wiara.pl

info

Raport o zespołach satanistycznych w Polsce

dodane 2007-09-29 12:19

KAI/J

Powstał raport o polskich i zagranicznych rockowych zespołach satanistycznych. "Czarną listę zespołów muzycznych propagujących satanizm" przygotował Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami.

Raport, który trafi do kurii diecezjalnych oraz kilku ministerstw, ma przestrzegać młodzież i rodziców przed zagrożeniami płynącymi z jawnego lub ukrytego propagowania satanizmu na imprezach młodzieżowych. Raport "Czarna lista zespołów muzycznych propagujących satanizm" zawiera opis 15 polskich i 27 zagranicznych zespołów nawiązujących w swej muzyce i tekstach do satanizmu. Jego autorami są członkowie Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami pod kierownictwem Ryszarda Nowaka. "Raport jest próbą uświadomienia, że pod przykrywką wolności słowa i wolności artystycznej przekazuje się młodym, wrażliwym, jeszcze nie ukształtowanym w pełni umysłom treści propagujące śmierć jako rozwiązanie problemów życiowych i nienawiść do chrześcijaństwa" - pisze we wstępie Ryszard Nowak. W raporcie opublikowano ponadto spis koncertów grup satanistycznych, które występowały w Polsce w latach 1986-2007. Według Ryszarda Nowaka było ich ponad czterysta. Jedną z najbardziej kontrowersyjnych jest amerykańska Marilyn Manson, prowadzona przez byłego dziennikarza Briana Warnera, który wielokrotnie w wywiadach deklarował, że uważa się za "antychrysta, bo nie podąża ścieżkami wytyczonymi przez ludzi w imię Boga". Za zespoły najbardziej propagujące satanizm Nowak uznał istniejącą od ponad 20 lat grupę Kat z Katowic oraz Vader i gdański Behemoth, a także amerykańskie Deicide i Morbid Angel. Raport zawiera także listę wszystkich najważniejszych muzycznych imprez satanistycznych w naszym kraju, w tym festiwali i subkulturowych zlotów. Co roku za poparciem władz lokalnych organizuje się ich kilkanaście. Do najpopularniejszych festiwali muzyki satanistycznej w Polsce zalicza się "Metalmanię", "Mystic Festival" i "Black Metal Festival". Liczby mniejszych koncertów, o których wiedzą tylko członkowie subkultury satanistycznej, nie da się oszacować. Z raportu wynika, że występy grup satanistycznych są organizowane nawet z okazji festiwali na zakończenie lata lub miejskich festynów kulturalnych. Tak było m.in. z koncertami zespołu Kat na Hunter Fest 2007, które odbyły się na plaży miejskiej w Szczytnie. W nocie poświęconej każdemu zespołowi autorzy przytaczają fragmenty tekstów, w których muzycy atakują Kościół i religię, drwią z wiary w Boga oraz nawołują do szerzenia nienawiści i przemocy. W części bibliograficznej raport zawiera także opis najważniejszych interwencji Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami, dzięki którym udało się nie dopuścić do kilkunastu koncertów satanistycznych oraz festiwali muzyki blackmetalowej w ostatnich latach. Tak było z odwołaniem koncertów szwedzkiej grupy Dark Funeral oraz warszawskim "Black Metal Festival", dzięki poparciu ówczesnego prezydenta Warszawy Kazimierza Marcinkiewicza. Nie udało się natomiast odwołać w kwietniu br. koncertu portugalskiej grupy Moonspell. Zdaniem Nowaka, najbardziej niepokojące jest to, że liczba koncertów zwiększyła się w ostatnim dziesięcioleciu. Dodał, że Polska, mimo przypadków odwołania kilku występów jest wciąż atrakcyjnym krajem dla koncertujących grup satanistycznych. Jak wyjaśnia Nowak, polskie zespoły satanistyczne - tak jak i zagraniczne - nie prezentują jednolitej ideologii satanizmu. Jedne promują satanizm w sposób jednoznaczny, inne natomiast nie mówią o tym wprost, ale głoszą postawy antyreligijne i nihilistyczne. - To zespoły są w dużej mierze winne temu, że nawet dwunasto- i trzynastolatkowie zaczynają się interesować satanizmem. Na koncertach nawołuje się do niszczenia chrześcijaństwa i młodzież tym muzykom niestety wierzy - stwierdza Nowak. Jak zapowiada Ryszard Nowak, raport nie zostanie upubliczniony w internecie. Trafi natomiast do urzędów miejskich większości dużych miast oraz do kurii diecezjalnych tak, aby urzędnicy i biskupi więcej widzieli o zagrożeniach płynących z ewentualnej organizacji koncertów satanistycznych w ich miejscowości. - Kiedy KAI zapowiadała opublikowanie raportu, odezwali się do nas pedagodzy, księża i rodzice z prośbą o przekazanie dokumentu, gdy powstanie - mówi. - Jednocześnie prosili, by nie publikować go w internecie, bo wtedy młodzież potraktuje go jak kopalnię wiedzy o muzyce satanistycznej - dodał Nowak. Raport "Czarna lista zespołów muzycznych propagujących satanizm" zostanie przekazany także Ministerstwu Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwu Kultury i Ministerstwu Edukacji Narodowej.
«« | « | 1 | » | »»

