wiara.pl

info

Cejrowski gościem studentów KUL Prawda w oczy kole?

dodane 2009-03-27 16:22

Agnieszka Gieroba (GN)

Znany podróżnik, dziennikarz i publicysta - Wojciech Cejrowski, gościł 24 marca na KUL. Zaproszony przez studentów uczelni, jasno i dobitnie mówił o bliskich mu wartościach i analizował współczesną, polską rzeczywistość. Na drugi dzień lubelskie gazety napisały, że Cejrowski na spotkaniu w KUL obrażał gejów i polityków. Czy naprawdę?

Jeśli ktoś za obrazę uważa fakt przytoczony przez Cejrowskiego, że Biblia potępia grzechy sodomskie i że obowiązkiem chrześcijanina jest być znakiem sprzeciwu w obecnym świecie, to prawdopodobnie nie zna Pisma Świętego i sam chrześcijaninem nie jest. Czy chrześcijanie w wolnym kraju nie mogą mówić głośno i publicznie o swoich wartościach i wierze, a mogą robić to wszyscy ci, którzy chrześcijaństwo wyśmiewają? Czy prawda wyrażona przez Cejrowskiego, że każda aborcja jest grzechem, nawet ta publicznie popierana przez przedstawicieli władzy, kogoś obraża? Czy głośne wypowiedzenie faktu, że zabijanie nienarodzonych dzieci jest złe i zamyka osobom, które się tego dopuszczają i wspierają ten proceder drogę do sakramentów jest obrazą polityków? Czy może raczej prawdy te są na tyle niewygodne we współczesnym świecie, że wielu dziennikarzy woli przekazać je opinii publicznej jako atak na wolność? Wojciecha Cejrowskiego można lubić lub nie, zgadzać się z nim lub nie zgadzać, jak z każdym. Studenci, którzy tłumnie przyszli na dwa spotkania z Cejrowskim nie tylko się z nim zgadzali, ale i nagrodzili zupełnie wyjątkowym tytułem magistra honoris causa. Oficjalnie takich tytułów żadna uczelnia nie nadaje, jednak studenci ustanowili swoje studenckie prawo, które pozwala w ten sposób uhonorować osobę szczególną, która jest dla nich wzorem. Czyżby więc lubelskie gazety krytykujące poglądy wyrażone przez Cejrowskiego wyśmiewały się także z pokaźnej rzeszy studentów? A może niezadowolenie wywołał apel o czystość mowy polskiej, bez soczystych przerywników zastępujących dziś wiele słów? Szkoda, że niezadowoleni dziennikarze nie wspomnieli że „oberwało” się też katolikom za siedzenie cicho i ustępowanie pola. To akurat moim zdaniem warto było przytoczyć. – Gdzie są chrześcijanie na marszach organizowanych w obronie wartości i rodziny – pytał Cejrowski. – Kiedy taki marsz szedł w ubiegłym roku ulicami Warszawy, to uczestniczyła w nim garstka rodzin skrzykniętych przez Internet. Dlaczego czwórkami nie maszerowali studenci Uniwersytetu Stefana Wyszyńskiego i jego profesorowie ubrani w togi, dlaczego nie było kleryków z seminariów? Gdy rusza jakiś marsz feministek, homoseksualistów czy lewicowców są całe organizacje, sztandary i transparenty, a u nas cicho, marnie, żeby się nie wychylać - mówił. Poglądy Cejrowskiego nie wszystkim muszą odpowiadać, jednak nad tym co mówi, na pewno warto się zastanowić.
«« | « | 1 | » | »»

