Papież: Moje drzwi są zawsze otwarte

Nigdy nie powinniśmy się męczyć budowaniem mostów między ludźmi ani nawiązywaniem i prowadzeniem dialogu ze światem, nawet jeśli wydaje się to niemożliwe - taki pogląd wyraził papież w rozmowie z dziennikarzami na pokładzie samolotu, którym wracał ze Strasburga do Watykanu.

Zgodnie z wieloletnim już zwyczajem, Ojciec Święty w drodze powrotnej odpowiadał na pytania dziennikarzy, towarzyszących mu w tej podróży.

Nawiązując do wypowiedzianych w Strasburgu papieskich słów o rzeczywistej sile ludów i potęg wielonarodowych, jeden z dziennikarzy zapytał, czy to znaczy, że papież jest socjaldemokratą. „Mój drogi, to jest redukcjonizm! Czuję się tu jak pośród insektów, to jest insekt socjaldemokratyczny!” – odparł z uśmiechem Franciszek. Wyjaśnił, że jest przeciwny określaniem go za pomocą takich czy innych porównań, to, co mówi, pochodzi z Ewangelii i z nauki społecznej Kościoła. „To, co powiedziałem o tożsamości narodów, jest wartością ewangeliczną” – podkreślił papież i dodał: „Dziękuję, że mogłem się pośmiać”.

W odpowiedzi na następne pytanie i uwagę, że mieszkańcy czuli się zawiedzeni, że nie odwiedził ich katedry, obchodzącej obecnie swe tysiąclecie, Ojciec Święty zaznaczył, że nie było tego w programie, bo gdyby udał się do katedry, byłaby to wizyta we Francji, „a to byłby problem”. Jednocześnie oświadczył, że przygotowując swą przyszłą podróż do tego kraju, poprosił, aby w jej program weszło takie miasto, którego nie odwiedził jeszcze żaden papież.

Inny dziennikarz przywołał wysuniętą przez papieża ideę spotkań z młodymi politykami z różnych krajów i o potrzebie zawarcia swego rodzaju paktu między pokoleniami. Zapytał też, czy to prawda, że Franciszek jest wielkim czcicielem św. Józefa. „Tak, zawsze gdy prosiłem o coś św. Józefa, otrzymywałem to” – odpowiedział Ojciec Święty. A co do spotkań z młodymi politykami w Watykanie i gdzie indziej, to „zauważyłem, że mówią oni odmienną muzyką, dążącą do przecinania się. Ma to swoją wartość, oni nie boją się wychodzić z własnego «ja», nie odrzucając go, ale wychodzić do dialogu, są odważni i sądzę, że w tym powinniśmy ich naśladować, a także naśladować dialog międzypokoleniowy, ale trzeba wychodzić na spotkanie osób i rozmawiać z nimi” – przekonywał Ojciec Święty. Dodał, że dzisiaj Europa tego potrzebuje.

Pytany o grzechy synów Kościoła, zwłaszcza w kontekście najnowszej sprawy, związanej z ujawnieniem nadużyć wobec nieletnich w hiszpańskiej Grenadzie, Franciszek powiedział, że zadzwonił osobiście do jednej z ofiar i powiedział jej, aby nazajutrz poszła do biskupa. Do biskupa zaś napisał, aby rozpoczął badanie tej sprawy. Podkreślił, że wiadomość o tym przyjął z ogromnym bólem, ale „prawda jest prawdą i nie możemy jej ukrywać”.

Kolejne pytanie dotyczyło zagrożenia przez terroryzm międzynarodowy i współczesne niewolnictwo, zwłaszcza w kontekście gróźb wysuwanych przez Państwo Islamskie, zagrażających wielkiej części Morza Śródziemnego, łącznie z Rzymem i samym papieżem. Franciszek oświadczył, że nigdy nie traci nadziei, nawet wtedy, gdy wydaje się, że nie ma szans na dialog. „Jest trudno, można powiedzieć, że to prawie niemożliwe, ale drzwi są zawsze otwarte". Według papieża, terroryzm jest tylko jedną z form zagrożenia, inne niepokojące zjawiska to niewolnictwo, handel ludźmi, dziećmi.

