz się trochę zbliżyć.
    • Scott
      11.04.2013 19:51
      Słabo znasz istotę powołania, obowiązki kapłanów katolickich. Szkoda że przez swoją niewiedzę wysnuwasz błędne i krzywdzące wnioski. Jak się czegoś nie wie lepiej najpierw milczeć i się dowiedzieć niż siać nieprawdę.

      KAŻDY ksiądz ZOBOWIĄZUJE się przed buskupem do modlitwy za swoich parafian. A odmawianie brewiaża to kilka godzin. Ważny szczegół, to mnóstwo wolnego czasu to już inaczej wygląda w tym świetle co nie?

      "- raz w tygodniu kontakt z wiernymi /niedzielna msza święta/" Msze w parafiach jeśli nie wiesz, to są codziennie. Przy każdej znajdziesz rozpiskę intencji, zachęcam do weryfikacji Twoich bajek z prawdą.

      "obsługa ślubów,chrztów,pogrzebów itp /płatna/" Nie obsługa, ale posługa. Dzięki święceniom mogą się odbywać dodatkowo Msze z tych okazji. Ślub, chrzest, pogrzeb to bardzo ważne sprawy, mówienie o obsłudze jak w restauracji jest kompletnym niezrozumieniem sprawy. Dodać należy że jeśli sytuacja materialna, nie pozwala na ofiarę finansową nie daje się jej. Ofiara idzie na utrzymanie, ogrzanie, oświetlenie, restaurowanie, koszenie trawników, pielęgnacje drzew, krzewów i wiele wiele innych. Tak żeby się na głowę nie lało, tynk nie leciał ze ścian i sufitu, żebyś nie siedział po ciemku jak jest późno. Kościół wymaga dużo więcej nakładów niż dom jednorodzinny, o mieszkaniu nie wspomnę bo tutaj remonty, pielęgnacja zieleni etc są ograniczone mocno.

      -"- nasiadówki w konfesjonale /na razie gratis/" kompletna bzdura, w konfesjonale odpuszcza się grzechy. Więcej dowiesz się z KKK[Katechizm Kościoła Katolickiego] i z Biblii, zachęcam do lektury.


      -"- kolędowanie /sama radość/" błogosławieństwo, przede wszystkim. Coś czego nie przeliczysz na nic[choć widze że masz skłonność patrzenia na sprawy duchowe przez pryzmat $], inna sprawa że chodzenie od rana do wieczora w zimie, do łatwych nie należy. Jest ciężkie.

      -"- płatne lekcje religii" no widzisz. Nauczyciele za pracę dostają pieniądze. Taki kraj. Chcesz zmienić prawo pracy, kartę nauczyciela? Chcesz żeby uczyli za darmo? A za co dojadą i czym choćby? I inne bo wyliczać znowu ochoty nie mam...

      -"- i mnóstwo wolnego czasu" szczególnie jak mają na głowach: wspólnoty czasami po tysiące członków, posługują jako egzorcyści do 1 albo 2 rano, obmadlają do rana wstawienniczo. Czy jeśli prowadzą księgi jak proboszczowie, dbają o stan świątyń....

