Załóżmy dobre okulary

Jaki jest dzisiejszy świat? Wiele zależy od tego na co i przez co się patrzy.

To jak postrzegamy świat (i ten otaczający nas i ten „cały”) zależy w dużej mierze od tego, jak nań patrzymy. Z tego prostego powodu, że jest w nim tyle różnych zjawisk i spraw, że nie sposób widzieć wszystkie. To jak z mapą: widzi się na niej zazwyczaj to, czego się na niej szuka. Kto szuka konkretnej miejscowości, widzi tę miejscowość, niekoniecznie inne. Kto szuka drogi, widzi drogę, kto hotelu, widzi hotele, kto turystyczne szlaki, ten szlaki, kto obszarów bezdroży (a może lepiej bezszlaczy) widzi bezdroża.  A najgorzej z tym, kto wszedł do ciemnego pokoju, ale nie ściągnął ciemnych okularów. Ten na mapie zamiast wielu drobnych szczegółów widzi tylko jedną wielką czarną dziurę.

Podobnie jest, gdy patrzymy na dzisiejszy Kościół. To jak go postrzegamy, w dużej mierze zależy od tego, co chcemy zobaczyć. No i przez jakie okulary nań patrzymy. Jeśli jednak widzimy tylko spadek liczby powołań, pustoszejące Kościoły i afery z duchownymi w roli głównej to nie znaczy, że tylko to można o nim powiedzieć. Nieprawdziwe będą też oskarżenia wobec rzekomo odpowiedzialnych za taki stan rzeczy. Kościół, wierzący, nigdy nie są impregnowani na zmiany, jakie zachodzą w świecie wokół nich. Niekoniecznie więc to, co było dobre dawniej, sprawdziłoby się dziś (ot, na przykład rzucanie gromów na ambonie). Rzeczywistość jest znacznie bogatsza, a upraszające ją schematy często nie tylko niewiele wyjaśniają, a wręcz zaciemniają jej obraz. I podsuwają z góry skazane na niepowodzenie terapie. Zwłaszcza gdy ogląd spraw dodatkowo jest wypaczony wyidealizowanym obrazem przeszłości.

Patrzę na to, co jest. Na mnogość duszpasterskich propozycji. Zwłaszcza teraz, w czasie wakacji i urlopów.  Pamiętam o tych codziennych, niby drobnych, ale przecież bardzo ważnych sprawach: o codziennie sprawowanych mszach, kolejkach do konfesjonałów, religii w szkole i wielu innych. Ktoś w tym wszystkim uczestniczy prawda? Jeśli to nawet mniejszość, to całkiem  spora. Nie sądzę zresztą, by w tych idealizowanych, dawnych czasach, było tak zaangażowanych w życie religijne więcej. Po prostu łatwiej było się łudzić, że wszystko jest OK, bo silniejsze było oddziaływanie na społeczeństwo chrześcijańskiej tradycji o wierzący bardziej byli widoczni.

Dziś... No cóż, nie ma sensu narzekać. I na okrągło protestować i oburzać się, jaki ten świat zły. Bo od tego lepszym się nie stanie. Więcej  niż bicie na alarm, że jest źle, przynoszą te skromne, małe inicjatywy: organizacja pielgrzymki czy rekolekcji albo i solidna i żmudna praca katechety i kapłana. Przecież chcemy zbudować piękny gmach Bożego królestwa na ziemi. Skąd pomysł, że wystarczy pstryknąć palcem i powstanie? Skąd pomysł, że mozolnej, żmudnej i mało wdzięcznej pracy do tego nie trzeba, a wszystko załatwią dwie-trzy odgórne decyzje?

W zeszły wtorek w Parlamencie Europejskim zaprezentowano świetny pomysł: Konwencji Praw Rodziny (warto z tym projektem się zapoznać – kliknij TUTAJ). To nasz, polski projekt,  a stoi za nim znany obrońca życia, dawniej marszałek sejmu dziś europoseł, Marek Jurek. Gdy spytałem go o sens i szanse na powodzenie tej inicjatywy zwrócił między innymi uwagę na to, że w kwestiach rodziny i przemocy domowej środowiska konserwatywne, w tym katolickie, głównie protestują. Przeciwko demontażowi tradycyjnych wizji i rozwiązań. Brakowało jednak wysuwanych przez te środowiska pozytywnych propozycji; takiej – nazwałbym to – całościowej wizji miejsca rodziny w społeczeństwie i zwalczania domowej przemocy. Czy tego samego błędu nie popełniamy gdy chodzi o Ewangelię? Czy od pewnego czasu, zwłaszcza w mediach społecznościowych, głownie krytykujemy, biadolimy, ostrzegamy, udzielamy (mądrych?) rad, a zaniedbujemy zwyczajną, solidną pracę? Choćby tylko nad samym sobą?

Świat niekoniecznie jest takim, jakim go widzimy w ciemnościach duszy przez ciemne okulary, ale jest taki, jaki naprawdę jest.

