Piłkarze Legii pobici przez własnych kiboli rozwiążą kontrakty z winy klubu?

Do skandalicznego zdarzenia doszło na monitorowanym i chronionym terenie Legii Warszawa.

W miniony weekend Legia Warszawa w fatalnym stylu przegrała mecz z Lechem Poznań. Mistrzowie Polski stracili 3 gole, nie strzelając ani jednego. Po powrocie na klubowy parking, w nocy z niedzieli na poniedziałek, na piłkarzy Legii czekała już ok. 50 osobowa grupa kiboli. Według relacji piłkarzy wynika, ze jeden z kiboli wszedł do autokaru i zaprosił piłkarzy na zewnątrz. Gdy tylko zawodnicy wyszli, zostali pobici przez oczekującą na nich grupę. Kibole bili w tył głowy oraz z liścia w twarz - tak, by sportowców upokorzyć, ale nie wyrządzić poważnych obrażeń przed kolejnymi meczami. Na koniec zagrożono, że jeśli wyniki się nie poprawią, to takich spotkań będzie więcej.

Sytuacja jest skandaliczna, tym bardziej, że do zdarzenia doszło na monitorowanym i chronionym przez agencje ochrony terenie warszawskiego klubu. W ten sposób Legia Warszawa nie zapewniła swoim piłkarzom bezpieczeństwa. W związku z tym - jak podaje "Przegląd Sportowy", część piłkarzy zastanawia się nad rozwiązaniem kontraktów z winy klubu.

Takie rozstrzygnięcie byłoby dla Legii fatalne. Klub z łazienkowskiej już teraz jest w głębokim kryzysie, a odejście kilku kluczowych graczy z pewnością nie pomogłoby wyjść z tego dołka. Taki nagły krach kadrowy mógłby na długi czas wyeliminować Legię z walki o najważniejsze trofea w polskiej, klubowej piłce.

Sprawę pobicia monitoruje warszawska policja, choć jak na razie nie wpłynęło oficjalne zawiadomienie o napaści.

«« | « | 1 | » | »»
  • GOŚĆ
    02.10.2017 17:34
    To nie kibole, to "armia"polaczków PIS. Tzw. RotArmy- Nowogrodzka.
  • velario
    02.10.2017 18:32
    To w "Gościu" można napisać brzydko na kiboli? Co na to Nowogrodzka? Swoją drogą ta informacja potwierdza, że piłka nożna to jest prawdziwe "opium dla mas".
  • Gość
    02.10.2017 21:14
    Tacy kibole, to są ludzie, którzy tak naprawdę, nie lubią piłki nożnej. Chodzenie na stadiony jest dla nich w sposób chory wszystkim. Jest to dla nich więcej niż narkotyk. Prawdziwi miłośnicy piłki nożnej cieszymy się każdą akcją, każdą bramką, jesteśmy w stanie obejrzeć każdy mecz w telewizji lub na żywo i, owszem, człowiek ma swoją ulubioną drużynę, której kibicuję...ale jeśli drużyna przegrywa świat się nie zawala...mówi się: "Szkoda" i idzie się dalej...i kibicuje się dalej.
  • warszawiak
    02.10.2017 22:38
    To nazywa się "duma narodowa". A potem pojadą na pielgrzymkę do Częstochowy i bedzie cacy... nie, Panowie z Gościa, nie będzie.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    12°C Czwartek
    rano
    14°C Czwartek
    dzień
    14°C Czwartek
    wieczór
    12°C Piątek
    noc
    wiecej »