wiara.pl

info

Niektóre słabości polskiej formacji seminaryjnej - uwagi na marginesie dyskusji „Jak formować przyszłych formatorów?" [1]

dodane 2008-08-22 18:06

ks. Jacek Socha, ks. Adam Świeżyński

Henry Nouwen pisząc o kapłanie nazwał go „zranionym uzdrowicielem". Określenie to wskazuje zarówno na bolesną stronę życia księdza, jak i na niezwykle głęboką jego tożsamość i misję. Nouwen twierdzi, że właściwe przeżycie własnego zranienia, pozwala stać się źródłem uzdrowienia dla innych, choć nie zawsze tak się dzieje [2].

O jakości życia i posługi kapłana w dużym stopniu decyduje okres formacji seminaryjnej. Doświadczenia, wiedza i wzorce postępowania, z jakimi styka się młody seminarzysta, mają znaczący wpływ na jego przyszłe kapłańskie życie. Również braki i „urazy”, których doświadczy w seminarium, w jakiś sposób przełożą się na później sposób realizowania powołania kapłańskiego. Dlatego rola osób odpowiedzialnych za tworzenie formacji seminaryjnej jest tak bardzo istotna. Pewien sędziwy w latach kapłan zapytany, co zmieniłby w swoim życiu, gdyby mógł przeżyć swoje kapłaństwo od nowa, odpowiedział, że nade wszystko starałby się być bardziej współczującym i delikatnym. Stwierdził również, że jednym z głównych przesłań, którego nauczono go w trakcie formacji seminaryjnej, było zdanie: „Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli” (J 8,32). Niestety, jak sam przyznaje, wprowadzał te słowa w życie bez miłosierdzia. Po wielu latach napisał: „Żałuję, że wielokrotnie byłem zbyt srogi dla ludzi. Co prawda byłem szczery, ale i niemiłosierny” [3]. Powyższa historia wskazuje na niebezpieczeństwo zaistnienia istotnych braków w trakcie formacji seminaryjnej w życiu przyszłego kapłana. Z pewnością nie da się ich całkowicie wyeliminować z uwagi na ludzką ograniczoność. Warto jednak zastanowić się nad możliwościami zminimalizowania słabości i niedostatków formacji przygotowującej kandydatów do kapłaństwa. Jest to tym bardziej istotne, że zainwestowanie w jak najwłaściwszy kształt formacji seminaryjnej oznacza inwestycję na przyszłość, która obejmie nie tylko samych kapłanów, ale także wszystkich, z którymi zetkną się oni w swojej posłudze. Obserwując i aktywnie uczestnicząc we współczesnej formacji seminaryjnej pragniemy przyjrzeć się jej krytycznie pod kątem pełności. W ostatnim czasie udało się nazwać i rozwinąć w praktyce poszczególne aspekty formacji seminaryjnej. Wyszczególniono nawet jej sfery takie jak: formacja ludzka, formacja duchowa, formacja intelektualna i formacja pastoralna (duszpasterska) [4]. Jednak wciąż wielkim wyzwaniem pozostaje umiejętne całościowe realizowanie formacji i, dzięki temu, uniknięcie jej zatomizowania, które grozi przeoczeniem istoty. W naszym odczuciu, zasadnicze problemy, które sprawiają, że formacja seminaryjna nie spełnia w wystarczającym stopniu swojego zadania, są ze sobą ściśle powiązane, podobnie jak układ naczyń połączonych: gdy w jednym ubywa wody, natychmiast to samo dzieje się w pozostałych. Wskazane przez nas poniżej problemy występują w wymienionych „obszarach” formacji – ludzkim, duchowym, intelektualnym i pastoralnym. Jednak każdy z nich odnosi się w gruncie rzeczy do kwestii zasadniczej, tzn. do braku całościowej wizji formacyjnej i spójnego jej realizowania.
«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | » | »»

Wykop

DO POBRANIA: |

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 37 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 0 Głosów: 0 katolik_sercem 2009-06-06 17:03
Niezalogowany użytkownik Nie wierzę, że ten ktoś, kto się podał za "byłego kleryka" jest nim naprawdę. Po prostu ludzie wymyślają różne niestworzone historie.
Ocena: 0 Głosów: 0 Pojmen 2009-05-01 12:34
Niezalogowany użytkownik Jestem klerykiem tuż przed święceniami diakonatu. Jestem z seminarium w Łomży. To co jest tutaj napisane generalnie jest prawdziwe. Nie zgodzę się jednak z tymi moimi braćmi, którzy piszą, że seminarium jest pozbawione Boga. To nie prawda. Owszem jest pozbawione Boga, ale takiego Boga, którego owi bracia sobie wydumali. Bardzo dużo zależy od alumna, bo to w jego sercu dokonuje się wybór: Chrystus albo co? Albo miłość własna, pieniądza, sexualności itd... W seminarium powinna być taka atmosfera czasu i czynników ludzkich, aby do spotkania z Chrystusem mogło dojść. Inaczej na bardzo wczesnym etapie życia seminaryjnego dochodzi do schematyzacji myślenia i zamurowania swoich decyzji i pojmowania świata w ciasnych ramach bezsensownego indywidualizmu. Boli mnie to bardzo. Również i to, że bardzo mało wypuszcza się kleryków na ulicę dla ewangelizacji. To bardzo wiele daje ludziom spotkanym "przypadkowo", że mogą pogadać z "klechą" i posłuchać kerygmatu, czy zwyczajnie pogadać o życiu. Tego mi w ciągu tych lat brakuje.
Pozdrawiam. Łukasz Rybiński
Ocena: 0 Głosów: 0 Magda 2009-04-25 16:45
Niezalogowany użytkownik Mhm...Przerażajace co pisze były kleryk o "wyrzuceniu Boga z murów tej instytucji"...Fakt, że nasz Kosciół nie uczy się na własnych błędach...I zamiatanie pod dywan grzechów księzy, ich zgorszenia typu pedofilia, podwójne życie z kobietą na boku itp. jest też przerażajace...I zasłanianie się Wolą Boga, wszelkie religijne tłumaczenia, które tylko "zamiatają" problemy, a nie rozwiązują ich właściwie...Z tym trzeba wreszcie skończyć!!!
Ocena: 0 Głosów: 0 były kleryk 2009-04-25 11:28
Niezalogowany użytkownik biskupi widzą słabości formacji w ich seminariach, wierni cierpią z powodu powykrzywianych osobowości księży, klerycy się buntują na różny sposób, ale nikt z tym nic nie robi.

Oczywiście nie jest tak, że seminarium to samo zło, ale jednak wg mnie ta forma kształtowania prezbiterów nie jest odpowiednia do naszych czasów.

Kościół w Polsce uważa że jest wyjątkowy, mocniejszy niż ten zachodni. Tak na prawdę Kościół jest słaby bo woli zamiatać swoje grzechy i wady pod dywan niż w dojrzały sposób stawić im czoło.

Na szczęście są jeszcze tacy co nie poddają się formacji w seminarium, i dzięki temu wychodzą z niego jako bardzo wartościowi księża. To dzięki nim

Największą zaś słabością seminariów z mojego doświadczenia jest wyrzucenie Boga z murów tej instytucji.
A może On sam opuścił to miejsce...

wszystkie komentarze >

Pobieranie...