Oświadczenie Kurii ws. księdza z Tarchomina

Informacja Kurii Warszawsko Praskiej o sytuacji prawno-kanonicznej ks. G.K.

Reklama

Chcąc odnieść się do ostatnich bulwersujących opinię publiczną doniesień medialnych dotyczących zachowań jednego z księży Diecezji Warszawsko-Praskiej, Kuria tej Diecezji oświadcza i zapewnia, że przez dziesięć lat od zdarzeń, które są przedmiotem oskarżenia, nie napłynęły do niej żadne informacje ich dotyczące.

Po ich ujawnieniu, władza kurialna wszczęła procedurę przewidzianą przez „Wytyczne Konferencji Episkopatu Polski” dotyczącą takich oskarżeń, kiedy odpowiedzią Kościoła ma być „rzetelne poszukiwanie prawdy i sprawiedliwości oraz trwanie na ich gruncie”. Chodzi bowiem o najcięższe rodzaje przestępstw.

Wytyczne przewidują dwojaką procedurę. Albo dochodzenie przeprowadzone jest przez organa państwowe i sądy świeckie, albo wdraża się dochodzenie kanoniczne. W omawianym przypadku ma miejsce dochodzenie prokuratorsko-karne. Wytyczne precyzują: „W przypadku, gdy wcześniej zostało wszczęte postępowanie przez organy państwowe, nie rozpoczyna się dochodzenia kanonicznego, a już rozpoczęte ulega zawieszeniu do czasu zakończenia tego pierwszego” (p. 13). Proces sądowy nie jest jeszcze zakończony wobec złożenia apelacji od wyroku pierwszej instancji.

Jeśli chodzi o pełnione funkcje i urzędy Wytyczne również rozróżniają dwie sytuacje. „Gdyby ujawnione fakty dotyczyłyby bieżących wydarzeń i wydawały się prawdopodobne należy duchownego natychmiast zawiesić w czynnościach duszpasterskich. Druga sytuacja dotyczy przypadków z przeszłości „czynów sprzed wielu lat”. Wytyczne precyzują, że „gdy nie ma bezpośredniego zagrożenia, przełożony rozstrzyga czy duchownego należy zawiesić czy odsunąć od pracy z młodzieżą do czasu wyjaśnienia spraw (…) ta zasada powinna być stosowana z zachowaniem odpowiedniej słuszności” (p. 7). Uważne zbadanie okoliczności pozwalało stwierdzić, że obecnie nie było bezpośredniego zagrożenia ze strony oskarżonego księdza. W omawianym okresie prowadzonego dochodzenia prokuratorsko-karnego, ksiądz nie prowadził katechezy, ani nie zajmował się ministrantami, co sugerowały niektóre media.

Niemniej, po wydaniu wyroku w pierwszej instancji, oskarżony ksiądz otrzymał od biskupa ordynariusza polecenie opuszczenia parafii i wszystkich czynności duszpasterskich do czasu wyznaczenia jego następcy i daty urzędowego przekazania parafii. W tej sprawie wykazał on całkowite posłuszeństwo i współpracę. Obecnie pozostaje do dyspozycji dalszego dochodzenia przed sądami świeckimi.

Po zakończeniu sprawy prawomocnym wyrokiem, jego osoba i działania zostaną poddane dodatkowemu dochodzeniu kanonicznemu i wszystkie dokumenty zostaną przekazane do Kongregacji Nauki Wiary, właściwej do rozstrzygania przypadków pedofilii osób duchownych.

Każdy przypadek pedofilii jest krzywdą i niesprawiedliwością doznaną przez ofiary, powodem zgorszenia wiernych i zdradą misji kapłańskiej. Jest ludzkim dramatem o często trwałych skutkach, w szczególności dla pokrzywdzonych i ich rodzin.

Stosowanie kar kanonicznych jest niemożliwe przed udokumentowaniem winy. Stąd często mozolne i długotrwałe dochodzenia w sprawach, w których nie ma dowodów materialnych, a procesy mają charakter poszlakowy.

Diecezja Warszawsko Praska dołoży wszelkich starań, by obiektywna prawda stała się podstawą dalszych konsekwencji i działań naprawczych. Z uwzględnieniem zasady ochrony życia prywatnego i osobistego osób a zwłaszcza ofiar, opinia publiczna będzie informowana o kolejnych rozstrzygnięciach.

Warszawa, 1 października 2013 r.

