Profanacja w kościele kamilianów w Zabrzu

- Bulwersuje fakt, że zrobiły to dzieci - mówi o zdarzeniu o. Wojciech Węglicki.

Włamanie i zniszczenie wnętrza kościoła miało miejsce w piątek we wczesnych godzinach popołudniowych. Ponieważ w Roku Miłosierdzia w piątki odmawiana jest Koronka do Miłosierdzia Bożego, kościelny przyszedł akurat otworzyć kościół.

Dzięki niemu i pomocy proboszcza policjanci ujęli trzech sprawców. Chłopcy mają 13,14 i 15 lat. Wszyscy zostali umieszczeni w policyjnej izbie dziecka na czas przeprowadzenia niezbędnych czynności, a o ich dalszym losie zadecyduje sąd. Co więcej, dwa dni wcześniej ci sami chłopcy włamali się do tego samego kościoła i naruszyli skarbonki. Według szacunków, mogło tam być 300 zł.

Za drugim razem nastolatkowe między innymi otworzyli skarbonki, zniszczyli kilka figur świętych, potłukli wazony, podpalili i obrus na ołtarzu, i chodnik. Użyli też gaśnic proszkowych, czym spowodowali trudne do usunięcia osady w całym kościele.

Z oględzin wynika, że próbowali podpalić kościół także w innych miejscach. Gdyby do tego doszło, skutki mogłyby być dramatyczne, bo wnętrze jest drewniane.

- Dziwi nas bardzo, że te dwa włamania nastąpiły w tak krótkim czasie. Ci młodociani sprawcy czuli się bezkarni. Bulwersuje fakt, że są to dzieci - mówi o. Wojciech Węglicki, proboszcz parafii. - I nie skończyło się to na kradzieży. Zrobili sobie jakąś niefortunną zabawę, ale też widać było chęć zniszczenia czegoś i jednocześnie profanację. Na pewno są w tym jakieś przejawy nienawiści do tego, co kojarzy się z wiarą i świętością. A więc to nie jest tylko głupi chuligański wybryk, bo wtedy skończyłoby się na samym rabunku. Tu niszczono to, co jest święte, a nie wierzę, żeby te dzieci nie miały nic wspólnego z wiarą.

Zdaniem o. Węglickiego, nieletni sprawcy mogą pochodzić z rodzin patologicznych, są dotknięci chorobą społeczną czy nawet głęboką demoralizacją. - Nie domagamy się jakieś olbrzymiej kary. Wolelibyśmy, żeby te dzieci trafiły do rodzin czy środowisk, które mogłyby je wyprowadzić w przyszłości na ludzi - powiedział nam proboszcz tej zabrzańskiej parafii. 

Po tym wszystkim kościół nie mógł być od razu użytkowany. W jeden z piątków Wielkiego Postu planowane jest nabożeństwo ekspiacyjne. Teraz przed parafią staje problem, jak w przyszłości lepiej zabezpieczyć się przed podobnymi aktami. Straty oszacowano na 5 tys. zł. Podpalony obrus na ołtarzu   zabrze.slaska.policja.gov.pl Podpalony obrus na ołtarzu

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Reklama

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
29°C Poniedziałek
wieczór
25°C Wtorek
noc
21°C Wtorek
rano
28°C Wtorek
dzień
wiecej »

Reklama