| $ | USD | 3,4779 | |
| € | EUR | 4,3665 | |
| Fr | CHF | 3,6357 | |
| £ | GBP | 5,4496 |
dodane 2012-02-20 13:26
KAI |
Widzimy jak planowo atakowany jest dziś Kościół przez różne środowiska libertyńskie, ateistyczne i masońskie – pisze abp Józef Michalik w liście na tegoroczny Wielki Post.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski przestrzega przed rozłamami w Kościele i zachęca, aby przez najbliższe 40 dni „pogłębić wiedzę i wiarę” oraz „odczytać wyzwania czasów”.
„Troska o atmosferę wewnętrzną Kościoła spoczywa na każdym z nas i na nas wszystkich. Widzimy jak planowo atakowany jest dziś Kościół przez różne środowiska libertyńskie, ateistyczne i masońskie. Nie oszczędzają Kościoła liberalne telewizje i takież pisma” – pisze abp Michalik.
Odnosi się także do odmówienia miejsca na multipleksie cyfrowym dla Telewizji Trwam. Jego zdaniem, telewizja ta została poddana dyskryminacji przez rządowe instytucje.
Przewodniczący KEP ostrzega również przed pojawiającymi się rozłamami w Kościele, które występują nawet wśród duchownych. „Jeszcze bardziej niebezpieczne są rozłamy wewnątrz Kościoła, ujawniające nawet wśród duchownych nieposłuszeństwo przełożonym i pasterzom. To jest bolesne, ale trzeba o tym mówić i zachęcać się wzajemnie do zwyczajnej pokory w duchu posłuszeństwa Kościołowi, Papieżowi i pasterzom, którzy stawiają niekiedy wymagania trudne, ale zgodne z Ewangelią i dlatego twórcze” – podkreśla.
Metropolita przemyski zaznacza, że Wielki Post powinien być naprawdę wielkim czasem w życiu ludzi wierzących. „Warto sobie postawić pytanie: czy będzie to post większy niż dotychczas, czy będzie to post Wielki? Trzeba uczynić wiele, aby kolejnych 40 dni roku liturgicznego pomogło pogłębić naszą wiedzę i wiarę, pomogło odczytać wyzwania czasów, w których żyjemy i przeniknąć je tym, co tylko chrześcijanie posiadają i czym mogą ubogacić świat. A będzie to możliwe, jeśli nawrócimy się i naprawdę uwierzymy w Ewangelię” – pisze hierarcha.
Abp Michalik zauważa równocześnie, że tworzy się nowa kultura globalna, która „wyrasta z postmodernizmu, który promuje relatywizm moralny, aborcję, małżeństwa jednopłciowe, homoseksualizm itd. A wszystko to dzieje się przez globalne, światowe, polityczne ukierunkowanie tejże rewolucji kulturowej, wykluczającej Boga i Jego przykazania”.
Przewodniczący KEP zaznacza, że wiary nie da się oddzielić od życia, dlatego Kościół musi oceniać tzw. nową etykę i przestrzegać przed wypaczeniami. „Nie wolno zapominać, że pierwszym i głównym ewangelizatorem jest Duch Święty. Jemu trzeba zaufać, polecać nasze nadzieje i niepokoje, ale z Nim trzeba też współpracować, użyczać Mu swoich ust i wszystkich sił” – zaleca biskup przemyski.
Przypomina, że początek Wielkiego Postu to Tydzień Modlitw o Trzeźwość Narodu, dlatego prosi o pokutę o modlitwę w intencji uzależnionych, a do nich samych apeluje, aby podjęli trud pracy nad sobą. „Korzystajcie z pomocy lekarza czy grupy wsparcia, ale pamiętajcie o skorzystaniu z pomocy Bożej. Wszyscy modlimy się za Was o dar wytrwania” – zapewnia abp Michalik.
Prosi również o modlitwę w intencji emigrantów, aby wspierać ich „w podtrzymywaniu wiary i poczuciu godności mimo przeżywanych trudów”.
List zostanie odczytany w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu w kościołach archidiecezji przemyskiej.
Pełny tekst listu znajdziesz TUTAJ.
Przeczytaj komentarze | 81 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
Zdumiewające, ale Prymas Stefan Wyszyński mniej się uskarżał niż dzisiejsi hierarchowie Kościoła i księża, znosząć zarazem godnie i z honorem prawdziwe cierpienia.
Może czas najwyższy, aby dostojnicy Kościoła popatrzyli wokół siebie i dokonali rzetelnego rachunku sumienia. Większość występków i niegodziwości księży, tuszowane są w kuriach biskupich. Czy hierarchowi Kościoła i księża nie widzą, że mają do czynienia z wiernymi bardziej oświeconymi i wykształconymi niż w średniowieczu ?
Jeżeli Kościół nie dokona w najbliższym czasie, zdecydowanej wewnętrznej odnowy, to nie ma co liczyć na wzrost autorytetu, na frekwencję w świątyniach, na bogatszą tacę.
A kościoły pobudowane w miastach, na co drugiej ulicy, świecić będą pustkami.
To przykra konstatacja, ale prawdziwa.
A Kosciolowi silnemu wewnetrznie nic i nikt nie zaszkodzi.
Tyle ze tej (pozytywnej) wewnetrznej atmosfery nie da sie stworzyc odgornie i na rozkaz. Wie o tym kazdy, kto ma rodzine. To ciezka praca wychowawcza na codzien, staranie o wiarygodnosc slow i czynow, wysluchiwanie i uwzglednianie potrzeb innych itd.
Zla wewnetrzna atmosfere mozna miec za to od reki.
wszystkie komentarze >