wiara.pl

info

 

Kiedy zaczyna się człowiek

Dziennik/Jacek Hołówka/ks. Adam Boniecki/a.

dodane 2007-12-29 06:21

"Gdy ktoś pyta, od którego momentu mamy pełnego człowieka, to tak jakby pytać, od którego momentu noc jest już w pełni nocą. Tego momentu nie ma" - napisał w Dzienniku etyk Jacek Hołówka. Odpowiedział mu ks. Adam Boniecki.

Prof. Jacek Hołówka napisał:

Polscy biskupi oświadczyli jeszcze przed świętami, że zapłodnienie in vitro to rodzaj niegodziwej lub wyrafinowanej aborcji. Już w trakcie świąt powtórzył te słowa abp Życiński. W ustach biskupów to słowa zdecydowanego potępienia. Oczywiście nie każdy tak patrzy na przerywanie ciąży, ale w doktrynie katolickiej aborcja to zakamuflowane morderstwo. Zatem jeśli in vitro nie różni się od aborcji, to zdaniem biskupów jest rodzajem morderstwa. Ta wypowiedź nie może pozostać bez odpowiedzi. Musi budzić zdziwienie i moralny protest.

Biskupi są osobami cieszącymi się znacznym autorytetem, pretendującymi do moralnej rozwagi. Nie mogą pozwalać sobie na poetycką lub teologiczną przenośnię. Nie mogą pod adresem zupełnie niewinnych ludzi rzucać jednego z najpoważniejszych oskarżeń.

Czy propozycja refundowania zapłodnień in vitro naruszyła interesy Kościoła, jego prawdy wiary, czy jego władzę nad jednym z największych społeczeństw środkowej Europy? Trudno zgadnąć, ale skupmy się na wierze, bo na niej Kościołowi powinno zależeć najbardziej. Otóż Kościół miałby prawo występować tak ostro przeciw dominującej moralności, gdyby jego stanowisko w sprawach wiary zostało frontalnie zaatakowane. Tak się nie stało. Jeśli jacyś rodzice mają biologiczne kłopoty z zapłodnieniem, to pomoc okazana im przez lekarzy nie podważa wiary chrześcijańskiej w najmniejszym punkcie.

W sprawie dopuszczalności aborcji, eutanazji i zapłodnienia in vitro połowa Polaków, a czasem więcej, ma poglądy liberalne. Kościół narzuca im przekonania rygorystyczne. Na jakiej podstawie? Przez religijną mitologizację człowieczeństwa. Kościół mówi: "Człowiek zaczyna się w chwili poczęcia!". Trudno jednak usłyszeć dlaczego wtedy. Na podstawie jakiego argumentu ta teza jest stawiana? Jednostka ludzka ma być rzekomo "broniona" od poczęcia i od tej chwili przysługuje jej "godność ludzka", tkwi w niej dusza nieśmiertelna i jej rzekome interesy stają się tak ważne, że mogą być stawiane ponad interesy ludzi dorosłych. To bardzo dziwne żądania. Co je popiera? Na to pytanie nie można usłyszeć jasnej odpowiedzi. A póki jej nie ma, katolickie rozumienie człowieka trzeba uznać za konstrukcję sztuczną i sprzeczną ze zdrowym rozsądkiem.

Ta koncepcja zakłada, że przez konwencjonalne ustalenie można zdecydować, od której chwili ludzkie gamety stają się człowiekiem. Tymczasem statusu człowieka nie nabywamy w jakimś konkretnym momencie, człowiekiem stajemy się stopniowo. Dwie komórki po połączeniu nie są jeszcze nawet organizmem, bo nie mają żadnych organów.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

Wykop Sfora

Przeczytaj komentarze | 5 | Dodaj swój komentarz »

Najwyżej oceniane:

- + Ocena: 0 Głosów: 0 Stanisław 2007-12-30 20:53
Niezalogowany użytkownik Zadziwiające rozumowanie. A tak naprawdę "mydlenie oczu". Bo wystarczy zmienić słowo "człowiek" na " w pełni człowiek" i już można tworzyć dowolne wizje. No bo co się zaczyna w momencie połączenia komórek rozrodczych dowolnego gatunku? Jak połączą się gamety wieloryba to zaczyna się byt nowego wieloryba, jak gamety kury - to byt nowej kury. Różne mogą być dalsze jego dzieje, ale byt się zaczął. To skąd problem z człowiekiem?
Można mnożyć problemy i wątpliwości, ale po co?
Argument, że zygota nie czuje wobec tego nie zasługuje na człowieczeństwo już autor jednego z komentarza wytłumaczył. Można dodać, że wystarczy każdego i każdą z nas pozbawić czucia i woli (bardzo łatwe technicznie) i co? Człowiek w takim stanie nie jest już człowiekiem?
Bezpłodność jest problemem i to poważnym, ale mówienie i to przez P.Premiera, że refundacja zapłodnienia "in vitro" poprawi sytuację demograficzną w Polsce jest co najmniej błędem.
Refundacja poprawi, i to zdecydowanie, finanse klinik tym się zajmujących. Resztę napisali inni.
- + Ocena: 0 Głosów: 0 Tomasz 2007-12-30 09:54
Niezalogowany użytkownik Mnie osobiście nie podobał się ton, w którym wypowiadali się biskupi, bo przecież Kongregacja Nauki Wiary podejmując ten temat zaznacza, że "Chociaż nie można aprobować sposobu, przez który dokonuje się poczęcie ludzkie w FIVET, każde dziecko przychodzące na świat ma być przyjęte jako żywy dar dobroci Bożej i wychowane z miłością".
O tym zdaje się przynajmniej kilku zapomniało.

