Papież, upał i ocalona wieża

Papież wylądował w potwornym upale na lotnisku pod Zagrzebiem. Ubrani w koszulki z biało-czerwonymi szachownicami Chorwaci tłumnie wylegli na ulicę, a sceptyczne media pytają: ile to nas będzie kosztowało?

Reklama

„Chorwacja z dumą podniosła się z nienawiści” – witał Benedykta XVI prezydent Ivo Josipović. – Osobiście jestem agnostykiem i niewierzącym – zapowiadał dzień wcześniej – ale oczywiście przyjmę papieża z wielkim szacunkiem, jak jest to właściwe, gdy prezydent spotyka się z innym przywódcą państwowym.

W mieście upal jak w tropiku. W nocy lalo jak z cebra, teraz rozpalona ziemia paruje. „Można zrozumieć pewien sceptycyzm kiedy niezbyt wielki naród, jakim są Chorwaci wstępuje do Europy, już jakoś utworzonej: można zrozumieć uczucia lęku z powodu bardzo silnej scentralizowanej biurokracji i abstrakcyjnej kultury racjonalistycznej” – mówił papież jeszcze na pokładzie lecącego nad Zagrzebiem samolotu – Wejście Chorwacji do Unii Europejskiej jest logiczne, sprawiedliwe i konieczne.

Rozmowy akcesyjne z UE powinny zostać zamknięte 23 czerwca br., a referendum w tej sprawie odbędzie się jesienią.

– „Pozdrawiam ukochaną ziemię chorwacką i przytulam wszystkich jej mieszkańców” – wołał po chorwacku Benedykt – Możemy zliczyć ponad trzynaście wieków silnych i szczególnych więzi, doświadczonych i umocnionych w warunkach niekiedy trudnych i bolesnych…

Konkret? Proszę bardzo – zapala się czekająca na Ojca Świętego Ljuba Rukavina. – Z lotniska widać wysoką wieżę kościoła w Velikej Goricy. Kościół jak kościół – wzruszą ramionami turyści pędzący na rozpalone plaże Dalmacji. Niewielu wie, jaką skrywa tajemnicę. Kilkanaście lat temu w czasie wojny Serbowie chcieli zrównać go z ziemią. Lotnisko było celem strategicznym, a ten kościół bardzo ich wkurzał. Pewnego wieczoru do proboszcza parafii ks. Josipa Frkina zapukał serbski oficer. „Możemy porozmawiać?” – zapytał, a kapłana oblał zimny pot. Pomyślał o najgorszym. Tymczasem Serb wyraźnie zakłopotany zaczął opowiadać: – Trzykrotnie kazałem wycelować swym żołnierzom w wieżę waszego kościoła, ale gdy padała komenda „pal” dział nie strzelało. Gdy kazałem je nieco obrócić pocisk wypalał, ale gdy ponownie naprowadzałem je na waszą świątynię odmawiało posłuszeństwa. I tak trzy razy. Nie wiem, jak to rozumieć… Czy… czy mogę prosić o chrzest?

Wczoraj kilkadziesiąt osób urządziło protest przeciw papieskiej pielgrzymce. Mała rozkrzyczana grupa lewackiej młodzieży. Media rozdmuchały tę informację do rozmiarów sporej demonstracji. Główne pytanie przed pielgrzymką? „Czy Chorwację stać na jej organizację”? „Klasyka gatunku” wielokrotnie przeżywana nad Wisłą.

– Łatwo obliczyć że koszt tej wizyty jest mniej więcej taki, jak gdyby każdy obywatel Chorwacji odmówił sobie jednej kawy. Chyba stać nas na tak gest? – pyta historyk i geograf. Darko Kanjuh. Trzyma „na barana” córeczkę, która witając przejeżdżającego limuzyną papieża macha flagą z szachownicą.

Rozpoczęły się oficjalne spotkania władzami i przedstawicielami episkopatu. Prawdziwym „papierkiem lakmusowym” tej wizyty będzie wieczorne spotkanie z młodzieżą i jutrzejsza Msza na zagrzebskim hipodromie.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Zobacz

Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )
    Pobieranie...

    Reklama

    Reklama

    Reklama

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 31 1 2 3 4
    5 6 7 8 9 10 11
    21°C Środa
    dzień
    22°C Środa
    wieczór
    17°C Czwartek
    noc
    14°C Czwartek
    rano
    wiecej »

    Reklama