Komentarze 9
  • Gość
    04.08.2018 11:45
    "Odbudować Kościół jako wspólnotę wspólnot." Pomysł z gruntu chybiony, powielany od dziesięcioleci przez Kościół katolicki. Rozwijanie wspólnot, wspólnotek, ruchów i innych ferajnów prowadzi do jeszcze głębszego rozpadu parafii jako takiej, która już niczego nie integruje i nie jest miejscem głoszenia ewangelii. Dezintegracja zaczęła się w Polsce od usunięcia nauczania religii z parafii (idealny przepis na pozbycie się z parafii młodych ludzi). A jeśli parafia wypączkuje wzorowanymi na dziwnych ruchach protestanckich zza oceanu półsekciarskimi wspólnotami pentakostalnymi, czy, Boże broń, iberyjskim neokatechumenatem, to większość normalnych parafian z parafii ucieknie (czując słuszny lęk przed fanatykami) a duszpasterze przestaną traktować poważnie swoje obowiązki wobec parafii jako takiej. A recepta na parafię jest prosta i stara jak Kościół (prawie): szanowanie wiernych, dobra liturgia, bardzo dobre kazanie rozumiane jako głoszenie ewangelii (a nie moralizatorskie ględzenie podlane patriotycznym sosem), dobra muzyka kościelna (gdzie w Kościele katolickim dobre śpiewniki?), poważnie spotkania biblijne dla zainteresowanych, kościelny chór + działalność charytatywna. Co nadto, często pochodzi od diabła. Polecam przyjrzenie się działaniu parafii ewangelickich. Dla dzieci co niedziela szkółka niedzielna, bliskość duszpasterza, głoszenie ewangelii jako centrum niedzielnego nabożeństwa, przyjmowana godnie komunia pod dwiema postaciami. I żaden z parafian nie odczuwa potrzeby bycia molestowanym przez jakąkolwiek "nową ewangelizację". Stara ewangelia wystarczy. A że nie będzie w parafii tłumów? Cóż. Chrześcijaństwo nie jest drogą dla wszystkich
    • nika
      04.08.2018 15:24
      To nie jest całkiem tak. W krajach, gdzie protestantyzm dominuje, powyższy opis Gościa pasuje jak ulał do większości protestanckiej a mniejszości katolickiej. Jakoś tak jest, że tam, gdzie jakieś wyznanie stanowi mniejszość, to w środowisku staje się bardziej wspólnototwórcze, a większość - jakaś jakby bardziej pewna siebie i już nie tak dbająca o tę wspólnotę. A co rodziców chrzestnych - w Australii spotkałam się z wymogiem, aby "co najmniej jeden z chrzestnych był katolikiem". I zaczyna się pytanie - czym dla takiej wspólnoty jest chrzest św.?
      • Gość
        05.08.2018 10:25
        Chyba w Niemczech również ewangelicy mogą być rodzicami chrzestnymi przy katolickich chrztach (sam tego doświadczyłem jako chrzestny w kościele w Hamburgu). Co do kościołów mniejszościowych i większościowych - to jednak nie do końca się zgadzam z komentarzem. Między luteranizmem a katolicyzmem istnieje spora przepaść w postrzeganiu sensu kościoła. W katolicyzmie od wieków budowano dwa światy: klerykalny, hierarchiczny, duchowy - i przeciwstawny mu świat profanum - przestrzeń świeckich. V2 chciał do zmienić, dowatościowując "laikat", ale powstał z tego raczej chaos - klerykalizacja świeckich i swoista sekularyzacja duchownych. W reformacji natomiast położono nacisk na powszechne kapłaństwo - wszyscy jesteśmy kościołem (to wielka odpowiedzialność, ale też wymaga to wielkiej dojrzałości wiernych). Rolą duchownych jest głoszenie Słowa i udzielanie sakramentów, ale parafię zawsze tworzy wspólnota - stąd nawet nacisk na słowo "zbór". Jeśli to ja jestem Kościołem i poważnie traktuję swoją wiarę, to budzi odpowiedzialność za dobro wspólne. Też za wiarę. Stąd w tradycji luterańskiej nie tylko śpiewnik był na ławce w kościele, ale też w domu Biblia i postylla - by budować (dalej, poza budynkiem kościoła) kościół domowy (a propos: kolejne novum katolickie - wspólnota kościoła domowego.... u luteran było to już 500 lat temu!). W katolicyzmie przez wieki od świeckiego plebsu oczekiwano co najwyżej pokory, szacunku i uwielbienia, wykupywania mszy i chodzenia do sanktuariów na pielgrzymki, najlepiej pokutne. W ogóle nie było czegoś, co się dziś tak ładnie nazywa "sprawczością", świeccy mogli jedynie słuchać, być obecni i płacić. Bo nawet i rozumieć nie musieli (msza po łacinie do lat 60. XX wieku!).
      • jo_tka
        05.08.2018 11:39
        jo_tka
        Myślę, że miał Pan do czynienia z instytucją świadka chrztu. Proszę zerknąć tutaj https://www.przewodnik-katolicki.pl/Archiwum/2009/Przewodnik-Katolicki-20-2009/Poradnik-duchowy/Chrzestny-czy-swiadek-chrztu
  • Marek Aureliusz
    04.08.2018 14:07
    A po co to wszystko ? czy nie lepiej zajrzeć do historii kościoła i do np. Dz. A ? przecież to wszystko jest ...

