Niemcy krytykują eutanazyjną organizację

W Niemczech trwa ożywiona dyskusja wokół eutanazji. Wywołał ją przypadek dwóch nieuleczalnie chorych Niemców, którzy w asyście lekarza ze szwajcarskiej organizacji "Dignitas" zmarli samobójczą śmiercią na parkingu autostrady.

Od dwóch lat organizacja ta usiłuje otworzyć swoją filię w Hanowerze. Jej założyciel, Ludwig Minelli zapowiedział, że jeśli Niemcy nie zgodzą się na utworzenie filii "Dignitas" w ich kraju, złoży skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Kard. Karl Lehmann zaapelował do polityków, aby nie dopuścili do "zmiękczenia" tabu wspomaganej śmierci w Niemczech. "W tej sprawie nie może być żadnych kompromisów" - stwierdził przewodniczący Konferencji Biskupów Niemieckich w rozmowie z agencją katolicką KNA w Berlinie. Hierarcha podkreślił, że politycy muszą postawić zaporę takim procederom. Działania "Dignitas" określił jako dwuznaczne, odznaczające się wyraźnym cynizmem i promujące kulturę śmierci. Przewodniczący niemieckiego episkopatu zarzucił szwajcarskiej organizacji, że przekracza obowiązujące granice. Wskazał, że na działania "Dignitas" należy patrzeć przez pryzmat eutanazji uprawianej przez hitlerowców. Jego zdaniem zachodzi też obawa o kwestionowanie prawa do życia osób z upośledzeniami. Kard. Lehmann wezwał stowarzyszenia lekarzy, aby konsekwentnie odrzucały żądania "Dignitas" i działali na rzecz rozwijania medycyny paliatywnej. O "celowym złamaniu prawa" mówił też przewodniczący Rady Kościołów Ewangelickich w Niemczech, bp Wolfgang Huber. Ewangelicki biskup Berlina podkreślił na łamach "Hannoversche Allgemeine Zeitung", że "Dignitas" próbuje złagodzić zakaz "śmierci na żądanie". Podkreślił, że plany są sprzeczne zarówno z niemieckim prawem, jak i z zasadami etyki lekarskiej. "Tego rodzaju stowarzyszenie powinno być zabronione" - uważa kard. Georg Sterzinsky. Arcybiskup Berlina w rozmowie z niemieckim radiem powiedział, że "Dignitas" poszukuje w rejonie Berlina osoby, która będzie chciała poddać się eutanazji. Organizacja zapewnia takiej osobie zabezpieczenie prawne, które pozwala na samobójczą śmierć w obecności lekarza. Według kard. Sterzinsky'ego, "Dignitas" szuka precedensu prawnego, aby na jego podstawie zwolnić od odpowiedzialności wszystkich korzystających ze "wspomaganego samobójstwa". "Zwolennicy eutanazji stawiają na szybką śmierć" - podkreślił hierarcha. Jego zdaniem, taki pogląd zamyka drzwi do zrozumienia, że śmierć jest jedną z faz życia. "Jest to okrutna gra, bowiem ludzie nieuleczalnie chorzy nie pragną śmierci, tylko nie chcą cierpieć. Boją się tego, że na ostatnim etapie życia pozostaną samotni. Dlatego niezbędne jest rozwijanie medycyny paliatywnej. Pomaga ona otoczyć miłością ludzi umierających i profesjonalnie towarzyszyć im na ostatnim etapie życia" - mówił metropolita Berlina. Także biskup Augsburga Walter Mixa przestrzegł przed szwajcarską organizacją, która nadużywa w swojej nazwie słowa "godność". Przypomniał, że godność człowieka jest niepodzielna od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Ożywiona dyskusja na temat przepisów o eutanazji rozgorzała również wśród polityków niemieckich. Ministrowie sprawiedliwości przygotowują projekt ustawy mającej na celu postawienie bariery dla działalności organizacji proeutanazyjnych w Niemczech. Jak wiadomo, organizacja "Dignitas" od dwóch lata usiłuje otworzyć swoją filię w Hanowerze. "Nie wolno tolerować takiego biura podróży do śmierci" - uważa minister sprawiedliwości Dolnej Saksonii Elisabeth Heister-Neumann.

«« | « | 1 | 2 | » | »»

Reklama

Reklama

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
29 30 31 1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 1 2
3 4 5 6 7 8 9
32°C Środa
wieczór
24°C Czwartek
noc
22°C Czwartek
rano
33°C Czwartek
dzień
wiecej »