wiara.pl

info

Wyzwolona. Singielka. Dziewica

dodane 2011-12-11 11:52

KAI |

Starożytna forma, znana z pierwszych wieków chrześcijaństwa, pasuje do stylu życia tych współczesnych kobiet, które chcą oddać się na służbę Bogu i Kościołowi, ale nie wyobrażają sobie życia w zakonie czy świeckim instytucie życia konsekrowanego. Dziewicami konsekrowanymi zostają przede wszystkim aktywne zawodowo, młode kobiety.

Wyzwolona. Singielka. Dziewica   Henryk Przondziono

Dokładnie nie wiadomo ile ich jest, nie ma jeszcze statystycznych danych, bo konsekracja dziewic i wdów to we współczesnym Kościele rzeczywistość stosunkowo nowa. Po kilkunasto- lub kilkudziesięciomiesięcznym przygotowaniu składają one publicznie ślub, że do końca życia wytrwają w dziewictwie, a w przypadku wdów nie wyjdą ponownie za mąż i będą żyły w czystości. Przez włożenie swoich rąk w ręce biskupa, który bierze odpowiedzialność za ich rozwój duchowy, oddają swoje talenty i siły na służbę lokalnemu Kościołowi. Otrzymują złotą obrączkę jako symbol swojej przynależności do Chrystusa. Publiczny charakter składanego ślubu - jaki powinien odbyć się w katedrze - jest wyznacznikiem ich życia i widomym znakiem, że w kilkadziesiąt lat po rewolucji seksualnej można nie wstydzić się życia w czystości.

Zwykle kandydatkami są kobiety, które należą do jednego z ruchów religijnych, współpracują z Kościołem lokalnym, mają za sobą solidną formację duchową.

Stan dziewic i wdów konsekrowanych w Kościele jest starszy od zgromadzeń zakonnych. Już na początki II wieku młode dziewczęta i owdowiałe mężatki ślubowały, że nie wyjdą za mąż i poświęcały się modlitwie oraz dziełom charytatywnym. Pozycja społeczna kobiet w tamtych czasach z jednej strony sprzyjała wdowom, które chciały poświęcić się Bogu, a z drugiej utrudniała spełnienie tego samego pragnienia pannom.

Kobiety nie mogły utrzymywać się samodzielnie, gdyż brak męża oznaczał dla nich trudną sytuację materialną. Gminy chrześcijańskie, które szczególną troską otaczały ubogich, wspierały wdowy. W zamian kobiety pomagały w opiece nad jeszcze bardziej potrzebującymi. Niektóre z nich składały śluby pozostania do końca życia we wdowieństwie, nie nauczały, ale poświęcały się modlitwie i pracy charytatywnej. Cieszyły się niezwykłym szacunkiem wśród chrześcijan.

Szacunkiem otaczane były również dziewczęta, które pozostawały w dziewictwie dla Królestwa Niebieskiego, choć ówczesna sytuacja kobiet przeszkadzała im w wypełnieniu tego pragnienia. Rodzice często nie chcieli akceptować dozgonnego panieństwa córki, które m.in. obarczało ich obowiązkiem jej utrzymywania. Znane są homilie biskupów z tamtego okresu, w których hierarchowie apelowali do ojców, by ci nie sprzeciwiali się woli dziewcząt, które pragną poświęcić się Bogu. Jeśli udało się uzyskać zgodę rodziców, młode kobiety początkowo składały prywatne śluby czystości, a dopiero po pewnym czasie publiczne przed biskupem.

W IV wieku kobiety rezygnujące z małżeństwa na rzecz modlitwy i służby Kościołowi zaczęły tworzyć wspólnoty. Zalet takiego rozwiązania było wiele: łatwiej było organizować pracę, dbać o rozwój wiary i modlitwę. Ze stanu dziewic konsekrowanych narodziły się zakony żeńskie. W ciągu następnych wieków Kościół coraz rzadziej praktykował konsekrowanie dziewic i wdów, aż zwyczaj ten zanikł na wiele stuleci.

Paradoksalnie starożytna forma życia konsekrowanego, stworzona dla kobiet, które miały ograniczone prawo stanowienia o swoim losie, okazała się dobra dla współczesnych, wyemancypowanych pań. Dziewictwo konsekrowane pozwala zachować wcześniejsze życiowe wybory, kobieta może pracować tam, gdzie pracowała do tej pory i mieszkać w swoim mieszkaniu, a jednocześnie spełniać swoje powołanie.

Kościół powrócił do konsekracji dziewic w latach 60. ubiegłego stulecia dzięki papieżowi Pawłowi VI, a w 1994 r. w czasie Synodu Biskupów w Rzymie Jan Paweł II przypomniał o praktyce wdowieństwa konsekrowanego. Pierwsza konsekracja dziewicy w Polsce odbyła się ćwierć wieku temu. S. Józefa Szłykowicz przez wiele lat była jedyną przedstawicielką tej formy życia konsekrowanego w naszym kraju. Potem konsekrację przyjęła Zofia Prochownik - autorka pracy magisterskiej o tym powołaniu. Kolejne młode i starsze kobiety zaczęły składać podania z prośbą o biskupią akceptację ich wyboru. Mieszkają samotnie, pracują na swoje utrzymanie, a jednocześnie poświęcają się bliźnim i lokalnemu Kościołowi.

