Biskup sandomierski Andrzej Dzięga wydał dekret uznający za zmarłego 45-letniego ks. Wiesława Gibałę, który zaginął 9 lipca 2003 r. podczas wspinaczki na Elbrus.
W pierwszą rocznicę zaginięcia kapłana odprawiono Mszę w kościele Wszystkich Świętych w Wszechświętem. Ks. Gibała zaginął prawdopodobnie na wysokości 4500 m. Długotrwała akcja ratunkowa prowadzona przez rosyjskie ekipy nie przyniosła żadnego rezultatu. "Biorąc pod uwagę fakt, że minął rok od zaginięcia na stokach Elbrusu w Kaukazie ks. Wiesława Gibały, i że trwające przez ten czas poszukiwania nie przyniosły rezultatu, niniejszym dekretem uznaję wobec zaginionego kanoniczne skutki takie, jakie powstają w sytuacji śmierci" - czytamy w dekrecie. Jednocześnie ordynariusz sandomierski podkreślił, że obrzędy pogrzebowe mogą się odbyć dopiero po znalezieniu zwłok. Za datę zaistnienia skutków kanonicznych równych śmierci przyjmuje się dzień zaginięcia: 9 lipca 2003 r. W ubiegłorocznej wyprawie na Elbrus uczestniczyło czterech księży - po dwóch z diecezji radomskiej i sandomierskiej. Mieli doświadczenie w zdobywaniu podobnych szczytów. Razem wspinali się od 10 lat. Grupa była profesjonalnie przygotowana do wspinaczki. Elbrus, liczący 5 642 metrów najwyższy szczyt Kaukazu, jest celem licznych wypraw alpinistów. Położona w pobliżu granicy z Gruzją góra jest wygasłym wulkanem pokrytym wiecznym śniegiem. Lodowiec pokrywający górną partię masywu jest niebezpiecznym miejscem. Wypadkowi uległo tam dziś kolejnych dwóch polskich turystów. Trwa akcja rosyjskich służb ratowniczych, którzy poszukują jednego z nich. Najprawdopodobniej wpadł on do szczeliny lodowej na wysokości 3 800 metrów n.p.m.
Krajewski: podpisano rozporządzenie o zakazie importu żywności z niedozwolonymi pestycydami spoza UE
Tak zdaje się uważać wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski.
Zarzucił Unii Europejskiej, że nie przestrzega umowy handlowej ze Stanami Zjednoczonymi.
Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły zbiorowe i jeden grób indywidualny.
W Australii dzieci przystępują do bierzmowania przed pierwszą komunią
Zdecydowała o tym KE pomimo zaskarżenia umowy przez PE do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Polacy po 65. roku życia spędzają mniej lat w dobrym zdrowiu niż przeciętny mieszkaniec UE.