Po co nam elektromobilność?

Mateusz Morawiecki podjął się zadania wyciągnięcia Polski z pułapki średniego dochodu. I wyodrębnił obszary gospodarki, które mają w tym pomóc.

Plan Odpowiedzialnego Rozwoju jest jednym z ambitniejszych pomysłów reformy gospodarczej w III RP. Zakłada on sporą zmianę w stosunku do polityki gospodarczej kolejnych polskich rządów po 1989 roku. Według tego planu państwo miałoby się mocniej zaangażować w gospodarkę. To jest spora nowość po epoce liberalnego podejścia w III RP. Jednak większe znaczenie niż sama zmiana podejścia do roli państwa w gospodarce ma to, co rzeczywiście państwo ma proponować.

Pułapka średniego dochodu

Aby opisać, czym jest pułapka średniego dochodu, trzeba najpierw przedstawić proces przechodzenia z poziomu gospodarki słabo rozwiniętej do gospodarki wysoko rozwiniętej. Ten proces udało się przejść w ostatnich kilkudziesięciu latach paru krajom. Mowa tu przede wszystkim o azjatyckich tygrysach, czyli Korei Południowej, Tajwanie, Hongkongu i Singapurze. Jeszcze w latach 60. znajdowały się one na poziomie rozwoju porównywalnym do krajów afrykańskich, teraz są często bogatsze od wielu państw zachodnioeuropejskich. Podobną drogę próbują przejść inne kraje, w tym Polska.

Azjatyckie tygrysy podjęły się trudnego zadania przekształcenia swoich często rolniczych gospodarek w gospodarki wysoko uprzemysłowione. W tym celu wprowadziły szereg reform, mających nie tylko przyciągnąć zagraniczny kapitał, ale i zintensyfikować działalność rodzimych przedsiębiorców. To właśnie ścisła współpraca przedsiębiorców z rządami, ale też lata wyrzeczeń ze strony społeczeństw pozwoliły na zbudowanie szeregu światowych firm. Korea czy Tajwan najpierw wytwarzały tanie, niezbyt wysokiej jakości produkty, aby z czasem oferować coraz bardziej zaawansowane technicznie dobra.

I właśnie państwa próbujące powtórzyć sukces azjatyckich tygrysów mogą wpaść w pułapkę średniego dochodu. Oznacza to, że w pewnym momencie szybko rosnąca gospodarka może się „przegrzać” i wpaść w stagnację. Najczęstszą przyczyną tego stanu rzeczy są problemy z innowacyjnością firm. Przedsiębiorstwa, które dotychczas produkowały tanie, słabe jakościowo produkty, nie potrafią wejść na wyższy poziom zaawansowania technologicznego. Cena po jakimś czasie przestaje być konkurencyjna i gospodarka oparta właśnie na niższych cenach produkcji traci swoją dynamikę, a dochody ludności zatrzymują się na średnim poziomie.

Jak wydostać się z pułapki

Dogonić kraje rozwinięte próbowano różnymi drogami. Wiele państw starało się zamykać swoją gospodarkę na produkcję z zagranicy i przechodzić kolejne etapy rozwoju swoimi siłami. Wschodnioeuropejscy komuniści czy dyktatorzy państw Trzeciego Świata liczyli, że zamknięci na zagraniczne produkty przemysłowe obywatele będą musieli korzystać z wyrobów przemysłu krajowego. Nie wzięli jednak pod uwagę dwóch rzeczy. Po pierwsze, społeczeństwa tych krajów były zbyt biedne, aby mogły sobie pozwolić na wiele dóbr przemysłowych. Po drugie, pozbawiony konkurencji krajowy przemysł nie miał motywacji, aby tworzyć produkty wysokiej jakości.

