Algierczyk drugą osobą z zarzutem zabójstwa 21 latka

Zatrzymany Algierczyk jest drugą osobą z zarzutem zabójstwa 21-latka w Ełku - poinformował PAP jego obrońca Wojciech Stpiczyński. Dodał, że jego klient nie przyznaje się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia.

Reklama

Po wyjściu z Prokuratury Rejonowej w Ełku, obrońca Algierczyka pytany przez dziennikarzy o szczegóły sprawy odpowiedział, że na ich podanie jest za wcześnie.

"Nie zapoznałem się jeszcze z materiałem dowodowym, z zeznaniami świadków, z nagraniami z monitoringu, więc trudno cokolwiek jest powiedzieć" - podkreślił obrońca. Podejrzany Algierczyk, który ma również polskie obywatelstwo, jest właścicielem baru z kebabem, gdzie doszło do awantury zakończonej śmiercią Polaka.

Zarzut zabójstwa Daniela postawiono wcześniej 26-letniemu obywatelowi Tunezji, który był zatrudniony w barze jako kucharz. Jak podała prokuratura, zarzut dotyczy zabójstwa poprzez dwukrotne ugodzenie nożem pokrzywdzonego; podejrzany przyznał, że "w trakcie szarpaniny z pokrzywdzonym używał noża i mógł zadać ciosy nożem". Prokuratura wystąpiła do sądu o jego aresztowanie.

W niedzielę przed barem doszło do gwałtownych protestów. Wczesnym popołudniem zebrało się tam kilkuset mieszkańców, żeby wyrazić sprzeciw wobec tej tragedii i zapalić znicze. W tłumie były też osoby agresywne, które wybiły szyby i niszczyły mienie w witrynie lokalu, rzucały petardami, butelkami oraz kamieniami w stronę funkcjonariuszy i radiowozów. Zamieszki zakończyły się przed północą. Zatrzymano łącznie 28 osób.

Prócz Tunezyjczyka w sprawie zabójstwa 21-letniego Polaka policja zatrzymała trzech innych mężczyzn, w tym właśnie obywateli Algierii oraz Maroka. W niedzielę doszło do próby podpalenia mieszkania, której wynajmował Algierczyk. Sprawę wyjaśnia policja.

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął z urzędu sprawę zabójstwa i zamieszek skierowanych przeciwko cudzoziemcom w Ełku.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • Krzysiek
    02.01.2017 19:27
    >>W tłumie były też osoby agresywne, które wybiły szyby i niszczyły mienie w witrynie lokalu, rzucały petardami, butelkami oraz kamieniami w stronę funkcjonariuszy i radiowozów.<< Można wieszać na nich psy, że tacy i owacy. ALE, jest pytanie o ich strach, że ich "domowe pielesze", ich ulicy, baru nie są bezpieczne na zasadzie przewidywalności. Teraz już nie są u SIEBIE, gdyż są tacy, którzy traktują ich jak OBCY, i w razie utarczki - potraktuje go NIESTESTY już nie tylko słowem ale ...
  • Gość
    03.01.2017 09:22
    @Krzysiek
    A znasz okoliczności sprawy? A może to pracownicy baru zostali zaatakowani przez polskiego chuligana? A może to oni byli ofiarami rasistowskich szykan? Jakoś nie chce mi się wierzyć, że ktoś prowadzący w Polsce biznes terroryzuje swoich klientów.
    Oczywiście nic nie tłumaczy zabójstwa, ale Twoja analiza rzeczywistości całkowicie się z nią mija.
  • Siloam
    03.01.2017 13:52
    Nie ważne jakie były okoliczności. Trzeba bronić swoich, nawet jeśli są źli.
    Jeśli mój brat (nawet jeśli jest bandytą) zostanie przez kogoś skrzywdzony, to mam się o niego upomnieć i ścigać sprawców.
    Jeśli nawet ten Polak był sam sobie winny, to jest on nadal naszym rodakiem, za którym mamy stać murem i mamy się o niego upomnieć. Brońmy swoich!
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    31 1 2 3 4 5 6
    7 8 9 10 11 12 13
    14 15 16 17 18 19 20
    21 22 23 24 25 26 27
    28 29 30 31 1 2 3
    4 5 6 7 8 9 10
    3°C Środa
    wieczór
    1°C Czwartek
    noc
    0°C Czwartek
    rano
    2°C Czwartek
    dzień
    wiecej »

    Reklama