| $ | USD | 3,1703 | |
| € | EUR | 4,2048 | |
| Fr | CHF | 3,4752 | |
| £ | GBP | 5,0216 |
dodane 2010-03-15 16:34
PAP |
Szef MSZ Radosław Sikorski powiedział PAP w poniedziałek, że czeka na decyzję szefa partii, premiera Donalda Tuska w sprawie debaty prawyborczej w PO między nim a marszałkiem Sejmu Bronisławem Komorowskim.
Sikorski przypomniał, że premier Donald Tusk zadeklarował, że potrzebna jest debata telewizyjna między nim a Komorowskim.
To odpowiedź ministra spraw zagranicznych na propozycję szefa klubu Platformy Grzegorza Schetyny, aby debata z udziałem obu kandydatów PO w prawyborach odbyła się w środę o godz. 17 w Sejmie.
Tusk, pytany w ubiegłym tygodniu o możliwość publicznej debaty Komorowskiego z Sikorskim ocenił, że im więcej "przyzwoitej konkurencji", tym lepiej. Premier powiedział też, iż spodziewa się, że marszałek Sejmu wyrazi ostatecznie zgodę na debatę telewizyjną.
"Czy można marzyć o czymś innym przed wyborami niż mieć za darmo czas w telewizji, w radiu? Musimy tylko wyrazić taką zgodę. Myślę, że wyrażą - zarówno Sikorski, jak i Komorowski" - powiedział premier w ubiegły piątek dziennikarzom.
Na uwagę, że Komorowski nie chce debaty telewizyjnej z Sikorskim, Tusk powiedział: "Wyrazi (zgodę), jak znam życie, wyrazi".
W odpowiedzi na zaproszenie Schetyny do przeprowadzenia debaty prawyborczej w Sejmie Komorowski zadeklarował w poniedziałek chęć udziału w niej. "To jest efekt mojego zaproszenia wysłanego w postaci listu otwartego do Radosława Sikorskiego. Proponowałem, abyśmy stanęli na ubitej, politycznej ziemi, ale na gruncie Platformy. Do debaty w obliczu kamer, mikrofonów dziennikarzy i opinii publicznej, ale na gruncie wyznaczonym i kontrolowanym przez Platformę Obywatelską" - powiedział w Kielcach Komorowski.
Komorowski i Sikorski odbyli już jedną bezpośrednią debatę - 6 marca w Katowicach, podczas zjazdu Młodych Demokratów, młodzieżówki PO. Wówczas szef dyplomacji zaproponował marszałkowi kolejną debatę, przed kamerami telewizyjnymi. Komorowski wystosował do Sikorskiego - w formie listu otwartego - ofertę odbycia otwartej, publicznej debaty w obecności mediów, ale "na gruncie Platformy".
Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
Z tego się robi istny brazylijski serial dla, hmm... nikogo nie urażając - kucharek.
Co dzień - odcinek. Raz jeden amant jest czarnym charakterem, raz drugi. Jest i prezydentura, którą obaj chcą posiąść. Jest dobra dusza (pan premier), która dyskretnie na zapleczu czuwa, by wybrance nie stała się krzywda.
I tak będzie do jesieni.
Ciekawe jak się to skończy? Ważniejsze jednak by nie przegabić odcinka i się nie pogubić, kto jest kim.
wszystkie komentarze >