Wykop

Przeczytaj komentarze | 27 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 5 Głosów: 5 strażak 2008-03-02 18:15
Niezalogowany użytkownik ja chcę ten raport przeczytać !!!!!!!!!!!!!!!
dlaczego do niego tak trudno dotrzeć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
dlaczego nie został opublikowany!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Ocena: 5 Głosów: 5 Meloman 2008-01-07 19:22
Niezalogowany użytkownik Rewelacja, kolejna pseudonaukowa paplanina dewotów. Historia na szczęście uczy, że nawet armia "satanistów" (nazywać tak innowiercę albo kogoś kto krytykuje kościół czy religię to gruba przesada ale przecież nie o fakty wam chodzi prawda?) to nic w porównaniu "prawdziwymi katolikami". Dać im władzę i zaraz by świętą inkwizycja i stosy wróciły :(
Przecie co w imię Boga to dobre, prawda? Pytanie czy Bóg będzie chciał z wami w ogóle rozmawiać. Ja bym nie chciał na jego miejscu.
Na szczęście krótkopanującego Kazimierza "Krzywoustego" M. już z Warszawy pogonili a obecna władza jest dużo bardziej tolerancyjna niż bractwo K.Pis stąd te parę drobnych sukcesów będzie na dłuższy czas ostatnim waszym "osiągnięciem". Żenada wszakże, że do takich "osiągnięć" się w ogóle w Polsce dopuszcza.
Dlaczego nie upublicznicie raportu w internecie? Ponieważ boicie się wściekłej krytyki ze strony mediów i wielbicieli muzyki metalowej (i nie tylko) a nie tego, że wasz żałosny raport będzie "kopalnią wiedzy" nt zespołów "satanistycznych". Zainteresowani mają w internecie takie bogactwo materiałów, że nie potrzebują takich "opracowań" by się dokształcać. Nie sądzę też, żeby krytykowali was zdeklarowani sataniści jako tacy, jest ich tak niewielu w porównaniu z fanami muzyki metalowej, że pewnie nawet nie dotrą na tą stronę.
Zabawne, że mniej więcej połowa moich znajomych słuchająca metalu (czyli domniemani "sataniści") to również katolicy z przekonania (ochrzczeni chyba wszyscy) i jakoś w niczym im to nie przeszkadza a już tym bardziej w słuchaniu muzyki...
Rzeczywistość przerasta wasze chore wyobrażenia i to mnie ogromnie cieszy. Nie do wiary, że z "satanistów" po metalowym praniu mózgów mogli wyrosnąć lekarze, pracownicy naukowi, inżynierowie a nawet nauczyciele...
Uważajcie jak pójdziecie do dentysty...
Ocena: 3 Głosów: 5 V 2008-07-27 12:56
Niezalogowany użytkownik Czasem jak czytam takie bzdury, to nie wiem, czy śmiać się czy płakać. Najlepiej niech od razu zamkną ludzkość w sterylnym środowisku i narzucą zasady życia. Bo przecież człowiek sam nie może o sobie decydować. Trzeba mu dobro i niezło wepchnąć do łba choćby młotem.
Ocena: 2 Głosów: 2 antysmok 2007-09-30 13:33
Niezalogowany użytkownik do Stanisław M.
