Rodziny na misjach

Niech rodziny ewangelizują rodziny! – mówił Jan Paweł II w 1991 r. Misja rodzin ma ukazywać oblicze rodziny chrześcijańskiej i stawić czoła zjawisku sekularyzacji i ateizmu w wielu krajach europejskich, a także być odpowiedzią na wezwanie do nowej ewangelizacji na różnych kontynentach.

Reklama



Powołanie do życia w rodzinie nie wyklucza powołania misyjnego. Nie tylko wokół siebie, w swoim miejscu zamieszkania. Są również rodziny, które wyjeżdżają na misje.

Początek misji rodzin to 15 stycznia 1986 roku - wtedy Jan Paweł II wysłał na misje do Hamburga, Strasburga i Oulu w Finlandii pierwsze trzy rodziny z Drogi Neokatechumenalnej. W grudniu 1986 r. wyjechało kolejnych 48 rodzin z 203 dziećmi. W ciągu pontyfikatu Jana Pawła II krzyże misyjne z jego rąk otrzymało ponad 200 rodzin. Obecnie pracują one na wszystkich kontynentach.

W styczniu 2006 r. Benedykt XVI rozesłał na misje kolejnych 200 rodzin, wyjeżdżających do różnych krajów - głównie Ameryki Łacińskiej.

Dlaczego rodziny? Co może rodzina? Tak pisze o ich działalności o. Ryszard Szmydki OMI w Misyjnych Drogach (2/2006):



Niech rodziny ewangelizują rodziny! – mówił Jan Paweł II w 1991 r. Misja rodzin ma ukazywać oblicze rodziny chrześcijańskiej i stawić czoła zjawisku sekularyzacji i ateizmu w wielu krajach europejskich, a także być odpowiedzią na wezwanie do nowej ewangelizacji na różnych kontynentach. Rodziny udają się tam, skąd nadchodzą pisemne zaproszenia biskupów, a towarzyszy im kapłan, który wspomaga je w misji. Osiedlają się w dzielnicach trudnych, poszukują pracy, aby się utrzymać i stopniowo nawiązują pierwsze kontakty z sąsiadami. Ta nowa forma obecności Kościoła katolickiego przypomina postępowanie św. Pawła, któremu pomagały rodziny, podobnie jak w późniejszych wiekach św. Benedyktowi.


***


Misje rodzin budzą zdziwienie. Budzą też przestrach. Jak można wyjechać gdzieś z gromadką dzieci, jak można tak ryzykować, by jechać bez zabezpieczeń, bez pracy? Co z wykształceniem tych dzieci, co z ich przygotowaniem do życia? Czy nie zaniedbuje się w ten sposób ich dobra? I - bo i takie pytanie słyszałam - po co zabierać małe dzieci, przecież one ewangelizować nie mogą, bo same nic nie wiedzą?
 

«« | « | 1 | 2 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Pobieranie...

Reklama

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
1°C Czwartek
noc
2°C Czwartek
rano
6°C Czwartek
dzień
7°C Czwartek
wieczór
wiecej »

Reklama