wiara.pl

info

 

Wielka Brytania: Matka ofiarowała swe życie za życie dziecka

KAI/J

dodane 2008-01-29 09:56

33-letnia Brytyjka, Lorraine Allard, ofiarowała swe życie za życie dziecka.

Kobieta w 4. miesiącu ciąży dowiedziała się, iż jej wątroba została zaatakowana przez nowotwór. Mając do wyboru natychmiastowe usunięcie dziecka i rozpoczęcie chemoterapii lub poród, zdecydowała się wstrzymać swoją terapię do momentu narodzenia dziecka. Jej osoba jest teraz w Wielkiej Brytanii porównywana ze św. Joanną Berettą-Molla, bohaterską matką kanonizowaną przez Jana Pawła II.

Cesarskie cięcie zaplanowano na 26 tydzień ciąży. „Jeśli ja mam umrzeć, moje dziecko będzie żyć” – miała powiedzieć do swego męża, Martina. Dziecko przyszło na świat wcześniej, 18 listopada w 25. tygodniu życia. Nowonarodzony syn, Liam ważył około 800 gramów. Dokładnie w 2 miesiące po urodzinach, 18 stycznia 2007 r. zmarła matka dziecka.

Lekarze sądzą, że rak jelit rozwijał się niepostrzeżenie od kilku lat w organizmie Lorraine. Od pewnego czasu kobieta odczuwała silne skurcze brzucha, testy wykazały, iż nowotwór zaatakował wątrobę.

Martyn Allard powiedział gazecie “Daily Mail”, że jego żona od razu powiedziała lekarzom, że nie pozbędzie się dziecka. Gdyby to zrobiła „straciłaby wolę do walki” - miała powiedzieć. Określana przez media jako „bohaterska” i „bezinteresowna” matka, Lorraine Allard, mimo postępującej choroby kilkakrotnie wstawała z łóżka, aby przyjechać do szpitala i wziąć na ręce swego synka.

Lorraine „miała siłę za nas dwoje. Nie mogę nawet opisać, jak była odważna. Pod koniec wiedzieliśmy, że sprawy nie idą w dobrym kierunku, ale ona ogromnie się cieszyła, że dała życie Liamowi” – powiedział mediom Martin Allard.

Liam jest 4 dzieckiem państwa Allard, oraz jedynym synem. Trzy córki to 10-letnia Leah, 8-letnia Amy, i 20-miesięczna Courtney. Wcześniak ma się dobrze i prawdopodobnie od na początku marca zostanie wypisany ze szpitala.
«« | « | 1 | » | »»

Wykop Sfora

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »

Najwyżej oceniane:

- + Ocena: 0 Głosów: 0 Zdzich 2008-02-14 23:13
Niezalogowany użytkownik "Mając do wyboru natychmiastowe usunięcie dziecka (...)" - dlaczego medium podające taką informację (KAI) nazywa się katolickim? Dlaczego to samo medium w odniesieniu do ofiar wojen nie używa słowa "usunięcie" lecz "morderstwo"?
- + Ocena: 0 Głosów: 0 Padre_Roberto 2008-01-29 22:33
Niezalogowany użytkownik Przeczytajcie w aktualnym "Newsweeku" 5/2008, gdzie jest super artykuł na podobny temat o Barbarze i Michale Paradowskich oraz ich synu Mateuszu (wywiad przeprowadzony z mężem zmarłej przez Krzysztofa Hołownię) w dziale Społeczeństwo: Ludzie na walizkach a jego tytuł to "Szczyt za mgłą", s. 78-81.

We wrześniu 2007 roku miesięcznik "W Drodze" wydał zapiski o cierpieniu. Można znaleźć ten tekst (właściwie 3 teksty - Basi i Przyjaciół) w archiwum numeru 9/2007 - "Różaniec Basi", "O radiu, bezsennym różańcu, serze i...", "Poste restante".
Zachęcam do sięgnięcia do tych tekstów, bo warto.
- + Ocena: 0 Głosów: 0 Barbara 2008-01-29 22:06
Niezalogowany użytkownik Tak pokorne milczenie..... i modlitwa za dzieci i ich mamy, które za szybko odeszły....
- + Ocena: 0 Głosów: 0 Katarzyna 2008-01-29 14:38
Niezalogowany użytkownik Przypominam w związku z tą informacją, która też być może gdzieś się nam zawieruszy po chwilowym podziwie i wzruszeniu, o 27 - letniej Polce Annie Radosz ze Szkocji, która zmarła w maju 2007 r. na raka, bo odmówiła chemioterapii, by dziecko mogło urodzić się zdrowe.
Czy ktoś wie, co dalej dzieje się z Jej synkiem i rodziną?
Pamiętajmy o tych Kobietach, bo one sprawiają, że wciąż jesteśmy ludźmi a nie trybikami w społecznej machinie.

wszystkie komentarze >

Pobieranie...
  $ USD 2,8561
  EUR 3,9006
  Fr CHF 2,6697
  £ GBP 4,2852