Dziewice konsekrowane pozbawione są poczucia bezpieczeństwa materialnego i duchowego, jakie daje zgromadzenie zakonne. Same pracują na swoje utrzymanie i same dbają o wygospodarowanie czasu na modlitwę, Eucharystię i rozwój duchowy.

Najczęściej o konsekrację proszą kobiety ok. 30-40 roku życia, ale niekiedy zdarzają się dużo starsze kandydatki. Starsze, niekiedy schorowane kobiety przyjmujące konsekrację, poświęcają Kościołowi swoje cierpienie i modlitwę.

W większości jednak dziewicami konsekrowanymi zostają kobiety młode, które są aktywne zawodowo. Pracują na uczelniach, w szpitalach, jako katechetki, sekretarki w kuriach diecezjalnych, w seminariach, a nawet... w urzędach skarbowych. W środowisku pracy świadczą o Chrystusie swoim życiem, poza tym włączają się aktywnie w życie Kościoła lokalnego. Pomagają na miarę swoim możliwości i talentów.

Niewiele jest dokumentów traktujących o dziewicach i wdowach konsekrowanych. Istotne znaczenie ma dla nich adhortacja apostolska Jana Pawła II "Vita consecrata" oraz jego list apostolski "Rosarium Virginis Mariae". Podstawą jest "Obrzęd konsekracji dziewic" w "Mszale rzymskim". Prośbę o przygotowanie i udzielenie konsekracji należy kierować do biskupa swojej diecezji.

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

TAGI | DZIEWICA KONSEKROWANA, KOBIETA

Przeczytaj komentarze | 13 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 10 Głosów: 16 Krzyżowiec 2011-12-11 13:30
Niezalogowany użytkownik To piękna forma świadectwa - wiara nadal jest żywa w wielu młodych osobach wbrew temu co próbuje się ogólnie wszystkim wmówić.
Ocena: 7 Głosów: 13 Tomek 2011-12-11 16:32
Niezalogowany użytkownik Piękny artykuł. Bardzo szczytna inicjatywa, to więcej niż formuła Trzecich zakonów Świeckich. One postanowiły się spalać w całości. Oddać się w wieku gdy można założyć rodzinę to wielki i piękny dar, wiedzą o ty osoby, które przeżywają dylematy z wyborem stanu. Pragnienie bycia z osobą ludzką, fizycznie kobietą, mężczyzną-dziećmi, jest tak silnym pragnieniem, że wielu nie dopuszcza nawet takich myśli do głowy o samotnym kroczeniu przez życie. Pocieszającym jest fakt o obecności tak zdecydowanych kobiet-zdecydowanych na sukces. Niech Bóg błogosławi.
Ocena: 5 Głosów: 11 ja 2011-12-11 19:50
Niezalogowany użytkownik a droga do takiej konsekracji też wcale nie jest łatwa, piąty rok o nią proszę - i nic. :( Spotkania, rozmowy, psycholog, biskup. Ogromna samotność i bezradność. Lata lecą, a to tym trudniejsze dla kobiety. Rośnie świadomość, że tak naprawdę to nie mam już czego dać, że to wszystko (w oczach świata) takie bezwartościowe. W parafii całkowite niezrozumienie - stara panna to komplement, częściej singiel, co z egoizmu żyje sam. Problemy przy spowiedzi, płacz na kazaniach - rekolekcje są dla rodzin, dla małżeństw, bycie singlem ściąga niemal wyrok potępienia wiecznego...

Kiedy zaczynałam przygotowania te ponad cztery lata temu, było nas trzy. Dwie pozostałe zrezygnowały. A ja częściej płaczę niż mam nadzieję, że jeszcze coś dobrego z tego wyniknie.
Ocena: 1 Głosów: 1 Agnieszka 2011-12-12 09:04
Niezalogowany użytkownik Więcej informacji o obydwu stanach - Strona Podkomisji Episkopatu Polski ds. Indywidualnych Form Życia Konsekrowanego http://www.ifzk.episkopat.pl/ (dziewice, wdowy, pustelnicy), stąd linki do strona Stanu Dziewic i Stanu Wdów.

Ps. Jeśli dla jasności sprawy dodajemy określenie Konsekrowanych, poprawność dotyczy Stanu Dziewic. W przypadku Stanu Wdów poprawniej stosować określenie Pobłogosławionych (zainteresowanych odsyłam do referatu z sympozjum http:http://konsekrowane.org/dokumenty/sympozjum2011mm.pdf)

wszystkie komentarze >

Pobieranie...