Wykop

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Przeczytaj komentarze | 12 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 1 Głosów: 1 Lars 2009-03-28 11:12
Niezalogowany użytkownik Czy się komuś podoba, czy nie podoba to, co na spotkaniu ze studentami powiedział Cejrowski to nie ma znaczenia. Ten człowiek jest czytelny, konkretny i odważny. Od zawsze mówił to co myślał – kiedyś za czasów komuny taka postawa wszystkim się podobała. To spotkanie, odbyło się dla określonych osób, którzy jak widać byli bardzo zadowoleni . Pewnie ci, którym to nie odpowiadało, nie przyszli. Każdy ma prawo do wyrażania tego co myśli (niektórzy maja obowiązek) – tym bardziej o tym, co jest uciążliwe w obecnej rzeczywistości i wprost prowadzi do upadku moralności. Cejrowski mówi bez ogródek; jasno i prosto – tak, trzeba. Z grzechem nie należy iść na kompromis – cackanie się z dziwactwami i szukanie wyważonych do granic absurdu słów, by nie urazić histerycznych gejów, nie ma sensu. Lepiej w ogóle się nie wypowiadać. A wypowiadać się trzeba. Sumienie potrzebuje konkretów, a nie wysubtelnionych określeń.
Cejrowski jest jednym z tych znanych ludzi, którzy maja odwagę nazwać rzecz po imieniu. Myślę, że ci, którzy w poniższych komentarzach wypowiadają się krytycznie wobec Cejrowskiego – zarzucając mu niedelikatność – delikatnie mówiąc – zajmują się forma zamiast treścią. Obrona formy z pominięciem treści – istoty zagadnienia, jest postawą faryzejską. Jezusa też krytykowano. W Piśmie Świętym jest wiele „bulwersujących” – zaskakujących i „gorszących” tekstów – i jakoś nikt nie odważy się krytykować – bo wyszedłby na durnia.
Co do przemarszu, który jest również krytykowany w komentarzach – myślę, że zostało to powiedziane nie jako propozycja czy wyrzut w stosunku do ludzi w „togach”. Raczej chodziło o to, żeby wskazać, iż w środowiskach ludzi nauki mało jest publicznego opowiadania się w obronie wartości chrześcijańskich. Za to wielu wypowiadając się – robi to tak by „zaistnieć” pozytywnie w mediach – nie obrazić i urazić nikogo i czekać na kolejne zaproszenie w roli eksperta. Dla własnego interesu i tzw. świętego spokoju większość będzie milczała – bądź wypowiadała się w taki sposób by nic nie powiedzieć.
Ocena: 0 Głosów: 0 nikt 2009-04-04 00:34
Niezalogowany użytkownik Brak jest nas na wiecach popierających wartości chrześcijańskie ponieważ brak jest ludzi którzy potrafią organizować i angażować innych do czynnego udziału. Wszyscy wierzymy i popieramy takie działąnia ale gdy trzeba zorganizować innych, wtedy brakuje ludzi. Wydaje mnie się, że podobnie jak w czasach zmagania się z komuną, kościół powinien odegrać większą rolę we wspieraniu inicjatyw promujących wartości chrześcijańskie. Nie koniecznie muszą to być pochody lub demonstracje lub inne jednorazowe akcje. Raczej bym to widział jako samoorganizowanie parafian do lepszego poznani własnej religii, wartości moralych i wzorców postępowania. Niektóre w Polsce istnieją ale mają bardzo skromny zasięg i nie sa specjalnie promowane przez miejscowe parafie. Podobnie jak ruch "Solidarośbiowy" rozwinął się dzięki wspólnemu przyjęciu nadrzędności wolności ale również dzięki stworzeniu wielkiej i zorganizowanej wspólnoty. Takie działania kościoła mogą pomóc zrozumieć społeczeństwu na czym polegają wartości o które walczymy przeciwstawiając się różnym formom społecznego rozkładu moralnego.
Ocena: 0 Głosów: 0 smd 2009-03-30 15:00
Niezalogowany użytkownik Panie Wojciechu - tak trzymać. Dobrze, że są wśród nas takie "pozytywne oszołomy" jak Pan, które nie obawiają się normalności i mówienia o niej, a którą to normalność uważa np. za homofobię i dlatego zastępuje tzw. polityczną poprawnością. Mogę tylko powiedzieć - Panie Cejrowski - głośniej!
Ocena: 0 Głosów: 0 Kaszubka 2009-03-28 20:55
Niezalogowany użytkownik A ja chciałabym być tak czytelnym znakiem wiary i świadectwem dla otaczających mnie ludzi. Od lat, czyli odkąd Pan Wojtek Cejrowskirozpoczął w TV program WC Kwadrans, śledzę jego wypowiedzi i programy, czytam książki i zaglądam na jego stronę internetową z wielkim podziwem dla ogromu pracy i bezkompromisowości. Czy możemy sobie wyobrazić, żeby Jezus szedł na kompromisy? A przecież każdy kto się mieni chrześcijaninem - czyli jego wybranym uczniem, ma obowiązek go naśladować. W przeciwnym wypadku niech się nie deklaruje jako wyznawca Chrstusa, bo tu nie ma drugiej prawdy, ani drugiej droogi. A Panu Wojtkowi dziękuję za charyzmę i wspaniały wzór człowika, który tolerancji nie definiuje, jako tolerowanie zła, kłamstwa, morderstwa i wszelkiego łajdactwa... Dodam jeszcze, ze wykłądu nie słyszałam, stąd też nie mam pewności czy prasa nie kłamie i nie przeinacza jego słów, bo z tego to akurat ta forma publicystyki jest od dawna znana!!!

wszystkie komentarze >

Pobieranie...