| $ | USD | 3,4353 | |
| € | EUR | 4,3682 | |
| Fr | CHF | 3,6371 | |
| £ | GBP | 5,4815 |
Na Kaszubach zastanawiają się, czy przez łupki ich kraina będzie jeszcze nazywana Szwajcarią Kaszubską.
Kaszubi ustalili, że będą mówić, iż to Marsjanie przeszkadzali jesienią firmie prowadzącej próbne odwierty gazu łupkowego. Za sprawą kosmitów ginęły żółte i czerwone chorągiewki wepchnięte w ziemię przez badaczy. Jeśli dojdzie do wydobycia, mają również ginąć elementy wiertni. A niezdecydowanych wójtów czeka wywózka na taczkach, takich drewnianych z kolebiącym się kółkiem. W jednym z sołectw mówią nawet o wywózce proboszcza, który sprzyja łupkom.
Eksperymenty Edmunda
Trawę maskował jeszcze przymrozek, ale mimo to za murowaną oborą pasły się krowy – Biała, Rogata, Szyszka, Szarak, Guśka, Lula... Wszystkie miały wpięte w uszy żółte kolczyki. Z obory wyszedł i Edmund, który również miał kolczyk w uchu, tylko że srebrny. I starą Nokię na abonament w kieszeni.
– Po co mi nowa? Będę karmił krowy i któraś przywali rogiem i tyle zostanie po komórce.
Edmund Sawicki, rolnik z sołectwa Zdunowice w gminie Sulęczyno, szanuje swoje krowy i nazywa je przyjaciółkami. Od niedawna może się również pochwalić nowymi przyjaciółmi, tylko że jeszcze nie miał okazji ich widzieć ani słyszeć. Cisi przyjaciele wysyłają mu SMS-y. Na przykład: „Endriu, co Tobie gaz przeszkadza. Lepiej, jakbyś się wziął za uwalnianie orki albo malowanie flamingów, bardziej byś się posłużył wobec świata. Z poważaniem Maksymilian. Pozdrów mamusię”.
Edmund tego SMS-a nie rozumie, bo malować nie umie ani zamiłowania do morskiej fauny i flory nie wykazuje. Mamy nie pozdrowił i nieprawdą jest, że każdy gaz mu przeszkadza. W dzieciństwie odkrył, że w gnojowicy, co wylewa się z obory, siedzi pieniądz. Powiedział ojcu, jak pali się fermentująca gnojówka i jak można to zjawisko wykorzystać do ogrzania domu. Ojciec się przestraszył, że syn gospodarstwo z dymem puści, i zakazał nastolatkowi odważnych eksperymentów. Dzisiaj – choć ojca nie ma – nie eksperymentuje. Uważa jednak, iż biogazownia powinna być w każdej wsi. Ale na szyby wiertnicze między jeziorami i lasami nigdy się nie zgodzi.
Edmund dostaje podejrzane SMS-y nie tylko o flamingach i orkach w treści. Są inne, bardziej emocjonalne. Na przykład: „Cześć, kochany, jak tam dzień mija? Zbierasz ziemniaki? Endriu, Ty mnie czasami nie zdradzasz?”.
Edmund nie wie, o co chodzi, bo kochanej nie ma, żeby mówiła do niego „kochany”. A ziemniaki to faktycznie zbierał.
aktualna ocena | |
głosujących | |
Ocena |
bardzo słabe |
słabe |
średnie |
dobre |
super |
Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
Czegóż dowiadujemy się z artykułu? Że przeciwni gazowi łupkowemu są Kaszubi ("Kaszubi ustalili..." - by poprzestać na samym początku tekstu). Czy to prawda ? Nie. Przeciwni eksploatacji gazu w Polsce, w szczególności na Kaszubach, są niektórzy Kaszubi. Co prawda autor artykułu wspomniał o tym, że "byli i tacy, co myśleli, że będą szejkami ..." - trudno to jednak uznać za choćby najmniejszy przyczynek dla uznania tekstu za obiektywny.
Tezą przewodnią artykułu jest zawołanie zawarte w ostatnich jego słowach : "nie zgadzajcie się na łupki" Dlaczego ? Dlatego, że pewna Ślązaczka przepowiedziała wysiedlenia nakazem Sejmu ze stycznia 2012r. i dlatego, że Hieronim Więcek (mówiąc o sobie "my") prawi, że "swój rozum mamy i wiemy, co łupki zrobiły ze Stanami Zjednoczonymi". "My" też rozum mamy, ale tego nie wiemy, i szkoda żeśmy się nie dowiedzieli z komentowanej publikacji.
Jak prezentowani są "obrońcy" Kaszub przed łupkiem ? Autor wybrał konwencję martyrologiczną. Dręczeni tajemniczymi sms-ami, "tworzący grupę oporu", są nieugięci - nie rzucą ziemi skąd nasz ród.
Jak zaprezentowani są "byli" (autor sugeruje, że już się nawrócili) zwolennicy gazu ? Jako osoby "mamione pracą, na przykład stróżowaniem". Jak przypuszczam proboszcza, "który sprzyja łupkom" stróżowaniem nie mamiono i a jego "sprzyjanie łupkom" jest działaniem świadomym. Pewnie dlatego "w jednym z sołectw mówią nawet o (jego) wywózce".
Z tym, że w równym stopniu na terenie Kaszub działają agenci rosyjscy i amerykańscy to autor oczywiście przesadził. Urban w każdy wtorek powtarzał, że w Polsce działają tylko agenci amerykańscy ;)
Obrazu wiarygodności tekstu pana Wójcika dopełnił w komentarzu główny jego bohater, pan Hieronim Więcek, w ostatnich wyborach samorządowych kandydat Sojuszu Lewicy Demokratycznej do Rady Gminy Stężyca - i nie chodzi mi o pozdrowienie "z Bogiem", choć chcę wierzyć, że nie zostało użyte instrumentalnie, lecz o słowa "jak mówią Kaszubi" zamiast "jak mówimy my, Kaszubi"
Z Bogiem i do uzdrzeni jak mówią Kaszubi
wszystkie komentarze >