    Piszę bo chodzi mi Proszę Księdza o KRYTERIUM , czynnik spajający wspólnotę , za czasów Piotra i Pawła była nią ...ekonomia , podobnie jak największy cios w jedność kościoła była ...ekonomia [ sprzedaż odpustów ] nie każdy wie ale reformacja tom również ...powstanie chłopskie [ T. Munzer ]
    A skoro mowa o jedności , wspólnocie to jaki jest największy przykład Biblii ? a to nie jest przypadkiem grzech Ananiasza i Safiry , kościół tak wielkoduszny w stosunku do grzeszników występuje nagle w sposób karzący , starotestamentowy , w kategoriach życia i śmierci .
    Św. Piotr zakrzyknął "głupcze nie mnie oszukujesz ale DUCHA ŚW ' [ niedokładnie z pamięci ] ciekawe ten rodzaj grzechu przeciw Duchowi św. ...nie występuje w katechizmie ....ciekawe .

    Do rzeczy : często podaje się nam za przykład pierwszych chrześcijan "patrzcie jak oni się miłują "ale zapomina się o tym ,ze wspólnota , jakakolwiek grupa w której są nieuregulowane, jątrzące stosunki wewnętrzne ROZPADNIE SIĘ ....jak cerkiew rosyjska czy k.k. we Francji podczas rewolucji , ok ?

    Wg. ST kapłan w którego ludzie występuje wyzysk i niesprawiedliwość ...w ogóle nie ma po co podchodzić do ołtarza , nie będzie wysłuchany , ok ? dżentelmeni nie kloca się co do faktów .

    Więc jakiekolwiek próby BUDOWY WSPOLNOTY z pominięciem sprawiedliwości są BEZPRZEDMIOTOWE , to tak jakby Bóg ogłosił NT z "zapomniał "o ST ,nonsens , to tak jakby budować dom na piasku , ok ?

    Możemy pod tym wglądem przypominać ...{ Panie odpuść } wsp. opozycję , usiłuje wyprowadzić ludzi na ulicę pod pretekstem obrony konstytucji nie biorąc po uwagę tego ,ze dla przeciętnego Kowalskiego to marginalia , za to się nie umiera ... to nie ma większego wpływu na ich życie , z całym szacunkiem , spory o komunię pod dwiema postaciami to nie powiem nieważne zagadnienie ale ....są ważniejsze.

    A jeśli oglądamy obraz L. da Vinci "Ostatnia Wieczerza " to musimy odrzucić fikcję artystyczną , apostołowie przyszli po to ...aby się najeść , to była wieczerza , kolacja a więc ...ekonomia a NA JEJ BAZIE zbudowano Eucharystię , zgadza się ? nie ma Eucharystii bez chleba ...Wsp, k.k. [ także ja ] wydaje się o tym zapominać ]