Mieszkam w Gdansku. kiedyś jadąc kolejką SKM byłem świadkiem oto takiej sceny: Pewna dziewczyna szturchała stopą starszego pana (nie wiem czy ze złośliwości czy był to jakiś przypadek) w jego nogę. Starszy pan podniósł larum. Ja siedziałem na miejscu równoległym do tych dwojga. Na przeciwko mnie siedział starszy pan, wyraźnie modlący się na różańcu w formie obrączki. W momencie gdy ten poprzedni zaczął zwracać uwagę dziewczynie, to modlitwa mojego sąsiada zamieniła się w ścianę agresywnego krzyku pod adresem dziewczyny. Czy takie zachowanie jest owocem Daru Ducha Świętego? Pismo mówi: Owocem zaś ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie (Ga 5,22-23). Modlitwa różańcowa jest jak egzorcyzm. Być może starszy pan nie jest swiadomy tego jak Pan Bóg, tak jak kijem zanurzonym w bajoro, wydobywa właśnie w ten sposób wszelkie brudy ukryte w jego duszy. Myślę, ze wieku katolików w Polsce doświadcza tego samego tylko nikt im tego nie powie, ze to własnie Duch Boży demaskuje ich prawdziwe wnętrze, czy jakieś ukryte zależności od złego ducha żeby móc w nich zamieszkać. Przepraszam tylko tak sobie dywaguje. Masz racie, że niekatolicy tacy nie są. Tych którzy nie idą za Bogiem zły duch nie nęka bo nie są niebezpieczni. Wielu wierzących staje się takimi "świętymi-zacietrzewionymi" szukającymi ciągle zła w świecie (w politykach, w Unii, w ludziach na ulicy, pankach, metalowcach itp) bo dotyka ich pycha. A polega ona na tym, że nie potrafią zaakceptować swojej słabości i niedoskonałości. Uciekają w rózne praktyki religijne (z natury dobre) przed prawdą o sobie. Ale w środku ciągle się gotuje. W momencie gdy widzą grzesznika, lewaka czy innego zaczynają być krzewicielami moralności. A tak naprawdę ta postawa to zakamuflowany brak akceptacji samego siebie. Pan Bóg wejdzie w nasze życie gdy wszystko przed nim odsłonimy. Nie chodzi mi oto by nie mówić prawdy innym - tj. tym "babrającym się w ideologiach". Jeżeli chcę być apostołem, to muszę najpierw się trochę nawrócić, a do tego prowadzi poznanie samego siebie, bym mógł zobaczyć czy moje reakcje na grzesznika nie są oznaką czegoś ukrytego z czym walczę w sobie. Kiedyś Raniero Cantalamessa napisał, że trzeba wejść w siebie, poznać siebie i wyjść z siebie. Nie jestem za brakiem reakcji na satanizm czy jakieś inne zagrożenia. Ale moje osobiste doświadczenie mówi, żeby uważać z nachalnym moralizatorstwem bo sam jestem grzesznikiem. A co do wrażliwości tych młodych to ją znam, bo zam nawróconych i niewróconych metalowców czy pankowców. Jeden nawet umarł kilka lat temu jako młody zakonnik w Gnieźnie w opinii świętości.

wszystkie komentarze >

Pobieranie...