Po drugie nikt nie mówi o wymiarze ofiary. Ponieważ technika stwarza wiele możliwości dziecko staje się kolejnym dobrem, które można nabyć. Wspomniana Kongregacja mówi tak:

"Bezpłodność jednak, jakakolwiek byłaby jej przyczyna i rokowanie, jest ciężką próbą. Wspólnota wierzących jest powołana do wyjaśnienia i podtrzymywania na duchu tych wszystkich, którzy nie mogą zrealizować słusznych dążeń do macierzyństwa i ojcostwa. Małżonkowie znajdujący się w tej bolesnej sytuacji są powołani do odkrycia w niej okazji do szczególnego uczestnictwa w Krzyżu Pana, źródle płodności duchowej".

Może warto poczytać Donum vitae i nie pleść bzdur i nie szukać na siłę szukać wyjaśnień sprzyjających kolejnej konsumpcji.
- + Ocena: 0 Głosów: 0 Stanisław M. 2007-12-30 08:01
Niezalogowany użytkownik „Póki nie odczuwa bodźców, nie jest zdolny do odczuwania cierpienia, więc nie mamy żadnego obowiązku chronienia go przed nim.” Zgodnie z tą etycką logiką gdy Profesora Hołówkę potrąci auto i będzie leżał na asfalcie bez czucia - tj. bez zdolności odbierania bodźców, a więc i odczuwania cierpienia - mamy prawo pozostawić toto, czyli zbiór komórek, tkanek i organów które były Profesorem do czasu aż przyjedzie po nie śmieciarka z zakładu utylizacji odpadków. Czy w tej sytuacji, Pan Profesor swoje mniemanie o byciu człowiekiem również uzna za „za konstrukcję sztuczną i sprzeczną ze zdrowym rozsądkiem”?

Pan Profesor gruntownie rozpracował stopniowe stawanie się Człowiekiem. Teraz czekał będę niecierpliwie na analogiczne rozpracowanie stopniowego przestawania być człowiekiem. Przy okazji może uda mu się dociec moment przesilenia między stawaniem się, a zanikaniem bycia - z praktycznego punktu widzenia bardzo ważny, gdyż można by na przykład wiedzieć, czy etyczne poglądy Profesora są skutkiem dopiero stawania się, czy już przestawania być człowiekiem.

- + Ocena: 0 Głosów: 0 Lars 2007-12-29 13:59
Niezalogowany użytkownik Zarzut stawiany biskupom, (rzucanie oskarżeń na niewinnych ludzi) – jest bezzasadny, gdyż równie dobrze idąc tym tokiem myślenia, należałoby stwierdzić, że Dekalog nie przestrzega a oskarża – czy np. kodeks prawny zniewala bądź oskarża.

Obowiązkiem nauczyciela jest uczenie tego co dobre i przestrzeganie przed tym co złe. Czy to, że Kościół staje po stronie „bezbronnych” jest dla ludzi niewierzących jakąś krzywdą?
Natomiast uświadamianie, że człowiek powstał z miłości, kształtuje się w miłości i odchodzi do Miłości – jest rolą i obowiązkiem Kościoła.
Współczesny świat ukazuje (z czasem) odwrotność - Człowiek rodzi się bez miłości, żyje bez sensu, umiera bez nadziei...

Cyt. „Jednostka ludzka ma być rzekomo "broniona" od poczęcia i od tej chwili przysługuje jej "godność ludzka", tkwi w niej dusza nieśmiertelna i jej rzekome interesy stają się tak ważne, że mogą być stawiane ponad interesy ludzi dorosłych”

Czy w interesie ludzi dorosłych jest pozbawianie ich, konsekwencji podejmowanych przez nich decyzji?
Od którego momentu zaczyna się kochać poczęte dziecko? - czy wtedy kiedy; po raz pierwszy zobaczy się płód, rączkę, nóżkę, serce etc. ..... ? Nie można również dokładnie sprecyzować „czasu” za_kochania. Więc czym jest miłość?
Idąc tym tokiem „rozciągniętego” myślenia, mnożąc pytania typu – w którym momencie i dlaczego stało się to, co się stało, trudno byłoby sprawiedliwie (proporcjonalnie do winy)) skazać przestępcę za czyn karalny bo, odpowiedzialność za zbrodnię powinni ponosić też; ; rodzice, środowisko, szkoła ....

