Duchowość knabitowska

Duchowość. Cóż to takiego? Jak właściwie rozumieć to pojęcie?

Reklama

Otwieram tomisko numer trzy PWN-owskiej encyklopedii „Religia” i czytam: „duchowość, religiozn. wewn. działanie człowieka ukierunkowane na świat wartości religijnych. Może się wiązać z różnymi typami poszukiwań oraz doświadczeń i być środkiem do osiągania różnych celów, np. w chrześcijaństwie lub islamie służy kształtowaniu osobistej więzi z Bogiem, w buddyzmie — uzyskaniu zbawczego oświecenia, w braminizmie lub taoizmie — poznaniu i odczuciu siły kosm. prawa i porządku”.

Następnie sięgam po „Leksykon duchowości katolickiej”. W spisie treści m.in.  takie hasła jak hezychazm, enneagram, skauting, nicość, animizm, a nawet buddyzm, reinkarnacja, czy Radio Maryja.

Czyli generalnie „wiem, że nic nie wiem”. Ale chwilę później zaglądam do nowej książki ojca Leona Knabita i wszystko zdaje się być banalnie proste.

W publikacji „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha. Motywatory Ojca Leona” znajdujemy np. historię mistrzyni olimpijskiej, która zdobyła medal na Olimpiadzie Niepełnosprawnych. Jako siedemnastolatka doznała poważnej kontuzji kręgosłupa, załamała się i „straciła ducha”. Ktoś jednak „pomógł jej tego ducha odzyskać. Dziś jest czynna, zdobywa rekordy, nagrody, pomaga innym – uczy pływać niepełnosprawnych…” – mówi o. Leon. Mam wrażenie, że właśnie dzięki tej opowieść jesteśmy w stanie zrozumieć, czym tak naprawdę powinna być duchowość. Czymś podnoszącym na duchu, budzącym ducha, pozwalającym go odzyskać.

Pocieszenie, ukojenie, nadzieja, optymizm, radość… - knabitowska duchowość pełna jest tego wszystkiego. Każde zetknięcie się z myślami ojca Leona owocuje. Sprawia, że w trakcie lektury, automatycznie na naszych twarzach pojawia się uśmiech, a gdzieś w głębi (duchowej głębi) Światło. Tak, tak… To Światło pisane z dużej litery. Światło Dobrej Nowiny, Ewangelii, czyli samego Chrystusa.  

Teologowie, religioznawcy, badacze potrafią tworzyć ciekawe teorie, formułować intrygujące definicje, ale to w opowiadanych przez ojca Leona, wziętych prosto z życia anegdotach, tego ducha jest najwięcej. Ducha ożywiającego nasze działania i powodującego, że naprawdę chce nam się żyć. Żyć pełną piersią! :) 

*

Miałem dla Państwa 3 egz. książki ojca Leona Knabita „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha. Motywatory Ojca Leona”. Zadanie konkursowe było następujące: należało przesłać nam Państwa ulubiony cytat (mądrość) ojca Leona. Nagrody otrzymują:

Michał Mikołajczyk z Siemianowic Śląskich, Agata Wabno z Jodłówki Tuchowskiej oraz Monika Klimera z miejscowości Piasek

Gratuluję, "Leony" prześlemy pocztą :)

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

  • -gustaw..
    17.08.2016 21:45
    Chrystus powiedział: " Ja jestem drogą i prawdą i życiem"_(J 14,6). Ojciec Leon powiedział: "My uwierzyliśmy Chrystusowi, nie awanturując się z innymi, ale dając świadectwo. Staramy się za wszelką cenę, żeby nasze świadectwo słowa poparte było świadectwem czynu. No i by dzięki temu stała się jedna owczarnia i jeden pasterz". Wszystkie religie świata do tego dążą tylko różnymi drogami oraz sposobami i czas najwyższy aby łączyć zdobycze tej wiedzy, rozmawiać formą pokojowego dialogu i ewangelizacji nowego kalibru gdzie Miłość Boża będzie czynnikiem łączącym.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    7°C Piątek
    wieczór
    5°C Sobota
    noc
    4°C Sobota
    rano
    5°C Sobota
    dzień
    wiecej »

    Reklama