wiara.pl

info

Wiceszef BOR wezwany do prokuratury

dodane 2012-02-06 09:36

PAP |

Wiceszef BOR został wezwany w charakterze podejrzanego - potwierdziła prokuratura. Powołując się na informacje "z kręgów zbliżonych do BOR", TVN24 twierdzi, że w czwartek zarzuty ma usłyszeć gen. Paweł B., który nadzorował ochronę Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska w Smoleńsku.

Wiceszef BOR wezwany do prokuratury   bor.gov.pl Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Renata Mazur potwierdziła w poniedziałek PAP, że do wiceszefa BOR wysłano wezwanie w charakterze podejrzanego

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Renata Mazur potwierdziła w poniedziałek PAP, że do wiceszefa BOR wysłano wezwanie w charakterze podejrzanego. Nie podała ani jego danych personalnych, ani terminu przesłuchania.

W przypadku skierowania do sądu aktu oskarżenia, 45-letniemu B., który pracuje w BOR od 1991 r., groziłoby do trzech lat więzienia.

Według TVN24 prokuratura uważa, że B. jest odpowiedzialny za brak należytej ochrony wizyt premiera 7 kwietnia i prezydenta 10 kwietnia w Smoleńsku i Katyniu. Główne błędy BOR to brak zadbania o bezpieczeństwo państwowych VIP-ów na lotnisku Siewiernyj, które nie było sprawdzone przez BOR (BOR nie został dopuszczony do rekonesansu lotniska przez Rosjan). Zdaniem TVN24 prokuratorzy zdobyli dowody, że w 2007 r. oficer BOR nie został też dopuszczony do rekonesansu w Smoleńsku, ale interweniowało szefostwo i Rosjanie ulegli. Polacy zauważyli wtedy, że niektóre fragmenty płyty lotniska są potencjalnie groźne i poprosili o naprawę. Rosjanie - wg materiałów śledztwa - spełnili te życzenia.

Praska prokuratura bada wątek, który w 2011 r. wyłączono z postępowania ws. katastrofy smoleńskiej, prowadzonego przez Wojskową Prokuraturę Okręgową w Warszawie. Dotyczy on okresu od września 2009 r. do 10 kwietnia 2010 r. i badana jest w nim sprawa ewentualnego niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez urzędników i funkcjonariuszy publicznych kancelarii prezydenta, premiera, MSZ, MON, polskiej ambasady w Moskwie i BOR w związku z przygotowaniami wizyt w Katyniu premiera Donalda Tuska (7 kwietnia 2010 r.) i prezydenta Lecha Kaczyńskiego (10 kwietnia).

W październiku 2011 r. prokuratura informowała, że funkcjonariusze BOR mogli nie dopełnić obowiązków, przygotowując obie wizyty. W końcu stycznia prokuratura ujawniła opinię biegłych, z której wynika, że uchybienia w działaniach BOR podczas lotów premiera i prezydenta do Smoleńska "miały znaczący wpływ na obniżenie bezpieczeństwa ochranianych osób"; były one niezgodne z zasadami i pragmatyką Biura.

Prokuratura ujawniła 20 "najistotniejszych uchybień" wskazanych przez biegłych. Wymienili m.in.: brak rekonesansu lotniska; zbyt pobieżne przeprowadzenie rekonesansu w pozostałych miejscach; wyznaczenie do działań funkcjonariuszy "o niskim stopniu kompetencyjności"; brak BOR na lotnisku przed i podczas lądowań samolotów 7 i 10 kwietnia i niezorganizowanie ochrony miejsc bazowania samolotów na lotnisku; sporządzenie planów zabezpieczeń obu wizyt w sposób sprzeczny z przepisami.

Opinia biegłych jest krzywdząca dla formacji i funkcjonariuszy, którzy zginęli w katastrofie - oceniał szef BOR gen. Marian Janicki. "Mieliśmy u siebie ponad półroczną kontrolę NIK, wielu specjalistów kontrolowało nasze procedury z wielu poprzednich lat. I zapewniam, że o wiele lepiej zostaliśmy ocenieni przez wysokiej klasy specjalistów z najważniejszej komórki kontrolnej RP" - dodał. Opinia jest tylko jednym z dowodów i nie daje żadnych podstaw do wyciągania wniosków o odpowiedzialności funkcjonariuszy biura - komentował szef MSW Jacek Cichocki, który nadzoruje Biuro.

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

TAGI | BOR, KATASTROFY, LOTNICTWO, SMOLEŃSK, ZARZUTY, ŚLEDZTWO

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 1 Głosów: 1 Rozalka 2012-02-06 10:09
Niezalogowany użytkownik A teraz ciekawostka, na dywanik wzywany jest wiceszef BOR,

a co z szefem BOR?
Już po katastrofie smoleńskiej dostał awans!

26 listopada 2007 nowo powołany premier Donald Tusk powierzył mu urząd szefa Biura Ochrony Rządu. 15 czerwca 2011 mianowany został przez prezydenta Bronisława Komorowskiego na stopień generała dywizji BOR.
Ocena: 0 Głosów: 0 Stanisław_Miłosz 2012-02-06 13:48

Pani Rozalko, szef BOR ochronił od uchybień pana Premiera i to zupełnie wystarcza by awans generalski słusznie mu się należał. Pan śp. prezydent Lech Kaczyński mógł, skoro pan Premier godnie tam Polskę zareprezentował, do Katynia się nie pchać. Sam sobie zatem winien, że uchybienia mu zaszkodziły. Co gorsze, tym swoim baranim uporem zaszkodził innym uczestnikom pikniku pod złamaną brzozą. Wszyscy zeszli na skręt kiszek, jak rosyjskie sekcje wykazały. Ale dajmy już spokój nie żyjącemu, niech mu ziemia, znaczy nagrobna płyta, lekką bedzie.
A pana generała Janickiego pan Prezydent Komorowski jak najszybciej powinien awansować na marszałka. Tak uwarzam.

Ocena: 0 Głosów: 0 Kompakt 2012-02-06 13:03
Niezalogowany użytkownik "Dzisiejsza informacja mówiąca , że być może będą postawione zarzuty funkcjonariuszom BOR to kolejny argument mówiący, że przewodniczenie komisji do spraw badania wypadków lotniczych przez Jerzego Millera było zupełną kompromitacją. Jerzy Miller, jako nadzorujący BOR, był po prostu sędzią we własnej sprawie" - zaznaczył Błaszczak.

wszystkie komentarze >

Pobieranie...