wiara.pl

info

Kulisy zjazdu "Solidarności"

dodane 2010-09-02 17:06

PAP |

Tadeusz Mazowiecki ujawnił, że prezes PiS Jarosław Kaczyński po swoim wystąpieniu podczas zjazdu Solidarności w Gdyni powiedział mu, że wymieniając osoby, które przed 30 laty w Stoczni miały plan kompromisu, miał na myśli Bronisława Geremka. "Nie ma sensu dywagacja, co kto komu powiedział" - komentuje szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Kulisy zjazdu "Solidarności"   Józef Wolny/Agencja GN Tadeusz Mazowiecki

Mazowiecki w czwartek w radiu TOK FM ocenił, że niektóre fragmenty wystąpienia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego podczas zjazdu "S" z okazji 30. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych było niegodziwe i nikczemne.

Prezes PiS rozpoczął swoje poniedziałkowe wystąpienie w Gdyni od podkreślenia, że przemawia w zastępstwie swojego brata, tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej prezydenta Lecha Kaczyńskiego, który był człowiekiem Solidarności.

J.Kaczyński przekonywał, że ruch solidarnościowy to przykład patriotyzmu, nadziei i odwagi. "Stworzyć tego rodzaju organizację w środku komunistycznego imperium, zawrzeć porozumienie, którego istotą była zmiana ustroju. To wymagało wielkiej dzielności, wielkiej odwagi" - mówił. Jak podkreślał, ta sprawa już 30 lat temu stała się także w Stoczni przedmiotem sporu. Mówił, że przybyła wówczas tam grupa ludzi o znanych nazwiskach z autorytetem, ludzi - zaznaczył - dobrej woli, "ale mieli oni plan kompromisu, który gdyby go realizować, okazałby się być pozorem".

Mazowiecki powiedział w czwartek w TOK FM, że Kaczyński "po tym wszystkim" podszedł do niego i powiedział: "Tadeusz, to nie o Tobie myślałem. Na co ja spytałem: A o kim?". "O tym, co zmarł" - padła odpowiedź Kaczyńskiego, relacjonował Mazowiecki.

Były premier dopytywany, czy chodziło o Bronisława Geremka, odpowiedział: tak.

"Powiedziałem głośno, tak, aby wszyscy, którzy tam stali, słyszeli: powiedziałeś nieprawdę (...). Ja uważam to za niegodziwość i nikczemność, ten fragment wystąpienia, za niegodziwość i nikczemność po prostu. Inaczej nie jestem w stanie tego określić" - mówił Mazowiecki.

Były premier podkreślił, że Lech Kaczyński publicznie dziękował Geremkowi i jemu "w kontekście Porozumień Sierpniowych".

"Pamiętam dokładnie, jak pięć lat wcześniej, jak były obchody 25-lecia Solidarności, jak Lech Kaczyński tutaj, w Warszawie, publicznie dziękował Bronisławowi Geremkowi i mnie. Te dwa nazwiska tutaj wymawiał w kontekście Porozumień Sierpniowych" - mówił Mazowiecki.

"I to uderzanie w imieniu jednego nieżyjącego w drugiego nieżyjącego w mojej obecności i obecności tylu ludzi, którzy nie wiedzieli, jedni mogli to odczytać, inni nie mogli odczytać. Uważam to za nikczemność" - podkreślał Mazowiecki.

Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, pytany w czwartek o komentarz do słów Mazowieckiego, powiedział: "uważam, że nie ma sensu dywagacja, co kto komu powiedział, jest wiele ważnych problemów, które przed nami stoją".

W jego ocenie, J.Kaczyński wygłosił w Gdyni bardzo ważne przemówienie, które "wskazywało na problemy, przed jakimi stoi Solidarność także".

"Uważam, że prowokacyjne było przemówienie premiera Donalda Tuska" - powiedział szef klubu PiS. Jak zwrócił uwagę, przemówienie prezydenta Bronisława Komorowskiego zostało przyjęte brawami. W ocenie Błaszczaka, prezydent pełnił w Gdyni rolę osoby, "która wypowiada się łagodnie".

"Mam wrażenie reżyserii, olbrzymiej reżyserii tych wydarzeń" - mówił szef klubu PiS. Podkreślił, że obserwował to z bliska, ponieważ uczestniczył w tych uroczystościach.

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

TAGI | HISTORIA, MAZOWIECKI, PRACA, ROCZNICA, SOLIDARNOŚĆ, ZWIĄZKI

Przeczytaj komentarze | 3 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 2 Głosów: 10 Andrzej 2010-09-03 00:07
Niezalogowany użytkownik Kaczyński powiedział i - to była nikczemność.
Mazowiecki zrealizował postanowienia "grubą kreską" - i co to było??? Na pewno tylko wypełnieniem zobowiązań złożonych "ludziom honoru". Ludzka miara jest jak ta przysłowiowa koszula.
Ocena: -1 Głosów: 7 o rany 2010-09-03 06:59
Niezalogowany użytkownik O rany, ale folklor ....

Panowie, a co to kogo obchodzi co wy sobie wzajemnie zarzucacie. Dajcie ludziom pożyć !!!!
Ocena: -1 Głosów: 11 sebastian 2010-09-03 01:29
Niezalogowany użytkownik "Nie ma sensu dywagacja, co kto komu powiedział". Pewnie, że nie ma sensu. Bo na takie zdarzenie (wpadkę) swojego szefa nic sensownego powiedzieć się nie da. Nie ma to jak domagać się szacunku dla zmarłego Brata a innych zmarłych (Geremka) obgadywać. Wstyd Panie Prezesie Kaczyński. I wstyd Panie Przewodniczący Błaszczak.

wszystkie komentarze >

Pobieranie...