Jednak strategia całkowicie odwrotna, czyli pełne otwarcie gospodarki, też się nie sprawdza. Zagraniczne firmy, dysponujące większymi kapitałami i dużym doświadczeniem, są w stanie bez problemu wypychać z rynku firmy lokalne. Jedynym czynnikiem pozwalającym na konkurencję z zagranicą są niskie koszty produkcji. Ale kosztami można konkurować zazwyczaj w słabo rozwiniętych branżach, często będąc zwykłym podwykonawcą wielkich korporacji. Drogę rozwoju opartą na pełnym otwarciu gospodarki przyjęło chociażby wiele krajów południa Europy. Dzisiejsza stagnacja ich gospodarek pokazuje, że mogły wpaść właśnie w pułapkę średniego dochodu.

Jednak można wygrać konkurencję z dużymi, doświadczonymi korporacjami. Udało się to Koreańczykom czy Tajwańczykom, a wcześniej Niemcom. Mało kto pewnie uwierzy, ale jeszcze na początku XIX w. nasi zachodni sąsiedzi byli relatywnie biedni. Żeby dogonić, a później przegonić dominującą wtedy w światowej gospodarce Wielką Brytanię, Niemcy postawiły na budowę nowoczesnego przemysłu, np. chemicznego. Przyzwyczajone do dominacji światowej angielskie przedsiębiorstwa nie potrafiły szybko przestawić się na nowoczesne formy produkcji i skutecznie konkurować z niemieckimi. Podobnie postąpiły firmy azjatyckie, stawiające na nowoczesne technologie. Dzisiaj wszyscy rozmawiamy przez komórki wyprodukowane w Azji (iPhone’y są produkowane przez Tajwańczyków), a za komórką z Niemiec czy Francji nikt by się nawet nie obejrzał.

Polska pionierem elektromobilności

Plany premiera Morawieckiego, zwłaszcza te dotyczące rozwoju elektromobilności, często spotykają się z drwinami. Na brak wiary w polskie możliwości nakłada się też przyzwyczajenie do starych form komunikacji. Elektryczne samochody dalej są traktowane z dystansem, nierzadko jako fanaberia. Jeśli połączyć to z poglądami na temat Polski jako kraju, w którym nic porządnie nie da się zrobić, to od razu pojawia się obraz samochodu na kabel. Ale nowa, elektryczna forma komunikacji powoli przebija się do świadomości kierowców. I premier Morawiecki stara się załapać na tę falę. Na razie jest ona wystarczająco niska jak na nasze obecne możliwości.

Strategia Morawieckiego wydaje się próbą powtórzenia scenariusza azjatyckiego. Premier chce wyjść z pułapki średniego dochodu. Polska z poddostawcy zachodnioeuropejskich korporacji ma się stać centrum nowoczesnych technologii. I podobnie jak w przypadku azjatyckich tygrysów widzi w tym dziele dużą rolę dla państwa. A elektromobilność została przez niego zidentyfikowana jako obszar, dzięki któremu Polska mogłaby przeskoczyć pewne fazy rozwoju. Czyli zamiast pracować nad polskim samochodem spalinowym, którego nikt nie kupi, od razu zaproponować samochód elektryczny.

Co więc zakłada ustawa o elektromobilności? Jak na ironię nie ma w niej na razie mowy o budowie polskiego samochodu elektrycznego. Jest za to mowa o powstaniu prawie 6 tys. punktów ładowania samochodów elektrycznych. W miastach mogłyby powstawać strefy czystego transportu, po których miałyby się poruszać tylko pojazdy napędzane paliwami alternatywnymi. Elektryczne samochody byłyby zwolnione z akcyzy. Wygląda więc na to, że premier Morawiecki chciałby najpierw przygotować w Polsce dobry grunt pod produkcję aut elektrycznych. Nie ma w tej chwili polskiego producenta samochodów. Jest za to producent autobusów. I pewnie będzie mógł skorzystać z wymiany flot w miastach w ramach ich uelektryczniania.

Co jeszcze produkować?

