Komentarze 59
  • Kooper Nick
    30.07.2018 20:26
    Mi się wydaje, że spadek liczby urodzeń w maju 2018 może świadczyć o tym, że od połowy lipca do połowy sierpnia 2017 ludzie po 30-ce mieli inne zajęcia niż planowanie rodziny, a ci po 20-ce podczas wakacyjnych przygód zachowali jednak rozsądek.
  • igitara
    30.07.2018 20:51
    Logiczne. Pierwsze dziecko można urodzić tylko raz, a kobiet które mogą to zrobić jest skończona ilość i tego się nie przeskoczy. Ale dzieci drugich i następnych może to grono kobiet w odpowiednim wieku, a granice są dość szerokie, urodzić liczbę prawie nieograniczoną. I tu program 500+ ujawnia swój głęboki sens i skuteczność. Oczywiście, nie szkodziłoby gdyby ta zachęta i pomoc zaczynała się od pierwszego bez progu dochodowego, co z powodu jak wyżej spowodowałoby koszty również o ograniczonym i przewidywalnym rozmiarze. Być może wkrótce będzie nas na to stać. Nie ma za to sensu wprowadzanie "górnego" progu dochodów, bo najbogatsi jako żywo do rodzenia Dzieci się nie kwapią i ewentualne 500+ nie jest dla nich żadnym argumentem by to robić. Więc nie robią i nie biorą. Ktoś to musi robić za nich - i niech z pomocą Państwa robi. A na pierwsze, jeśli już się wysilą, to 500 nie dostaną, więc jest ok. Nie ma co w systemie zmieniać, poza ewentualnie podnoszeniem w miarę możliwości finansowych progu dochodowego przy pierwszym dziecku.
    • terenia
      30.07.2018 21:12
      tyle tylko,że do zaspokojenia instynktu macierzyńskiego,tacierzyńskiego---ogólnie rzecz biorąc wystarczy jedno,góra dwójka dzieci(cały nadmiar,to jak już kto chce----to tak delikatnie pisząc),,,,,zresztą rodzenie dzieci dla 500 plus,czyli dla pieniędzy jest raczej niemoralne,,,,,,
      • igitara
        30.07.2018 22:45
        Dla zaspokojenia egoistycznego instynktu, 1 czy 2 wystarczy. Ale miłość macierzyńska potrzebuje znacznie więcej, jeszcze pokolenie wstecz rzadko kończyło na 5-tce... Czy ludzie aż tak bardzo się zmienili? Zobaczymy, jeśli dostaną taką szansę... Nie dla pieniędzy, ale to pomoc która daje możliwość, której wcześniej nie mieli. Dobrze jest mieć liczną rodzinę. Zwłaszcza na starość, wtedy będzie się miał kto starymi rodzicami opiekować. Dziś problemem jest samotność starych, niedołężnych ludzi, którzy o to kiedyś nie zadbali...
      • KUBA
        31.07.2018 08:55
        Do "IGITARA" - "dla zaspokojenia egoistycznego instynktu, 1 czy 2 wystarczy. miłość macierzyńska potrzebuje znacznie więcej". Jak ja lubię takie proste wartościowanie, że 1 czy 2 dzieci to egoizm, a miłość macierzyńska zaczyna się od 3. Ludzie czasem po prostu fizycznie nie mogą mieć więcej dzieci. Znam rodziny, w których ze względu na komplikacje przy pierwszym porodzie matka o mały włos nie wyjechała ze szpitala nogami do przodu. A tu internetowa IGITARA wyjeżdża, że ograniczenie się przez taką matkę do jednego dziecka to egoizm. No i wszyscy tak oceniani według kryterium "ja tak uważam, więc tak jest". Bo IGITARA posiadła tajemnicę "miłości macierzyńskiej" na wyłączność. Łatwo zarzucać egoizm innym, warto byłoby jednak zastanowić się nad własnym postępowaniem IGITARO.

        Do tego pisanie jakiejś bredni, że pokolenie temu "rzadko kończyło się na 5-tce". Nie wiem gdzie to było i kiedy miało być to pokolenie temu wg IGITARY. Moje doświadczenie z tamtego czasu (urodzony i wychowany własnie pokolenie temu) to przeciętna rodzina w typie 2+2 lub 2+1. Rodziny z trójką lub więcej dzieci to była już wówczas rzadkość. Rodzinę z piątką lub więcej znałem tylko jedną.

