Kamień z serca

„Przebacz”. Łatwo powiedzieć. Ale jak? Wystarczy raz, a dobrze? Czy powtarzanie każdego dnia słowa „przebaczam” ma jakiś sens? A co, jeśli nie czuję przy tym żadnej ulgi i wcale nie mam ochoty rzucić się krzywdzicielowi na szyję?

Reklama

Przebaczyłem – piszą często czytelnicy. I dalej nic nie czuję. Żadnych pozytywnych emocji. To normalne? Czy nieodzowne jest emocjonalne przeżywanie aktu przebaczenia? Skąd wiadomo, że przebaczyłem, skoro dalej omijam osobę, która mnie zraniła, szerokim łukiem? Dlaczego Bóg często uzależnia nasze uzdrowienie od tego, czy przebaczymy? Przez lata słyszałem setki podobnych pytań. Zamiast teoretycznych rozważań proponuję opowieści ludzi, którzy przerobili przebaczenie na własnej skórze i doskonale wiedzą, jak smakują jego owoce.

Kropla po kropli

– Przebaczenie to nie rodzaj magii – to działanie Pana Boga. On w bardzo powolnym procesie, kropla po kropli, wlewa w nas pokój – opowiada Tim Guenard, mistrz bokserski. Tim jako dziecko został pozostawiony przez matkę, która przywiązała chłopczyka do słupa i odjechała. Masakrowany przez ojca, skatowany do nieprzytomności spędził trzy lata w szpitalu. – Byłem opętany przez nienawiść. Na szczęście spotkałem człowieka wierzącego w żywego Boga. Zacząłem słuchać księdza, który nieustannie opowiadał mi o przebaczeniu. Wściekałem się, bo w kółko ględził o tym samym. Trwało to bardzo długo. A potem uświadomiłem sobie, że to jest jak młot, który kuje żelazo. I choć na pozór wydaje się, że nic się nie dzieje, żelazo pęka. To powolny proces. Mój ojciec nie potrafił przebaczyć samemu sobie. Gnębiło go to, co zrobił w moim życiu.

Przebaczenie to problem dwóch osób: tego, który przebacza, i tego, który nie potrafi wybaczyć sobie. Przez 3,5 roku wysyłałem do ojca kartki pocztowe, pisałem o moim doświadczeniu, o dzieciach, o rodzinie. I okazało się, że było to dla niego zbawienne. – Pan Jezus mówił, że jeśli nie przebaczymy naszym winowajcom, to i Ojciec nie przebaczy nam naszych win – przypomina ks. Szymon Kiera, rekolekcjonista i ojciec duchowny sióstr jadwiżanek w Katowicach. – Jezus pouczał, że jeśli ktoś zawini przeciwko nam 7 razy na dzień i 7 razy poprosi o przebaczenie, to mamy z serca mu przebaczyć. Gdy umierał na krzyżu, zrobił coś więcej – przebaczył tym, którzy Go o przebaczenie wcale nie prosili! Przebaczył tym, którzy swoich czynów wcale nie żałowali. I nie tylko przebaczył, ale też prosił o przebaczenie swojego Ojca. Spotykam na co dzień wiele osób, które mówią, że nie potrafią przebaczyć. Mają w sobie takie pragnienie, ale doznane krzywdy i zranienia wydają im się zbyt głębokie, by móc zdobyć się na przebaczenie. Noszą w sobie wiele rozgoryczenia, żalu czy nawet gniewu i wydaje im się, że dopóki te negatywne uczucia w nich nie wygasną, dopóty nie będą w stanie przebaczyć. Tymczasem przebaczenie jest przede wszystkim aktem woli i niekoniecznie musi się wiązać ze zmianą nastroju! Przebaczenie nie odnosi się do uczuć. To wybór mojej woli, prosta decyzja: przebaczam.

Co nas blokuje?

– Kilka miesięcy temu zaczęłam zadawać sobie pytanie: dlaczego moje życie nie owocuje, dlaczego nie żyję w obfitości, skoro Bóg dał mi taką obietnicę? – opowiada Aleksandra Scelina (posługująca w czasie Mszy św. z modlitwą o uzdrowienie w Chorzowie). – Co jest nie tak? Czy Jego słowo spotyka we mnie jakąś przeszkodę, barierę? Na modlitwie we wspólnocie pojawiło się proroctwo o drzewie nieowocującym, któremu Pan chce dać szansę. Chce je okopać i nawieźć, aby wreszcie wydało owoc. To była odpowiedź na moje pytanie! Uczepiłam się tego jak ostatniej deski ratunku! Modliłam się: „Okop mnie, Panie! Obłóż nawozem. Chcę, by moje korzenie poszły w głąb i zaczęły czerpać tylko z Ciebie!”. Nie musiałam długo czekać na Jego odpowiedź. Na rekolekcjach usłyszałam, by głębiej wejść w przebaczenie. Ono jest kluczem do uzdrowienia i uwolnienia. To, co wydarzyło się po powrocie do domu, przerosło moje najśmielsze oczekiwania. W nocy miałam sen. Śniły mi się osoby, którym, wydawało mi się, dawno przebaczyłam. Wydarzenia sprzed lat odżyły. Wiedziałam, że Pan chce, abym ponownie przebaczyła. Tym razem głębiej. Żal ciągle we mnie był… Słyszałam, że przebaczenie jest aktem woli. Przypomniały mi się słowa ojca Josepha Marie Verlinde, który mówił, że przebaczenie jest przede wszystkim łaską Pana i to ona wspomaga moją wolę. Jeszcze tego samego dnia dodzwoniłam się do znajomych. Poprosiłam ich o wybaczenie. Następnego dnia poszłam do kolejnej osoby i w wielkiej wolności prosiłam o pojednanie. Jaki jest owoc tego gestu? Wielki pokój w sercu. Pokój, jakiego dawno nie doznałam. I radość! W ciągu kilku dni zaczęły cofać się objawy choroby, na którą cierpiałam od ponad roku. Całkowicie zniknął ból głowy, który towarzyszył mi przez większość tygodnia. To jest piękno przebaczenia. To prawdziwe chodzenie w Jego błogosławieństwie!

