Kilkumetrowe zaspy na torach opóźniają pociągi
Zima znów sypnęła śniegiem PAP/Grzegorz Jakubowski

Kilkumetrowe zaspy na torach opóźniają pociągi

Brak komentarzy: 0
PAP

publikacja 03.02.2010 14:48

Pasażerowie kolei muszą się liczyć z opóźnieniami pociągów zwłaszcza w centralnej Polsce i na Dolnym Śląsku. Jest to spowodowane nawet kilkumetrowymi zaspami na torach - poinformował w środę PAP rzecznik PKP Polskie Linie Kolejowe Krzysztof Łańcucki.

Pociągi mogą mieć opóźnienia od kilkunastu do kilkudziesięciu minut.

Łańcucki powiedział, że czasem trzeba użyć ciężkiego sprzętu odśnieżającego. "Jeżeli po torach jedzie pług i odgarnia śnieg, to pociągi jadą za nim nie z prędkością ekspresu, tylko pługa. To z kolei powoduje opóźnienia" - wyjaśnił Łańcucki. Na kolei pracuje ok. 6 tys. osób, które odkopują tory nawet z kilkumetrowych zasp. Poza zaspami, największym problemem są zablokowane przez śnieg rozjazdy kolejowe. Przy tak obfitych opadach śniegu sytuacja ciągle się zmienia.

"Inny problem mamy na trasie Gołąbki-Ożarów, gdzie człowiek wpadł pod pociąg i zginął na miejscu. Tam pracuje teraz policja, przez co pociągi jadą dużo wolniej niż zwykle" - powiedział Łańcucki.

"W nocy i dziś rano największe trudności wystąpiły w Wielkopolsce, na Pomorzu Zachodnim, Dolnym Śląsku i Kujawach" - powiedział rzecznik.

W zaspach zatrzymywały się szynobusy m.in. na trasach: Grudziądz-Toruń, Kołobrzeg-Trzebiatów, Poznań-Wolsztyn, Chełmża-Bydgoszcz, Tarnowo. Do ok. godz. 11 trwała przerwa w ruchu na odcinku Kędzierzyn Koźle-Głogówek, gdzie w śniegu ugrzęzły dwa pociągi. Po godz. 12 odblokowano linię Nasielsk-Sierpc.

Pierwsza strona Poprzednia strona Następna strona Ostatnia strona