        Właśnie przez postawy takich IGITAR ludzie w Polsce nie chcą mieć dzieci. Bo Polacy są narodem nienawidzącym dzieci. A jeszcze bardziej nienawidzącym rodziców. Wszelkie gadki o prorodzinności Polaków to bajki dla naiwnych. Wystarczy poczytać, co takie IGITARY wypisują o rodzicach w internecie. Jak mnożą posty "ociekające" miłością. Zamiast przekonywać, namawiać, świecić przykładem - okładanie rodziców jednego czy dwójki dzieci "za egoizm". Tak samo wygląda to potem na ulicach, w parkach, w tramwaju. Wystarczy pojechać np. do Włoch, aby zobaczyć różnicę.
      • Dd
        31.07.2018 11:33
        Fajnie wygląda zestawienie, gdzie jedno, czy dwójka to egoizm, a piątka to miłość, ponieważ będzie miał kto się starymi rodzicami zająć :) Mi się wydaje, że egoizm to prędzej myślenie, że się dziećmi zabezpieczy starość.
      • igitara
        31.07.2018 17:35
        Do "KUBA". Napisała KUBA wiele rzeczy których IGITARA ani nie napisała, ani nie twiedzi, nikomu nie zarzuca ani nikogo nie okłada. Nie domaga się też rzeczy niemożliwych, nie krytykuje, nie potępia. W ogóle niech się KUBA nie przejmuje tym co pisze internetowa IGITARA - nie jest egoistką, chyba że sama to sobie uświadomi. I jeśli jest KUBIE z tą świadomością dobrze. Też nie ma sprawy, to nie IGITARY broszka. IGITARA chciała się tylko podzielić swą własną smutną refleksją, że egoizm tkwi w każdym z nas, tyle że z reguły tak dobrze ukryty, że sobie z niego sami nie zdajemy sprawy. Spełniamy swoje "potrzeby", jest nam dobrze i fajnie, nawet obojgu naraz, wydaje się nam że robimy wszystkim dobrze i wszyscy powinni być z nami szczęśliwi, bo nam jest dobrze. Ale czasem okoliczności, albo i przypadkowy głos jakiejś IGITARY, otwierają nam oczy i sami sobie zdajemy sprawę że jest w tym wszystkim ileś właśnie zamaskowanego i nieuświadomionego dotąd egoizmu. Tylko taką refleksję chciała IGITARA zaproponować, jeśli to kogoś nie dotyczy i niczego takiego w sobie nie odkrywa, to chwała Bogu i do przodu. A skąd w ogóle pomysł że Polacy nienawidzą dzieci i rodziców, że nie są prorodzinni? Wybaczy KUBA, chyba poniosły KUBĘ nerwy. IGITARA cieszy się jak dziecko widokiem Rodziny z 1,2,3,5 i więcej Dzieci, ma dla wszystkich tak samo wielki szacunek i podziw, bo je utrzymać i wychować nigdy łatwo u nas nie było i nie będzie. Cieszy się IGITARA że Państwo zaczęło pomagać, że Rodziny mogą żyć godniej, i że może być więcej, nas, Polaków.
      • Dd
        31.07.2018 21:16
        Pochodzę z rodziny wielodzietnej. Nigdy bym nie zrobił tego samego swoim dzieciom. Rodzice traktowali nas jak gromadę, a nie jak poszczególne osoby z własną godnością. Patrzę na znajomych, co mają piątkę dzieci i widzę to samo.
      • igitara
        01.08.2018 15:47
        DD, pociesz się że jedynaków/czki traktuje się często jak ulubioną maskotkę, pieska, czasem walizkę, a przede wszystkim kogoś kto ma spełniać niezrealizowane ambicje, marzenia i wyobrażenia rodziców, a nie być jakąś oddzielną osobą z własną godnością. Poza tym znając te wszystkie błędy rodziców mało i wielodzietnych, możesz ich przecież sam wobec własnych dzieci uniknąć. Życzę wiele powodzenia ta tym polu.
