Duda rozmawiał w Davos m.in. z prezesem Googla

Prezydent Andrzej Duda, który uczestniczy w Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, rozmawiał w środę z szefami kilku globalnych firm, m.in. Google'a, Vodafone i Credit Suisse.

"Prezydent rozmawiał w ramach Światowego Forum Ekonomicznego z szefami kilku globalnych firm: prezesem Google'a Sundarem Pichai, szefem Vodafone Group Vittorio Colao, z Julią Jaekel z Komitetu Zarządzającego Grupy Bertelsmann, z szefem Orange Stephanem Richardem oraz dyrektorem generalnym Credit Suisse Tidjanem Thiamem" - poinformował PAP szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski.

Jak mówił, rozmowy dotyczyły planów biznesowych i potencjalnych inwestycji tych firm w Polsce. "Istnieje zainteresowanie ze strony tych podmiotów obecnością biznesową w Polsce" - zaznaczył Szczerski.

Szef gabinetu prezydenta dodał, że Andrzej Duda rozmawiał także z prezesem Massachusetts Institute of Technology Leo Rafaelem Reifem, a także odbył dłuższą rozmowę z Arthurem Ochs Sulzbergerem Jr, amerykańskim dziennikarzem i wydawcą dziennika "The New York Times", przewodniczącym "The New York Times Company".

Wcześniej w środę prezydent uczestniczył w panelu dotyczącym rozwoju infrastruktury w UE i współpracy z Chinami w tym obszarze. Tego dnia Duda bierze też udział w nieformalnym spotkaniu liderów światowej gospodarki dotyczącym Bliskiego Wschodu.

Po godz. 15 zaplanowano spotkanie prezydenta z polskimi mediami, po którym Duda weźmie udział w rozmowach z liderami światowego biznesu. Prezydent wraca do kraju w piątek.

«« | « | 1 | » | »»
  • gosc
    24.01.2018 17:41
    Nie ma zgody na współprace Polski z komunistycznymi Chinami, które z demokracją i cywilizacją europejską nie mają nic wspólnego. Opamiętaj się panie prezydencie zanim cię Chińska Partia Komunistyczna - bezbożna, antyludzka i totalitarna nie zrobi w bambuko i nie zaleje Polski i naszej gospodarki doszczętnie.
  • Maryja!
    24.01.2018 20:44
    Rywalizacja Chin z Japonią będzie ciekawa dopóki jedna ze stron definitywnie nie pozyska Indii, Tajwanu i Korei, Australii. Resztę można dogadać i wynegocjować. Chiński soft power może być wystarczająco przekonujący, żeby Japonia i Indie, Australia rozpoczęły współpracę z Chinami ws. OBOR-u. Jeżeli Chiny nie będą ingerowały w sprawy wewnętrzne państw jak to deklarują to będą sprawniejsze w prowadzeniu polityki niż USA, które oczekują, że wszędzie będzie demokracja, a jak wiadomo z tej taktyki dopiero po latach wycofywał się Obama w Wietnamie. Polityka gospodarcza musi być przede wsystkim stabilna, żeby moć prowadzić dialog z każdym. Pytanie tylko czy kwestie ekonomiczne są pierwsze w kwestii rozwoju integralnego czy racji stanu? Politycznie i ekonomicznie można być pragmatycznym, lecz kwestie etyczne wskazują gdzie człowiek się znajduje i czy na współpracy nie korzysta ludzka krzywda. Stolica Apostolska nie utrzymuje stosunków z Chinami, a przewodniczący Xi domaga się dla siebie kultu wodza. Nie można byłoby mieć nic przeciwko gdyby ideologia i nadzór właścicielski nie pozostawały w rękach komunistycznego państwa. Słabsze Chiny mogą kusić, ale stabilność ekonomiczna Chin może też zmienić sytuację wewnętrzną i ideologia będzie mniej komunistyczna, a bardziej konfucjańska czy nawet zachodnia jeżeli niedoszacowany Kościół w Chinach wyjdze z podziemia. Warto i trzeba obserwować relacje Chin ze światem i samemu się rozwijać, na pewno nie kosztem jednostek. Autarkiczność gospodarki na terenie UE i zachodnich demokracji można byłoby uznać za słuszne gdyby relacje gospodarek rynkowych i demokracji oznaczały samowystarczalność tych państw. Wg mnie to byłoby słuszne.
  • TomaszL
    25.01.2018 08:19
    Liczę że skończy się opowiadania o tzw. polskich produktach, polskich fabrykach etc. a kontynuowana będzie współpraca z wielkimi graczami, szczególnie z tymi z IT.
    Polacy maja zaplecze, mają kadrę i ten potencjał jest wykorzystywany już przez wiele zachodnich firm w tworzeniu nowoczesnych rozwiązań z sektora IT.
  • Maryja!
    25.01.2018 12:46
    Jeżeli jest prawdą to co właśnie przeczytałem to dywersyfikacja partnerów handlowych jest lepszym rozwiązaniem niż ich ograniczanie. Podobnie z pośrednikami na rynku finansowym. I dot. to zarówno Chin, Indii, Wietnamu i ogólnie ASEAN, Australii czy Filipin. Partnerstwo handlowe wydaje się niezależne od kwestii politycznych i tym różni się od współpracy wojskowej, która może być podjęta tylko z tymi państwami, które reprezentują podobny sposób myślenia. Ograniczanie konflitków wymaga jednak, żeby współczynnik rozwarstwienia społecznego Gini był jak najlepszy. Jakość i cena produktów i usług też odgrywa istotną rolę, co wpływa na fakt, że korporacje chętnie przenoszą swoje siedziby do krajów rozwijających się. Kontrola poziomu rozwoju państw Południa ze strony bogatszych państw Północy byłaby korzystna także dla nas gdyby Polska posiadała kapitał, który zaprzepaścił i redystrybuował reżim komunistyczny przez centralne planowanie i Okrągły Stół.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    13 14 15 16 17 18 19
    20 21 22 23 24 25 26
    27 28 29 30 31 1 2
    3 4 5 6 7 8 9
    13°C Wtorek
    rano
    23°C Wtorek
    dzień
    24°C Wtorek
    wieczór
    20°C Środa
    noc
    wiecej »