„Jest to dramat, nie zamykajmy na to oczu!” – zaapelował Ojciec Święty. Dodał, że obok terroryzmu uprawianego przez terrorystów istnieje też ten, za którym stoją państwa; każde państwo we własnym zakresie czuje się uprawnione do masakrowania terrorystów, a wraz z nimi cierpią też osoby niewinne. „Jest to anarchia na wysokim szczeblu, która jest bardzo niebezpieczna” – stwierdził papież. Dodał, że z terroryzmem trzeba walczyć, ale powtórzył to, co mówił już wcześniej o obowiązku powstrzymania niesprawiedliwego agresora i na zasadzie konsensusu międzynarodowego. Żaden kraj nie ma prawa powstrzymywania agresora na własną rękę” – podkreślił mówca.

Na zakończenie przyznał, że sam nie wie do końca, czy gdy podróżuje, robi to jako następca św. Piotra, biskup Rzymu czy arcybiskup Buenos Aires. „To pytanie zmusza mnie do pewnego zastanowienia się” – dodał z uśmiechem Franciszek. Wyznał, że oczywiście pamięta o swojej przeszłości związanej ze stolicą Argentyny, ale teraz jest biskupem Rzymu i następcą Piotra. „Mnie w tej chwili interesuje Europa, aby pomóc jej w kroczeniu naprzód” – zaznaczył papież i podkreślił, że teraz jest Rzymianinem.

„Dziękuję bardzo za waszą pracę, to był mocny dzień, nie zapominajcie modlić się za mnie” – zakończył swą małą konferencję prasową na pokładzie samolotu Ojciec Święty.

 

«« | « | 1 | » | »»
  • Anna
    25.11.2014 21:32
    Adam i Ewa też nie zamykali drzwi. I byli otwarci na DIALOG - co przyniosło wiadome skutki.

    Oby za otwartość na DIALOG chrześcijanie nie zostali kiedyś wypędzeni z Europy.
  • Ana
    26.11.2014 08:43
    świetne zdjęcie!
  • sorcier
    26.11.2014 10:27
    Pozwolę sobie na kilka uwag do wypowiedzi papieskich:
    1) Czy Ojciec Święty byłby uprzejmy sklaryfikować pojęcie "konsensus międzynarodowy"? Czy oznacza to wspólne wystąpienie mocarstw, czy też zgodę wszystkich istniejących państw, a może tylko 80% z nich? Ja nie wiem.
    2) Czy papież naprawdę uważa, że suwerenne państwo nie ma prawa podejmować żadnych działań antyterrorystycznych na swoim terenie (nawet jeśli wybuchają bomby i giną ludzie), bez owego mętnego "konsensusu międzynarodowego"?
    3) Co w wypadku ataku jednego państwa na drugie? Czy również w tym wypadku do podjęcia działań obronnych potrzebny jest "konsensusu międzynarodowy"?
    4) Czy mam rozumieć, że papież uważa wszystkie działania podjęte dotąd przeciw Boko Haram, Al-Khaidzie i Państwu Islamskiemu za nielegalne i niegodna, że Kameruńczycy, Nigeryjczycy, Kenijczycy Irakijczycy, Syryjczycy, Kurdowie, Jazydowie i chrześcijanie bliskowschodni (oraz wszyscy inni, których kwestia terroryzmu dotyka) mają natychmiast złożyć broń, bo tak literalnie i logicznie wynika z wypowiedzi papieskiej, a konsensusu międzynarodowego nie widać i nie ma na niego szans?
    5) Czy papież nie dostrzega, że zaprzecza w ten sposób sam sobie? Żąda pomocy dla prześladowanych, a jednocześnie stwierdza, że bez "konsensusu międzynarodowego" nie wolno podejmować żadnych działań, poza elementarną pomocą humanitarną (chociaż oczywiście terroryści mogliby zaprotestować, ze to również są działania "antydialogowe" i wrogie wobec nich, i nie byliby pozbawieni pewnej racji).
  • DobraNowina
    26.11.2014 11:16
    Portal www.TwojaParafia.pl powstał w hołdzie Papieżowi – Świętemu Janowi Pawłowi II z myślą o zaangażowanie w dzieło szerzenia kultu Miłosierdzia Bożego. Dołącz do nas !
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    12°C Czwartek
    rano
    14°C Czwartek
    dzień
    14°C Czwartek
    wieczór
    12°C Piątek
    noc
    wiecej »