Alergię trzeba leczyć
Andrzej Macura
dodane 2008-01-31 09:30
Jedni kichają i prychają, inni płaczą a jeszcze inni się drapią. Łączy ich
jedno. Alergia. Nieleczona nie tylko uprzykrza życia, ale może prowadzić do
poważnych powikłań. Tak mówią lekarze.
Czytając wypowiedzi prezydenta Francji na temat jego koncepcji pozytywnej laickości i znając reakcje na tego typu poglądy niektórych środowisk pomyślałem sobie, że także nieleczone alergie społeczeństw nie tylko uprzykrzają życie, ale mogą prowadzić do poważnych społecznych powikłań.
Oczywiście to nie Nicolas Sarkozy ma alergię na wierzących. Mają ją ci wszyscy obrońcy rozdziału Kościoła od państwa, którzy próbują udawać, że chrześcijaństwa w Europie nigdy nie było. A nawet jeśli się pojawiło, to nie przyniosło więcej pożytku niż starożytnemu Rzymowi najazdy barbarzyńców. Dobrze z ust prezydenta kraju słynącego z pomniejszania cywilizacyjnego wkładu chrześcijaństwa, a gloryfikującego barbarzyństwo rewolucji francuskiej usłyszeć to, co dla każdego nieuprzedzonego obserwatora jest oczywiste: „mówienie, iż Europa ma chrześcijańskie korzenie, oznacza w istocie wykazywanie zdrowego rozsądku, podczas gdy zaprzeczanie temu to odwracanie się plecami do rzeczywistości historycznej”.
Trudno zrozumieć, co ową społeczną alergię na Kościół wywołuje. Po upadku średniowiecza wpływ hierarchów kościelnych na polityczne decyzje władców zdecydowanie zmalał. Zaś od czasów rewolucji francuskiej skurczył się do tego stopnia, że w różnych krajach Europy i Ameryki (czyli w chrześcijańskim kręgu kulturowym) dochodziło nawet do prześladowania chrześcijan. Dzisiejsze obawy, że chrześcijaństwo może chcieć zdominować władzę państwową nie są bardziej racjonalne niż obawy, że Polskę zaleje znów szwedzki potop albo najadą na nią węgierscy rozbójnicy. Kościół wpisuje się dziś w demokratyczne struktury społeczeństw. Trudno jednak od wierzących wymagać, by w imię ideologii laickiej ukrywali swój światopogląd. Dlatego wypowiedzi prezydenta Francji, który szanując dzisiejszy porządek społeczny apeluje o zdrowy rozsądek w ocenie historii i pozbawioną antyklerykalnych uprzedzeń współpracę w teraźniejszości, trzeba uznać za zmierzanie w dobrym kierunku. Ku demokracji, w której obywateli i ich poglądy traktuje poważnie, nie próbując ich zagłuszać ustawami i histerycznym krzykiem. Czas przestać objawy choroby traktować jak normę i zacząć antychrześcijańską alergię leczyć. Inaczej ciągle będą nam zagrażać poważne społeczne powikłania.
Wiem, że nie tylko niewierzący bywają alergikami. Także wśród wierzących znaleźć można okazy pięknie rozwiniętej choroby. Czasem przypomina powikłane sumienie skrupulata, który dostrzega drzazgę, a nie widzi belki. Ale to już byłby temat na komentarz o zupełnie innej sprawie.
«« | « |
1
| » | »»
Wykop
Sfora
Przeczytaj komentarze | 4 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
Naprawdę warto. Choćby p to, by nie wpaść w pułapkę kłamstwa w jaką wpadł J.T.Gross i jego fani. I nie stać się im podobnym.
Pozdrawiam. Jestem pod wrażeniem Twego żarliwego komentarza.
Nie trzeba szukać daleko i to nie pojedyncze osoby ale cała redakcja "Małego Gościa" lansuje hasło dla dzieci na tegoroczny post "To nie gwoździe Cię przybiły, lecz mój grzech" Hasło którego nieprawdziwość głoszą na wszelkich możliwych rekolekcjach kapłani Katoliccy, a tu dzieciom wciska się kit. Przez wieki całą winą obarczano Żydów, teraz nie wypada, trzeba dzieciom udowodnić że zabili Jezusa. Nikogo nie ruszają słowa Jezusa (J.10,17-18) "Nikt mi życia nie odbiera, ja sam od siebie je daję". Św.Paweł apostoł mówi: przez łaskę jesteśmy zbawieni. W "Małym Gościu" mówią co innego, to my, to przez nasze grzechy świat został zbawiony. Bóg mówi zbawiłem Cię bo Cię kocham, posłałem swego syna aby Cię zbawić a w "Małym Gościu", nie panie Boże to nasze grzechy to sprawiły, bez nas by tego nie było...
Nie ważne że już w księdze rodzaju Bóg mówi o zbawieniu.Dzieci będą miały o czym myśleć.
Jak mogłem przybić Jezusa skoro mnie nie było?
Jeżeli zrobił to mój grzech, to grzech musi być osobą.
Te i inne pytania będą ich nurtować. Ano niech się męczą
Czy doczekam czasów że krzyż będzie przedstawiany jako znak największej miłości jaką Bóg okazał ludziom?
Że krzyż jest źródłem rzeki Miłości i symbolem zbawienia świata?
Że krzyż jest największą klęską szatana?
Ze krzyż to coś dobrego, a nie złego. Jezus to uświęcił!!!
Dziwisz się drogi Andrzeju że niewierzący mówią brednie? Okazuje się że wierzący wcale im nie ustępują.
Przypomina mi to trochę anegdotę o ludziach czekających na przystanku. Dwóch rozmawiało ze sobą. Jeden powiedział do drugiego że jest Żydem, na co tamten uderzył go w twarz. Ten zapytał: za co?
-Bo zabiliście Jezusa - pada odpowiedź.
-Ale to było 2000 lat temu!
-A to bardzo przepraszam
wszystkie komentarze >