      • dd
        01.08.2018 17:30
        Dziękuję, postoję. Wystarczy mi "egoistyczna" dwójka dzieci, które mam. Nie będę im zabierać dzieciństwa poprzez urodzenie kolejnych dzieci, dla których nie będę mieć czasu, bo ja mogę pracować, a nastoletnie rodzeństwo zajmie się młodymi. Dwunastolatek ma kopać piłkę, a nie niańczyć brata/siostrę, bo do tego zwykle sprowadza się "rodzina wielodzietna" - ojciec w pracy, matka w domu robi obiady, a starsze rodzeństwo siedzi w pieluchach. Ja wolę swoje życie, gdzie oboje z żoną chodzimy do pracy, bo lubimy, a chłopaki mogą się cieszyć dzieciństwem, a nie przedwcześnie dorastać.
  • terenia
    30.07.2018 20:59
    program 500 plus to program socjalny ,na pewno poprawił sytuację rodzin wielodzietnych,zapewne też przyspieszył posiadanie dodatkowego dziecka w rodzinach ,które z góry zakładały posiadanie więcej niż jednego,dwojga dzieci,,,,,,,pani minister ,oczywiście może sobie zaklinac rzeczywistośc,ale tak to nie działa,,podobnie jak nie działają "pobożne życzenia"kleru odnośnie pożycia małżeńskiego
    • Mama
      31.07.2018 06:28
      Jest taka zasada i ona jakoś dziwnie zawsze się sprawdza: kiedy ktoś żyje w nieczystości, temu nigdy nie jest po drodze z Kościołem, temu przeszkadzają kapłani, ktorzy głoszą nauke Jezusa, temu wszystko przeszkadza, co chocby w najdrobniejszy sposob przypomina o jego wlasnym grzechu, w którym tkwi. Ale na szczescie zawsze aktualny jest program KONFESJONAŁ +, mozna z niego skorzystać codziennie, najlepiej w pierwszy piątek miesiąca. Szczerze polecam. Czysci duszę jak nic innego! A jak juz sie posprzata swoje wnętrze, to wtedy przyjdzie inne spojrzenie na wszystko, na 500+ tez...
      • Jo
        02.08.2018 16:23
        Gratuluję "życia w czystości" i raczej sugeruję pomartwić się o weryfikacje jaka czeka każdego z nas. Faryzeudze też byli tacypewni....
  • małgosia
    30.07.2018 21:36
    Bo 500+powinno się dać po urodzeniu dziecka.To tak jakby dać komuś 2000 zł przed pracą.Po co on ma pracować jak już dostał wynagrodzenie przed podjęciem pracy.jeżeli ktoś ma 3 dzieci i dostaje 1000 zł to w nie w planach ma następne ,te 1000 mu wystarczy.Więc pożytek z tego żaden. Powiem z perspektywy mojej okolicy . Większość rodzin ma dwoje dzieci w wieku szkolnym, oboje rodziców pracuje , nie zamierzają mieć już więcej dzieci. 500+ pobierają na drugie dziecko. Nie wiem jaki to program bo te rodziny dobrze stoją finansowo.Ani społeczny, ani demograficzny ani socjalny. Żadna z rodzin która mieszka wokół mnie nie zdecyduje się na dziecko by dostać 500zł bo dochody z pracy mają o wiele większe.
    • Mama
      31.07.2018 06:16
      Przecież oczywiste jest, że decyzja o kolejnym dziecku nie jest jedynie podyktowana kolejnymi 500zl w portfelu. To decyzja życiowa. Wychowanie i utrzymanie dzieci zdecydowanie kosztuje dużo więcej. Wielu rodziców obawia się o swoje możliwości materialne i w tym sensie 500+ choc w jakiejś części pomaga. Można wszystko skrytykowac, tylko czy do tej pory ktoś wymyślił cos lepszego, a przede wszystkim bardziej konkretnego i namacalnego dla przeciętnej, polskiej rodziny? Moze w ramach konstruktywnej krytyki rządu,masz jakieś lepsze propozycje?
      • podaj nick
        31.07.2018 11:13
        ci co się obawiają się nie decydują, ci których stać i chcą i tak się zdecydują bez tych plusów
      • Dd
        31.07.2018 11:37
        Jest cały szereg lepszych propozycji, które były realizowane, zanim nastało 500+. Choćby program żłobków w zakładach pracy, gdzie matki na zmianę mogą zajmować się własnymi i koleżanek dziećmi i jednocześnie łączyć to z pracą. Tali model działa za granicą i przynosi lepsze rezultaty.
