Prokuraturę powinno zawiadomić CBA

Premier Donald Tusk mówił przed komisją śledczą, że gdyby w przekazanym mu w sierpniu 2009 przez CBA materiale były informacje wskazujące na działania przestępcze, to zawiadomienie do prokuratury powinien złożyć ówczesny szef tej służby Mariusz Kamiński.

Premier był pytany, czy podczas spotkania 14 sierpnia 2009 r. Mariusz Kamiński użył sformułowania "kodeks karny będzie miał zastosowanie" w odniesieniu do informacji zawartych w materiale CBA. Tusk zaznaczył, że chociaż nie przypomina sobie "minuta po minucie" tego spotkania, ale dobrze pamięta jego istotę.

"Jednoznacznie - i było to także potwierdzone moimi i ministra Cichockiego dociekaniami, czy pytaniami do niego (Kamińskiego) - powiedział, że pokazuje mi to, bo oczekuje, żebym ja podjął działania, bo jego działania na tym etapie właściwie się wyczerpują i że nie składa doniesienia do prokuratury, bo nie ma powodów czy znamion przestępstwa takich, które umożliwiłyby mu tę normalną, rutynową drogę" - relacjonował premier spotkanie z Kaminskim, w którym uczestniczył także sekretarz Kolegium ds. Służb Specjalnych Jacek Cichocki.

Dodał, że Cichocki, odprowadzając Kamińskiego po spotkaniu, dopytywał go jeszcze - co też "szybko przekazał" premierowi - "czy to oznacza, że mamy do czynienia z przestępstwem i co w związku z tym macie (CBA) zamiar zrobić".

Jak mówił premier, Kamiński powtórzył Cichockiemu to, co mówił wcześniej na spotkaniu, że będzie wprawdzie prowadzona jeszcze przez CBA analiza prawno-karna, ale na tym etapie nie ma mowy o doniesieniu do prokuratury.

Premier zaznaczył, że w czasie spotkania Kamiński poinformował go, że istnieje inna sprawa, którą CBA ma zamiar dalej prowadzić wobec niektórych osób opisanych w przekazanym szefowi rządu materiale. Nie informował Tuska jednak szczegółowo o niej, a premier - Cichocki także - nie dopytywali o nią.

Przyznał, że jedną z konkluzji spotkania była prośba Kamińskiego, by postępowanie i działania premiera nie utrudniły prowadzenia tej innej sprawy. "Prośba była o powściągliwość, dyskretne działanie w taki sposób, aby nie doszło do tych niektórych osób, że jest prowadzone jakieś śledztwo wobec nich" - mówił.

Tusk podkreślił, że materiał przekazany mu przez Kamińskiego widział 14 sierpnia pierwszy i ostatni raz. "Ten materiał z mojego punktu widzenia już nigdy nie był w obiegu. Ja go miałem pierwszy i ostatni raz do dyspozycji (na spotkaniu z Kamińskim) i został zamknięty w kancelarii tajnej" - mówił. "Mając pełną możliwość dysponowania tym materiałem, nigdy nim nie dysponowałem" - dodał.

Według premiera, Kamiński zaznaczył na spotkaniu, że "w tej konkretnej sprawie dotyczącej zachowania ministra Drzewieckiego i Chlebowskiego jego (Kamińskiego) możliwości się wyczerpują na tym etapie" i dlatego zwraca się do premiera, by ten podjął czynności.

Tusk zaznaczył, że jest pewien takiej konkluzji tego spotkania, ponieważ "w każdym innym przypadku, gdyby nie było tej konkluzji, naturalną konsekwencją powinno być skierowanie przez służbę (CBA - PAP) zawiadomienia do prokuratury".

Premier zaznaczył, że nie chce przez to powiedzieć, że przekazany mu 14 sierpnia przez Kamińskiego materiał nadawał się do prokuratury. Jak mówił, Kamiński nie przekazał mu materiału ze sprawy, tylko "analizę opatrzoną fragmentami podsłuchów".

"Na podstawie tego materiału w żadnym wypadku ja nie mógłbym sformułować doniesienia do prokuratury; tym bardziej, że na podstawie dużo szerszego materiału jakim dysponowało CBA - bo przecież nie analizy tylko rocznego materiału z podsłuchów etc. - także pan Mariusz Kamiński - o czym świadczą fakty (...) - w lipcu, w czerwcu, pod koniec 2008 r., 14 sierpnia (2009r. - PAP) ani 20 sierpnia nie poszedł z tym do prokuratury" - argumentował szef rządu.

W ocenie premiera niezależnie od tego, jakich Kamiński użył sformułowań w czasie spotkania "z całą pewnością sam tak działał, jakby w przekonaniu, że nie ma znamion przestępstwa, które umożliwiają skierowanie sprawy do prokuratury".

"To zresztą wytworzyło sytuację tak skomplikowaną dla mnie jako osoby, która ma podjąć działania wobec sytuacji, która jest naganna, być może przestępcza, ale od wyjaśnienia której służba (CBA) się w jakimś sensie uchyla" - dodał.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
2°C Środa
rano
4°C Środa
dzień
5°C Środa
wieczór
4°C Czwartek
noc
wiecej »