Franciszek: Stanowcze "Nie!" wobec kary śmierci

Papież odniósł się do tematu kary śmierci podczas spotkania poświęconego 25-leciu powstania Katechizmu Kościoła Katolickiego.

Reklama

Katechizm stanowi ważne narzędzie nie tylko dlatego, że ukazuje wiernym odwieczne nauczanie Kościoła w taki sposób, aby rosło zrozumienie wiary, ale także, a nawet przede wszystkim dlatego, że pragnie zbliżać do Kościoła ludzi współczesnych. Zwrócił na to uwagę Ojciec Święty 11 października, w przemówieniu w czasie audiencji w Watykanie dla uczestników spotkania zorganizowanego przez Radę ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji z okazji 25. rocznicy ukazania się Katechizmu Kościoła Katolickiego.

Papież przypomniał na wstępie, że już św. Jan XXIII, otwierając 55 lat temu – 11 października 1962 – Sobór Watykański II, pragnął, aby przede wszystkim nie potępiał on, ale aby umożliwił Kościołowi ukazanie, za pomocą odnowionego języka, piękna jego wiary w Jezusa Chrystusa. „Naszym obowiązkiem jest nie tylko strzec tego bezcennego daru, jakbyśmy się troszczyli wyłącznie o jakiś antyk, ale też oddać się z żywą wiarą i bez strachu temu dziełu, którego wymagają nasze czasy, krocząc w ten sposób drogą, którą Kościół podąża od prawie dwudziestu wieków” – przywołał Ojciec Święty słowa Jana XXIII sprzed ponad pół wieku.

Strzeżenie i kroczenie naprzód jest zadaniem Kościoła z samej jego natury, aby prawda odciśnięta przez Jezusa w głoszeniu Ewangelii mogła się wypełnić przy końcu wieków – tłumaczył mówca. Zaznaczył, że jest to łaska udzielona ludowi Bożemu, ale jednocześnie zadanie i misja, za które jesteśmy odpowiedzialni, aby głosić ciągle na nowo i coraz pełniej wieczną Ewangelię naszym współczesnym. „Z radością wywodzącą się z nadziei chrześcijańskiej i ożywiani «lekarstwem miłosierdzia» zbliżajmy się coraz bardziej do ludzi naszych czasów, aby umożliwić im odkrycie niewyczerpanego bogactwa zawartego w Osobie Jezusa” – podkreślił papież.

Franciszek przywołał też słowa św. Jana Pawła II, który zaznaczył, że należy zdawać sobie sprawę, jak zmieniały się wyjaśnienia doktryny, które w ciągu wieków Duch Święty podpowiadał Kościołowi. Konieczne jest też, aby KKK pomagał rozświetlać światłem wiary nowe sytuacje i problemy, których dawniej jeszcze nie było. W tym kontekście mówca zwrócił uwagę, że nowy katechizm jest ważnym narzędziem nie tylko dlatego, że ukazuje wierzącym odwieczne nauczanie tak, aby wzrastało rozumienie wiary, ale także, a nawet przede wszystkim dlatego, że pragnie zbliżyć współczesnych nam ludzi, z ich nowymi i różnymi problemami, do Kościoła.

A zatem nie wystarczy znaleźć nowy język, aby mówić o wiecznej wierze, ale palącą koniecznością jest, aby Kościół w obliczu tych nowych stojących przed nim wyzwań i perspektyw mógł zamknąć w słowie Bożym to, co jeszcze nie wyszło na światło dzienne - apelował gospodarz spotkania. W tym kontekście przypomniał słowa Jezusa do Jego uczniów przed swoją męką, gdy mówił o swym posłuszeństwie w pełnieniu misji, powierzonej Mu przez Ojca, i modlił się, „aby wszyscy byli jedno”.

„Poznanie Boga to nie przede wszystkim teoretyczne ćwiczenie umysłu ludzkiego, ale niezatarte pragnienie, wyciśnięte w sercu każdej osoby” – przypomniał Franciszek. Dodał, że poznanie to staje się coraz silniejsze z każdym dniem wraz z pewnością wiary, że czujemy się kochani, a przez to włączeni w plan Boży. Dlatego katechizm jawi się w świetle miłości jako doświadczenie poznania, zaufania i całkowitego oddania się tajemnicy – podkreślił Ojciec Święty.

Zauważył też, że wiele uwagi KKK poświęca karze śmierci, wykazując jej sprzeczność z nauczaniem Bożym. Franciszek po raz kolejny zaapelował o jej zniesienie, mówiąc, że nie można się odwoływać jedynie do nauczania z przeszłości, nie uwzględniając wypowiedzi późniejszych papieży, ale też rosnącej samoświadomości ludu Bożego. Odrzucenie tego rodzaju kary wiąże się z coraz powszechniejszym przekonaniem, iż jest ona nie do pogodzenia z godnością ludzką, którą - jak podkreślił - „upokarza ona i w pewnym sensie prześladuje”. I z tego powodu jest sprzeczna z Ewangelią, głoszącą świętość życia ludzkiego w oczach Stwórcy, który jest jedynym i ostatecznym Sędzią – zaznaczył papież.