      • małgosia
        31.07.2018 12:35
        Do Mama, nie mam żadnej innej propozycji bo przychodzi taki czas (w Europie już jest i innych bogatych krajach) kiedy ludzie nie chcą mieć więcej dzieci niż jedno czy. Ludzie wybrali tzw wolność osobistą, robią karierę i pracują zawodowo i to jest dla nich ważne.Mówiąc krótko do Polski już przyszła ta mentalność i nie widzę szans by to zmienić.Jeżeli coś zakoduję się w mózgu to min.Rafalska choćby stanęła na uszach tego nie zmieni
      • mama
        31.07.2018 13:52
        A to już niestety wychodzą błędy wychowawcze i odejście od Boga... Dlatego moim zdaniem, rodziny wielodzietne są wielkim skarbem i należy je wspierać. Uczą życia w społeczeństwie, bycia dla innych i umiejętności rezygnacji z jakiejś zachcianki. Przy np. czwórce dzieci nie każde życzenie daje się spełnić, nawet jak się ma 500 +. Rodzina wielodzietna to szkoła życia :o)
      • Gość
        31.07.2018 16:23
        @DD - super, jeszcze pracodawca ma płacić za opiekowanie się nieswoimi dziećmi. Genialne. Skąd wszyscy biorą te pomysły, że pracodawcy mają płacić za wszystko, tylko nie za uczciwie wykonywaną pracę?
      • Dd
        31.07.2018 21:20
        Założenia programu były takie, że pracodawca otrzymywał pieniądze za prowadzenie takiego żłobka. W skali roku było to kilkadziesiąt milionów złotych na ten cel z budżetu. O wiele taniej i skuteczniej, niż 500+.
  • mama 2-ki
    30.07.2018 21:42
    Znowu rząd powtaża kłamstwo "..Świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł rodzice otrzymają niezależnie od dochodu na drugie i kolejne dzieci do ukończenia przez nie 18. roku życia.'

    500 nie dostaje się do ukończenia przez drugie dziecko 18 roku życia, ale do ukończenia przez PIERWSZE dziecko 18 roku życia. Drugie dziecko może mieć 10 lat i nie dostanie ani grosza, gdy jego starszy brat/siostra ukończy już 18 lat.

    • mama 3-ki
      30.07.2018 21:56
      Zgadza się, mam trójkę dzieci, w tym ośmiolatka, i nie mam 500 plus na niego. Starsi się uczą.
    • kbk ak
      30.07.2018 22:13
      Dlatego należy wykonać ciągłą serię "szybkich strzałów". To najlepsze biologicznie, ekonomicznie - i o to w sumie chodzi.
      • Gość
        31.07.2018 16:24
        I akurat jak szybkie strzały pójdą do przedszkola, zmieni się władza i wysadzi pińcset plus w kosmos.
    • ff.1
      30.07.2018 23:32
      właśnie! w momencie, gdy pierwsze dziecko ukończy 18 lat, drugie dziecko wg. ustawy staje się pierwszym, więc świadczenie mu nie przysługuje. Po drugie po uwzględnieniu inflacji dziś to już nie jest to samo 500 co 2 lata temu, ale po co o tym informować, nie? Jeszcze nazwę trzeba by zmieniać na 480+.... eech...
    • ff.1
      30.07.2018 23:38
      a po trzecie - dlaczego 500+ dostaje się dopiero po URODZENIU i to żywego dziecka? Tyle było sporów o moment, w którym zaczyna się życie, a tymczasem dla obecnie "miłościwie nam panujących" to życie wymaga wsparcia dopiero po urodzeniu. A do tego czasu? Eee, kto by się przejmował...
      • Mama
        31.07.2018 08:53
        Życie zaczyna się od poczęcia, ale wychowywanie dopiero po urodzeniu;-)
      • Gość
        31.07.2018 16:26
        Dziecko poczęte, żywe i zdrowe, ale jeszcze nieurodzone nie ma specjalnych potrzeb wychowawczych.... Raczej Cię dużo więcej nie kosztuje...