      Ja bym mógł mocno rozwinąć, ale to nie miejsce na elaboraty.
  • katolik
    08.04.2013 19:02
    Nie wiedziałem,że zakaz udzielania święceń kapłańskich KOBIETOM - jest dogmatem wiary !!!! Może ktoś mnie napisze - KIEDY TEN DOGMAT ZOSTAŁ OGŁOSZONY ???
  • Beata
    08.04.2013 19:05
    Księża niech zachowują celibat gorliwie i sumiennie i będzie OK, problem się zaczyna gdy się zaczynają wybryki.
  • alejestem
    08.04.2013 19:59
    w zasadzie brak celibatu wśród duchownych już przerabialiśmy i chyba się nie sprawdził skoro został w 1074 r wprowadzony przez Grzegorza VII i choć początkowo decyzja miała podłoże czysto finansowe, to z czasem okazała się na tyle trafiona, że przetrwała, a i sami księża jej w większości bronią.
    To chyba nam świeckim wydaje się, że to taki straszny krzyż - bezżenność, a co powiedzieć o tych, którzy w stanie świeckim zobowiązują się do życia w celibacie?
    • alejestem
      08.04.2013 20:02
      oczywiście celibat, a nie jego brak, został wprowadzony przez Grzegorza VII, a potwierdzony przez Urbana II
    • Ajja
      09.04.2013 14:05
      Nie chodziło tylko o finanse, ale i o problem z życiem we wstrzemięźliwości. Przecież trudniej jest żyć wstrzemięźliwie kapłanowi, który ma żonę i żyje z nią pod jednym dachem. "Przez ¾ swojej historii Kościół rozumiał celibat jako wstrzemięźliwość seksualną księdza, niezależnie od tego czy żył w rodzinie czy samotnie. Przez wiele wieków wyświęcano żonatych mężczyzn, jednak zakładano, że przyjęcie wyższych święceń kapłańskich wyklucza normalne życie małżeńskie. W tym duchu wypowiadają się papieże już w IV wieku" (ks. G.Ryś).
      • Ajja
        09.04.2013 14:14
        Bezinteresownie minusujących uprasza się o uzasadnienie. Skoro błądzę, to godzi się mnie wyprowadzić z błędu, nie?
      • JacekNowak
        09.04.2013 16:50
        JacekNowak
        Logiki w plusach i minusach tutaj szukać nie należy :)
      • Ajja
        10.04.2013 11:51

        I jeszcze co do powiązania celibatu z wymogiem dochowywania przez kapłana wstrzemięźliwości:

        Kodeks Prawa Kanonicznego, Kan. 277 § 1:

        Duchowni obowiązani są zachować ze względu na Królestwo niebieskie doskonałą i wieczystą wstrzemięźliwość ; i dlatego zobowiązani są do celibatu, który jest szczególnym darem Bożym, dzięki któremu święci szafarze mogą niepodzielnym sercem łatwiej złączyć się z Chrystusem a także swobodniej oddać się służbie Bogu i ludziom.

  • Synek
    08.04.2013 21:41
    Synek

    Wyczytałem w GN:
    Wyjaśnił, iż w ten sposób została wypracowana złota zasada chrześcijaństwa, że iść do przodu znaczy uniżyć się. „Jeśli się nie uniżysz, nie jesteś chrześcijaninem” – dodał papież. 
    A co tak pomyśleć tu o tych zarozumiałościach np. Tom pisze, cytuję:
    „ Jeśli w ciągu 20-tu lat czy kiedykolwiek w Kościele "z powodów praktycznych" pojawi się kapłaństwo kobiet, tzn., że to już nie będzie Kościół, w który wierzę.“
    Bez komentarza, bo to powiedzonko też bez rozumu...
    ps,:
    katolik – słusznie pytasz, że nie wiesz, bo stricto sensu, w uroczystej formie papieskiej NIE było to nigdy ogłoszone, ALE przez papieży już podawano podawane do wierzenia, a ostatnio autorytawynie przez Jana Pawła II w Apostolskim Pismie „Ordinatio sacerdotalis” 1994 roku do wierzenia podane.
    Poniektórym dogmatykom „włosy się jeżyły”...

    • JacekNowak
      08.04.2013 22:05
      JacekNowak
      @Synek. To nie jest powiedzonko bez rozumu, to nie jest zarozumiałość, to jest znajomość podstaw naszej religii. Mogę powtórzyć za Tomem: Jeśli w ciągu 20-tu lat czy kiedykolwiek w Kościele "z powodów praktycznych" pojawi się kapłaństwo kobiet, tzn., że to już nie będzie Kościół, w który wierzę. Jeśli. Ale tak się nie stanie. Bo to jest święty Kościół katolicki, którego członkowie są grzeszni, którego nawet najwyżsi hierarchowie mogą dopuścić się niegodziwości, ale w którym łączy się świat widzialny, grzeszny, ze światem niewidzialnym, idealnym, w którym obecny jest Duch Święty, i ta Boska obecność gwarantuje, że tak się nie stanie. Ale gdyby się tak stało, byłby to poważny powód, żeby się zastanowić, czy ten kościół jest rzeczywiście święty. Tak się jednak nie stanie. Na pewno. Kościół jest święty, bo w Kościele jest Bóg.
      • Synek
        08.04.2013 22:48
        Synek

        Sympatyczny Jacusiu, rozbrajasz mnie, nie wiem, co konkretnie wymienić - c z y m... ale zostańmy jeszcze przy tych 20 latach: życzę ci spełnienia marzeń i jeszcze wspanialszej wiary i przypomnij sobie wtedy o synku, że jednak wszystko sie jakoś zmienia i zmieniać powinno - i twoje myślenie powinno być bardziej twoje, wzorowane na Chrystusie... 

