Ta katolicka dziwaczka z Oksfordu

Na liście wybitnych angielskich konwertytów pierwsze miejsce wśród kobiet zajęłaby bez wątpienia Elizabeth Anscombe. Światowej klasy filozof, a dla niektórych „okropna profesor” publicznie broniąca katolickiej wiary i etyki.

Na 33 uczelniach w USA działają dziś stowarzyszenia noszące jej imię. Jednoczą one studentów, którzy postanowili bronić małżeństwa, rodziny i czystości na przekór dominującej na uczelniach kulturze rozwiązłości. Pierwsze Anscombe Society powstało na Uniwersytecie w Princeton w 2005 r. Dziś działa już sieć tych organizacji pod nazwą „Love and Fidelity Network” (Miłość i Wierność).

Donosił o tym nawet liberalny „New York Times”. W artykule „Renesans jawnie katolickiej filozof” dziennik odnotował także fakt, że konferencje poświęcone myśli angielskiej uczonej ściągają tłumy z różnych stron świata. I nieco inny obrazek: Jan Paweł II spotkał się kiedyś podczas audiencji z pewnym brytyjskim biskupem i profesorem. Kiedy wspomnieli, że są związani z Oksfordem, papież zapytał: „A czy znacie profesor Anscombe?”. Odpowiedzieli zgodnie: „Nie, a kim ona jest?”.

Dziecko, dlaczego akurat katolicyzm?

Jej studenci mówili na nią „miss Anscombe”, choć była żoną i matką siedmiorga dzieci. Specjaliści z filozofii znają ją jako wybitną przedstawicielkę nurtu analitycznego, uczennicę słynnego Ludwika Wittgensteina, tłumaczącą na angielski jego dzieła, związaną najpierw z Oksfordem, a potem z Cambridge. Dla sporej części, jeśli nie dla większości własnego środowiska była „jędzą z Oksfordu, katolicką dziwaczką”. Elity łatwo wybaczają wybitnym jednostkom różne ekstrawagancje, ale sprzeciw wobec legalizacji aborcji lub krytyka antykoncepcji to już „grzechy” niewybaczalne. Jako naukowiec Anscombe osiągnęła absolutne szczyty.

Niektórzy uważają ją za najwybitniejszą kobietę filozofa na przestrzeni kilku ostatnich wieków. Zajmowała się filozofią Arystotelesa i Tomasza z Akwinu. Za jej największe dzieło uchodzi wydana w 1957 r. „Intention”. Niektóre jej prace z etyki dostarczały racjonalnej podbudowy pod moralne nauczanie Kościoła katolickiego, zawarte w „Gaudium et spes” czy encyklice Jana Pawła II „Veritatis splendor”. Urodziła się jako Gertrude Elizabeth Margaret Anscombe w 1919 r. w kochającej rodzinie. Rodzice byli wykształconymi, areligijnymi ludźmi. Tymczasem nastoletnia Elizabeth pożerała wręcz książki o tematyce religijnej.

Efekt był taki, że jako 15-latka oświadczyła, że chce zostać katoliczką. Rodzice przełknęliby pewnie bez problemu buddyzm, ewentualnie anglikanizm. Ale katolicyzm!? W desperacji posłali ją do anglikańskiego księdza, aby sprowadził ją na właściwą drogę. Wszystko na nic. Po rozmowie z 15-letnią Elizabeth duchowny oświadczył, że nigdy nie spotkał nikogo o tak ugruntowanej wierze katolickiej. Rodzice nie pozwolili jednak na jej chrzest przed 18. rokiem życia. Anscombe rozpoczęła studia w Oksfordzie, przygotowując się jednocześnie do chrztu. Przyjęła go w kościele dominikanów w 1938 r. Tam też wkrótce podczas Mszy św. poznała Petera Geacha, początkującego filozofa, równie świeżego jak ona konwertytę. Mimo sprzeciwów obu rodzin wzięli cichy ślub w 1941 r. Trwała wojna.

Młoda studentka napisała list otwarty, w którym ostro zaprotestowała przeciwko nalotom dywanowym brytyjskiego lotnictwa na niemieckie miasta. Anscombe nie była pacyfistką, głosiła teorię wojny sprawiedliwej, ale uważała, że odwetowe bombardowanie wymierzone w ludność cywilną nie mieści się w tej kategorii.

Zadziwiający duet filozofów

W 1939 r. Ludwig Wittgenstein, słynny austriacki filozof, objął katedrę w Cambridge. Płynęła w nim w trzech czwartych krew żydowska, choć został ochrzczony i wychowany w wierze katolickiej. Odrzucił ją, będąc w tym samym wieku, w którym Anscombe ją znalazła. Nie był szczęśliwym człowiekiem, jego osobowość była pokręcona, miał skłonności homoseksualne. Nie przepadał za kobietami. Uważał je za niezdolne do logicznego myślenia, szczególnie nie lubił kobiet filozofów, katolików uznawał za zniewolonych dogmatami. Trudno byłoby znaleźć dwie bardziej różne osobowości niż Wittgenstein i Anscombe, ale przeciwieństwa się przyciągają.

«« | « | 1 | 2 | 3 | 4 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
12°C Poniedziałek
noc
11°C Poniedziałek
rano
13°C Poniedziałek
dzień
13°C Poniedziałek
wieczór
wiecej »