    • Mama
      31.07.2018 08:51
      Zawsze sa jakies zasady. Kazdy program pomocowy je ma. I to jest generalnie istota 500+, by zmotywować rodziców. Przede wszystkim jednak, co gdzieś w dyskusji umyka, 500+ to program, ktorego celem jest pomoc w wychowaniu dzieci. A wychowanie obejmuje tez nauczenie dziecka pracy. Nic nie stoi na przeszkodzie, by 18-letnie dziecko dorobiło sobie w wakacje. Zakladam, ze zmywać umie, miotłe trzymać tez potrafi, a jak trzeba, to i w polu porobi? Jesli nie, to zaprzepaściliscie pomoc z 500+!
      • tomaszl
        01.08.2018 09:04
        ok, można tak ująć 500+ jako pomoc w wychowaniu. Ale dziś już mamy wielki problem z ludźmi wykształconymi za społeczne pieniądze (darowe szkolnictwo) którzy (i słusznie) wybierają życie poza Polską.
        I co my, podatnicy mamy mieć za korzyść, skoro dziecko które otrzyma od społeczeństwa w sumie ponad 100 tys. złotych opuści kraj ukończysz na koszt podatników swą edukację.
        A z tym dorabianiem to chyba żartujesz. Mam co chwilę oferty aby pojechać i zebrać sobie różne owoce. Bo brakuje rąk do pracy, a sadownikom czy rolnikom żal plonów. Kiedyś dorabiali w sadownictwie młodzi ludzie, ale za "marne" grosze nie będą pracować.
  • max
    30.07.2018 22:13
    A niby jakie są jak nie materialne? Głównym powodem nie zakładania rodzin przez Polaków jest brak podstaw finansowych, stabilnej, stałej dobrze płatnej pracy, bo przecież nikt normalny nie będzie opierać przyszłości bytu swojego i swojej rodziny na programie 500+, który przecież przy zmianie rządu czy sytuacji gospodarczej może zostać zablokowany. Wspieracie osoby względnie majętne, dające sobie radę, które było stać na założenie rodziny i pierwsze dziecko, oraz bogatych, tych dla których 500+ jest na waciki. Wiele z tych rodzin jeśli chciały by i tak miały by 2, 3 czy 4 dzieci, nawet bez 500+. Tym którzy nie mają nic, nie stać na założenie rodziny, nawet na pierwsze dziecko nic nie dajecie, a często jeszcze zabieracie. I dziwicie się dlaczego nowe dzieci nie rodzą się.
  • Dremor
    30.07.2018 22:45
    Pani Rafalska chwali się, że "dzięki 500+" było 400 tysięcy urodzeń. W 2009 roku, bez żadnych programów było 420 tysięcy. Powyżej 400 tysięcy urodzeń było w latach 2008-2011. Podstawową przyczyną wyższej liczby urodzeń jest dobra koniunktura gospodarcza i niskie bezrobocie, tak właśnie było w tamtym okresie. Bez żadnego 500+ też byśmy mieli dziś takie wyniki, jak są obecnie. Wpływ 500+ na dzietność jest znikomy, demografowie mówią, że program co najwyżej przyspieszył decyzję wąskiej grupy 30 latków, którzy odwlekali decyzję o kolejnym potomku.

    500+ jest programem na kredyt. Zadowolenie rządu można porównać z chwilowym zadowoleniem nowożeńców, którzy zrobili wesele za pożyczkę chwilówkę na złodziejski procent. Płaczprzychodzi potem, gdy dostaje się rachunek.
