KAI/J
dodane 2008-02-18 23:09
Wykładowcy rzymskiego Uniwersytetu „La Sapienza", którzy sprzeciwili się wizycie na tej uczelni Benedykta XVI żałują swej inicjatywy.
67 naukowców protestowało w styczniu przeciw obecności papieża na obchodach inauguracji nowego roku akademickiego, która odbyła się 17 stycznia. Ich zdaniem nie bez winy pozostaje rektor uniwersytetu, ponieważ list do niego skierowany miał charakter prywatny. „To nie był żaden apel – powiedział w niedzielę podczas publicznego spotkania w Rzymie jeden z sygnatariuszy, profesor Carlo Cosmelli – Po tym, jak rektor powiadomił nas 23 listopada 2007 roku, że zaprosił papieża, wystosowaliśmy do niego nasz protest i uznaliśmy sprawę za zamkniętą. Rektor ma prawo zaprosić, kogo chce, a my mamy prawo zaprotestować przeciwko temu”.
Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
To w końu chcieli czy nie chcieli?
Jeszcze im wyjdzie, że to sam Papież jest winien :D
Ech te włoskie wykształciuchy :)
wszystkie komentarze >