Charlie Gard ma jak najszybciej umrzeć w hospicjum

Sąd nie przychylił się do prośby rodziców, którzy chcieli spędzić trochę więcej czasu z synem. Charlie zostanie przeniesiony do hospicjum i krótko po przyjeździe ma zostać odłączony od aparatury podtrzymującej jego życie.

Reklama

Rodzice długo walczyli o to, by syn ostatnie dni swego życia spędził w domu. Ostatecznie zgodzili się na to, by Charlie został przeniesiony do hospicjum. Connie i Chris chcieli spędzić synem trochę więcej czasu. Mama dziecka starała się znaleźć osobę do prywatnej opieki nad Charliem na czas jego pobytu w hospicjum.

Rodzice i szpital nie znaleźli rozwiązania, w kwestii kiedy dziecko ma zostać odłączone od aparatury. 

Sąd nie zgodził się, by Connie i Chris spędzili więcej czasu z synem. Przychylił się natomiast do opinii szpitala, że dziecko powinno jak najszybciej zostać przeniesione do hospicjum i umrzeć. 

«« | « | 1 | » | »»

Wybrane dla Ciebie

Zobacz

  • magdas
    28.07.2017 19:56
    Tak funkcjonuje świat wykluczający Boga. Centrum i szczytem tego, do czego można dążyć w etycznym postępowaniu, staje się człowiek i jego sposób rozumienia wszelkich wartości... Ale nawet gdyby towarzyszyły temu najlepsze chęci - widać, że nie daje to szczęścia, a wprost przeciwnie - rodzi ból, cierpienie, tragedie... Bo wygrywa racja "silniejszego" tzn. mającego większe zasoby i możliwości wpływu... Lekarze teoretycznie zabiegają o "profesjonalną i bezbolesną śmierć" - "najlepszą" dla Charliego, wg ich rozumienia. A w praktyce wydają wyrok śmierci przez uduszenie i żądają szybkiego jego wykonania (skąd wiedzą że taka śmierć jest mniej bolesna i przerażająca dla dziecka, niż powolne gaśnięcie?) . A może zabiegają też aby respirator i inne urządzenia służące Charliemu, stały się dostępne dla dzieci, które "dobrze rokują", zamiast np. poprosić o zakup sprzętu z uzbieranych dla Charliego pieniędzy. Sąd już nawet nie dba o "listek figowy" - obnaża swoje eugeniczne nastawienie bez żadnego zażenowania, dając rodzicom absolutnie nierealny termin na znalezienie hospicjum z odpowiednią opieką paliatywną (pediatra, respirator itd.) i dogadanie się ze szpitalem w sprawie transportu dziecka. Rodzice też muszą się tłumaczyć, że "potrzebują więcej czasu na pożegnanie z dzieckiem". W świecie z Bogiem byłoby oczywiste, że życie dziecka jest świętą wartością, niezależnie od potrzeby rodziców. A sam fakt, że o życiu lub śmierci dziecka decyduje sąd - pokazuje, że ani racje medyczne, ani racje miłości rodzicielskiej, ani naprawdę żadne inne człowiecze racje, nie są ostatecznym kryterium w "czysto humanistycznym świecie"... Jest nim zdanie sędziego (sądów) inspirowane panującą cywilizacją...
  • Dominik
    28.07.2017 23:54
    Pieknie powiedziane, lepiej bym tego nie ujął. Dziekuje
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    30 31 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    21°C Piątek
    rano
    30°C Piątek
    dzień
    31°C Piątek
    wieczór
    27°C Sobota
    noc
    wiecej »

    Reklama