Zatrzymując się w sferze roztrząsania wszystkiego, poza tym, co stanowi o istocie problemu, nie dokonalibyśmy tego, co konieczne czyli osądzenie, oceny zła, no i zastosowanie do niego, odpowiedniego proporcjonalnego środka. A prawdopodobne wynikające z gdybania osądy, stałby się nieskutecznym i niesprawiedliwym osądem rzeczywistości, czyli nieudolnym prawem.

Człowiekowi dojrzałemu „życie” nie powinno się przydarzać. Trzeba żyć tak, podejmując różne decyzje, by to, co nie jest pewnikiem, nie stało się, godzącym w interes człowieka wyrokiem.
Znane są tysiące sposobów zabijania życia , ale nikt nie wie jak go wskrzeszać. Wobec tego – decydowanie, z pełną odpowiedzialnością (kto bierze odpowiedzialność?), za to by, bezkrytyczne unicestwianie zapłodnionych komórek - rozpoczynających „stawanie się człowiekiem” nie pozbawiać ich możliwości, jest niesprawiedliwe i nieetyczne.
Stąd dysponując jedynie, niczym nie opartym argumentem, a tylko iluzorycznymi dywagacjami, bez faktów i dowodów, nie może stać się miarą orzekania o tym, czy rozpoczynające się życie już, czy jeszcze nie istnieje.
Czy nie jest rozsądniej i bezpieczniej dmuchać na zimne, niż się sparzyć?
Dlaczego niewiedza w tej kwestii, ma większe prawo niż zdrowy rozsądek?
Jest jeszcze jedno istotne pytanie, na które nie mamy odpowiedzi.
Czym jest czas?
„Odległość” pomiędzy poczęciem a śmiercią, jest „rozciągnięta” przez czas (jak guma). Gdyby punk rozciągnąć w odcinek A ........B, to patrząc z perspektywy – (odległości), na ten rozciągnięty „punkt – odcinek”, widać jego początek i koniec. Jednak zbliżając się do poszczególnych jego elementów tracimy „obiektywność”. Wobec tego dopóki nie mamy obiektywnej jasności, co do poszczególnych odcinków czy etapów, określonej całości, to na jakiej podstawie dokonuje się, aż tak poważnych decyzji, by unicestwiać człowieka w trakcie – powstającego „procesu” jego powstawania ?
Jak widać, pytań bez odpowiedzi można mnożyć, szukając w sumie nie wiadomo czego..... bo nawet wtedy kiedy odpowiemy sobie na jedno z nich, to w tym samym czasie – rodzą się kolejne pytania, wraz z poszerzonym horyzontem zagadnienia.

Cyt. „Nie można tego przyjąć, bo nigdy nie słyszeliśmy uzasadnionej odpowiedzi na pytanie, dlaczego zarodek to człowiek „
Cyt. „Zarodki nie są ludźmi w sensie emocjonalnym, społecznym ani prawnym. Odwrotne założenie daje absurdalne i niewykonalne konsekwencje. Trzeba by zarodki rejestrować, dawać im PESEL, wliczać do spisu ludności i robić inne głupstwa. Jeśli natomiast liczą się fakty, to gołym okiem widać, że zarodki nie są ludźmi, tylko protoorganizmami, z których stopniowo powstawać będą ludzie. W takiej sytuacji nie można uparcie pytać, a od którego momentu będą już w pełni człowiekiem?”

Rodzice kochają zupełnie inaczej; małe dziecko, nastoletnie dziecko i dorosłe dziecko. Inaczej kocha się matkę, ojca, dziewczynę, dziecko ...... choć to wszystko jest kochaniem. Taka względność nie upoważnia do odtrącania czy eliminowania miłości do matki, wtedy kiedy pokochało się dziewczynę. Czy ta różnica w „kochaniu” tego samego człowieka, zmieniającego się (dorastającego) w czasie – ma jakieś znaczenie ? Czy dla matki dorosłe dziecko – to już nie dziecko?

Odpowiedzialność za poczęcie życia jest argumentem nadrzędnym w stosunku do wszystkich innych gdybań. Niezależnie od tego kiedy człowiek staje się człowiekiem i kiedy tak naprawdę nim jest (dojrzałość) – to proces stawania się nim niewątpliwie rozpoczyna się w momencie połączenia komórek. To, że ktoś nie potrafi kochać poczętego dziecka, absolutnie nie upoważnia do tego by orzekać iż ślepa żądza skutkuje jedynie niezaistniałym skutkiem (poczęciem) - skutek zaistniał czy tego chcemy czy nie i czy się z tym zgadzamy czy nie.
Obowiązkiem człowieka dojrzałego jest branie odpowiedzialności za podejmowane działania.
Co do ostatniego argumentu – czyli finansowanie ludziom niezamożnym zapłodnienia in vitro, w sytuacji kiedy brakuje pieniędzy na leczenie poważnie chorych narodzonych dzieci, jest w stosunku do nich nieetyczne.
Jeśli politycy zabierają się za ulepszanie tego, co do nich nie należy, zaniedbuję jednocześnie to, co jest ich obowiązkiem – to z tego działania z pewnością nie wyniknie żadne dobro.




wszystkie komentarze >

Pobieranie...
  $ USD 2,8083
  EUR 3,8684
  Fr CHF 2,6657
  £ GBP 4,3119