Demonstracja opozycji w Archangielsku

Około 2 tys. osób, nie bacząc na 30-stopniowy mróz, demonstrowało w niedzielę w Archangielsku, na północy Rosji, domagając się dymisji lokalnego gubernatora Ilji Michalczuka i federalnego rządu Władimira Putina.

Uczestnicy manifestacji protestowali również przeciwko podwyżkom opłat komunalnych i samowoli regionalnych władz. Milicja nie interweniowała.

Demonstracja była wspólną akcją całej opozycji - od demokratycznej partii Jabłoko przez liberalny ruch Solidarność po Komunistyczną Partię Federacji Rosyjskiej (KPRF). Przyłączyły się do nich związki zawodowe marynarzy i dokerów.

"Ludzie wyszli na ulice na znak solidarności z innymi miastami, w których odbyły się lub odbywają akcje protestacyjne. Występujący mówili, że sytuacja dojrzała do wychodzenia na ulice i żądania w ten sposób prawdy od władz" - oświadczył cytowany przez radio Echo Moskwy jeden z organizatorów niedzielnej manifestacji Ilja Jaszyn z ruchu Solidarność.

Demonstracja w Archangielsku, to kolejna duża akcja rosyjskiej opozycji w ostatnich tygodniach. Wcześniej demonstracje przeciwko lokalnym i federalnym władzom odbyły się m.in. w Kaliningradzie, Angarsku, Irkucku, Samarze, Petersburgu i Moskwie.

W Kaliningradzie protestowało około 10 tys. osób. Tamtejsza opozycja zapowiedziała już na marzec kolejną manifestację.

«« | « | 1 | » | »»
Wiara_wesprzyj_750x300_2019.jpg

Kalendarz do archiwum

niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 1
2 3 4 5 6 7 8
7°C Poniedziałek
rano
8°C Poniedziałek
dzień
10°C Poniedziałek
wieczór
9°C Wtorek
noc
wiecej »