wiara.pl

info

Częstochowscy pielgrzymi opodatkowani?

dodane 2010-12-29 12:50

KAI |

Nowe władze Częstochowy chcą pobierać opłatę od każdego pielgrzyma i turysty odwiedzającego miasto. Zebrane w ten sposób środki przeznaczałyby m.in. na promocję miasta oraz budowę i naprawę dróg - czytamy w doniesieniach medialnych na ten temat. Pomysł spotkał się z ostrą krytyką.

Częstochowscy pielgrzymi opodatkowani?   Marek Piekara/Agencja GN Częstochowa - Jasna Góra

- Na razie trudno jest dyskutować w tej sprawie i wypowiadać się o czymś co nie przybrało jeszcze formy konkretnego projektu. Nie zostały jeszcze przeprowadzone żadne konsultacje społeczne. Również nikt z Urzędu Miasta nie zwracał się do kurii o opinię w tej sprawie - powiedział KAI ks. dr Andrzej Kuliberda rzecznik prasowy archidiecezji częstochowskiej.

Swojego zaskoczenia wiadomościami o pomyśle opodatkowania pielgrzymów nie ukrywa również ks. infułat Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny tygodnika katolickiego „Niedziela”. - Pielgrzym, który przybywa na Jasną Górę powinien być przyjmowany życzliwie. Nie powinno się patrzeć na pielgrzyma tylko na jako potencjalnego dawcę pieniędzy - mówi ks. Skubiś. - Pamiętam rok 1979 po pierwszej pielgrzymce Jana Pawła II władze komunistyczne postanowiły oddzielić Częstochowę od Jasnej Góry budując tunel podziemny. Dzisiaj znowu mamy nowy komunistyczny pomysł, a mianowicie chęć opodatkowania pielgrzymów.

Redaktor naczelny „Niedzieli” zauważa, że „pielgrzymowanie to fakt religijny i pokutny”. - Trzeba też pamiętać, że pielgrzymi przychodzący na Jasną Górę są ubodzy, to jest młodzież, maturzyści i dzieci pierwszokomunijne. Częstochowa w historii już bardzo wiele ucierpiała od różnych wrogów - podkreśla ks. Skubiś

Jak zauważa ks. Skubiś, „już raz obrońcą Jasnej Góry przed Szwedami był. o. Augustyn Kordecki”. - Mamy nadzieję, że także teraz o. Kordecki przyczyni się u Boga i obroni pielgrzymów idących na Jasną Górę przed zarządzeniami, które chciałby podjąć nowy zarząd Częstochowy - dodaje redaktor naczelny „Niedzieli”

Do pomysłu nowych władz miasta odnosi się również Andrzej Adamczyk, wiceprezes Klubu Inteligencji Katolickiej w Częstochowie. - Brak pomysłów na realizację populistycznych programów prezentowanych podczas kampanii wyborczej powoduje chwytanie się takich metod. Aktualne władze miasta wykorzystują aktywność wąskiej grupy wyborców z nastawieniem antykościelnym i próbują takimi właśnie propozycjami utrzymać ten poziom emocji. Nawet miasta typowo pielgrzymkowe jak np. Jerozolima nie pobierają podatku od pielgrzymów - podkreśla Andrzej Adamczyk.

Zdaniem wiceprezesa częstochowskiego KIK-u, „w naszym polskim wydaniu uwłacza to zwyczajnej zasadzie gościnności. Poza tym należałoby spytać niemałej grupy częstochowskich przedsiębiorców z branży np. dewocjonaliów, którzy zatrudniają ludzi i płacą podatki dla miasta. Pomysł opodatkowania pielgrzymów uderza także w tę sferę gospodarki, która przecież rozumiana jako biznes jest skądinąd ciągle artykułowana przez obecne władze miasta. Każdy przedsiębiorca dąży różnymi metodami do tego, aby najpierw ściągnąć potencjalnego klienta (częstochowskie supermarkety ponoszą wielkie koszty, aby dowieźć potencjalnego klienta - dowóz nie jest uwarunkowany okazaniem paragonu z zakupu). Następnym krokiem jest stworzenie zachęty do kupna. Po prostu oferta musi być atrakcyjna.”