    • Zdziś
      31.07.2018 10:05
      Przeczysz sam sobie. Teraz jest najlepsza koniunktura od 89 roku w Polsce. Weszliśmy praktycznie w poziom bezrobocia 'naturalnego' czyli takiego w którym nie pracują tylko osoby nie mogące lub nie chcące pracować (5%) - my mamy 6%. Dodatkowo systematycznie, może powoli , ale jednak - rosną płace. Wg Twojej teorii w takich warunkach rodzą się dzieci. Jednak rozrodczość zastopowała i zeszliśmy poniżej 400 tys. Socjologa z Ciebie nie będzie ;)
      • Dd
        31.07.2018 11:45
        Zapominasz, że w porównaniu z 2009 rokiem dziś jest o wiele mniej osób, które mogłyby mieć dzieci. Analiza Dremor jest słuszna. Obecny poziom urodzeń dałoby się osiągnąć bez żadnych 500+ samym tylko niskim bezrobociem. To o czym nie wspomniał Dremor to czynniki dodatkowe, jak brak pewności. Zobacz wykresy, liczba urodzeń nie rosła w 2014, mimo polepszajacej się koniunktury i spadającego bezrobocia. Powodem była prawdopodobnie agresja Rosji na Krym. Parę lat temu ludzie naprawdę bali się, że może być wojna. To wpływa na decyzje o potomstwie.
      • tomaszl
        01.08.2018 08:44
        Ostatni wyż demograficzny przypadł na czasy totalnej niepewności stanu wojennego. Więc może warto zrobić badania dlaczego mimo wzrostu koniunktury dzieci nie rodzi sie więcej, zamiast gdybać.

      • Dd
        01.08.2018 11:24
        Ależ te badania są. Głównie chodzi o brak kobiet w wieku rozrodczym. Druga rzecz, to "zmarnowanie" potencjału poprzedniego wyżu lat 80. Kobiety urodzone w latach 80 nie decydowały się na potomstwo gdy mogły ze względu na kryzys i bezrobocie. Trzeci czynnik to imigracja, młodzi wyjechali, więc nie będą rodzic dzieci w Polsce. Czwarty czynnik to niepewność, mamy koniunkturę, ale ludzie boją się, że się zaraz skończy i zostaniemy z długami (tym bardziej, że rząd zamiast niwelować deficyt pompuje go programami typu 500+, to już moja uwaga, nie badań). Demografowie powiedzieli jasno, to co mamy teraz to jest sufit, więcej zwyczajnie się nie da i żadne 500+ tego nie zmieni. Jedynym sposobem na uratowanie sytuacji jest masowa imigracja obcokrajowców do Polski.
    • gg
      02.08.2018 08:16
      W latach pięćdziesiątych był wzrost gospodarczy, choć poziom życia bardzo niski, a rodziło się 800 tys. Że nie wspomnę o latach 20 z hiperinflacją, gdy rodził się milion rocznie i postępowcy nawoływali do świadomego macierzyństwa.
  • Darek
    31.07.2018 07:01
    "W 2017 r. wg prognozy GUS z 2014 r. miało urodzić się 345 tys. dzieci, a urodziło się ponad 400 tys". Rafalska zapomina dodać, że o tym, że tamta prognoza była niedoszacowana, GUS mówił juz w 2015 roku. Zrewidowane prognozy mówiły o znaczącym wzroście urodzeń jeszcze przed wprowadzeniem 500+. Demografowie są zgodni, że 500+ nie jest programem zwiększającym dzietność.
  • Gość
    31.07.2018 08:15
    Ale program 500+ zwieksza dlugofalowo.... problemy spoleczne. Bezrobotni rodzice zyjacy z "wielodzietnosci" nie pojda do pracy po osiemnastce przedostatniego dziecka. Wychowaja za to pokolenie zyjace z cudzych pieniedzy. Matki, ktore nie pracuja, bo "sie nie oplaca", nie maja uprawnien emerytalnych. A pomysl, ze dostana emetyture minimalna, jezeli pracujacy i placacy przymusowp haracz ZUSowi dostana niewiele wiecej (jezeli w ogole ZUS przezyje), to jawna niesprawiedliwosc. Panstwo zabiera podatki zaradnym i pracowitym i przekazuje te pieniadze (nie swoje - obywateli) jako "prezent". I sam rzad przyznaje, ze ten program zwiekszenia dzietnosci nie dziala, jak planowano. Czyli co to za program? Kupowania glosow nizin spolecznych. Ale ci nieproduktywni gospodarki nie uratuja i kasy panstwowej na (nalezne) premie ministrow nie zapelnia.
