W USA bardzo dynamicznie rozwija się radiofonia katolicka. W całym kraju powstają nowe rozgłośnie, których wkrótce ma być 220, czyli około półtora razy więcej niż obecnie - poinformowało Katolickie Stowarzyszenie radiowe (CRA).
Szef CRA Stephen Gajdosik wyjaśnił, że Federalna Komisja Komunikacyjna (FCC), która zajmuje się przyznawaniem licencji stacjom radiowym, pozytywnie rozpatrzyła nowe wnioski koncesyjne dla kilkudziesięciu katolickich rozgłośni niekomercyjnych z całego obszaru USA. Wsród stacji starających się o prawo do nadawania religijnych programów są wierni z tak odległych od siebie obszarów jak półwysep Floryda, czy Alaska. Jak podkreśla szef CRA wspólny cel, jakim jest perspektywa ewangelizacji przez media spowodowała, że diecezje, sponsorzy, grupy i organizacje kościelne oraz prawnicy zrobili wszystko, co było możliwe, by dla dobra Kościoła otrzymać koncesje radiowe. "W dzisiejszej kulturze zdominowanej przez media, Kościół potrzebuje narzędzi, by głosić prawdę o Jezusie Chrystusie. Nasza organizacja wydatnie w tym pomaga" - dodał Gajdosik. Obecnie na obszarze USA działa 150 katolickich rozgłośni. Na rynku mediów Stanów Zjednoczonych obowiązują specjalne antykoncentracyjne regulacje. W 2003 roku FCC ogłosiła, że jeden nadawca może mieć na własność maksimum 8 stacji radiowych. Według ostatnich badań marketingowych 233 miliony Amerykanów słucha radia przynajmniej raz w tygodniu.
Po ogłoszeniu dekretów wszystkim tym osobom przysługuje tytuł Czcigodnych Sług Bożych.
Papież przestrzegł, że zaniedbanie pracy nad jednością byłoby „skandalem”.
Czy historyczne witraże, które przetrwały pożar, powinny ustąpić miejsca współczesnej sztuce?
Wiernych zobowiązano w zamian zazwyczaj do modlitwy za ojczyznę, o pokój na świecie, czy jałmużny.
Szef Komitetu Wojskowego NATO o wyzwaniach stojących przed tą organizacją.
Nowa propozycja koncentruje się na rozwiązaniu w pierwszej kolejności kryzysu wokół cieśniny Ormuz.