Na zakończenie Franciszek zwrócił uwagę, że katechizm ofiarowuje ludziom wierzącym nie tylko w nauczaniu, ale też w życiu i kulcie zdolność bycia Ludem Bożym. Słowa Bożego nie można konserwować w naftalinie, jak w jakimś starym opakowaniu przed szkodnikami. Słowo Boże jest rzeczywistością dynamiczną, zawsze żywą, która rozwija się i wzrasta, gdyż dąży do wypełnienia się, którego ludzie nie mogą powstrzymać – powiedział Ojciec Święty. Dodał, że to „prawo postępu”, według „udanego sformułowania św. Wincentego z Lerynu, należy do szczególnej właściwości prawdy objawionej w swym bycie przekazanym przez Kościół, ale nie oznacza zmiany nauczania”. Nie można konserwować doktryny i nie pozwalać jej iść naprzód ani nie można łączyć jej ze sztywnym i niezmiennym odczytywaniem jej bez pokornego działania Ducha Świętego” – przestrzegł papież.

„Jesteśmy wezwani do utożsamiania się z postawą religijnego słuchania, aby nasze istnienie w Kościele mogło postępować naprzód z tym samym entuzjazmem jak na początku dziejów, ku nowym horyzontom, które Pan chce, abyśmy osiągali” – zakończył swą wypowiedź Ojciec Święty.

«« | « | 1 | » | »»

Zobacz

  • panax
    13.10.2017 11:38
    Brak kary śmierci ma jedną istotną wadę. Osoba skazana na dożywocie jest praktycznie bezkarna. Może próbować uciec, zabić strażnika, zabić współwięźnia itd., bo jej nic nie można zrobić.
    Po drugie, mafia się nie patyczkuje - zabija. Kogo więc będzie się bał gangster: policji, sądu, czy kolegów z mafii?
  • Tomek
    14.10.2017 14:43
    Nie jestem na tyle biegły, by się czepiać, ale w Ewangelii jest scena, gdzie zbrodniarz skazany na karę śmierci wypowiada słowa, że SŁUSZNIE TU WISI NA KRZYŻU, że Jezus niesłusznie, ale on uznał tą wypowiedzią SPRAWIEDLIWOŚĆ swojej kary. I Jezus poczytał mu to za akt wystarczający, by obiecać mu jeszcze dzisiaj NIEBO. Zatem go kanonizował osobiście - łotra, skazanego na śmierć, który UZNAŁ SPRAWIEDLIWOŚĆ tegoż wyroku.
    Oczywiście, jest też "NIE ZABIJAJ", ale trzeba to łączyć i jakoś znaleźć stosunek Boży do kary śmierci. Prawie 2 tysiące lat święci Kościoła i Kościół akceptował karę śmierci. Ostatni papieże nie głosili tego oficjalnie, tylko mówili, że lepiej nie karać w ten sposób. Trudny temat.
  • 2+2=4.87
    14.10.2017 15:55
    Po pierwsze primo. Życie doczesne nie jest życiem prawdziwym bo tylko to co wieczne jest prawdziwe. To co doczesne przemija np. uroda młodość forsa i życie jako takie. Kościół stara się o zbawienie czyli życie wieczne dlatego życie doczesne ceni mniej niż wieczność stąd np. kult świętych męczenników. Po drugie primo kara śmierci to nie jest deszcz że spada losowo na przypadkowe osoby to nie jest tak że sędzia mr. Lynch wstaje rano przeciąga się ziewa i se myśli a może by tak komuś KaeSa zapodać? Wylosujmy jakiś PESEL i wyrwijmy chwasta! Go go go allez allez allez!!! Jest całkiem inaczej! Dla abolicjonistów to może być szokiem ale W społeczeństwie gdzie nie ma morderstw i gwałtów przepis o KS się zwyczajnie kurzy i nikt do niego nie zagląda. Tą intuicję wykazał komentator Ir który napisał że KaeSa ma nie być chyba że dla fest bandziorów. No dokładnie Tak!! Taki dokładnie jest pogląd zwolenników kary śmierci!! My też jesteśmy przeciwko karze śmierci dla wszystkich ludzi oprócz morderców skazanych w prawomocnym procesie za swoje zbrodnie i wystarczy że proces jest poszlakowy a nie ma pewnych dowodów by nie wolno było skazywać na śmierć!. Po trzecie primo. Bóg też jest zwolennikiem kary śmierci zarówno doczesnej jak i wiecznej choć tej ostatniej pragnie uniknąć dla swych dzieci. Skąd wiem że Bóg jest za karą śmierci? Bo jak uczy Pismo "zapłatą za grzech jest śmierć". To dlatego Abraham miał zabić syna ale to było za mało więc sam Syn Boży poszedł za nas na szafot Krzyżowy.
  • PT
    16.10.2017 21:09
    W 1952 r. papież Pius XII w przemówieniu publicznym, zaliczonym do jego oficjalnych mów, powiedział, co następuje:

    Nawet jeśli chodzi o egzekucję skazanego, państwo nie dysponuje prawem jednostki do życia. W tym przypadku, pozbawienia skazanej osoby możliwości cieszenia się życiem jako ekspiacji w związku z jej przestępstwem jest rzeczą zastrzeżoną dla władzy publicznej, gdy przez popełnienie przestępstwa osoba ta pozbawiła się już prawa do życia.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    12 13 14 15 16 17 18
    19 20 21 22 23 24 25
    26 27 28 29 30 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    4°C Środa
    noc
    5°C Środa
    rano
    8°C Środa
    dzień
    8°C Środa
    wieczór
    wiecej »

    Reklama