Epidemia Ebola: już pół tys. ofiar

Liczba zgonów spowodowanych gorączką krwotoczną Ebola w zachodniej Afryce wzrosła do 467 na 759 znanych przypadków zachorowań - podała we wtorek Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). W środę władze państw regionu mają wypracować plan walki z epidemią.

Reklama

Najnowsze dane to stan na poniedziałek 30 czerwca, dotyczy trzech krajów - Gwinei, Sierra Leone i Liberii. Poprzedni bilans ofiar śmiertelnych wirusa, według stanu na 23 czerwca, to 399 zgonów na 635 zachorowań. Oznacza to, że w ciągu tygodnia liczba zgonów wzrosła o 17 proc., a nowych przypadków o 20 proc.

Obecna epidemia, oceniana jako najbardziej śmiercionośna od pojawienia się wirusa Ebola na kontynencie afrykańskim w 1976 r., wybuchła w krajach zaliczanych do najbiedniejszych na świecie - z nieszczelnymi granicami, nieefektywną służbą zdrowia, osłabianych przez konflikty zbrojne i nieskuteczne rządy.

W ubiegłym tygodniu WHO ostrzegała kraje zachodniej Afryki, że epidemia Ebola, która wybuchła w lutym w Gwinei, rozprzestrzeniła się na część państw regionu i grozi rozlaniem się na kolejne. Wiosną wydawało się, że zaraza została opanowana, ale pod koniec maja zaatakowała ponownie, rozprzestrzeniając się na kolejne regiony. Nowe przypadki zachorowań i zgonów zanotowano w trzech krajach, w tym w wielomilionowych metropoliach z międzynarodowymi lotniskami - gwinejskim Konakry i liberyjskiej Monrowii.

W odpowiedzi na kryzys ministrowie zdrowia 11 krajów Afryki Zachodniej z inicjatywy WHO spotkają się w środę w Konakry, aby wypracować skoordynowany plan działania.

Wśród głównych czynników odpowiedzialnych za rozprzestrzenianie się wirusa WHO wskazuje m.in. tradycyjne pogrzeby osób zakażonych wyprawiane na obszarach wiejskich oraz gęste zaludnienie Konakry i Monrowii.

Ebola - ostra choroba zakaźna wywołana przez wirusa o tej samej nazwie, przenoszona przez dotyk i płyny ustrojowe - wywołuje u chorego bardzo wysoką gorączkę, bóle głowy i mięśni, zapalenie spojówek i ogólne wyczerpanie, a w kolejnym stadium - wymioty, biegunkę oraz wewnętrzne i zewnętrzne krwotoki. W ok. 90 proc. przypadków zachorowanie prowadzi do śmierci. Na wirusa Ebola nie ma szczepionki ani leku.

«« | « | 1 | » | »»
  • Stasiu
    01.07.2014 21:15
    po pierwsze z artykułu wynika , że śmiertelność jest 75%, a nie 90%, po drugie dlaczego piszecie "pół tysiąca" zamiast 500 osób? Taki poziom pisania sprowadza Gościa do pism brukowych, tworzących tanią sensacje...
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    11 12 13 14 15 16 17
    18 19 20 21 22 23 24
    25 26 27 28 1 2 3
    3°C Sobota
    wieczór
    1°C Niedziela
    noc
    0°C Niedziela
    rano
    1°C Niedziela
    dzień
    wiecej »

    Reklama