Kuria Warszawsko-Praska

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • obserwator
    01.10.2013 18:36
    "Wybór papieża Franciszka to dobry czas przewietrzenia Kościoła, tak jak to robimy przed świętami Wielkiej Nocy, aby przybrał on utracony blask i abyśmy mogli świętować ciągłe zmartwychwstanie naszego Pana Jezusa Chrystusa - ocenił abp Henryk Hoser. Wyrażając radość z wyboru nowego papieża, biskup warszawsko-praski podkreślił w rozmowie z KAI, że jest to także wyzwanie dla całego Kościoła aby przeciwstawił się rutynie i biurokratyzmowi."

    Jak to wygląda w praktyce ze strony abp Hosera sami widzimy. Poczynania kurii są żałosne. Papież Franciszek gdyby o tym wiedział pewnie by skutecznie przewietrzył kurię warszawsko-praską
  • Zniesmaczony
    01.10.2013 19:36
    Oświadczenie: jedna wielka LIPA
  • myślący
    01.10.2013 20:33
    Kompletna bzdura i dalsze zapieranie się wobec faktów. Aby nie być posądzonym o działaniu w sprawie, abp Hoser w komunikacie nie podpisuje się, choć wiadomo, że za jego wiedzą ten komunikat był pisany. "Oświadczenie kurii" wygląda jakby kuria ta była bezosobowym ciałem.
    Krętactwo ewidentne.
    Kuriozalne jest jeden z fragnemntów, że "Wytyczne przewidują dwojaką procedurę. Albo dochodzenie przeprowadzone jest przez organa państwowe i sądy świeckie, albo wdraża się dochodzenie kanoniczne." Jest procedura dwutorowa, bowiem dochodzenia świeckie i kanoniczne są od siebie niezależne, więc nie ma albo-albo.
    Dalej, "kuria" stwierdza, że dopóki nie zakończy się proces karny (apelacja), ulega zawieszeniu dochodzenie kanoniczne. To kolejna manipulacja. W ten sposób "komunikat kurii" wmawia opinii publicznej, że wyrok I instancji jest nieważny, i skazany ksiądz może pełnić dalej funcje jak poprzednio, bo jest niewinny (sic!). Tak argumentował kanclerz Lipka na konferencji z dziennikarzami.
    Następnie "komunikat" stwierdza, że dopiero skazanie prawomocnym wyrokiem sądu obliguje kurię, czyli abp Hosera, do powiadomienia Kongregację Nauki i Wiary o fakcie przestępstwa. Przyznam, że takie przedstawienie sprawy w oświadczeniu poraża. Zdaje się, że biskup diecezji warszawsko-praskiej nie rozumie zasad jakie obowiązują.
    Jeśli nuncjusz apopstolski na Dominikanie abp Wesołowski został natychmiast zdymisjonowany, zaś zakon Michalitów zawiesił ks. Gila w czynnościach kapłańskich, zaś dowiadujemy się, że kolejny biskup w świecie też został zdjęty przez papieża, a wszystkie sprawy nie mogą mieć różnych stopni ważności, i toczą się postępowania karne, to komunikat kurii jest bulwersujący, nie mający nic wspólnego z właściwym prowadzeniem sprawy.
    Kuria z abp Hoserem zajmuje się obroną skazanego księdza, choć wiedziała od psychologa i winie Grzegorza K., zaś w komunikacie nie ma nic zupełnie o ofierze/ofiarach, tak w sensie ogólnym jak i szczegółowym.
    Postępowanie biskupa kurii uważam za naganne, nie mieszczące w standardach dochodzenia prawdy i należytego rozwiązywania problemów na swym terenie.
  • ann
    02.10.2013 10:42
    Ryba psuje się od głowy.
    Widzę tu grzech zgorszenia wobec podwładnych i maluczkich czyli nas.
    Ukaranie kozła ofiarnego aby obronić siebie.
    Mam nadzieję ,że proces oczyszczenia obejmie i ks.kanclerza ,który działał zgodnie z wytycznymi ks.abp.i samego hierarchę który zawiódł i w sprawie ks.Lemańskiego i w sprawie księdza z Tarchomina.
    Prawda i tak wyjdzie na jaw.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    31 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    3°C Środa
    wieczór
    1°C Czwartek
    noc
    0°C Czwartek
    rano
    2°C Czwartek
    dzień
    wiecej »

    Reklama