Jak to się robi?

– Często w kierownictwie duchowym proponuję, aby na kartce wypisać sobie imiona osób, które nas skrzywdziły, a obok dodać, co takiego w ich zachowaniu nas zraniło – wyjaśnia ks. Kiera. – Potem trzeba taką listę wziąć na modlitwę i stając w autorytecie Jezusa, świadomie wypowiadać słowa przebaczenia. Na przykład: „W imię Jezusa Chrystusa przebaczam mojemu ojcu, że nigdy nie okazywał mi swoich uczuć” albo: „W imię Jezusa Chrystusa przebaczam mojemu wychowawcy, że byłem przez niego poniżany” itp. Jeśli uważnie wsłuchamy się w nasze serce, może okazać się, że lista naszych winowajców i doznanych krzywd jest bardzo długa! Fakt, że w modlitwie potrafimy wypowiedzieć takie właśnie słowa, jest aktem przebaczenia. Oczywiście przebaczenie nie prowadzi jeszcze ani do pojednania, ani do zapomnienia. To, że przebaczam, nie musi od razu zmienić moich negatywnych uczuć, nie kasuje też mojej pamięci jak reset w komputerze. Ale przebaczenie otwiera przed Bogiem bolesną przestrzeń mojego życia, w którą On może wejść z łaską uzdrowienia. Trzeba pamiętać, że Bóg zawsze szanuje naszą wolność i jeśli dobrowolnie nie zburzymy w naszym sercu muru nieprzebaczenia, nie będzie wbrew nam w tej przestrzeni działał. Warunkiem uzdrowienia jest przebaczenie – słyszymy nieustannie. Dlaczego? – Podam przykład – wyjaśnia o. Stanisław Urbaniak, pallotyn z Rwandy. – U nas w parafii był młodziutki ksiądz. Uniknął śmierci. Po wojnie uciekł do Francji, ożenił się. Rzucił kapłaństwo. Jego matka nie mogła mu tego przebaczyć. Wpłynęło to na nią do tego stopnia, że została sparaliżowana. Kompletnie. Karmiono ją łyżeczką. Wezwałem grupę wstawienniczą i powiedziałem: poproście ją o to, by wybaczyła synowi. Długo się modlili. W końcu poszli. I ta kobieta otrzymała łaskę przebaczenia. Mało tego: ona wstała i... zaczęła biegać. Lata do kościoła do dziś… Przebaczenie to gest Boga, nie wewnętrzna szarpanina i wysilanie duchowych mięśni. Wchodząc w przebaczenie, wybaczam mocą Jezusa – nie swoją. On przebaczył mi wszystko. – Przebaczenie Boże sięga aż do szeolu! – podkreśla ks. Grzegorz Strzelczyk. – Nie ma takiego grzechu, którego Bóg nie byłby w stanie przebaczyć.

Tato, wybaczam…

– Mój ojciec odszedł do Pana kilkanaście lat temu, w Wielki Piątek, wiedząc, że przebaczyłem mu wszystko. Przebaczyłem, bo sam otrzymywałem setki razy przebaczenie od Chrystusa w sakramencie pojednania. Bez żadnych warunków – szczerze opowiada o. Augustyn Pelanowski, paulin. – To była dla mnie wielka wędrówka, najpierw do pojednania z samym sobą, a potem do mojego ojca. Gdyby nie Chrystus, nigdy bym nie potrafił wrócić do domu, niosąc słowa pojednania. Rozpocząłem wędrówkę do samego siebie. Pan mi pokazał swoje przebaczenie i nauczył po latach coraz śmielej mówić o najgłębszych lękach, wstydzie, grzechach i zranieniach. Nauczył mnie odzyskiwać serce dla samego siebie.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    31 1 2 3 4 5 6
    10°C Poniedziałek
    wieczór
    10°C Wtorek
    noc
    11°C Wtorek
    rano
    10°C Wtorek
    dzień
    wiecej »

    Reklama