      • JacekNowak
        08.04.2013 23:08
        JacekNowak
        Wszystko się zmienia, tylko Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki. Kościół też się zmienia, bo jest w nim ludzki pierwiastek, a ludzkość się zmienia, dialog ludzkości z Bogiem postępuje, bo dialog na tym polega, że stale wnosi coś nowego. Tak więc Kościół się zmienia, ale zawsze w granicach, które wyznaczają dogmaty świętej wiary katolickiej. Gdyby Kościół przekroczył te granice- przestałby być Kościołem.
  • agnostos
    09.04.2013 00:31
    Ostrzegam! Dyskryminacja płci jest przestępstwem w demokratycznych państwach! Skąd wiadomo, że podwyższony poziom testosteronu predysponuje do wypełniania funkcji kapłańskich!?
    • Zet
      09.04.2013 08:22
      Agnostos, daj spokój z twoimi ostrzeżeniami, z "demokratycznymi państwami", a jeszcze bardziej z dyskryminacją płci. To twoim zdaniem kobiety i mężczyźni zawsze muszą robić to samo? No to drałuj do domu karmić dziecko piersią. A po drodze złóż wniosek do UE o przymus laktacyjny dla chłopów.
      • Ajja
        09.04.2013 14:09
        I jeszcze żeby co miesiąc chłopy miały okres. Gdzie mogę posdpisać ten wniosek?
    • Tomek
      09.04.2013 11:07
      Państwa, o których piszesz kompromitują się swoimi prawami. To, że są demokratyczne, nie przydaje im ani odrobiny mądrości. Ba, nawet z definicji tej mądrości ujmuje, skoro prawo stanowi średnia ze społeczeństwa.
    • JTS
      09.04.2013 11:37
      Na szczęście Królestwo Chrystusa nie jest demokratycznym Państwem :-) Ale TY agnostosie jeszcze tego nie kumasz
  • księża kobiety
    10.04.2013 19:17
    Kościół przed jakimś czasem dyskutował, czy kobieta ma duszę... Za 50 lat nasze wnuki nie będą dowierzać, że w Kościele rzymskokatolickim mogło nie być kobiet księży. Tak jak Bóg jest Ojcem i Matką, tak kobiety i mężczyźni mogą być kapłanami. Czekają nas zmiany. Pęka ostani bastion męskiej dominacji, bo trudno kobietom, które mają powołanie do kapłaństwa pozostawać w milczeniu. Modlę się o święte powołania kapłańskie i mężczyzn i kobiet.
  • kobita
    10.04.2013 23:22
    Modlę się o kapłaństwo kobiet w Kościele katolickim. Żeby Bóg, który jest Ojcem i Matką i który/a daje powołanie do kapłaństwa kobietom oświecił mężczyzn, którzy w tym momencie podejmują decyzję o zakazie.
    • Ajja
      11.04.2013 09:09
      A po co pani "kapłaństwo" kobiet?
      Nie ma czegoś takiego jak "powołania kapłańskie kobiet", bo i po co? Gdyby Bóg faktycznie dawał kobietom powołanie do kapłaństwa, Kościół by je zaaprobował.
      Kobiety i mężczyźni mają odmienne role do pełnienia w życiu i w Kościele, co nie znaczy, że któraś płeć jest uważana za gorszą.
    • ludek
      11.04.2013 16:14
      A ja modlę się o rozum i mądrosć dla kobiet, które pisza głupoty, proszę o oświecenie dla Ciebie.
    • Sylwia
      11.04.2013 16:14
      Jeśli jesteś kobietą i odczuwasz pragnienie składania Bogu ofiar(co jest istotą kapłaństwa),mam dla ciebie dobrą wiadomość.Kościół naucza, że wszyscy wierzący(mężczyźni i kobiety) uczestniczą w powszechnym kapłaństwie Chrystusa.Życie dostarcza mnóstwo okazji do ich składania-na chwałę Boga i ku pożytkowi bliźnich.
      Zapewniam cię,że można uczestniczyć w kapłaństwie Pana np. przez rezygnację z jakiejś przyjemności, trudny akt przebaczenia albo wykonanie nielubianego obowiązku.
  • jesienna
    13.04.2013 11:53
    jesienna
    Niezupełnie na temat kapłaństwa kobiet, ale blisko...
    I w sposób nie do konca przemyślany.

    czemu jest tak, że kobiety nie mają głosu w Kościele, czemu o najważniejszych sprawach w Kościele w tym o tym kto zostanie papieżem decydują tylko mężczyźni?

