Poruszył sumienia

Film Aleksieja Nawalnego o luksusowych rezydencjach premiera Miedwiediewa sprawił, że w stu miastach Rosjanie wyszli na ulicę, aby wyrazić swój sprzeciw wobec korupcji. Czy to zmieni Rosję?

Reklama

Sumienie mi nie pozwoliło, abym został w domu – odpowiedział młody człowiek z centralnej Rosji na pytanie, dlaczego wziął udział w protestach przeciwko korupcji. Czy sumienie może być kategorią polityczną? Ekipa prezydenta Putina, jak się wydaje, dotąd nie brała tego pod uwagę. Opozycja zresztą także nie. Tymczasem to właśnie obudzone rosyjskie sumienie może zapoczątkować zmierzch ery Putina.

14 milionów zobaczyło

Umieszczony w internecie przez fundację Aleksieja Nawalnego film pt. „On Wam nie Dimon”, ukazujący prawdziwy carski przepych wielu prywatnych rezydencji premiera Miedwiediewa, zobaczyło już 14 milionów Rosjan. Ich reakcja przeszła wszelkie oczekiwania. 26 marca w blisko stu miastach w całej Rosji protestowało kilkadziesiąt tysięcy ludzi, często z butem sportowym w rękach, który nieoczekiwanie stał się symbolem walki z korupcją. Zresztą nieprzypadkowo – to od zamiłowania premiera Dmitrija Miedwiediewa do sportowego obuwia amerykańskiej firmy Nike wszystko się zaczęło. Władza użyła siły wobec demonstrantów. Ponad 1200 osób zostało zatrzymanych. Do aresztu trafili także pracownicy Fundacji Walki z Korupcją, a Aleksiej Nawalny został skazany przez sąd na 15 dni aresztu i grzywnę.

Co tak bardzo rozsierdziło Rosjan? Filmowy materiał to sprawnie i pomysłowo zrobione dziennikarskie śledztwo. Korzystając z dokumentów jawnych, uzupełnionych obrazami rezydencji Miedwiediewa, Nawalny sugestywnie odsłania podwójne standardy rosyjskiej elity. Luksusowa rzeczywistość ogromnych posiadłości, osłoniętych wysokimi płotami, konfrontowana jest w filmie z napuszonymi konferencjami premiera o potrzebie walki z korupcją. Nawalny oraz jego ludzie wysyłają drony z kamerami, które dają nam wyobrażenie niezwykłego przepychu miejsc, które oficjalnie są własnością różnych spółek i funduszy charytatywnych, zarządzanych przez najbliższych współpracowników Miedwiediewa. Robi wrażenie zestawienie monumentalnych pałaców ze skromnym domkiem, którego właścicielką jest kanclerz Angela Merkel. Miliony Rosjan film zobaczyły i uznały, że zjawisko korupcji na szczytach władzy jest tak ogromne, że wypada coś z tym zrobić.

Zamówienie Dimy

Śledztwo Nawalnego zaczęło się od hakera, który w 2014 r. włamał się do prywatnego telefonu premiera Miedwiediewa i ujawnił, że zleca on swemu znajomemu zakupy sprzętu sportowego, m.in. butów firmy Nike w amerykańskim sklepie internetowym. Ponieważ Dima, jak potocznie nazywają swego premiera Rosjanie, lubi zamieszczać na portalu Instagram zdjęcia własnej osoby, Nawalny porównał gadżety zamawiane przez niejakiego Diaczenkę z tym, co premier prezentował w Instagramie. Udowodnił przez to porównanie, że Diaczenko kupował właśnie dla Miedwiediewa. Oczywiście w tych zakupach nie ma nic nagannego, ale osoba kupca okazała się koniuszkiem nitki, która poprowadziła Nawalnego przez gąszcz firm i wzajemnych powiązań ludzi z otoczenia premiera do korupcyjnego kłębka tego układu, czyli dwóch wielkich przedsiębiorstw Promtechinwest i Techinpro. To wokół nich zbudowane zostało ogromne imperium składające się z kilkunastu wielkich rezydencji, m.in. położonej na blisko 400 hektarach posiadłości w Pliesie nad Wołgą, luksusowych domach pod Moskwą i w Petersburgu, gdzie firma związana z premierem zakupiła za bezcen były pałac księcia Bezborodki i stworzyła tam kilkanaście luksusowych apartamentów. Jeden z nich dysponuje nawet specjalną windą dla samochodu, aby właściciel nie musiał się fatygować do garażu, ale mógł prosto z mieszkania wsiąść do wozu. Tę kolekcję uzupełniają najnowsze jachty oraz posiadłość w Toskanii, nabyta formalnie przez cypryjską spółkę Furcina, która jednak faktycznie od dawna jest w rosyjskich rękach.