    • Gość
      04.08.2018 14:45
      Powyższy komentarz jest trochę chaotyczny, ale co do jednego zgoda absolutna: pieniądze. I znów pozwolę sobie na wycieczkę w stronę luteran. Członkiem parafii jest się (w sensie aktywnym), jeśli uiszcza się coroczną składkę kościelną. Transparentnie, oficjalnie, z wpisem do kartoteki parafialnej. Umownie jest to 1% rocznego dochodu. Parafia nie musi wyciągać od wiernych pieniędzy za msze za ulżenie cierpień czyśćcowych zmarłych członków rodziny. Każdy dorosły parafianin płaci, a więc ma poczucie odpowiedzialności za parafię. Ma też realny wpływ dzięki (nie fasadowym) radom parafialnym, nie tylko na sprawy finansowe, ale wręcz na wybór duszpasterza. Kto nie płaci, z automatu rozluźnia swój związek ze wspólnotą, ale też nie może od niej wiele oczekiwać. Może takie rozwiązanie pozwoliłoby ks. Horakowi na uniknięcie wydawania zaświadczeń "na piękne oczy". Oczywiście w Kościele katolickim, od setek lat ugruntowującym skrajny klerykalizm i finansową nieprzejrzystość to się nie przyjmie....
      • Marek Aureliusz
        05.08.2018 10:16
        No...ale nie do końca .Wspólnota ? ona nie jedno ma imię .
        Pisałem o ekonomii , to JEDNA z podstaw , ale nie jedyna , np., ...wymiar sprawiedliwości , np. oświata , np. obyczajowość i WSPÓLNE spędzanie wolnego czasu [ to też jest potrzebne ]
        JEDNO JEST PEWNE cokolwiek by nie zrobić dziedzina na której chce się oprzeć wspólnotę powinna łączyć ludzi NA POWAŻNIE powinna być poważna społecznie , trwała .
        ludzie wiwatujący na przyjazd papieża to też wspólnota , ale...jest jak roślina bez korzeni , wypuści kiełki , zda się bujnie rozwija ale ...uschnie , bo nie jest ZAKORZENIONA , nawiązanie do E. absolutnie zamierzone.
  • kret
    05.08.2018 08:10
    Ks.Horak jest normalnym chrześcijaninem- tak to wynika z Jego felietonów- czyli dostrzega sedno wiary w Boga.Sednem wiary w Boga jest miłość do Boga i życie według praw Bożych a prawem Bożym jest dobro człowieka. Po to Bóg daje nam przykazania by ocalić człowieka przed samym sobą, przed życiem nijakim bez miłości. Bóg uczy nas ludzi jak kochać...więc może wspólnoty wiary są właśnie po to by nauczyć w nich miłości do Boga i człowieka. Rodzin coraz mniej i nie mamy możliwości nauczyć się kochać w rodzinie. Z tego wynika, że trzeba uczyć się miłości do Boga i ludzi we wspólnocie wiary.
  • paulus
    05.08.2018 09:19
    ...w pelni zgadzam sie z diagnoza ksiedza zarowno w tresci tego dokumentu jak i o wychowaniu dzieci w jednym z ostatnich felietonow...gdy dziecko uczy sie chodzic kurczowo lapie nasza dlon...tej raczki... niepowinnismy wypuszcza z naszej dloni trzymiac ja nawet niekiedy troche na sile...dopuki niewyprowadzimy naszej pociechy na te glodkie rowniny gdzie mu juz latwo bedzie ogarnac pozycje i nic go zaskoczyc nie moze...owszem to wymaga przeciwstawienia sie ogolnie przyjetej nowomodzie w wychowaniu...pod tytulem…"robta co chceta" od urodzenia...ale to tez i samemu trza miec serce skamienia ...by stoicko patrzec na ciegi jakie naszym pociechom wymieza zycie , tylko dlatego ze wyzeklismy sie instynktu samozachowania ...przy wychowaniu naszych dzieci...I tylko z tego braku przekonania ,ze przy Bogu memu dziecku bedzie dobrze ...co pokarzem mu swoja postawa , a i zaczne od dziecinnych lat z nim o Bogu rosprawiac...do Boga sie modlic….zachowam go dla kosciola ..a wiec tez jako swiadka na chrzestnego czy do bierzmowania...Szczesc Boze.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    14°C Poniedziałek
    rano
    20°C Poniedziałek
    dzień
    21°C Poniedziałek
    wieczór
    17°C Wtorek
    noc
    wiecej »