    Czemu szefami kongregacji watykańskich są wyłącznie mężczyźni? i generalnie - wiążący i ostateczny głos w Kościele mają tylko mężczyźni?

    Czemu na Soborze Watykańskim II kobiety występowały wyłącznie w roli obserwatorów?

    Kościół hierarchiczny tworzony jest przez samych mężczyzn (i nie wiele zmienia tu fakt, że być może gdzieś znajdzie się wybitny teolog-kobieta, i tak jej rola w Kościele ograniczy się do prowadzenia działalności naukowej i publikowania w czasopismach naukowych.)

    To też jest problem, może ważniejszy niż niedopuszczanie do święceń kapłańskich kobiet.

    To, że kardynałami zostają biskupii to tradycja (przez małe "t") oraz ustalenia Kodeksu Prawa kanonicznego, które przecież można zmienić (i się nierzadko zmienia). Nie ma przeszkód by kardynałami zostawały osoby świeckie. Więc może i kobiety?

    • Ajja
      13.04.2013 12:43
      Proszę pani, przecież to logiczne, że w kwestiach dla Kościoła kluczowych decydujący głos mają ci, których zadaniem jest prowadzić wiernych, wskazywać im drogę - czyli duszpasterze, a tymi z natury kapłaństwa są kapłani. Kobiety mają za to głos w innych sprawach, np. to właśnie one odgrywają kolosalną rolę w przekazywaniu wiary młodemu pokoleniu już od kołyski. Działają w parafiach. Prowadzą różne dzieła Kościoła. Jakie dobro wyniknąć by miało z ustanawiania kardynałami kobiet?
      • jesienna
        13.04.2013 22:13
        jesienna
        Kobieta przekazuje wiarę następnemu pokoleniu?? jakoś łatwo ci przyszło zwolnienie z tego mężczyzn ;) nie rozumiem czemu to jakieś szczególne zadanie akurat dla kobiet...

        co do reszty - po co kobiety?

        To proste - mężczyzna i kobieta to istoty komplementarne, uzupełniają się. Myślę, że Kościół gdzie kluczowe decyzje należą wyłącznie do mężczyzn jest uboższy. Uboższy o to co może wnieść kobieta a czego nigdy nie wniesie mężczyzna . Tego braku nie da się w żaden sposób uzupełnić. Uważam, że Kościół w pewnym sensie jest "kulawy na jedną nogę" ze względu na brak kobiet w gremiach gdzie zapadają kluczowe dla Kościoła decyzje.
      • JacekNowak
        14.04.2013 10:45
        JacekNowak
        @jesienna: "To proste - mężczyzna i kobieta to istoty komplementarne, uzupełniają się. "

        Słuszna uwaga. Mężczyzna i kobieta uzupełniają się. Mężczyźni i kobiety różnią się, są predysponowani do różnych czynności, różnych zachowań, i właśnie dzięki tej różności uzupełniają się. Gdyby nie ta różność, wtedy nie byłoby uzupełniania, ale dublowanie: kobiety razem z mężczyznami pchałyby się do kapłaństwa, mężczyźni kombinowaliby, jak by tu własną piersią nakarmić dzieci. Na szczęście jesteśmy różni, dzięki czemu uzupełniamy się, zamiast wchodzić sobie w drogę.
      • jesienna
        14.04.2013 13:54
        jesienna
        Mogą się uzupełniać w podejmowaniu decyzji w Kościele. Podejmowanie decyzji nie jest w żaden sposób domeną mężczyzn.

