Majdan nas zmienił

O sytuacji na Ukrainie z arcybiskupem większym kijowsko-halickim Światosławem Szewczukiem

Reklama

Andrzej Grajewski: Rozmawiamy w momencie, gdy Ukraina stoi na rozdrożu. Wprawdzie nie zdecydowała się na unię celną z Rosją, ale także nie podpisała umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Czy jest jakiś inny, pozytywny scenariusz wydarzeń?

Abp Światosław Szewczuk: Bardzo chciałbym, aby udało się go znaleźć, ale faktycznie droga do tego jest jeszcze daleka. Dla mnie najważniejsze jest to, że wreszcie społeczeństwo ukraińskie wzięło sprawy swego kraju we własne ręce. Nie państwo, nie prezydent czy partie polityczne i politycy są sprawcami tej zmiany, ale obywatele. To oni są najważniejszą siłą polityczną, kreującą zmiany w naszym kraju.

Ale czy kijowski Majdan jest reprezentatywny dla całej Ukrainy? We wschodnich regionach, gdzie przeważa ludność rosyjskojęzyczna, często myśli się inaczej aniżeli na Zachodniej Ukrainie.

Ten podział, który jest faktem, nie przebiega tylko według różnic geograficznych, ale także innych, np. wiekowych. Młodzi ludzie – a więc pokolenie, które urodziło się już na niepodległej Ukrainie – są promotorami zmian, bez względu na to, gdzie mieszkają. To oni pierwsi wyszli na Majdan, aby zademonstrować swoją wolę życia w państwie ukraińskim jako demokracji europejskiej.

Nawet ci, którzy mówią po rosyjsku?

Oczywiście, na Majdanie było i jest wielu studentów z centralnych regionów Ukrainy, gdzie często mówi się po rosyjsku. To znaczy, że młode pokolenie jest ukształtowane w duchu europejskim. Jeśli chodzi o starsze pokolenie, to rzeczywiście różnice regionalne są istotne. Jednak zdecydowana większość mieszkańców Kijowa wspiera ideały, które są bronione na Majdanie.

To przejawia się w solidarności zwykłych mieszkańców naszej stolicy z demonstrującymi w jej centrum. Przecież bez ich pomocy, chociażby bez żywności, która jest tam dostarczana, demonstracje nie mogłyby trwać tak długo. Wśród tych przyjezdnych są także klerycy i studenci z uczelni Kościoła greckokatolickiego. To nie oznacza politycznego zaangażowania naszego Kościoła. Czujemy się częścią społeczeństwa obywatelskiego, zebranego na Majdanie. Podobna była reakcja także innych Kościołów, m.in. prawosławnych. Kościoły są tam, gdzie ich wierni.

Bezprecedensowy wymiar miała wspólna deklaracja wszystkich Kościołów chrześcijańskich na Ukrainie, wspierająca stowarzyszenie z UE. Dokument podpisał także metropolita Wołodymyr z Ukraińskiego Kościoła Prawosławnego, będącego częścią Patriarchatu Moskiewskiego.

To oznacza, że wszystkie chrześcijańskie Kościoły są zgodne w tym, że projekt europejski jest przyszłością dla Ukrainy. To akcentowano także podczas wspólnej podróży do Brukseli na początku października 2013 r. Delegacja składała się z przedstawicieli Kościołów chrześcijańskich, gmin żydowskich i muzułmanów. Chcieliśmy pokazać, że wszystkie Kościoły, wyznania i związki religijne są jednomyślne w tym, że przyszłość Ukrainy związana jest z Europą.

«« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3
    -3°C Czwartek
    rano
    -1°C Czwartek
    dzień
    -1°C Czwartek
    wieczór
    -1°C Piątek
    noc
    wiecej »

    Reklama