    • KUBA
      31.07.2018 12:58
      Ująłeś to GOŚCIU perfekcyjnie. Bo to żaden program pro-dzietnościowy, ale po prostu kupowanie głosów i utrwalanie swojej pozycji politycznej na koszt całego społeczeństwa (głównie przedsiębiorców i lepiej zarabiających, bo oni płacą kwotowo zdecydowanie więcej podatków). Zobaczymy to zresztą wkrótce w kampaniach wyborczych, gdzie będzie argument "my daliśmy wam pieniądze, a oni chcą wam te pieniądze zabrać"

      Oczywiście ma pewne pozytywne skutki, ale raczej wśród ludzi, dla których otrzymanie tego świadczenia ma bardziej charakter pomocy społecznej (redukcja ubóstwa), ale to raczej skutki uboczne. Można byłoby je osiągnąć znacznie mniejszym nakładem, nie rozdając jednocześnie "pińcet" osobom, których nie można zaliczyć do potrzebujących (średnio zamożni, zamożni).

      Natomiast z pewnością długofalowo będzie to kreować w szerokich grupach społecznych postawy antyspołeczne. Znowu zamiast samodzielności i zaradności promuje się postawę "nam się należy", "Państwo mi da" ..... (wpisać właściwe: pieniądze, mieszkanie, pracę, samochód itp.)
  • Radek
    31.07.2018 08:16
    Do wszystkich narzekających? jakie macie propozycje na zwiększenie dzieci i ile sami macie dzieci? Bo kiedyś ludzie mieli malucha, kuchnie bez zmywarki, nie było pampersów i rodzice DAWALI RADĘ :-)
    • Dd
      31.07.2018 11:51
      Likwidacja 500+ i jednoczesna likwidacja podatku dochodowego. Wpływy z podatku są mniej więcej takie, jak wydatki na 500+ i niższy wiek emerytalny. Lepiej dostać 19% więcej do pensji, niż jałmużnę od rządu. Nic tak nie działa na ilość urodzeń, jak dobre zarobki. Zarobki, nie socjal. Do tego programy, które pozwolą łączyć pracę z wychowaniem.
      • tomaszl
        01.08.2018 08:49
        Jakoś wątpię, ze osoby dobrze zarabiające będą chciały mieć więcej dzieci. Raczej to działa odwrotnie.
        Trzeba sie pogodzić z trendem i zamiast wymyślania jak zwiększyć dzietność moze warto zastanowić sie jak zreformować system emerytalny aby nie splajtował za kilka lat.
    • małgosia
      31.07.2018 12:46
      Po prostu Polacy nie chcą więcej dzieci.I nie ma na to wpływu ani praca , mieszkanie czy jeszcze coś innego.Większy dobrobyt rodzin nie wpływa na większą ilość urodzin, rodziny zamiast wydać pieniądze na kolejnego potomka wolą wydać na luksusowe wakacje czy inne rzeczy materialne.
      • mama
        31.07.2018 13:42
        Małgosiu, bardzo Cię przepraszam - mów za siebie, a nie w imieniu wszystkich Polaków. Ja np. bardzo chcę mieć dzieci - i wcale nie dlatego, ze dostanę 500 zł:o)
    • tomaszl
      01.08.2018 08:47
      A może Polacy nei chcą mieć dzieci, albo planują rodzinę 2+1 czy maks. 2+2?Może dziei socjałom, emeryturom naturalna potrzeba posiadania dzieci uległa marginalizacji jak to sie dzieje w krajach zamożnych?


  • Adam Adamiec
    31.07.2018 10:30
    Nawet najlepsze programy tego problemu nie rozwiążą. Na całym świecie jest tak im wyższy dobrobyt społeczeństwa tym mniej dzieci tego nie zmienią żadne programy typu 500 plus ani zakaz aborcji. W dobie tak wielkiej ilości rozwodów trzeba przede wszystkim zapewnić by matka wychowująca sama dzieci (mąż w Polsce jest i był panem) miała możliwość pracować na pół etatu dziecko miało opiekę w żłobku albo w przedszkolu a w szkole te dzieci dostawały obiad i miały różne zajęcia aż do 16 tej. Zarobki tych matek nie powinny w żaden sposób wpływać ujemnie na te 500 plus na dodatek powinny być uznawane do wysokości renty. Ale ponieważ są to lewackie metody w katolickiej Polsce nie wchodzą w rachubę to może jest lepiej zapytać się episkopatu jakie on ma rozwiązania żeby Polska była wielka i silna.