Wartość tego majątku Nawalny ocenia na setki miliardów rubli. Premier Miedwiediew nie jest jego właścicielem. Formalnie to majątek konglomeratu spółek i fundacji, często wymieniających się nieruchomościami między sobą, zarządzanych przez niewielką grupę ludzi z najbliższego otoczenia Miedwiediewa. Ich kapitał zaś powstał z darowizn przekazywanych im przez wpływowych rosyjskich oligarchów. Trudno przesądzać, czy wszystkie fakty przedstawione w filmie „On Wam nie Dimon” są prawdziwe. Pokazani w nim urzędnicy stanowczo zaprzeczyli, jakoby mieli biznesowe kontakty z Miedwiediewem. Niewątpliwie jednak w każdym normalnym kraju film stałby się powodem do wszczęcia śledztwa przez prokuraturę. W Rosji jednak, gdyby ludzie nie wyszli na ulicę, film Nawalnego przeszedłby zupełnie bez echa. Zbojkotowały go kontrolowane przez władze media, także stacje niezależne nie poświęciły mu zbyt wiele uwagi. Docenili go za to zwykli Rosjanie i zaprotestowali zarówno przeciwko imperium Miedwiediewa, jak również innym, lokalnym „Dimonom” okradającym ich równie bezczelnie, choć może na mniejszą skalę.

Kłopot Putina

Nikt oficjalnie nie odniósł się do zarzutów Nawalnego, a rzeczniczka premiera oświadczyła, że nie będzie reakcji na propagandowe gierki opozycjonisty, samego przecież skazanego za korupcję. Wkrótce jednak, poza lekceważeniem w publicznym dyskursie, pojawił się także inny głos: przestrogi, że protesty mogą doprowadzić kraj do ruiny. Oczywiście znani dziennikarze telewizyjni mówią, że wszyscy są przeciwko korupcji i należy z nią twardo walczyć, ale według określonych procedur. Nawalnego zaś nikt nie upoważniał, aby zajmował się korupcją w rządzie. Nikt także otwarcie nie broni Miedwiediewa. Pojawiły się nawet spekulacje, że jego dni są policzone, a dymisja ma nastąpić jesienią. Jednak jest on nie tylko premierem, ale także liderem rządzącej partii Jedna Rosja. Kończąc swą pierwszą kadencję prezydenta Rosji, zapowiedział, że nie będzie ubiegał się o kolejną, robiąc w ten sposób miejsce dla reelekcji Putina. W zamian otrzymał obietnicę, że zostanie premierem, i prezydent słowa dotrzymał. Każdy ruch w tej sprawie jest dla Putina niewygodny. Utrzymywanie niepopularnego premiera to poważny balast w czasie kampanii prezydenckiej, jednak jego zmiana oznaczałaby przyznanie racji Nawalnemu. Prawdopodobnie opozycjonista pójdzie za ciosem i zapyta, dlaczego wcześniej Putin nie reagował. Zresztą Nawalny postawił już takie pytanie i nawet udzielił na nie odpowiedzi. Putin nie reagował, jak mówi Nawalny, gdyż sam kradnie i odpowiada za cały system korupcji w kraju.

Strach i sumienie

Istotnym elementem taktyki władz jest pedagogika strachu, jakiej poddawani są Rosjanie w mediach publicznych. To zresztą charakterystyczne, że gdy ekipa Putina ma kłopoty, odwołuje się do języka zimnej wojny domowej, strasząc społeczeństwo konsekwencjami buntu. Podobnie było w czasie rewolucji w Kijowie na Majdanie. Propagandyści Kremla przekonywali wtedy, że protesty, nawet jeśli były uzasadnione, prowadziły donikąd. Ten wątek powraca obecnie w propagandzie. „Ukraińcy na Majdanie także zbuntowali się przeciwko korupcji – i co osiągnęli? Rozwalili kraj, doprowadzili do wojny domowej, a korupcję mają większą aniżeli za Janukowycza”. Tę frazę putinowskie media wbijają ludziom codziennie do głowy.

Protesty, podczas których demonstrujący wymachiwali butami sportowymi, w krótkiej perspektywie mogą nie zmienić rosyjskiej sceny politycznej, ale już stworzyły istotny fakt społeczny: wciągnęły młodzież do polityki. To właśnie młodzi Rosjanie przeważali na wiecach. Dotąd młodzi byli bierni albo wspierali część działań władzy, m.in. w sprawie aneksji Krymu. Teraz powiedzieli twarde „nie” i władza będzie musiała im jakoś wytłumaczyć, dlaczego mają nadal mieszkać w skromnych „komunałkach”, skoro ich premier dysponuje rezydencjami, jakich nie ma żaden z przywódców na Zachodzie. To młodzi korzystają z internetu i konwencja filmu Nawalnego dobrze uwzględniła ich wrażliwość. Opozycjonista nie ukrywa, że film traktuje jako wstęp do swej kampanii prezydenckiej, która wkrótce się zacznie. Już dzisiaj można przewidywać, że problem walki z korupcją stanie w centrum przedwyborczej debaty. Nie ulega także wątpliwości, że nie jest to pole wygodne dla Kremla.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    10 11 12 13 14 15 16
    17 18 19 20 21 22 23
    24 25 26 27 28 29 30
    1 2 3 4 5 6 7
    16°C Wtorek
    wieczór
    13°C Środa
    noc
    12°C Środa
    rano
    12°C Środa
    dzień
    wiecej »

    Reklama