| $ | USD | 3,4589 | |
| € | EUR | 4,3510 | |
| Fr | CHF | 3,6206 | |
| £ | GBP | 5,4178 |
dodane 2011-02-21 11:02
KAI |
Do Sądu Najwyższego USA trafiła rezolucja miejskiej rady nadzorczej San Francisco, potępiająca Kościół katolicki za jego nauczanie nt. homoseksualizmu, poinformował portal World Net Daily.
Dokument, który stwierdza, że poglądy Kościoła są zniewagą dla wszystkich mieszkańców miasta, jest przejawem wrogości wobec religii i narusza zasady konstytucji amerykańskiej - uważają przedstawiciele Ligi Katolickiej i Centrum Prawniczego im. Tomasza Morusa. Sprawę rozpatrywał już wcześniej sąd apelacyjny, ale jego werdykt nie przyniósł jednoznacznego rozstrzygnięcia
Uchwała rady nadzorczej San Francisco z 21 marca 2006 roku była reakcją na watykański dokument autorstwa kard. Williama Josepha Levady, prefekta Kongregacji Nauki Wiary, w którym purpurat przypominał, że katolickie ośrodki adopcyjne nie mogą przekazywać dzieci parom homoseksualnym. Radni w swej uchwale podkreślili m.in., że moralna nauka Kościoła katolickiego na temat homoseksualizmu jest „absolutnie nie do przyjęcia”. Poza tym, zdaniem autorów rezolucji, postawa Kościoła dowodzi braku wrażliwości i zdradza ignorancję.
Według prawników katolickich, władze San Francisco kierują się zasadą powszechnej nietolerancji wobec chrześcijan wszystkich wyznań, którzy sprzeciwiają się homoseksualnemu stylowi życia. Ich zdaniem przyjęta 5 lat temu rezolucja stanowi zachętę do atakowania chrześcijan.
Wrogość wobec wyznawców Chrystusa radykalnie pogłębiła się w całym stanie Kalifornia od czasu przegłosowanej podczas referendum w listopadzie 2008 roku ustawy, odrzucającej jednoznacznie legalizację związków homoseksualnych. W reakcji na to działacze gejowscy kilkakrotnie już dewastowali kościoły chrześcijańskie, urządzali prowokacje podczas Mszy, napadali także na wiernych i atakowali organizacje katolickie. Osoby wspierające małżeństwo, rozumiane jako związek kobiety i mężczyzny, w wielu gejowskich publikacjach nazywa się „nazistami”.
Przeczytaj komentarze | 8 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
"Kościół wszakże nie dziwi się temu, że podobnie jak Boski jego Założyciel, postawiony "jest na znak, któremu sprzeciwiać się będą". Nie zaniedba z tego powodu bynajmniej nałożonego mu obowiązku głoszenia z pokorą i stanowczością całego prawa moralnego, tak naturalnego, jak ewangelicznego.
Ponieważ Kościół nie jest twórcą obydwu tych praw, dlatego też nie może być ich sędzią, lecz jedynie stróżem i tłumaczem. Nie wolno mu więc nigdy ogłaszać za dozwolone tego, co w rzeczywistości jest niedozwolone, gdy z natury swej stoi zawsze w sprzeczności z prawdziwym dobrem człowieka."
Stwierdzenie, że moralna nauka Kościoła katolickiego na temat homoseksualizmu jest "absolutnie nie do przyjęcia" - jest równoznaczne ze stwierdzeniem, że moralne nauczanie BOGA na temat homoseksualizmu jest "absolutnie nie do przyjęcia".
BÓG też jest absolutnie nie do przyjęcia?
Cóż, cieszę się i dziękuję Panu, że uczynił mnie katolikiem i mimo mojego homoseksualizmu daje mi siłę i RADOŚĆ podążania drogą Jego przykazań!
A u nas? Gdy bp Hoser powiedział, że polityk katolik popierający in vitro podlega ekskomunice zaraz został wyprostowany przez bpa Pieronka, że bp Hoser pracował kiedys w Afryce i ma taka wrażliwość. I niech ją sobie ma.... Episkopaty Anglii, Włoch, USA i papież potępili wojnę w Iraku. Nasi biskupi tego nie zrobili. I nie zrobią niczego żeby za bardzo się nie narazić. Czego się boją? Może teczek? Gdy umiera ateista Geremek, Kuroń czy nawet Lem, który życzył sobie świeckiej ceremonii pogrzebowej ci biegną na wyprzódki, żeby się pokazać w telewizji i żeby ich dziennikarze po główkach pogłaskali. Który chciałby skończyć jak o. Rydzyk??? :DDDDD
wszystkie komentarze >