| $ | USD | 3,4589 | |
| € | EUR | 4,3510 | |
| Fr | CHF | 3,6206 | |
| £ | GBP | 5,4178 |
dodane 2011-10-02 18:52
RADIO WATYKAŃSKIE |
O los 3 tys. zwalnianych bankierów upomniał się Kościół katolicki w Hongkongu. Diecezjalna komisja duszpasterstwa ludzi pracy wystąpiła do władz banku HSBC z prośbą o przemyślenie decyzji o zwolnieniach tak dużej grupy pracowników w ciągu najbliższych trzech lat.
Zdaniem przedstawiciela diecezji Hongkongu decyzja globalnego banku jest o tyle zaskakująca, że w ubiegłym roku miał on gigantyczne zyski. Poza tym przedstawiciel duszpasterstwa ludzi pracy podkreśla, że konieczna jest większa odpowiedzialność społeczna bankierów a ich działania bardziej etyczne. Katolicki apel zauważa także, że bank zawsze ma prawo przeprowadzić restrukturyzację, by poprawić swoje zyski, ale najpierw winien przejrzeć swe plany inwestycyjne, a nie rozpoczynać od zwolnień. Zdaniem duszpasterstwa ludzi pracy w Hongkongu niezbędne jest w końcu pogłębienie dialogu władz banku z pracownikami, by zaangażowali się oni w pełni w jego rozwój. Zdaniem Kościoła rola pracodawcy i właściciela nie ogranicza się jedynie do czerpania zysku, ale dotyczy również rozwoju społeczności lokalnej.
Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »
Najwyżej oceniane:
Tytuł "Kościół broni zwalnianych bankierów" obiecuje coś, czego w treści wiadomości nie ma.
Bankier to bowiem taki Ktoś, kto "trzyma bank", kto jest banku właścicielem lub kto decyduje o polityce "bankowej" banku (zebranie akcjonariuszy, najemni ale czujący się właścicielami menedżerzy). Zatem Kościół nie broni właścieli Lichwy, lecz jej szeregowych pracowników, a tych można nazwać czasem bankowcami, czasem urzędnikami (bo nie wszyscy pracownicy banków są urzędnikami). A ci jeśli już czasem mają jakiś udział we własności banku, to tak niewielki, że nic nie znaczący.
wszystkie komentarze >