- Częstochowa nie musi ponosić kosztów, by ściągnąć tu ludzi, trzeba tylko przedstawić atrakcyjną ofertę. Pomysł opodatkowania pielgrzymów jest działaniem wbrew podstawowym zasadom biznesu, jest zniechęcaniem do przybywania do miasta i w konsekwencji do wydawania w nim pieniędzy. Sam pomysł przynosi miastu wstyd - konkluduje Andrzej Adamczyk.

«« | « | 1 | » | »»

Wykop

TAGI | JASNA GÓRA, CZĘSTOCHOWA, PODATEK

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »

Śledzenie dyskusji...

Najwyżej oceniane:

Ocena: 7 Głosów: 11 ami 2010-12-29 13:52
Niezalogowany użytkownik Pielgrzym przychodzi na Jasną Górę do Matki Bożej Częstochowskiej a nie do Magistratu w Częstochowie.Często nawet nie zwiedza tej miłej miejscowości bo nie ma na to ani sił ani zbytnio czasu.
Znowu kombinowanie przy Jasnej Górze.Pamietam jeszcze ostatnio jak planowano poprowadzic tam w poblizu drogę szybkiego ruchu i wszyscy pamietamy jakie wydarzenia w naszym kraju póżniej sie działy.
zostawcie te pomysły w spokoju.Dajcie ludziom pielgrzymować bo od takich pieniedzy się nie wzbogacicie!
Ocena: 6 Głosów: 10 MarciN 2010-12-29 14:46
Niezalogowany użytkownik Wstyd mi za moje rodzime miasto i jego coraz to bardziej otępiałych mieszkańców poddawanych socjotechnice.Komuna pod banderą SLD i nowego prezydenta miasta wróciła. Niestety Częstochowa jakoś nigdy nie miała szczęścia do gospodarzy.Polityka propagandy i szokowania - tylko na tyle niektórych w tym kraju stać.
Ocena: 4 Głosów: 6 marianna 2010-12-29 13:13
Niezalogowany użytkownik Od niepamiętnych czasów pod Jasną Górą grasowali tzw. "medalikarze" czy "przypinacze", którzy ozdabiali każdego, kogo się dało jakimś medalikiem czy nabożnym emblematem, domagając się oczywiście za to pewnej finansowej gratyfikacji. Teraz prawie wszyscy pielgrzymi i-dzięki odpowiednim ogłoszeniom ze strony ojców paulinów- są świadomi nielegalności tego procederu, więc już nie dają się nabierać na podobne chwyty. Ale stara tradycja jakoś w Częstochowie nie ginie. Wręcz przeciwnie, odżywa w nowych formach.
Ocena: 2 Głosów: 4 margeritta 2010-12-29 16:02
Niezalogowany użytkownik A niby jak chcąto zrobić? W "Dzienniku Zachodnim" piszą o obowiązkowym przejmowaniu zorganizowanych pielgrzymek przez licencjonowanych częstochowskich przewodników", ale czy to przyniesie kokosy? Wielu uczestników jasnogórskich nabożeństw to wcale nie pielgrzymi - przyjeżdżają sami bądź w grupach na własną rękę. Co do turystów, to czy zalicza się do nich przybysz odwiedzający rodzinę albo znajomych w mieście? Jakaś paranoja. W końcu przyjezdni i tak zostawiają w mieście kupę kasy robiąc choćby zakupy. Jeśli chodzi o promocję miasta to zachodzi tu ewidentna sprzeczność - pomysł ten jest wątpliwą wizytówką.

wszystkie komentarze >

Pobieranie...