«« | « | 1 | » | »»

aktualna ocena |   |
głosujących |   |
Pobieranie.. Ocena | bardzo słabe | słabe | średnie | dobre | super |

  • Gość
    15.07.2018 12:56
    Wedle owego projektu
    „małżeństwo” jest "dobrowolnym i trwałym związkiem kobiety i mężczyzny"
    to samo mówi Europejska konwencja praw człowieka (1950)
    zaś Konwencja w sprawie zgody na zawarcie małżeństwa, najniższego wieku małżeńskiego i rejestracji małżeństw (1964) w art. 1 mówi "Małżeństwo nie może być zawarte bez pełnej i swobodnej zgody obu stron"
  • tomak
    15.07.2018 15:38
    "Dziś... No cóż, nie ma sensu narzekać. I na okrągło protestować i oburzać się, jaki ten świat zły." To można nazwać zagadywaniem rzeczywistości. Włóżmy różowe okulary, a wszystko będziemy widzieć na różowo. Wszak kolor różowy jest znacznie weselszy niż czarny. Ale tu chyba nie o kolor okularów chodzi. Jeśli dziś zauważamy (już statystycznie zbadane) znaczny odpływ młodego pokolenia (gdzieś do 30 lat) z Kościoła, to najlepiej zdjąć z nosa wszelkie okulary i zapytać: Dlaczego tak się dzieje, jakie są tego przyczyny. Zapytać bystro przyglądając się naszej polskiej rzeczywistości. Co się stało? Próbować to rzetelnie (bez okularów) opisać, a następnie wyjaśnić, by podjąć jakieś środki zaradcze. To jest zadanie na dziś. Chodzi o uzyskanie PRAWDZIWYCH odpowiedzi na pytanie: co się złego dzieje w Polsce z polską młodzieżą. To jest zadanie dla nie bojących się prawdy i szefów publicystów katolickich.
  • Katolik
    15.07.2018 18:32
    Ja patrze na Kosciol poprzez okulary Radia Maryja. I ze smutkiem stwiedzazam,ze w ogromnej mniejszosci sa w nim tacy hierarchowie jak Prymas czy przewodniczacy Episkopatu albo bp. Muszynski lub kard. Krajewski,ktorzy sa w Onecie jednak w GN byc ich nie moze.Ten dwoglos w Kosciele jest coraz bardziej widoczny.
  • Hammurabi
    16.07.2018 09:44
    To raczej nie jest kwestia okularów , to kwestia " filtru UV "

    CZY MY POTRAFIMY FILTROWAĆ OBRAZ ŚWIATA OCZAMI BIBLII ? jeśli nie to nie pomogą jakieś tam okulary, ani te ciemne ani różowe .
    Pierwsze co się rzuca w oczy to chęć NARZUCENIA KOŚCIOŁOWI NARRACJI ŚWIATA PRZEZ OBCYCH , w dziedzinie np. obyczajowości , seksualności to się w znacznej części im udało .

    Ale drugie ...tego bym się po kościele nie spodziewał , próby usiłowania narzucenia narracji przez uczonych w piśmie . To przecież nie kto inny ale sam Jezus powiedział ,że po owocach poznajemy ...a tutaj masz , w prasie katolickiej czytam ze zdumieniem ,że wprawdzie jest mniej wiernych ale... ich wiara jest bardziej pogłębiona itd.
    jak oni to zmierzyli ? bo ja widzę , a byłem na mszy ślubnej [ co tu dużo mówić , moja rodzina ]w której np. stroje niektórych pań w świątyni nie licowały z godnością tego miejsca , ilość osób przystępujących do komunii ..no , eh ! cóż to za abiblijny "urzędowy optymizm "?

    No to co najgorsze zostawiam na koniec , niestety , toczy się debata [ ?] ja bym powiedział nieustający ciąg pyskówek na temat sądownictwa i co ? CO MA TEN TEMAT DO POWIEDZENIA KOSCIÓŁ ? przecie mógłby jednych i drugich "wziąć za szmaty i wrzucić do kotłowni " przypominając co o czynieniu sprawiedliwości MIĘDZY CHRZEŚCIJANAMI MÓWIŁ JEZUS , ŚW. PAWEŁ.

    Nie trzeba potężnych mediów , już samo BIBLIJNE postawienie sprawy kładzie ateuszy na łopatki , pokazuje gdzie ich miejsce a tutaj ...trwożliwe milczenie ...nawet w Internecie .
    Dydaktyka społeczna , dydaktyka , brakuje jej a potrzebujemy jej jak powietrza ,my...nie istniejemy poza drzwiami kościoła , przecież to jest , może być ...ośmieszenie świata :

    "zobaczcie tylu maja profesorów prawa a sprawiedliwości jak nie było tak nie ma " my majmy swoją lepszą ,OD BOGA POCHODZĄCĄ ale... kto tak powie ? może ostrożniej kto ma odwagę głosić Ewangelię , nikt ?
    A kiedyś Mojżesz nie bał się zawstydzić świata prawem , stąd wnoszę , ze jednak nie ukończył seminarium , co ,że dokumenty ? nie ...POSTAWA WOJOWNIKA , wsp. absolwenci jej nie mają , oczywiście to nie jest przytyk pod adresem p. Redaktora.

    Szkoda, mielibyśmy filtry ponad filtrami . Filtry , to "moralna "koszerność " a moralność to rozróżnianie pomiędzy dobrem a złem ...a co to jest zło ? kto tego uczy ?


    odnoszę wrażenie ,że uczy się nas o miłości , zła nie ma , nałożono nam filtr , ale od kogo on pochodzi ?
Dodaj komentarz
Gość
    Nick (wymagany lub )

    Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

    Kalendarz do archiwum

    niedz. pon. wt. śr. czw. pt. sob.
    1 2 3 4 5 6 7
    8 9 10 11 12 13 14
    15 16 17 18 19 20 21
    22 23 24 25 26 27 28
    29 30 1 2 3 4 5
    6 7 8 9 10 11 12
    15°C Niedziela
    noc
    11°C Niedziela
    rano
    20°C Niedziela
    dzień
    21°C Niedziela
    wieczór
    wiecej »