Elektromobilność nie jest jedyną dziedziną, w której Polska miałaby osiągnąć sukces. Niedawno było głośno o planach stworzenia polskiej kryptowaluty – bPLN. Miałaby ona powstać w ramach Polskiego Akceleratora Technologii Blockchain. Ma na celu włączenie Polski w nurt szybkiego rozwoju technologii opartych na otwartych i zdecentralizowanych bazach danych. Akurat ten obszar, czyli technologie informatyczne, jest dla Polski bardzo dobry jako przestrzeń do większego zaangażowania. Polscy informatycy są jednymi z najlepszych na świecie. bPLN miałby mieć przewagę nad chociażby bitcoinem, gdyż jego wartość byłaby powiązana z wartością złotego, co utrudniałoby spekulacje.

Jeszcze większą wesołość niż pomysł na samochody elektryczne wzbudziła idea produkcji dronów na potrzeby wojska, ogłoszona przez byłego szefa MON Antoniego Macierewicza. A nie jest to koniecznie powód do śmiechu. Armia jest jednym z ważniejszych źródeł innowacji. Skoro Polska i tak planuje w najbliższych latach duże wydatki na wojskowość, to czemu nie wykorzystać części tych środków na innowacje? Jednak o takich wydatkach nie powinno być głośno. Jeszcze innym obszarem polskiej innowacyjności ma chyba być rynek farmaceutyczny. Rząd zapowiedział przeznaczenie prawie pół miliarda złotych na badania w dziedzinie biotechnologii medycznej.

Polska osiągnęła limity szybkiego rozwoju. Jeszcze 10 czy 20 lat temu nasz wzrost gospodarczy sięgał 7 procent. Dzisiaj, kiedy wchodzimy w kolejny szczyt koniunktury, cieszymy się wzrostem zaledwie 4-procentowym. Widać coraz wyraźniej, że polskiej gospodarce nie wystarczy obecność w UE i powiązanie z gospodarką niemiecką. Konieczne jest przeskoczenie pułapki średniego dochodu. A tego dokonać mogą tylko wspólnie państwo i przedsiębiorcy. Czyli inaczej, niż bywało w przeszłości. •

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Malwa
    25.02.2018 11:47
    Jak widać przykładem krajów azjatyckich - można? Można! Według mnie też da się tylko trzeba spiąć się i wspierać gospodarkę, wspierać rozwój tego co naprawde potrzebne. Zresztą u nas już widać jak wiele się dzieje. Aż z ciekawości zajrzałam na mapkę ładowarek Greenway'a w Polsce - zdębiałam! Nie wiedziałam że jest ich już w tej chwili aż tyle i że planują wprowadzić nowe w tym te ultraszybkie. Ładowanie w 10 minut to jest coś! Oby tak dalej
  • wues
    13.03.2018 22:55
    Może mi ktoś powie, która z państwowych firm amerykańskich, japońskich albo niemieckich produkuje nowoczesne auta elektryczne, drony, lotniskowce, samoloty, nowoczesne oprogramowanie, farmaceutyki itd. Państwo nie powinno być właścicielem przedsiębiorstw. Było to przerabiane kilkadziesiąt lat temu, mamy mocne dowody na to, ze taki układ nie działa. Państwo powinno stwarzać warunki dla przedsiębiorców - nic więcej.
  • TomaszL
    14.03.2018 09:31
    Wydawało się, że idea wielkich państwowych fabryk upadła wraz z upadkiem komuny. Ale jednak nie...
    A co do nowoczesnych technologii - w okolicy gdzie mieszkam kilka światowych informatycznych koncernów ma swoje laboratoria i rozwija naprawdę nowoczesne technologie. Czy więc potrzebny jest narodowy informatyczny koncern?
  • hjtghtgh
    18.03.2018 20:37
    wzrost gospodarczy jest powiązany ściśle z wielkością gospodarki, a zatem kiedyś 7 procent było o wiele mniej niż dzisiaj 4 procent wzrostu. Bo gospodarka jest znacznie większa.
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    20°C Piątek
    dzień
    22°C Piątek
    wieczór
    18°C Sobota
    noc
    14°C Sobota
    rano
    wiecej »