        Kobiety inaczej podejmują decyzję niż mężczyźni bo np. bardziej liczą się ze zdaniem innych, nie są przywiązane do swoich pomysłów - są elastyczniejsze od mężczyzn, szybciej znajdują inne rozwiązania (piszę o "przeciętnej kobiecie" i "przeciętnym mężczyźnie"), uważam, że brak kobiet w gremiach decyzyjnych to ogromna strata.
      • Ajja
        16.04.2013 07:55
        @Jesienna
        Domaga się pani "większych praw" dla kobiet a neguje pani ogromną rolę, jakie odgrywają matki i babcie, które przez pierwsze lata życia dziecka spędzają z nim najwięcej czasu?
        Kto nauczy dziecko pierwszych modlitw, kto zaprowadzi dziecko do kościoła(na Mszę czy poza nią)? Rodzice(na ogół mama lub babcia), czy szkoła?
        Oczywiście piszę o normalnej sytuacji a nie o patologiach. Wiemy, że dziś w wielu przypadkach ta ciągłość przekazywania wiary z pokolenia na pokolenie została zerwana i w efekcie mamy dzieci zgłaszane do pierwszej komunii, które nie pamiętają "Ojcze nasz". I to jest prawdziwa tragedia, a nie brak kobiet-kardynałów.
    • owrolka
      13.04.2013 18:35
      Dlaczego kobiety nie są kapłanami? A dlaczego Jezus powołał na apostołów mężczyzn, a nie kobiety? I to mężczyzn, z których jeden zdradził, drugi się Go trzy razy zaparł, prawie cała reszta uciekła w chwili zagrożenia, a potem chowali się w Wieczerniku i drżeli ze strachu przed Żydami. A to przecież kobiety były Mu najbardziej wierne. I nie sądzę, że chodziło tylko o aspekt kulturowy tamtych czasów, o ówczesne miejsce i rolę kobiety w społeczeństwie. Nauka Jezusa była przecież dla Żydów tak kontrowersyjna (Syn Boży - czyste pogaństwo, jak u Rzymian), że np. ustanowienie kobiety głową kościoła nie mogłoby już chyba zrobić większego wrażenia. Widocznie rolą mężczyzny w kościele jest bycie duszpasterzem, ojcem, kierownikiem, itd., a kobiety... bycie matką, wierną, czuwającą, żeby "nie zabrakło wina", trwającą pod krzyżem, ocierającą twarz cierpiącego chustą Weroniki, biegnącą skoro świt z namaszczeniem do grobu i będącą pierwszym świadkiem zmartwychwstania. I kto jest ważniejszy? Bo w tej dyskusji, dlaczego kobieta nie może być księdzem, to niestety niektórym chyba o to chodzi.
      • jesienna
        13.04.2013 22:18
        jesienna
        Być może niektórym, chodzi o to kto ważniejszy, ale to raczej to margines. Sporej części chodzi o dobro Kościoła ... Można się z nimi nie zgadzać, ale przypisywać im takie pobudki o jakich piszesz, no nie wiem czy to uczciwy sposób dyskusji.
    • jesienna
      16.04.2013 15:35
      jesienna
      Takie "dowartościowanie kobiet" odbywa się kosztem "odwartościowywania mężczyzn". Mężczyźni przedstawiani są jako niekompetentni w wielu sprawach - bo kobiety chcą być "dowartościowane".

      Stala obecność matki przy dziecku jest niezbędna do momentu kiedy matka karmi. Niestety kobiety są przeświadczone o swojej wyjątkowości i kompetencjach opiekuńczych - i nie dopuszczają do dziecka ojców.

      (ze względu na to, że taka jest tradycja ale również m.in dlatego, że chcą się "dowartościować" pokazując jak są wyjątkowe i niezastąpione)


      Czemu to matka czy babcia ma być tym wyjątkowym "przekazicielem wiary"?

      W ten sposób wychowuje się ludzi, których religijność zostala przekazana "na sposób kobiecy" - "miękko" z dużą dozą emocji. I mamy w pewien spsób duchowych "inwalidów". Nie bez powodu kobiet widzi się więcej w Kościele niż mężczyzn. Mężczyźni, którym wiarę przekazywano na sposób "kobiecy" mają trudności z jej przyjęciem ...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg
    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    31 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    22°C Niedziela
    noc
    17°C Niedziela
    rano
    24°C Niedziela
    dzień
    24°C Niedziela
    wieczór
    wiecej »