    • mama
      31.07.2018 13:31
      Od wieków recepta jest taka sama, tylko nikt nie słucha: Rodzina silna Bogiem + Własność+ Tradycja
      • Dd
        01.08.2018 11:30
        W którym miejscu na świecie ta recepta się sprawdziła? Receptą jest prędzej wojna + głód + brak edukacji. Nie bez powodu najwięcej dzieci rodzi się w krajach biednych
  • TOMASZL
    31.07.2018 10:42
    Pokolenie 500+ będzie kiedyś musiało samo za te "przywileje" zapłacić. Matematyka jest tutaj prosta a zasady dodawania i odejmowania bezlitosne.



    • mama
      31.07.2018 13:40
      500+ to nie jest żaden przywilej, to drobna, materialna pomoc państwa w wychowaniu dzieci. 500 zł to kropla w morzu potrzeb, które pojawiają się w utrzymaniu i wychowywaniu dzieci. Nikt mi nic za darmo nie daje. Ciężką pracą utrzymujemy naszą rodzinę. Mamy trójke dzieci, więc jedno w przyszłości będzie pracowało na moją emeryturę, drugie na emeryturę męża, trzecie na kogoś tam... A Ty ile masz dzieci? Będzie miał kto wypracować emeryturę dla Ciebie? Czy może moje trzecie dziecko będzie Cię utrzymywać? Matematyka jest prosta, a zasady dodawania i odejmowania bezlitosne...
      • Dd
        31.07.2018 21:32
        "Drobna" pomoc w wysokości 2/3 dziury budżetowej kraju. Aż boję się pomyśleć o "nie drobnej" pomocy. A matematyka wcale nie jest taka prosta, Twoje dzieci będą musiały najpierw spłacić kredyt, jaki zaciągnięto na 500+. Będą też musiały zarobić na emerytury pięciu innych osób, nie tylko Twoją. Na emerytury to trzeba samemu zarobić, a nie liczyć na dzieci. A zarobić się nie da, bo splacamy długi, zamiast zarabiać.
      • tomaszl
        01.08.2018 08:40
        Po pierwsze obecny system emerytalny nie przetrwa do czasu kiedy pójdę na emeryturę. Po drugie jakby nie patrzeć Twoje dzieci będą musiały pracować nie na Twoją emeryturę, ale na 500+ dla kolejnego pokolenia. Na Twoja emeryturę nie wystarczy...

        A po trzecie mam dzieci, wiem ile kosztuje ich wychowanie.

        Jak dla mnie 500+ to wielce niesprawiedliwa fikcja, tak jak każde inne nieprzemyślane rozdawnictwo pieniędzy.
  • jurek
    31.07.2018 13:12
    Bardzo ciekawa logika - program ma na celu wzrost ilości drugich i kolejnych dzieci w rodzinie. Ze wszystkich znanych mi rodzin urodzenie drugiego dziecka było poprzedzone urodzinami dziecka pierwszego?
  • LPP
    31.07.2018 17:11
    Niestety znowu NIEPRAWDA w podsumowaniu artykułu. Świadczenie 500 zł rodzice NIE do stają aż do chwili gdy to drugie dziecko osiągnie 18 lat, ale TYLKO do miesiąca kiedy pierwsze dziecko kończy 18 lat. Wtedy dla ministerstwa drugie dziecko staje się pierwszym. Redakcję GN bardzo proszę o rzetelność i prawdę w opiniach i tłumaczeniach, bo GN to tygodnik opiniotwórczy.
  • grażka
    02.08.2018 08:05
    Kilka matek wielodzietnych otrzymało Krzyż Zasługi, co prawda niechlebowe, ale uznano ich trud. Czekamy na następne.
  • Nik
    02.08.2018 10:43
    Jeżeli 500+ miało służyć zwiększeniu liczby Polakow to dlaczego pieniądze dostają Ukraińcy?! To nie są nasi obywatele!
  • Gośćmama
    02.08.2018 11:51
    Mam 7 dzieci i 500plus idzie na jedzenie.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Pobieranie... Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 29 30 31
    1 2 3 4 5 6 7
    23°C Piątek
    dzień
    20°C Piątek
    wieczór
    19°C Sobota
    noc
    24°C Sobota
    rano
    wiecej »