wiara.pl

info

Francja: Sarkozy broni „chrześcijańskich korzeni Europy"

KAI/J

dodane 2008-01-30 23:20

W mocnych słowach bronił koncepcji „chrześcijańskich korzeni Europy" prezydent Francji Nicolas Sarkozy.

30 stycznia w czasie konwencji partii Unii na Rzecz Ruchu Ludowego (UMP), poświęconej sprawom europejskim, określił on jako błędne "wycofanie się z umieszczenia tej formuły w traktacie konstytucyjnym Unii Europejskiej". Traktat miał zreformować UE, ale Francuzi odrzucili go w referendum w 2005 r.

"To było błędem, że odwróciliśmy się plecami do naszej przeszłości i zaprzeczyliśmy w pewien sposób korzeniom, które są oczywiste" – powiedział szef państwa, który przemawiał po niemieckiej kanclerz Angeli Merkel. "I proszę nie przychodzić do mnie i nie mówić, że podważam świeckość państwa, wystarczy przejechać się po Francji, by zobaczyć ten łańcuch kościołów" - dodał z głębokim przekonaniem.

Podkreślił, że "mówienie, iż Europa ma chrześcijańskie korzenie, oznacza w istocie wykazywanie zdrowego rozsądku, podczas gdy zaprzeczanie temu to odwracanie się plecami do rzeczywistości historycznej. "Jeśli odrzucimy swoją przeszłość, nie przygotujemy własnej przyszłości" – powiedział na zakończenie przemówienia Sarkozy.

Uwagi prezydenta V Republiki, dotyczące świeckości państwa i obecności religii w życiu społecznym kraju, wzbudziły falę polemik po jego wypowiedzi w Bazylice Laterańskiej w Rzymie w grudniu ub.r. na temat jego koncepcji „laickości pozytywnej”. Krytykowano również jego słowa o "cywilizacyjnym" dziedzictwie religii, które szef państwa wypowiedział podczas niedawnej wizyty w stolicy Arabii Saudyjskiej - Rijadzie. Lewicowa opozycja natychmiast oskarżyła Sarkozy’ego o chęć podważenia podstawowej zasady republikańskiej – rozdziału państwa i Kościoła. Administracja prezydencka odrzuciła tę krytykę.
«« | « | 1 | » | »»
Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »

Najwyżej oceniane:

- + Ocena: 0 Głosów: 0 Stanisław M. 2008-01-31 09:13
Niezalogowany użytkownik W istocie Sarkozy obstaje tylko przy niegroźnym zdrowym rozsądku: pamiętaniu o źródle "europejskich wartości". Nie żąda wcale by te wartości dalej obowiązywały. Gdyby bowiem obowiązywały to nie do pomyślenia było, by Polska była dziś pozywana przed Trybunał za zakaz obrotu nasionami genetycznie modyfikowanymi. Wartości te stawiają bowiem zdrowie człowieka wyżej nad wolnościami gospodarczymi. Jak widać, zwolennicy liberalizmu chuchają na zimne, a nuż akceptacja i pielęgnowanie przeszłości zaowocuje uznaniem wartości w tej przeszłości ugruntowanych? Jest się czego obawiać.

wszystkie komentarze >

Pobieranie...
  $ USD 2,9673
  EUR 4,0779
  Fr CHF 2,7789
  £ GBP 4,6285